Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Najpierw przycisnęła, teraz luzuje. UE zmienia podejście do regulacji AI

Komisja Europejska uzgodniła zmiany w AI Act w ramach Digital Omnibus, które mają uprościć unijne przepisy i zmniejszyć obciążenia dla firm. Regulacje mają ułatwić wdrażanie sztucznej inteligencji przy zachowaniu standardów bezpieczeństwa. Biznes i eksperci pozytywnie oceniają kierunek wprowadzanych zmian.

Dwa ramiona robotyczne wskazujące na kulę z flagą UE.
Unia Europejska wprowadza zmiany w przepisach dotyczących sztucznej inteligencji, dążąc do uproszczenia regulacji i wsparcia rozwoju technologii w Europie. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy uproszczenie AI Act w ramach Digital Omnibus rzeczywiście odciąży firmy, czy tylko uporządkuje istniejące już skomplikowane przepisy,
  2. Jak zmienione regulacje dotyczące sztucznej inteligencji wpłyną na konkurencyjność Europy w globalnym wyścigu technologicznym z USA i Chinami.
  3. Czy nowe rozwiązania, takie jak unijne piaskownice regulacyjne, faktycznie przyspieszą rozwój AI w europejskich firmach.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Komisja Europejska (KE) w ostatnich dniach poinformowała o porozumieniu politycznym Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczącym uproszczenia wdrażania Aktu o sztucznej inteligencji (AI Act) w ramach pakietu Digital Omnibus. Celem zmian jest m.in. zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla firm oraz wzmocnienie konkurencyjności europejskiego rynku technologicznego.

Nowe przepisy doprecyzowują obowiązki regulacyjne i upraszczają ich stosowanie przez firmy tworzące i wdrażające AI. Rozszerzono część ułatwień także na mniejsze spółki o średniej kapitalizacji oraz doprecyzowano relację AI Act z innymi regulacjami Unii Europejskiej (UE), m.in. dotyczącymi bezpieczeństwa produktów, aby ograniczyć nakładanie się wymogów prawnych. Zwiększony zostanie ponadto dostęp do piaskownic regulacyjnych, umożliwiających testowanie AI w kontrolowanych warunkach.

Ustalono również harmonogram wdrażania przepisów.

KE: uproszczenia w AI Act dla innowacji i bezpieczeństwa

Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza KE ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, wskazała, że przedsiębiorstwa i obywatele oczekują od przepisów dotyczących AI dwóch kwestii: możliwości wprowadzania innowacji oraz poczucia bezpieczeństwa. Dodała, że osiągnięte porozumienie spełnia te warunki. Dzięki prostszym i bardziej przyjaznym innowacjom regulacjom ułatwia wprowadzanie nowych rozwiązań bez obniżania standardów bezpieczeństwa.

„Dobre prace nad Aktem o sztucznej inteligencji – oznaczanie treści wygenerowanych przez AI jeszcze w tym roku, piaskownice regulacyjne będą tworzone również dla całej Unii Europejskiej. Teraz zajmujemy się uproszczeniami w pakiecie cyfrowym. Krok po kroku, w drodze do spójnego i przyjaznego prawa unijnego” – skomentował Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, cytowany we wpisie na stronie internetowej resortu.

Zdaniem menedżera

Asseco: AI między bezpieczeństwem a efektywnością biznesową

Uproszczenie unijnych regulacji dotyczących sztucznej inteligencji to z pewnością krok w dobrą stronę, o który zabiegało środowisko. Natomiast należy je traktować bardziej jako odroczenie i uporządkowanie niż deregulację.

Z perspektywy Asseco i innych firm technologicznych, które wykorzystują dane do rozwoju swoich produktów, niezwykle istotne będzie wprowadzenie Data Omnibus, czyli pakietu zmian legislacyjnych, który przyczyni się do uproszczenia i uporządkowania przepisów dotyczących wykorzystania danych. W praktyce ma to oznaczać, że firmy, nie tylko technologiczne, ale również np. banki, będą mogły wykorzystywać posiadane dane do trenowania modeli według określonych zasad, ale bez konieczności każdorazowego pytania o zgodę. Oczywiście musi się to odbywać z zachowaniem wszelkich norm bezpieczeństwa, tak, aby informacje o użytkownikach nie dostały się w niepowołane ręce i nie były przekazywane dalej przez AI.

Warto podkreślić również zmianę podejścia do rozwiązań cyfrowych, tzw. safety components, które obecnie mają klasyfikację „high risk”. W tym zakresie mamy do czynienia z odsunięciem daty wejścia tych regulacji (Annex III), jak również zmianami w kierunku uproszczenia przepisów i objęcia dodatkowymi regulacjami tylko elementów, które faktycznie wpływają na bezpieczeństwo.

Przykładowo, system odpowiadający za scoring kredytowy klientów, który zgodnie z obecną klasyfikacją jest określany jako „high risk”, wykorzystuje AI. Gdy jednak ostateczną decyzję podejmuje konsultant, można wyłączyć system z tej kwalifikacji. Inny przykład stanowią systemy HR służące do wstępnej selekcji CV nadesłanych przez kandydatów. Sztuczna inteligencja wspiera proces decyzyjny przez analizę danych i przygotowanie rekomendacji, ale nie działa całkowicie autonomicznie.

Dzięki takiemu podejściu zmniejszamy ryzyko wystąpienia sytuacji, w której algorytm podejmie krzywdzącą decyzję, gdyż każdą z nich weryfikuje człowiek. W myśl proponowanych regulacji zmniejszamy koszty compliance dla tych kategorii rozwiązań. Produkcja oprogramowania w Asseco zawsze odbywa się zgodnie z ideą „human in the loop”.

AI Act w obliczu globalnego wyścigu technologicznego

Dlaczego Unia upraszcza regulacje i co oznaczają one dla sektora przedsiębiorstw?

Ireneusz Piecuch, partner w kancelarii prawnej DGTL, wskazuje, że przy wprowadzaniu AI Act w połowie 2024 r. panowała zgoda co do konieczności nadzoru człowieka nad sztuczną inteligencją. Jak podkreśla, dążąc do objęcia roli lidera w globalnych regulacjach AI, pominięto jednak kluczowy aspekt – że sztuczna inteligencja nie jest jedynie kolejną technologią, lecz „game changerem”. Jego zdaniem podmiot, który wygra wyścig w obszarze AI, może zyskać długotrwałą przewagę i w praktyce zdominować światowy rynek na wiele lat.

Ani Stany Zjednoczone – zdecydowany lider w rozwoju systemów AI – ani Chiny, które rywalizują o globalne przywództwo w tym obszarze, nie zdecydowały się na wprowadzenie równie restrykcyjnych regulacji. Jak zauważa Ireneusz Piecuch, Unia Europejska po kilku miesiącach samozachwytu nad własnym podejściem znalazła się w sytuacji, którą obrazowo określa jako „Himilsbach z angielskim”, czyli z ambitnymi założeniami, które trudno przełożyć na realia globalnej konkurencji.

Komunikat z 7 maja 2026 r. Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego potwierdził porozumienie co do zakresu zmian. Obecnie trwają prace nad finalnym brzmieniem dokumentu, którego przyjęcia można się spodziewać w najbliższych tygodniach.

Zauważono również, że wdrożenie nowych regulacji w pierwotnie zakładanych terminach jest nierealne.

Pakiet zmian: terminy, zakazy i piaskownice

Ireneusz Piecuch wskazuje na główne uzgodnienia:

  • Przesunięcie terminów. Omnibus „rozciąga” harmonogram wdrażania dla systemów wysokiego ryzyka. Kluczowe daty to teraz grudzień 2027 r. (dla biometrii, edukacji, HR) oraz sierpień 2028 r. (dla produktów regulowanych, jak maszyny czy windy). Firmy zyskują niemal rok na przygotowanie techniczne.
  • Harmonizacja sektorowa. To ogromna zmiana dla przemysłu. Wcześniej producent windy z wbudowanym AI musiałby spełniać osobno wymogi Aktu o AI i osobno Dyrektywy Maszynowej. Omnibus usuwa ten problem. Procedury oceny zgodności są teraz połączone, a standardy techniczne ujednolicone, co obniża koszty certyfikacji.
  • Nowe, specyficzne zakazy. W odpowiedzi na szybki rozwój generatorów obrazów Omnibus zaostrza listę systemów zakazanych. Dopisano zakaz aplikacji do tworzenia intymnych treści bez zgody (tzw. AI nudification) oraz generowania materiałów przedstawiających wykorzystywanie dzieci. Akt o AI mówił o tym ogólnikowo, Omnibus wskazuje wprost.
  • Europejska Piaskownica. Akt o AI zakładał tworzenie piaskownic (bezpiecznych miejsc do testów) głównie na poziomie krajowym. Omnibus wprowadza centralną, unijną piaskownicę. Oznacza to, że innowatorzy z mniejszych krajów, które nie radzą sobie z budową własnej infrastruktury, mogą testować rozwiązania bezpośrednio pod okiem ekspertów z Brukseli.

Zdaniem menadżera

Comarch: Europa reguluje AI – pytanie o cenę konkurencyjności

Porozumienie na szczeblu unijnym w sprawie ułatwień wokół AI Act to z pewnością krok w dobrą stronę. Zapowiedziane uproszczenia oraz stanowcza ochrona obywateli, w tym zakaz tworzenia szkodliwych treści, to solidne kroki w stronę odpowiedzialnego ekosystemu cyfrowego. Z perspektywy biznesu musimy jednak patrzeć na te regulacje nieco szerzej, przez pryzmat globalnego wyścigu technologicznego.

W wyścigu na „surową moc” algorytmów i tempo ich komercjalizacji rynki amerykańskie czy azjatyckie wciąż są bardziej elastyczne. Regulacje unijne nakładają na twórców wyższe wymogi, co oczywiście generuje koszty i początkowo wydłuża proces wdrożenia produktu na rynek. Z drugiej jednak strony – budują fundament, którego często brakuje innym globalnym graczom: zaufanie, przejrzystość i bezpieczeństwo.

Regulacje powinny być projektowane z dużą uwagą na ich wpływ na biznes oraz rozwój technologii w Europie. W przeciwnym razie zamiast wspierać odpowiedzialną innowacyjność, mogą stać się barierą, która spowolni nas w globalnym wyścigu technologicznym.

Ułatwienia dla biznesu, ale rosnące regulacje w Polsce

Ponadto rozszerzono przywileje dla „Small Mid-caps”. Pierwotnie Akt o AI przewidywał ułatwienia (niższe opłaty, prostsze procedury) głównie dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Omnibus obejmuje tymi ulgami także small mid-cap companies, czyli firmy zatrudniające do 499 osób. To ukłon w stronę europejskich scale-upów, które wyrosły ze statusu startupów, ale wciąż potrzebują wsparcia w rywalizacji z gigantami z USA czy Chin.

– Co ciekawe, finalizacja Omnibusa w obszarze AI zbiegła się w czasie z pracami nad polską ustawą o systemach sztucznej inteligencji. Mocno spóźniony projekt trafił w końcu do sejmu, a zapisy nowej regulacji z pewnością nie zachwycą polskich przedsiębiorców. Do AI Actu (ponad 100 artykułów i 140 stron) dojdzie kolejny akt regulacyjny (122 artykuły i około 100 stron), noszący wszelkie znamiona „gold platingu”, czyli twórczego rozwijania ustawodawstwa europejskiego i tworzenia nadregulacji krajowej – przewiduje Ireneusz Piecuch.

Wyprowadzanie kóz” w unijnych regulacjach AI

Ireneusz Piecuch, komentując unijne zmiany w przepisach dotyczących sztucznej inteligencji, odwołuje się do starej żydowskiej opowieści o „wyprowadzaniu kóz”. Historia ta opowiada o człowieku, który skarżył się mędrcowi na ciasnotę i chaos w swoim domu. Usłyszał radę, by… wprowadzić do niego więcej zwierząt. Gdy chaos narósł, a sytuacja stała się już nie do zniesienia, mędrzec polecił wyprowadzić je po kolei z domu. W efekcie człowiek odczuł ulgę i uznał warunki swojego życia na dość znośne. Problem znikł.

Zdaniem Ireneusza Piecucha podobny mechanizm można dziś dostrzec w europejskich regulacjach AI. Najpierw przyjęto bardzo rozbudowany AI Act, a obecnie – w ramach inicjatywy Digital Omnibus – Bruksela próbuje częściowo ograniczyć wynikające z niego obciążenia regulacyjne dla firm.

Niemniej, w jego opinii kierunek zmian należy ocenić pozytywnie. Obecne propozycje mogą jednak nie wystarczyć do realnego uproszczenia otoczenia regulacyjnego dla przedsiębiorstw rozwijających i wdrażających rozwiązania AI.

Zdaniem eksperta

Dlaczego Europa przegrywa, pomimo potencjału innowacji

Unia Europejska w zakresie regulacji wybrała opcję między wolną amerykanką i prawem określanym przez każdy ze stanów w USA z osobna a pełnym państwowym nadzorem w Chinach. Celem regulacji jest stworzenie jednolitego rynku, który pozwoliłby skalować działania z jednego kraju członkowskiego na całą Unię. Historycznie to się jednak nie udawało. Regulacje wdrażane były przez dyrektywy, a każdy kraj członkowski implementował je inaczej, tworząc prawie 27 systemów prawnych w UE.

Jakiś czas temu nastąpiła zmiana i obecnie mamy do czynienia z rozporządzeniami, które powinny być jednakowo wdrażane. Unia w tym zakresie ma więc przewagę nad USA.
Same regulacje nie ograniczają konkurowania europejskich firm – powstaje tu ogrom innowacji. Europa nie ma też aż tak dużego problemu z komercjalizacją odkryć naukowych. Przepaść pojawia się przy skalowaniu rozwiązań – ten proces kuleje przez brak jednolitego rynku w zakresie inwestycji.

Ameryka wygrywa głównie dzięki ogromnym zasobom kapitału i wieloletniemu wspieraniu własnych technologii, co pozwala jej umacniać przewagę nad konkurencją. Podobnie działają Chiny subsydiujące dekadami wybrane sektory.

Europa jest ponadto jedynym kontynentem, który nie preferuje swoich firm w zamówieniach publicznych. Inne kraje takie jak USA, Chiny, Indie czy Brazylia i Rosja mają wiele zapisów utrudniających dostęp do zamówień publicznych zagranicznym spółkom. Europa ma też zupełnie inne podejście do rozbijania monopoli.

W zakresie generatywnej sztucznej inteligencji powstaje zasadnicze pytanie o podejście do praw autorskich. W USA największe spółki postanowiły ich nie honorować i masowo kopiowały cały internet, łącznie z materiałami z serwisów pirackich. Dzięki temu zbudowały wielkie modele językowe. Europa w tym zakresie ma inne podejście, co faktycznie może ograniczyć tempo rozwoju AI. Nie widzę jednak wielkich przeszkód w innych obszarach AI, w tym maszynowego i głębokiego uczenia.

To nie prawo typu AI Act sprawiło, że w Europie masowo nie korzystamy z Bielika czy Mistrala.

Główne wnioski

  1. Komisja Europejska oraz Parlament Europejski uzgodniły zmiany mające na celu uproszczenie wdrażania Aktu o sztucznej inteligencji w ramach pakietu Digital Omnibus. Głównym celem reform jest zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla firm oraz zwiększenie konkurencyjności europejskiego rynku technologicznego. Jednocześnie doprecyzowano obowiązki regulacyjne i ograniczono nakładanie się różnych przepisów unijnych, m.in. w obszarze bezpieczeństwa produktów.
  2. Wprowadzone zmiany mają ułatwić funkcjonowanie firm rozwijających i wdrażających sztuczną inteligencję przez szersze wsparcie dla przedsiębiorstw średniej wielkości oraz zwiększenie dostępu do piaskownic regulacyjnych. Ponadto uproszczono relacje między AI Act a innymi regulacjami unijnymi, aby ograniczyć powielanie obowiązków i zwiększyć przejrzystość wymogów prawnych. Istotnym elementem jest także harmonizacja przepisów sektorowych oraz wydłużenie harmonogramu wdrażania części regulacji.
  3. Zmiany obejmują również nowe podejście do bezpieczeństwa i zakazów, w tym doprecyzowanie listy niedozwolonych zastosowań sztucznej inteligencji oraz wprowadzenie centralnej unijnej piaskownicy do testowania rozwiązań AI. Jednocześnie w artykule podkreślono, że mimo uproszczeń regulacyjnych Europa nadal stoi przed wyzwaniem globalnej konkurencji technologicznej, a skuteczność nowych przepisów będzie zależeć od tego, czy uda się połączyć innowacyjność z bezpieczeństwem i spójnością rynku wewnętrznego.