Kategoria artykułu: Analizy

Dlaczego Polska doganiała Zachód? Odpowiedź kryje się w danych z 1989 r.

Już u schyłku PRL Polska miała kapitał ludzki porównywalny z wieloma bogatszymi państwami. Kraje, w których edukacja i kwalifikacje przewyższały poziom rozwoju gospodarczego, zwykle rosły później szybciej. Polska jest tego dobrym przykładem.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Polska, mimo niskiego poziomu zamożności w 1989 r., miała relatywnie wysoki kapitał ludzki.
  2. Czy kraje z wyższym kapitałem ludzkim rozwijały się w kolejnych dekadach szybciej.
  3. Dlaczego sam wysoki poziom edukacji nie gwarantuje sukcesu gospodarczego.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Kapitał ludzki, obejmujący m.in. edukację i doświadczenie, według wielu badań ekonomicznych, jest jednym z najważniejszych źródeł długoterminowego wzrostu gospodarczego. Na przykład noblistka Claudia Goldin wraz z Larrym Katzem przypisywała przewagę gospodarczą USA nad Europą w XX w. bardziej powszechnemu i inkluzywnemu systemowi edukacji.

Kapitał ludzki a PKB

Poniższy wykres pokazuje, że w 1989 r. istniała pozytywna zależność między poziomem kapitału ludzkiego a PKB per capita. Wykorzystany indeks kapitału ludzkiego opiera się na liczbie lat spędzonych na edukacji oraz szacowanej stopie zwrotu z inwestycji w edukację. Jest to zatem miara, która próbuje odzwierciedlić wpływ edukacji na produktywność pracowników. Najwyższa wartość w próbie, wynosząca około 3,4 dla Szwajcarii i USA, oznacza, że przeciętny pracownik miał około 2,3 raza więcej kapitału ludzkiego niż pracownik w państwach o najniższych wartościach indeksu. Były nimi Jemen i Burkina Faso, dla których wskaźnik wynosił 1,03.

Miara ta jednak nie jest idealna. Stopy zwrotu z edukacji, a także jej jakość, nie są ustalane odrębnie dla poszczególnych państw, lecz uśredniane między nimi. Ponadto kapitał ludzki obejmuje nie tylko edukację, lecz także doświadczenie zawodowe.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Przywołana pozytywna zależność staje się jeszcze silniejsza, gdy z próby wyłączymy państwa eksportujące ropę naftową. Często mają one wysokie PKB na osobę głównie dzięki rentom ekonomicznym z wydobycia surowców naturalnych oraz kapitałochłonnej produkcji. Jednocześnie kraje te nierzadko borykają się z odpływem talentów do sektora surowcowego oraz, w szerszym ujęciu, niedostatecznymi inwestycjami w naukę.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kapitał ludzki i polska transformacja

Relatywnie wysoki poziom kapitału ludzkiego prawdopodobnie znacząco przyczynił się również do rozwoju gospodarczego Polski w ciągu ostatnich 35 lat. W 1989 r., gdy rozpoczynała się transformacja ustrojowa, istniało tylko jedno państwo, które miało niższe PKB na osobę niż Polska, a jednocześnie wyższy wskaźnik kapitału ludzkiego. Polski wynik, wynoszący 2,71, był tylko nieznacznie niższy od wyniku Rumunii – 2,73. Z drugiej strony niemal połowa państw – 16 spośród 38 – które miały w 1989 r. wyższe PKB na osobę niż Polska, dysponowała jednak niższym poziomem kapitału ludzkiego.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Polska weszła w transformację ustrojową z relatywnie wysokim poziomem kapitału ludzkiego z kilku powodów. Najważniejsze było przekonanie, że masowa edukacja jest niezbędna w procesie industrializacji. Wykształcenie średnie było powszechne, analfabetyzm pozostawał na niskim poziomie, a udział wykwalifikowanych pracowników technicznych, w tym inżynierów, był wysoki. Problemem pozostawała niska produktywność przedsiębiorstw, wynikająca ze złych bodźców, nieefektywnej alokacji zasobów – kapitału i pracy – między firmami oraz z zapóźnienia technologicznego. Odbijało się to na poziomie życia w krajach komunistycznych. Pomimo wysokiego poziomu kapitału ludzkiego, dorównującego – przynajmniej ilościowo – wielu krajom Europy Zachodniej, ich PKB na osobę był często bliższy poziomowi państw rozwijających się.

Transformacja ustrojowa z czasem ograniczyła wiele z tych barier. Najistotniejsza była poprawa bodźców po wprowadzeniu systemu rynkowego. Pozwoliło to również na bardziej efektywną alokację zasobów. Zmiany instytucjonalne oraz dążenie do integracji europejskiej zachęciły zagraniczne firmy do inwestowania w Polsce. Umożliwiło to transfer technologii, w tym także wiedzy i metod zarządzania. Dla inwestorów zagranicznych nie chodziło bowiem wyłącznie o niskie koszty pracy, lecz o ich korzystną relację do poziomu kapitału ludzkiego. Stworzenie stosunkowo dobrej jakości instytucji rynkowych i państwowych pozwoliło wykorzystać potencjał zgromadzony w społeczeństwie, w tym ten wynikający z poziomu edukacji osiągniętego jeszcze przed 1989 r.

Spojrzenie globalne

Jeśli ponownie przyjrzymy się poniższemu wykresowi, dostrzeżemy kolejną zależność. Kraje, które w 1989 r. miały relatywnie wyższy poziom kapitału ludzkiego niż wynikałoby to z ich PKB na osobę, a więc znajdowały się powyżej linii trendu i zazwyczaj rozwijały się szybciej niż państwa położone poniżej tej linii. Przykładami są, obok Polski, Rumunia i Korea Południowa, wyróżnione na wykresie. Z kolei kraje o zbliżonym do polskiego poziomie PKB na osobę, lecz znacznie niższym kapitale ludzkim, rozwijały się wolniej. Dotyczy to zarówno państw Ameryki Łacińskiej, takich jak Brazylia i Meksyk, jak i Republiki Południowej Afryki. Ogólnie rzecz biorąc, kraje o wysokim poziomie nierówności inwestują mniej w dobra publiczne, w tym w edukację.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Podobną zależność można zauważyć, porównując rozwój gospodarczy Chin i Indii. Dziesięć lat po reformach Denga Xiaopinga Państwo Środka miało poziom kapitału ludzkiego znacznie wyższy, niż wskazywałby jego dochód na osobę. W Indiach był natomiast mniej więcej adekwatny do poziomu rozwoju gospodarczego. Był to jeden z czynników, które przyczyniły się do szybszego rozwoju Chin w ciągu ostatnich 35 lat.

Nie oznacza to jednak, że zależność ta występowała w każdym przypadku. Dobrym przykładem są Argentyna i Turcja. Pomimo znacznie wyższego poziomu kapitału ludzkiego w 1989 r. wzrost gospodarczy w Argentynie rozczarowywał, podczas gdy w Turcji był stosunkowo szybki. To ciekawe i niejednoznaczne zestawienie. Argentynę dotknęła seria problemów makroekonomicznych – od hiperinflacji po kolejne kryzysy gospodarcze, zwłaszcza załamanie z 2001 r. Z drugiej strony trudno uznać Turcję za wzór stabilności makroekonomicznej i wysokiej jakości instytucji.

Sukces edukacyjny PRL zmarnowaną szansą

Poniższy wykres przedstawia, jak w ostatnich dekadach zmieniał się indeks kapitału ludzkiego w wybranych państwach. Warto zwrócić uwagę na kilka zjawisk. Po pierwsze, na wspomniany już wysoki poziom wskaźnika w Polsce w 1989 r. Imponujący jest również jego wzrost w Korei Południowej, a także w Brazylii, choć tam nastąpił głównie w ciągu ostatnich 20 lat, po długim okresie stagnacji. Należy przy tym pamiętać o wcześniej wskazanych niedoskonałościach tego miernika.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Na wysoki kapitał ludzki odziedziczony przez Polskę „po czasach minionych” można patrzeć z dwóch perspektyw. Pierwsza podkreśla zasługi w upowszechnieniu edukacji po II wojnie światowej. Można jednak również uznać go za symbol niewykorzystanej szansy. Polska miała relatywnie lepiej wykształcone społeczeństwo niż bogatsze od niej państwa, takie jak Hiszpania i Portugalia – i nadal utrzymuje tę przewagę. Ze względu na wewnętrzne sprzeczności systemu komunistycznego nie była jednak w stanie wykorzystać tego potencjału.

Demokratyzacja Hiszpanii i Portugalii w latach 70. XX w. oraz ich przystąpienie do UE dekadę później pozwoliły im wcześniej wejść na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego. W rezultacie, choć Polska niedawno wyprzedziła Portugalię, nadal pozostaje za Hiszpanią, mimo wyższego poziomu kapitału ludzkiego. Poziom rozwoju należy więc postrzegać jako wynik interakcji między wiedzą i umiejętnościami zgromadzonymi w społeczeństwie a czasem, jaki upłynął od poprawy jakości instytucji rynkowych i państwowych.

Główne wnioski

  1. Polska weszła w okres transformacji z jednym z najwyższych poziomów kapitału ludzkiego wśród krajów o podobnym poziomie dochodu. Było to efektem wieloletniego upowszechniania edukacji, niskiego poziomu analfabetyzmu oraz wysokiego udziału pracowników technicznych i inżynierów. Ograniczeniem nie były więc kwalifikacje społeczeństwa, lecz nieefektywność gospodarki centralnie planowanej, słabe bodźce do innowacji, niewłaściwa alokacja zasobów oraz zapóźnienie technologiczne.
  2. Państwa, których poziom kapitału ludzkiego był wyższy niż sugerowałby ich poziom PKB na osobę, często notowały ponadprzeciętne tempo wzrostu w kolejnych dekadach. Do tej grupy należały m.in. Polska, Korea Południowa i Rumunia. Wysoki poziom edukacji i kwalifikacji nie gwarantował sukcesu, ale tworzył solidne podstawy do szybszego nadrabiania dystansu rozwojowego po poprawie jakości instytucji oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej.
  3. Kapitał ludzki jest ważnym, ale nie jedynym źródłem wzrostu gospodarczego. Aby wiedza i umiejętności społeczeństwa przekładały się na wyższą produktywność, potrzebne są także dobre instytucje, stabilna polityka gospodarcza, dostęp do technologii oraz sprawnie funkcjonujące rynki. Pokazują to przykłady Argentyny i Turcji. Pierwsza, mimo wysokiego poziomu kapitału ludzkiego, przez lata zmagała się z kryzysami gospodarczymi i niestabilnością makroekonomiczną. Druga rozwijała się szybciej pomimo licznych problemów instytucjonalnych. O poziomie rozwoju decyduje więc nie tylko jakość kapitału ludzkiego, lecz także zdolność gospodarki do jego wykorzystania.