Kategoria artykułu: Lifestyle

Wakacje z głową. „Dla Polaków najważniejsze są cena, pogoda i bezpieczeństwo”

Tegoroczne wakacje będą dla Polaków nieco inne niż poprzednie. W obliczu napięć międzynarodowych w większym stopniu liczy się dla nas bezpieczeństwo, częściej pamiętamy też o ubezpieczeniach podróżnych. Ale z urlopu nie rezygnujemy – po prostu chcemy podróżować z głową. Jak to robić? Pytamy ekspertów.

Wakacje Polaków
Polacy uwielbiają podróżować. Fot. Getty Images.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy planując urlop, Polacy przestraszyli się kryzysu międzynarodowego.
  2. O czym należy pamiętać, kupując ubezpieczenie podróżne
  3. Czym jest tzw. turystyka instagramowa i dlaczego jest groźna
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Niedawno Polska Organizacja Turystyczna zapytała mieszkańców Polski o to, jakie mają plany na rozpoczynający się sezon wakacyjny. Okazało się, że mimo trudnej sytuacji międzynarodowej i niedawnego kryzysu w ruchu lotniczym, letni wyjazd wakacyjny planuje więcej Polaków niż przed rokiem. Rośnie też liczba osób, dla których jedna podróż w czasie wakacji to za mało. W wakacje przynajmniej jeden wyjazd z noclegiem planuje aż 74 proc. z nas. W porównaniu z ubiegłym rokiem widać też wzrost udziału osób planujących więcej niż jeden wyjazd w sezonie letnim.

– Polacy najwyraźniej nie przestraszyli się kryzysu międzynarodowego, bo nadal chętnie wyjeżdżają – kwituje Tomasz Marzec, rzecznik prasowy Polskiej Organizacji Turystycznej.

Cieszy go, że zdecydowanie większa grupa rodaków niż w latach poprzednich planuje jednak wypoczynek w Polsce. Zainteresowanie Polską rośnie też wśród obcokrajowców.

– I to dość gwałtownie, bo mamy wręcz swego rodzaju boom turystyczny – zauważa.

Do Polski przyciąga turystów coś, co kiedyś przestraszało, a więc fakt, że jest u nas nieco chłodniej niż w krajach południowych.

Nowym trendem jest coolcation, czyli chłodne wakacje. Polegają one na poszukiwaniu oddechu od upałów, np. nad naszym Bałtykiem.

– Nowym trendem jest coolcation, czyli chłodne wakacje. Polegają one na poszukiwaniu oddechu od upałów, np. nad naszym Bałtykiem. Niewątpliwie jednak jednym z najważniejszych czynników przyciągających turystów do Polski jest bezpieczeństwo – podkreśla Tomasz Marzec.

Wybieraj bezpieczne kierunki

Zgadza się z tym Katarzyna Turosieńska, członkini zarządu i rzeczniczka prasowa Polskiej Izby Turystycznej. Ekspertka podkreśla, że mimo niestabilnej sytuacji międzynarodowej Polacy nie rezygnują z podróży, to jednak podróżują znacznie bardziej świadomie. Obok ceny i pogody to właśnie bezpieczeństwo stało się jednym z najważniejszych kryteriów wyboru kierunku. 

– W sytuacjach napięć geopolitycznych obserwujemy przede wszystkim czasowe przesunięcie zainteresowania z regionów objętych konfliktem na kierunki uznawane za stabilniejsze. Jednocześnie pojedyncze wydarzenia nie przekładają się automatycznie na rezygnację z całych regionów. Jeśli sytuacja jest monitorowana, a połączenia lotnicze funkcjonują normalnie, zainteresowanie często wraca bardzo szybko – mówi Katarzyna Turosieńska.

Zarejestruj się w systemie MSZ

Eksperci zauważają też, że coraz więcej osób śledzi dziś komunikaty Ministerstwa Spraw Zagranicznych i korzysta z resortowego systemu „Odyseusz”. To darmowy serwis służący do rejestracji podróży zagranicznych. Zgłoszenie umożliwia służbie konsularnej szybki kontakt i przekazanie ważnych ostrzeżeń zapisanym obywatelom. Przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, takich jak zamieszki, konflikty zbrojne czy klęski żywiołowe.

Na początku lipca MSZ oficjalnie zaprezentował nową odsłonę Odyseusza. Po pierwsze, jest on teraz zintegrowany z mObywatelem. Po drugie – stał się narzędziem zdecydowanie bardziej przyjaznym dla użytkowników komunikatorów i serwisów społecznościowych.

– Kryzys związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie oraz sprawa powrotów rodaków z krajów Azji czy Afryki uzmysłowiły wielu Polakom, jak istotne jest dobre przygotowanie do wyjazdu i rejestracja w systemie Odyseusz – mówi Justyna Chrzanowska, dyrektorka Departamentu Konsularnego w MSZ.

Podobny trend zauważa też rzeczniczka Polskiej Izby Turystyki.

– To bardzo pozytywna zmiana. Zawsze warto zarejestrować swój wyjazd w systemie Odyseusz, śledzić komunikaty MSZ oraz posiadać odpowiednie ubezpieczenie. Odpowiedzialny turysta to nie tylko osoba ciekawa świata, ale również dobrze przygotowana do podróży – podkreśla Katarzyna Turosieńska.

Odpowiedzialny turysta to nie tylko osoba ciekawa świata, ale również dobrze przygotowana do podróży.

Nie bój się biura podróży

Z badań wynika, że Polacy coraz częściej wybierają też wakacje zorganizowane. Z Raportu „Turystyka 2030: Nowe potrzeby i oczekiwania Klientów” opracowanego przez Europa Ubezpieczenia wspólnie z firmą badawczą ARC Rynek i Opinia wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat aż 73 proc. podróżujących turystycznie Polaków planuje skorzystać z usług biur podróży. To także ma związek z bezpieczeństwem – dla ponad połowy Polaków jest ono bowiem jednym z najważniejszych czynników determinujących decyzje dotyczące podróżowania. Potwierdza to rzeczniczka Polskiej Izby Turystycznej.

– Podróżni wiedzą, że w razie nagłych zmian mogą liczyć na wsparcie organizatora, zamianę programu, pomoc rezydenta czy sprawną organizację powrotu. W obecnych realiach jest to dla wielu wartość – ocenia Katarzyna Turosieńska.

Zadbaj o adekwatne ubezpieczenie

W tym roku MSZ bardziej dosadnie niż w latach ubiegłych apeluje także, by Polki i Polacy decydowali się na wykupienie ubezpieczeń adekwatnych do rodzaju wypoczynku. Powinni przy tym brać pod uwagę zagrożenia, jakie są w danym rejonie świata, ale też planowane w trakcie wakacji aktywności.

– Jeśli ktoś planuje nurkować, wspinać się, latać na paralotni lub leci do obszarów objętych ostrzeżeniami, powinien rozważyć wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia. To nie musi być sprawa bardzo kosztowna, a na adekwatnym do danego wyjazdu ubezpieczeniu nie warto oszczędzać – mówi zdecydowanie Justyna Chrzanowska z MSZ.

Niestety, nie zawsze tak jest. Polacy często zapominają nawet o zabraniu ze sobą karty EKUZ, która uprawnia do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej w krajach Unii Europejskiej i EFTA (Norwegia, Islandia, Liechtenstein i Szwajcaria) oraz Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

– Tymczasem nawet spokojny urlop w krajach europejskich może wiązać się z niebezpiecznymi wypadkami i koniecznością transportu medycznego, którego opłacenie może wymagać dodatkowego, komercyjnego ubezpieczenia – podkreśla przedstawicielka MSZ.

Katarzyna Turosieńska z Polskiej Izby Turystycznej widzi jednak światełko w tunelu. Także i w dziedzinie wykupywania ubezpieczeń świadomość Polaków zdecydowanie rośnie.

– Nadal jednak wielu turystów kieruje się przede wszystkim ceną polisy, a nie zakresem ochrony. Najczęstszym błędem jest przekonanie, że „coś już mam”, w końcu posiadam kartę EKUZ albo ubezpieczenie dołączone do karty płatniczej. Tymczasem takie rozwiązania często nie pokrywają kosztów transportu medycznego do Polski, akcji ratowniczych w górach czy odpowiedzialności cywilnej za wyrządzone szkody – zauważa specjalistka.

Innym błędem jest wybór zbyt niskich sum ubezpieczenia kosztów leczenia. A przecież w niektórych krajach, zwłaszcza poza Europą, hospitalizacja może kosztować dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.

Dobra polisa powinna być dopasowana do charakteru wyjazdu, a nie tylko do jego ceny.

– Często zapominamy o rozszerzeniu polisy o sporty podwyższonego ryzyka. Nawet pozornie rekreacyjne aktywności, takie jak nurkowanie, trekking wysokogórski czy jazda na skuterze wodnym, mogą wymagać dodatkowego zakresu ochrony. Dobra polisa powinna być dopasowana do charakteru wyjazdu, a nie tylko do jego ceny – podsumowuje Katarzyna Turosieńska.

Zdaniem Partnera cyklu

Co to znaczy mieć dobrze dobraną polisę

Kiedy planujemy wakacje, poświęcamy dużo czasu na wybór kierunku, hotelu czy atrakcji, a często znacznie mniej uwagi poświęcamy ubezpieczeniu podróżnemu. Tymczasem to ono może okazać się najważniejszym elementem całego wyjazdu. Dobrze dobrana polisa nie eliminuje ryzyka, ale pozwala ograniczyć jego skutki – zapewnia dostęp do leczenia, organizację transportu medycznego i wsparcie w sytuacjach, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Podczas wyboru ubezpieczenia, warto przede wszystkim dopasować je do charakteru podróży. Innej ochrony potrzebuje osoba, która wybiera się na city break do Europy, a innej ktoś, kto planuje wyprawę do Azji, Afryki czy Ameryki Północnej. Aktywny urlop w górach niesie za sobą inne ryzyka niż opalanie się na plaży.
Kluczowa jest wysokość sumy ubezpieczenia kosztów leczenia. Z naszych danych wynika, że w Europie klienci najczęściej wybierają ochronę na poziomie 500 tys. zł, przy wyjazdach poza Europę jest to 800 tys. zł. W przypadku podróży do Stanów Zjednoczonych standardem staje się co najmniej 1 mln zł. Nie są to zawyżone kwoty – wynikają z realnych kosztów leczenia, hospitalizacji i transportu medycznego za granicą, które potrafią sięgać setek tysięcy złotych. Trzeba pamiętać, że w Polsce koszty leczenia w nagłych przypadkach są pokrywane przez publiczny system. Za granicą, zwłaszcza w krajach o prywatnej ochronie zdrowia, koszty leczenia i transportu muszą być pokrywane z polisy lub środków własnych. W takich warunkach poziom ubezpieczenia staje się kluczowym elementem planowania podróży.
Dobra polisa to nie tylko pokrycie kosztów wizyty u lekarza czy pobytu w szpitalu, ale także assistance, czyli organizacja pomocy na miejscu, transport między placówkami, a w razie potrzeby również powrót do Polski. Te elementy często okazują się najbardziej kosztowne i jednocześnie najtrudniejsze do zorganizowania samodzielnie. W Generali Polska transport ubezpieczonego w podróży zagranicznej jest objęty odrębną sumą ubezpieczenia w wysokości 10 mln zł. Warto podkreślić, że limit 10 mln zł na transport w Generali jest niezależny od kosztów leczenia – te sumy nie „zjadają się” nawzajem. Oznacza to, że nawet po wyczerpaniu środków na leczenie, ubezpieczony nadal ma pełne pokrycie kosztów transportu medycznego.
Coraz większego znaczenia nabiera również świadome przygotowanie do wyjazdu. Przed podróżą warto sprawdzić komunikaty Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zapoznać się z zaleceniami dotyczącymi bezpieczeństwa oraz upewnić się, czy w danym kraju rekomendowane są szczepienia lub inne środki ostrożności. Obecna sytuacja geopolityczna pokazuje, że nawet popularne kierunki turystyczne mogą w krótkim czasie znaleźć się w centrum kryzysu. Wstrzymane loty, zamknięte przestrzenie powietrzne czy nagłe decyzje administracyjne mogą sprawić, że podróż potrwa dłużej, niż planowaliśmy.
Dobrze jest również zapisać numery kontaktowe do centrum pomocy ubezpieczyciela i pamiętać o zachowaniu dokumentacji medycznej oraz rachunków, jeśli z jakiegoś powodu koszty leczenia trzeba będzie opłacić na miejscu. Kilka minut, które poświęcimy na wybór odpowiedniej ochrony przed wyjazdem, może później przełożyć się nie tylko na oszczędność pieniędzy, ale przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa i szybkie uzyskanie pomocy wtedy, gdy będzie ona najbardziej potrzebna.

Szanuj lokalną kulturę


Odpowiedzialne i świadome podróżowanie to także szacunek dla ludzi, kultury i środowiska. Co to oznacza w praktyce?

– Warto korzystać z lokalnych restauracji, kupować produkty od miejscowych rzemieślników, wybierać lokalnych przewodników i poznawać historię regionu. Dzięki temu pieniądze pozostają w lokalnej gospodarce, a my poznajemy autentyczne oblicze odwiedzanego miejsca – mówi Katarzyna Turosieńska.

Dodaje, że dużym błędem jest traktowanie każdego kraju przez pryzmat własnych przyzwyczajeń. Zdarza się, że turyści nie respektują lokalnych zasad dotyczących ubioru, zachowania w miejscach kultu religijnego czy fotografowania mieszkańców.

Coraz większym problemem jest również tzw. turystyka instagramowa, czyli skupienie się wyłącznie na zrobieniu zdjęcia zamiast poznaniu miejsca.

– Coraz większym problemem jest również tzw. turystyka instagramowa, czyli skupienie się wyłącznie na zrobieniu zdjęcia zamiast poznaniu miejsca. Warto pamiętać, że podróż to przede wszystkim doświadczenie, a nie tylko relacja w mediach społecznościowych – dodaje specjalistka.

Powinniśmy więc pamiętać o szacunku dla lokalnych zwyczajów. To my jesteśmy gośćmi i to my powinniśmy dostosować się do zasad obowiązujących w danym kraju. Przedstawicielka PIT przypomina, że to, co w Europie jest uznawane za normalne, w innych częściach świata może być odebrane jako brak szacunku. Dotyczy to między innymi spożywania alkoholu, okazywania uczuć w miejscach publicznych, fotografowania obiektów wojskowych czy osób bez ich zgody. Dlatego przed wyjazdem warto poświęcić kilkanaście minut na poznanie podstawowych norm kulturowych: sposobu ubioru, zasad zachowania, lokalnych świąt, przepisów oraz zwyczajów religijnych. To pozwala uniknąć nieporozumień, a czasem nawet problemów prawnych.

Główne wnioski

  1. W obliczu napięć międzynarodowych Polacy nie rezygnują z podróży, jednak podróżują znacznie bardziej świadomie.
  2. Nawet spokojny urlop może się wiązać z niebezpiecznymi wypadkami i koniecznością transportu medycznego, którego opłacenie może wymagać dodatkowego, komercyjnego ubezpieczenia
  3. Niestety, często zapominamy o rozszerzeniu polisy o sporty podwyższonego ryzyka. Tymczasem nawet pozornie rekreacyjne aktywności, takie jak nurkowanie, trekking wysokogórski czy jazda na skuterze wodnym, mogą wymagać dodatkowego zakresu ochrony.