Kategorie artykułu: Sport Świat

Reprezentacja Argentyny wygrywa, ale federacja ma problem. W tle Messi i Claudio Tapia

Teorie o wpływie Leo Messiego na powołania do reprezentacji Argentyny wracają od lat. Dowodów na dyktowanie decyzji selekcjonerowi brakuje, ale problemy prezesa AFA Claudia Tapii i spór wokół federacji pokazują, że argentyńska piłka ma znacznie większy problem.

Leo Messi
Leo Messi po strzeleniu drugiego gola w meczu z Austrią. Była to jego piąta bramka na tym mundialu. Fot. Tullio Puglia/ FIFA/ Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy to prawda, że Leo Messi dyktuje selekcjonerowi Argentyny, kogo ma powoływać.
  2. Jakie problemy ma Claudio Tapia, prezes argentyńskiej federacji.
  3. Dlaczego afera w argentyńskiej piłce ma wymiar polityczny.

Reprezentacja Argentyny znakomicie rozpoczęła mundial. Leo Messi już po dwóch spotkaniach, w których strzelił pięć goli, wszedł do historii futbolu. Wyprzedził Miroslava Klosego i został najlepszym strzelcem w historii finałów mistrzostw świata. Po bramce zdobytej w ostatnim meczu fazy grupowej z Jordanią i golu wbitym Republice Zielonego Przylądka w 1/16 finału ma już 20 trafień. Został także pierwszym piłkarzem w dziejach mundialu, który trafiał do siatki w ośmiu kolejnych meczach tego turnieju. Wyprzedził pod tym względem Francuza Justa Fontaine’a i Brazylijczyka Jairzinho, graczy z zamierzchłej epoki futbolu.

Jednak podczas gdy gracze „Albicelestes” awansowali do kolejnej rundy, poza boiskiem trwa zupełnie inna walka. Argentyńska federacja mierzy się z zarzutami finansowymi, politycznymi napięciami i śledztwami, które – jak przekonuje ekspert od tamtejszego futbolu Michał Borowy – jedynie na czas mundialu zeszły na dalszy plan.

Messi i przyjaciele?

Wokół reprezentacji Argentyny od lat pojawiają się spekulacje dotyczące wpływu Leo Messiego na decyzje personalne. Zdaniem Michała Borowego nie ma jednak podstaw, by twierdzić, że kapitan „Albicelestes” samodzielnie forsuje powołania poszczególnych zawodników. Ekspert przyznaje natomiast, że naturalne jest, iż wokół lidera drużyny znajdują się piłkarze, z którymi od lat łączą go bliskie relacje.

– Wiadomo, że Messi powinien być otoczony gronem swoich najbliższych ludzi. Najbliżej są Rodrigo De Paul i Leandro Paredes, a następnie Nicolás Otamendi i Giovani Lo Celso – tłumaczy rozmówca XYZ.

Jednocześnie warto dodać, że w przypadku Lo Celso, który strzelił przepięknego gola Jordanii, większe znaczenie mogło mieć poczucie zobowiązania selekcjonera Lionela Scaloniego wobec pomocnika, który odegrał ważną rolę w poprzednich sukcesach reprezentacji, niż wola samego Messiego. W przestrzeni publicznej nie brakuje jednak również teorii na temat wpływu kapitana na obecność Gonzala Montiela w kadrze.

– Moim zdaniem Messi nie miał tutaj żadnego wpływu. Nie była to na tyle bliska mu osoba, by osobiście się za nią wstawiać – podkreśla ekspert.

Mimo spięcia Montiela z prezesem AFA Claudiem Tapią – piłkarz nie podał mu ręki podczas ceremonii wręczenia medali za drugie miejsce w Torneo Apertura – oraz problemów zdrowotnych zawodnika sztab szkoleniowy nie zdecydował się na zmianę personalną. To wskazuje, że decydujące były względy sportowe, a nie zakulisowe naciski. Wydaje się, że na razie Agustín Giay z Palmeiras czy Nicolás Capaldo z HSV Hamburg nie są lepsi od Montiela.

Wizerunek na dnie

Panuje przekonanie, że mundial jedynie odwrócił uwagę opinii publicznej od spraw, które jeszcze niedawno dominowały w argentyńskich mediach.

– Wizerunek federacji nadal jest równie zły. Po prostu teraz media, także te z głównego nurtu, nie zajmują się oskarżeniami wobec prezesa Claudia Tapii i jego otoczenia. Trwa mundial – zwraca uwagę Michał Borowy.

Ekspert przypomina, że wobec prezesa AFA wciąż prowadzone są postępowania dotyczące nieprawidłowości finansowych.

– Postawiono mu zarzuty dotyczące defraudacji pieniędzy związkowych i nieprzekazywania składek na ubezpieczenia społeczne zawodników. Kluby wpłacały środki do federacji, która miała przekazywać je dalej do odpowiednich instytucji państwowych, ale – według śledczych – tego nie robiła. Zarzuty dotyczą również kwestii podatkowych – wyjaśnia Michał Borowy.

Nasz rozmówca zaznacza, że Tapia wpłacił kaucję umożliwiającą mu swobodne opuszczanie kraju i udział w zagranicznych wydarzeniach. Jednak postępowanie karne nadal trwa.

Zmiana adresu i polityczna układanka

Jednym z najbardziej zaskakujących wydarzeń w tej historii była zmiana siedziby argentyńskiej federacji, co utrudniło pracę organom kontrolnym.

– Ministerstwo Sprawiedliwości rozpoczęło kontrolę w siedzibie AFA, ale okazało się, że federacja chwilę wcześniej przeniosła się do Pilar. W efekcie znalazła się pod inną jurysdykcją, a wcześniejsze działania inspektorów zostały zakwestionowane – tłumaczy ekspert.

Jak dodaje, sprawa ma również wyraźny wymiar polityczny.

W mieście Buenos Aires wpływy mają środowiska związane z prezydentem Javierem Mileiem, natomiast w prowincji Buenos Aires rządzą neoperoniści, którzy pozostają w komitywie z Claudiem Tapią.

– To zmienia bardzo dużo. W mieście Buenos Aires wpływy mają środowiska związane z prezydentem Javierem Mileiem, natomiast w prowincji Buenos Aires rządzą neoperoniści, którzy pozostają w komitywie z Claudiem Tapią. W praktyce oznacza to, że tylko tamtejsze organy mogą wyznaczać inspektorów i trudno oczekiwać, by były zainteresowane prowadzeniem takiej kontroli – mówi Michał Borowy.

Konflikt z władzami tylko uśpiony

Michał Borowy uważa, że mundial spowodował jedynie chwilowe wyciszenie konfliktu między władzami państwowymi a federacją.

– Jeszcze kilka miesięcy temu relacje miały wyraźnie konfrontacyjny charakter, gdyż padły oficjalne oskarżenia i odbyły się przesłuchania. Im bliżej mistrzostw świata, tym bardziej obie strony dawały sobie na wstrzymanie – zauważa ekspert.

Jak podkreśla rozmówca XYZ, nie oznacza to zakończenia sporu.

– To nie jest zawieszenie broni. Topór nie został zakopany, tylko odłożony na bok. Po zakończeniu mundialu sprawy mogą wrócić z nową siłą.

FIFA niewiele może zrobić

Pojawiają się pytania, czy w tę sprawę mogłaby się zaangażować wierchuszka światowego futbolu. Zdaniem eksperta jej możliwości są ograniczone.

– FIFA, nawet gdyby chciała, niekoniecznie mogłaby interweniować. Jeżeli mówimy o sprawach skarbowych, podatkowych czy finansowych prowadzonych przez organy państwowe, to są one w dużej mierze poza jej jurysdykcją. W trakcie mundialu nikt też nie będzie podejmował działań, które mogłyby wywołać chaos wokół reprezentacji – mówi Michał Borowy.

Tapia i Grondona. Dwa zupełnie różne style rządzenia

Znawca argentyńskiej piłki porównuje obecnego prezesa Claudia Tapię z jego legendarnym poprzednikiem Juliem Grondoną, który kierował AFA przez ponad trzy dekady.

Grondona na pewno nie był święty i również miał wiele za uszami, ale był mistrzem zakulisowej dyplomacji. Nie afiszował się bogactwem ani swoją pozycją. Wiedział, kiedy rozmawiać z mediami, a kiedy milczeć – ocenia rozmówca XYZ.

Zdaniem eksperta właśnie dyskrecja odróżniała go od obecnego szefa federacji.

Tapia lubi robić wokół siebie zamieszanie i pokazywać, że jest najważniejszy. Grondona był znacznie bardziej powściągliwy. Można powiedzieć, że lepiej zacierał ślady i nie pozostawiał dowodów, które mogłyby go obciążyć – uważa Michał Borowy.

Warto przywołać w tym miejscu aferę FIFA Gate sprzed lat, w ramach której zatrzymano wielu wpływowych działaczy piłkarskich z Ameryki Południowej.

– Kiedy wybuchła FIFA Gate i zatrzymywano działaczy z Ameryki Łacińskiej oraz ludzi z otoczenia Grondony, nie udowodniono mu niczego. Oczywiście nie był człowiekiem bez skazy, ale potrafił funkcjonować w cieniu i skuteczniej kamuflować swoje działania – podkreśla Michał Borowy.

Potężny rozdźwięk

Obecna Argentyna ma więc dwa zupełnie różne oblicza. Z jednej strony jest Leo Messi, który bije historyczne rekordy i prowadzi drużynę do kolejnych zwycięstw, potwierdzając status jednego z najwybitniejszych piłkarzy wszech czasów. Z drugiej strony – federacja pogrążona w problemach prawnych i politycznych, której prezes nadal musi odpowiadać na poważne zarzuty.

Główne wnioski

  1. Od lat wokół reprezentacji Argentyny krążą teorie, że Leo Messi ma decydujący głos przy ustalaniu personaliów. W praktyce trudno jednak znaleźć dowody potwierdzające takie przekonanie. Owszem, kapitan „Albicelestes” jest otoczony zawodnikami, z którymi od lat utrzymuje bliskie relacje i którzy stanowią trzon drużyny, ale nie oznacza to, że sam dyktuje selekcjonerowi wybory personalne. Przykłady Giovaniego Lo Celso czy Gonzala Montiela wskazują raczej na to, że ostateczne decyzje wynikają z oceny sztabu szkoleniowego, wcześniejszych zasług piłkarzy oraz sportowej rywalizacji, a nie z nacisków ze strony Messiego.
  2. Choć reprezentacja odnosi sukcesy na boisku, nad prezesem AFA, Claudiem Tapią, wciąż ciąży poważne postępowanie karne. Dotyczy podejrzeń o nieprawidłowości finansowe, w tym niewłaściwego dysponowania środkami przekazywanymi przez kluby na składki społeczne zawodników, a także kwestii podatkowych. Mimo że działacz wpłacił kaucję pozwalającą mu swobodnie podróżować poza granice Argentyny, śledztwo nie zostało zakończone, a zarzuty pozostają w mocy.
  3. Kontrowersje wzbudziły również działania samej federacji związane ze zmianą jej siedziby z Buenos Aires do Pilar. Ten ruch sprawił, że AFA znalazła się pod inną jurysdykcją administracyjną, co utrudniło prowadzenie rozpoczętych wcześniej kontroli i wywołało spór kompetencyjny między organami państwa. W praktyce zmiana okazała się korzystna dla władz federacji także z powodów politycznych, ponieważ w nowej jurysdykcji większe wpływy mają środowiska przychylne Claudia Tapii. Krytycy uważają, że był to sprytny sposób na ograniczenie presji ze strony instytucji kontrolnych, choć sama federacja nie przyznaje, by taki był cel tej decyzji.