Anime może pomóc ludziom w kryzysie zdrowia psychicznego
Kreskówkowy eksperyment naukowców w Japonii może zmienić oblicze psychiatrii w kraju, który przechodzi jeden z najgłębszych kryzysów zdrowia psychicznego na świecie. Czy terapia z użyciem anime stanie się ogólnodostępna?
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Japonia pilnie poszukuje nowych metod leczenia depresji – i skąd bierze się tamtejszy kryzys zdrowia psychicznego.
- Na czym polega „terapia anime" testowana w Jokohamie i jakie są jej pierwsze wyniki.
- W jaki sposób nowa metoda może być wykorzystana w przyszłości i jak mogą pomóc komercyjne studia anime.
Dwadzieścia młodych osób z objawami depresji, sześć postaci zaprojektowanych w stylu anime i zespół psychologów i psychiatrów – to składniki przepisu na nowy typ psychoterapii. Naukowcy na Uniwersytecie Miejskim w Jokohamie analizują wyniki pierwszego na świecie badania klinicznego nad wykorzystaniem awatarów anime w leczeniu depresji.
W ramach pilotażowego programu pacjentki i pacjenci przez pół roku otrzymywali porady online prowadzone przez psychologów. Na ekranach widzieli ich jednak jako kreskówkowe postaci o cyfrowo zmienionych głosach.
Przedsięwzięcie jest częścią dziesięcioletniego planu badawczego. Chodzi o wypracowanie nowych metod wsparcia dla młodych ludzi zmagających się z trudnościami życiowymi.
Dr Mio Ishii, współprowadząca projekt, powiedziała w rozmowie z agencją AFP, że ma on pomóc młodym Japończykom i Japonkom z kłopotami ze zdrowiem psychicznym. „Wielu młodych ludzi nie jest w stanie chodzić do szkoły ani kontynuować pracy. Naszym celem jest zapewnienie im nowych możliwości wyjścia z trudnej sytuacji” – podkreśliła. Jak dodała badaczka, w Japonii osoby szukające profesjonalnej pomocy nadal są stygmatyzowane, zaś anime i technologia mogą to zmienić.
Anime biletem na terapię?
Wielu mieszkańców azjatyckiego kraju nadal postrzega depresję jako oznakę słabości. Niektórzy uważają chorobę psychiczną za efekt osobistej porażki.
Według badania przeprowadzonego w 2018 r. na Uniwersytecie Tsukuba, blisko 31 proc. respondentów uważało depresję za skutek „słabej osobowości” albo braku siły woli. Wiele badań wykazało też, że Japończycy celowo unikają kontaktu ze znajomymi, członkami rodzin i współpracownikami, u których zdiagnozowano chorobę psychiczną. Osoby w kryzysie zdrowia psychicznego wstydzą się więc do tego przyznać. W 2022 r. z poradnictwa psychologicznego skorzystało zaledwie 6 proc. mieszkańców Japonii. To wskaźnik znacznie niższy niż w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Japończycy często uważają depresję za oznakę słabości, dlatego osoby w kryzysie zdrowia psychicznego wstydzą się do tego przyznać
Według badań marketingowych ponad 30 mln Japończyków i Japonek regularnie konsumuje treści anime i mangi. Wykorzystanie tego w psychoterapii ma zmniejszyć poczucie napiętnowania związanego z korzystaniem z opieki psychiatrycznej. W kraju, gdzie dziesiątki milionów ludzi regularnie sięgają po komiksy i filmy animowane, wyjęta z nich postać na ekranie może dać przepustkę do gabinetu terapeutycznego tym, którzy inaczej nigdy by tam nie trafili.
Psychoterapia przez mangowe okulary
Jak opisuje dziennik „Asahi Shimbun”, w czasie 60-minutowych sesji online, które odbywały się dwa razy w tygodniu, pacjenci mogli wchodzić w interakcje z sześcioma postaciami. Opisano je jako: „starszą siostrę", „młodszą siostrę", „matkę", „księcia", „młodszego brata" i „eleganckiego starszego dżentelmena". Uczestnicy sami wybierali postać, z którą czuli się najbardziej związani.
Każda z nich ma cechy charakterystyczne dla innego zaburzenia. Jeden z żeńskich awatarów, Kuroto Nagi, ma chorobę afektywną dwubiegunową. Inne zmagają się z zespołem stresu pourazowego, zaburzeniami lękowymi albo z nadużywaniem alkoholu.
Jeden z żeńskich awatarów ma chorobę afektywną dwubiegunową. Inne zmagają się z zespołem stresu pourazowego, zaburzeniami lękowymi albo z nadużywaniem alkoholu. Psycholodzy przeszli szkolenie, aby skuteczniej wcielać się w poszczególne postaci
Badanie odbywało się w interaktywnym formacie zbliżonym do powieści wizualnej. Każdy pacjent mógł poznać historię wybranej przez siebie postaci. Twórca całej koncepcji, pracujący w Japonii włoski psychiatra Francesco Panto, uważa, że taki „filtr fantazji" pomaga pacjentom czuć się swobodniej. Dzięki temu łatwiej mierzą się z własnymi problemami. Uczestniczący w eksperymencie psycholodzy przeszli specjalne szkolenie, aby skuteczniej wcielać się w poszczególne awatary. Skuteczność terapii mierzono za pomocą kwestionariuszy wypełnianych przed sesjami i po nich. W czasie trwania eksperymentu monitorowano też puls i jakość snu uczestników.
Pierwsza faza badania miała sprawdzić, czy terapia anime może w praktyce zmniejszyć symptomy depresji. Ostatecznym celem jest wdrożenie nowej metody do systemu opieki zdrowotnej. Choć szczegółowych wyników eksperymentu jeszcze nie opublikowano, to jego twórcy są optymistami.
Warto wiedzieć
Niezdrowi na duszy
Japonia mierzy się z głębokim kryzysem zdrowia psychicznego – tym dotkliwszym, że przez długi czas zamiatano go pod dywan. W 2024 r. w Kraju Kwitnącej Wiśni odnotowano ponad 20 tys. samobójstw. Choć ich liczba od kilku lat spada, to wzrosła liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Dwa lata temu sięgnęła 527 przypadków, bijąc historyczny rekord.
Gazeta „Asahi Shimbun” powołuje się na dane, z których wynika, że samobójstwo jest w Japonii najczęstszą przyczyną śmierci wśród nastolatków i dwudziestolatków. Wskaźnik samobójstw w tej grupie wiekowej jest najwyższy spośród krajów G7. 75 proc. chorób psychicznych ujawnia się przed 25. rokiem życia.
Szacunki mówią też, że 500 tysięcy do nawet 1,2 miliona osób żyje w stanie izolacji („hikikomori”). Chodzi o zjawisko trwającego latami wycofania społecznego i izolowania się w domu, często bez opuszczania pokoju. Psychologowie łączą ten trend z brakiem poczucia bezpieczeństwa w relacjach z bliskimi, presją akademicką i społeczną. Skala samoizolacji wyraźnie wzrosła po pandemii COVID-19.
Choć Japonia posiada największą liczbę łóżek psychiatrycznych na świecie, to ma duże braki w psychiatrii środowiskowej. W szpitalach psychiatrycznych przebywa ponad 300 tys. pacjentów i pacjentek, którzy zostają tam wielokrotnie dłużej niż wynosi średnia dla krajów OECD: 177 dni.
Co dalej z kreskówkową terapią?
Kierownicy projektu zamierzają wdrożyć „terapię anime” na znacznie szerszą skalę, gdy tylko zakończą analizę danych w czerwcu. Na kolejnych etapach planują współpracę z twórcami popularnych postaci z gier i kreskówek. Zamiast oryginalnych awatarów stworzonych na potrzeby projektu, pacjenci mogliby rozmawiać z postaciami, z którymi mają głębokie więzi emocjonalne od dzieciństwa.
Trwają też prace nad wykorzystaniem w przyszłych badaniach sztucznej inteligencji. Jak przekonuje w dzienniku „Japan Daily” dr Francesco Panto, AI dostosowywałaby interakcje z postaciami do indywidualnych potrzeb pacjenta. W założeniu wzmacniałoby to efekt terapeutyczny. W ten sposób terapia mogłaby dotrzeć do znacznie większej liczby osób – bez konieczności każdorazowej obecności psychologa po drugiej stronie ekranu.
Na razie żadne komercyjne studio anime ani japońskie ministerstwo zdrowia nie ogłosiły chęci zaangażowania w projekt. Mimo to duże zainteresowanie wykazuje środowisko naukowe i japońskie media. Panto zaznacza, że mechanizmy psychologiczne stojące za terapią – zanurzenie w historii, relacja z postacią i porządkowanie emocji przez narrację – są uniwersalne i mogą znaleźć zastosowanie daleko poza Japonią.
Główne wnioski
- Pierwsza na świecie próba kliniczna „terapii anime" zakończyła fazę pilotażową. Wyniki nie zostały jeszcze upublicznione, a zbieranie i analiza danych mają potrwać do końca czerwca.
- Twórcy projektu planują rozszerzenie metody o znane postacie komercyjne oraz terapię wspomaganą przez AI. Miałoby to uczynić z „terapii anime" realną alternatywę dla tradycyjnego poradnictwa psychiatrycznego.
- Japonia pilnie potrzebuje innowacji w psychiatrii. Wyzwaniem nie jest brak miejsc w szpitalach, tylko stygmatyzacja i kulturowa niechęć Japonek i Japończyków do szukania pomocy, gdy znajdą się w kryzysie psychicznym. Wykorzystanie terapii online i postaci rodem z popularnych komiksów i kreskówek ma im to ułatwić.

