Kategoria artykułu: Społeczeństwo

Chcą ułatwić uczniom wybór szkoły. Stworzyli narzędzie, które ma w tym pomóc

Dwoje Polaków studiujących w Holandii przygotowało platformę, która może ułatwić absolwentom szkół podstawowych wybór szkoły ponadpodstawowej. Chcieli odpowiedzieć na problem, z którym mierzy się wielu uczniów i rodziców: brak prostego narzędzia do porównywania ofert edukacyjnych.

Emilia Załęska i Daniel Kiełbasiewicz
Emilia Załęska i Daniel Kiełbasiewicz – twórcy platformy jakaszkola.pl. Fot. archiwum prywatne

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego dwójka studentów założyła platformę jakaszkola.pl.
  2. Jak działa ich platforma.
  3. Z czego wynikają trudności przy wyborze szkoły ponadpodstawowej.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Ponad 393 tys. uczniów, którzy w maju zdawali egzamin ósmoklasisty, od września rozpocznie naukę w szkołach ponadpodstawowych. Rekrutacja ruszyła już w maju.

Dla wielu uczniów i wspierających ich rodziców wybór właściwej szkoły oraz klasy o interesującym profilu nie jest prosty. Choć coraz powszechniejsze są szkolne dni otwarte i targi edukacyjne, nadal brakuje narzędzi pozwalających porównać oferty szkół szerzej niż tylko przez pryzmat rankingów.

Projekt studentów dla uczniów

Z niedoborem informacji przy wyborze szkoły ponadpodstawowej mierzył się Daniel Kiełbasiewicz z Wrocławia. Już jako student postanowił przygotować rozwiązanie, które może pomóc kolejnym rocznikom absolwentów podstawówek.

Daniel Kiełbasiewicz studiuje sztuczną inteligencję na Radboud University w Holandii. To uczelnia, na której istotną rolę odgrywają nauki medyczne. Na jego kierunku duże znaczenie mają także matematyka, psychologia i neurologia.

Student postanowił stworzyć narzędzie, które może ułatwić uczniom wybór kolejnej szkoły.

– Wybierając szkołę, kierowałem się rekomendacjami znajomych. Dni otwarte nie były wtedy tak powszechne jak teraz. Szkoły nie rozwijały też swoich mediów społecznościowych, a ich strony internetowe często były przestarzałe. Tworząc platformę, chciałem ułatwić innym wybór. Gdybym dziś wybierał szkołę, skorzystałbym z takiego narzędzia. Szukałem dla siebie rozszerzeń z matematyki, informatyki oraz języka angielskiego i hiszpańskiego. We Wrocławiu nie mogłem wtedy znaleźć takiej szkoły. Wybrałem klasę matematyczno-geograficzną, a informatykę nadrabiałem we własnym zakresie – mówi Daniel Kiełbasiewicz.

Tworząc platformę, chciałem ułatwić innym wybór. Gdybym dziś wybierał szkołę, skorzystałbym z takiego narzędzia.

Kilkaset szkół w bazie

Wspólnie z Emilią Załęską, koleżanką z uczelni studiującą Business Administration, Daniel Kiełbasiewicz postanowił odpowiedzieć na trudności, z którymi mierzą się absolwenci szkół podstawowych. 26 stycznia uruchomili platformę internetową jakaszkola.pl. Narzędzie pomaga znaleźć szkołę na podstawie potrzeb ucznia: miejsca zamieszkania, przedmiotów rozszerzonych oraz języków obcych.

W bazie jest już ok. 650 szkół. Wystarczy zaznaczyć interesujący ucznia przedmiot i język obcy, by poznać ofertę placówek spełniających te kryteria.

Emilia Załęska i Daniel Kiełbasiewicz
Twórcy platformy jakaszkola.pl, Emilia Załęska i Daniel Kiełbasiewicz, chcą rozwijać swój projekt. Fot. Archiwum prywatne

Etyka w podejściu do danych

Student przyznaje, że wiedza zdobyta na studiach z zakresu sztucznej inteligencji przydała się przy tworzeniu platformy. Jak mówi Daniel Kiełbasiewicz, ważnym elementem było zarządzanie kontekstem. Tłumaczy, że pozwala ono poprawić spójność działania AI i ograniczyć halucynacje, czyli generowanie błędnych informacji. Istotne były także etyka w podejściu do danych oraz użyteczność platformy.

– Nie korzystamy z wrażliwych danych uczniów i obecnie nie mamy kont użytkowników. Nie chcieliśmy też, by korzystanie z platformy wymagało rejestracji. Ograniczyliśmy się do niezbędnego minimum. Etyka przydała się także w biznesowo-partnerskiej współpracy ze szkołami i w dbaniu o ich wizerunek. Rekrutujemy również ambasadorów – tłumaczy Daniel Kiełbasiewicz.

Platforma jakaszkola.pl to projekt społeczny realizowany w ramach ogólnopolskiej praktycznej olimpiady Zwolnieni z Teorii. Emilia Załęska odpowiada w nim za profile w mediach społecznościowych, zarządzanie programem ambasadorskim, rekrutację ambasadorów oraz budowanie społeczności wokół projektu. Pomysł powstał jeszcze przed przystąpieniem do olimpiady, ale udział w niej pomógł twórcom na starcie. Prace nad platformą trwały od września.

– Większość danych wprowadzaliśmy sami, w dwuosobowym zespole. W ciągu trzech miesięcy dodaliśmy informacje o ponad 600 szkołach. Nie wszystko robiliśmy ręcznie. Korzystaliśmy z RSPO, czyli wyszukiwarki Rejestru Szkół i Placówek Oświatowych. Tam również można filtrować dane, ale nie te dotyczące oferty edukacyjnej. Często znajdowaliśmy tam przestarzałe adresy internetowe i e-mailowe szkół. W 80 proc. nasza praca była ręczna – wyjaśnia Daniel Kiełbasiewicz.

Plany na rozwój

Twórcy platformy jakaszkola.pl korzystają z mentoringowego wsparcia Fundacji ING Dzieciom. Ich inicjatywę wspierają także grupa Enea oraz wydawnictwo Nowa Era. Stronę jakaszkola.pl odwiedziło już ponad 15 tys. osób. Daniel Kiełbasiewicz i Emilia Załęska chcą rozwijać projekt także pod kątem biznesowym. Otrzymują prośby o dodawanie do bazy kolejnych miast i informacji o szkołach.

– Myślę o monetyzacji tego ministartupu oraz o współpracy ze szkołami. Na pewno nie chciałbym zarabiać na użytkownikach. Analizujemy też, jakie przedmioty, np. języki obce, są najczęściej wyszukiwane. Współpracującym z nami szkołom moglibyśmy udostępniać statystyki pokazujące, jakie profile cieszą się największym zainteresowaniem i co warto wdrożyć, aby przyciągnąć więcej uczniów – mówi Daniel Kiełbasiewicz.

Analizujemy też, jakie przedmioty, np. języki obce, są najczęściej wyszukiwane.

Trudności w wyborze szkoły

Czy na taką platformę może być zapotrzebowanie? Dr Marta Majorczyk, pedagożka z Uniwersytetu SWPS, przyznaje, że z trudnościami w wyborze szkoły mogą mierzyć się m.in. uczniowie, którzy dobrze radzą sobie zarówno z przedmiotami ścisłymi, jak i humanistycznymi. W przypadku szkoły branżowej wybór częściej wynika z predyspozycji do konkretnego zawodu.

– Jeżeli ktoś próbował sił w majsterkowaniu lub fryzjerstwie, to pewnie ma sprecyzowane cele i nie będzie miał problemu z wyborem. Znam nastolatkę, która interesuje się stylizacją paznokci i pod tym kątem chce wybrać szkołę branżową – komentuje dr Marta Majorczyk.

Dwie strony rankingów

W dużych miastach wybór szkół jest największy. Rankingi mogą jednak okazać się zarówno pomocne, jak i zwodnicze. Uczeń wybierający szkołę z czołówki może czuć presję i obawiać się, czy jej podoła. Jak mówi ekspertka, dotyczy to również uczniów, dla których nauka nie była problemem, ale nie była też pasją. Oprócz wyników ważne są również predyspozycje poznawcze i psychologiczne.

– Istotne dla uczniów jest poczucie bezpieczeństwa w szkole. Są dzieci, u których presja wywołuje blokadę. Uczniowie, którzy wybierają szkoły ze szczytów takich zestawień, często nie wytrzymują presji ze strony nauczycieli i rówieśników. Rezygnują z nich, bo nie chcą uczestniczyć w wyścigu szczurów. O kandydatów do szkół trudniej w mniejszych miejscowościach – mówi dr Marta Majorczyk.

Ekspertka dodaje, że choć rankingi często wysuwają się na pierwszy plan przy wyborze szkoły, zaleca ostrożność w ich interpretowaniu.

Spojrzałabym raczej na to, co dzieje się w danej szkole: jakie daje możliwości rozwoju umiejętności i jakie realizuje programy. Warto sprawdzić, jak szkoła buduje odporność psychiczną.

– One pokazują zdawalność matur, która zależy od kapitału i pracy samych uczniów. Spojrzałabym raczej na to, co dzieje się w danej szkole: jakie daje możliwości rozwoju umiejętności i jakie realizuje programy. Warto sprawdzić, jak szkoła buduje odporność psychiczną. Niedawne badanie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wykazało, że połowa badanych studentów polskich uczelni cechuje się osobowością typu D. Oznacza to skłonność do wycofywania się z relacji społecznych oraz objawy negatywnej emocjonalności – podkreśla wykładowczyni Uniwersytetu SWPS.

Główne wnioski

  1. Daniel Kiełbasiewicz i Emilia Załęska przygotowali internetową platformę jakaszkola.pl. Jak przekonują jej twórcy, uczniom dotąd brakowało narzędzia, które pozwalałoby poznać szeroką ofertę szkół i łatwo ją porównać. Ich zdaniem targi edukacyjne oraz dni otwarte nie wyczerpują potrzeb absolwentów szkół podstawowych szukających informacji o dalszej edukacji.
  2. Platforma jakaszkola.pl umożliwia znalezienie szkoły na podstawie interesującej ucznia lokalizacji, przedmiotów rozszerzonych oraz języków obcych. W bazie jest już ok. 650 placówek.
  3. Zdaniem dr Marty Majorczyk z Uniwersytetu SWPS trudności z wyborem szkoły mogą towarzyszyć także uczniom, którzy bardzo dobrze radzą sobie w nauce. Ekspertka zwraca uwagę, że rankingi szkół bywają zwodnicze i mogą wzmacniać presję odczuwaną przez uczniów.