Kategoria artykułu: Biznes

Szef Erste Group: Europa potrzebuje więcej Polski, a mniej Niemiec

Prędzej polska firma otworzy oddział w Niemczech niż na odwrót – podkreśla Peter Bosek, szef Erste Group, głównego akcjonariusza trzeciego największego banku w Polsce. Podczas Impact'26 wskazał na silne strony polskiej gospodarki.

Peter Bosek, szef Erste Group (po prawej) przyznał w rozmowie z Grzegorzem Nawackim (XYZ), że Polska może przełamać stagnację w Unii Europejskiej. Aby tak się stało, musi być gotowa do transferu swojej wiedzy i filozofii do unijnych instytucji. Fot. Impact

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie są silne strony polskiej gospodarki.
  2. Dlaczego Erste Group zdecydowało się zainwestować w polski bank?
  3. Jakie są główne wyzwania czekające kraje z Europy Środkowo-Wschodniej?

Ponad dwie dekady grupa Erste starała się wejść na polski rynek. Austriacy, którzy w 2001 r. rozpoczęli duże przejęcia w regionie, przez cały czas postrzegały Polskę jako brakujący element większej układanki. Udało się dopiero w styczniu 2026 r., kiedy to Erste Group pod kierownictwem Petera Boska sfinalizowało transakcję przejęcia trzeciego banku w Polsce, wcześniej kontrolowanego przez hiszpańskiego Santandera.

O samej transakcji napisaliśmy już wiele. Tegoroczna konferencja Impact'26 była jednak okazją, by spojrzeć na Polskę z szerszej perspektywy. Peter Bosek w rozmowie z Grzegorzem Nawackim, redaktorem naczelnym XYZ, opowiedział o potencjale i sile polskiej gospodarki oraz całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Powód wejścia Erste do Polski? Niesamowita historia rozwoju

– Bardzo dobre rzeczy potrzebują czasu – zaczął szef austriackiej grupy.

Wskazał, że głównym powodem wejścia na polski rynek była historia rozwoju naszego kraju przez ostatnie 30 lat. Jego zdaniem Polska podjęła w przeszłości wiele dobrych decyzji, dzięki czemu dziś ma liczne przewagi konkurencyjne w regionie. Ponadto tutejszy sektor bankowy napędzały i nadal napędzają rozwój gospodarczy.

– Jestem przekonany, że polityczne centrum Europy będzie się przesuwać z Europy Zachodniej do Europy Centralnej i Skandynawii. Dlatego naturalne jest, że chcemy teraz być tutaj ze swoim bankiem – zaznaczał Peter Bosek.

Europa Środkowo-Wschodnia mniej zależna od Niemiec

Jego zdaniem, Polacy, podobnie jak inne narodowości w regionie Europy są społeczeństwem, które chce sięgać po więcej. To odróżnia nasz region od Europy Zachodniej. Kolejną kwestią jest zmiana modelu działania krajów w regionie, z opartego na taniej sile roboczej po inwestycje w działalność badawczo-rozwojową.

– W efekcie prawdopodobieństwo, że polska firma otworzy oddział w Niemczech, jest dziś najbardziej prawdopodobne – podkreślił Peter Bosek.

Wskazuje, że Europa Środkowo-Wschodnia jest postrzegana przez inwestorów, także amerykańskich jako jeden region z dużym potencjałem. Co więcej, coraz częściej sama siebie tak postrzega. Zdaniem Petera Boska, region ten coraz bardziej odcina się od zależności od zachodu i niemieckiej gospodarki.

– Widzimy, że coraz więcej firm z Polski operuje w innych krajach regionu. Jednocześnie coraz więcej firm z Europy Środkowo-Wschodniej wchodzi i chce wchodzić na rynek polski. Czasem nie doceniamy tego, że działamy na jedynym w Europie rosnącym regionie. To powinno nam dać dobre perspektywy do dalszego wzrostu. Europa potrzebuje więcej Polski, a mniej Niemiec – zaznacza szef Erste Group.

Polska gospodarka mało ryzykowna i bardzo odporna

Menedżer dodaje, że inwestorzy zachodni zbyt często patrzą jeszcze na region Europy Środkowo-Wschodniej jako na ryzykowne rynki rozwijające się. Obawiają się, że są to kraje o dużym ryzyku kredytowym i biznesowym.

– Tymczasem kiedy spojrzymy na Polskę, to okazuje się, że szybszy wzrost gospodarczy wcale nie odbywał się kosztem większego ryzyka – podkreśla nasz rozmówca.

Zapytany o wpływ wojny w Ukrainie oraz na Bliskim Wschodzie, przyznał, że zaowocowało to wzrostem cen energii i dodatkowymi wyzwaniami związanymi ze wzrostem gospodarczym. Dodaje jednak, że firmy w regionie sporo się nauczyły od czasu pandemii COVID-19 w 2020 r.

– Polskie firmy są odporne i bardzo dobrze przygotowane na nieprzewidziane wyzwania. Polska nie była mocno dotknięta kryzysem finansowym, a do tego nie miała negatywnych stóp procentowych [w celu ratowania wzrostu gospodarczego – red.]. Myślę, że możecie być z tego dumni i być większymi optymistami – zaznaczył szef Erste Group.

Polska może skorzystać na trendzie near-shoring

Bosek wypowiedział się także na temat globalnych trendów, takich jak near-shoring, czyli przenoszenia produkcji do krajów sąsiadujących lub bliskich geograficznie. Jego zdaniem, region i Polska mogą skorzystać na tym trendzie, a przez to stać się bardzo odpornymi gospodarczo.

Menedżer uważa, że w całej Europie jest ogromny rynek konsumencki liczący 450 mln mieszkańców, co staje się przewagą konkurencyjną kontynentu. Nie niepokoi go fakt, że Europa odstaje pod względem rozwiązań sztucznej inteligencji (AI). Powód? Stany Zjednoczone są chętne, by sprzedawać wypracowaną technologię, a kluczowe będzie jej odpowiednie wdrożenie.

– Słyszę narzekania na Unię Europejską od wielu lat. Uważamy, że musi się wiele zmienić, by zacząć działać. Tymczasem Polska jest świetnym przykładem, że można zacząć działać niezależnie od tego, co dzieje się w polityce. To właśnie na tym powinniśmy się skupić, a nie na pojawianiu się kontrowersyjnych postów Donalda Trumpa w social mediach – mówił Peter Bosek.

Polska powinna eksportować swoją filozofię do instytucji unijnych

Jego zdaniem, aby przyspieszyć rozwój Unii Europejskiej, potrzebujemy wysyłać tam więcej osób z naszego regionu. Musimy rozszerzyć ten sposób myślenia na Unię Europejską. Dlatego, że Niemcy i Francja nie będą liderami takiej zmiany. Mieli na to wiele lat i niewiele się zmieniło.

– To Polacy mają wiedzę, by zmienić sposób myślenia Unii Europejskiej. Dlatego Europa powinna tego wysłuchać, a Polska powinna być chętna, by dzielić się swoją mądrością – podsumował Peter Bosek.

Główne wnioski

  1. Polska jako strategiczne centrum wzrostu: Przejęcie trzeciego banku w kraju to zwieńczenie ponad 20-letnich starań Erste o domknięcie środkowoeuropejskiej układanki. Peter Bosek, szef grupy Erste widzi w Polsce fundament regionu, który staje się nowym politycznym i gospodarczym centrum Europy, dystansującym tradycyjnych liderów (Niemcy i Francję).
  2. Zmiana modelu gospodarczego i odporność: Region przestał bazować na taniej sile roboczej, stając się hubem R&D i inwestycji. Polskie firmy są odporne na kryzysy (brak recesji w 2008 r., radzenie sobie z szokami energetycznymi), a ich ekspansja sprawia, że CEE staje się coraz bardziej niezależne od koniunktury w Niemczech i w krajach Europy Zachodniej.
  3. Rola Polski w reformie Unii Europejskiej: Według Petera Boska to polskie doświadczenie i głód sukcesu są kluczowe dla przełamania stagnacji w UE. Europa potrzebuje transferu polskiej myśli zarządczej i determinacji, by skuteczne rywalizować globalnie i wykorzystać trendy takie jak near-shoring.