Kategorie artykułu: Biznes Kultura Lifestyle

Szkielet tyranozaura oraz 7 innych sposobów, jak zagospodarować 30 mln dolarów

Blisko 12–metrowy szkielet tyranozaura datowany na 67 milionów lat trafi we wtorek na aukcję. Niecodzienna sprawa? Dopiero co dom aukcyjny Pharrella Williamsa zakomunikował owocną sprzedaż czaszki triceratopsa, a na posadzce jednej z nowojorskich galerii zagościły aż trzy hadrozaury…

Jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura trafi pod młotek 14 lipca podczas nowojorskiej aukcji. Spodziewana cena okazu o imieniu Gus to 30 mln dolarów (114 mln zł).
Jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura trafi pod młotek 14 lipca podczas nowojorskiej aukcji. Spodziewana cena okazu o imieniu Gus to 30 mln dolarów (114 mln zł). Fot. Matthew Sherman, Sotheby’s.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Ile kosztować może słynne jajo Fabergé, skrzypce z pracowni Stradivariego, najdroższa whisky czy buty, które podczas meczu miał na stopach Michael Jordan. 
  2. Czy to prawda, że na rynku kolekcjonerskim nastała kontrowersyjna moda na urządzanie wnętrz… szkieletami dinozaurów. Sprawdziliśmy, ile kosztują poszczególne partie, a ile cały tyranozaur. 
  3. Ile kosztuje noc w hotelowym apartamencie, który oficjalnie znalazł się na liście zabytków Francji. 
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Badacze z Uniwersytetu Indiany oszacowali, że blisko połowa obywateli w wieku przedszkolnym może być bez pamięci rozkochana w dinozaurach. Pościel w pterodaktyle, gumowane figurki z białymi zębami i wykopaliska inscenizowane w przydomowych zasobach błota. Nikt przecież nie twierdzi, że skrawek trawnika to niegodne miejsce na osobisty „Jurassic Park”!

Co więcej, nie przeczą temu również obecne fantazje rynku kolekcjonerskiego. Oszałamiająco kosztowne, unikalne szczątki olbrzymich prehistorycznych gadów stają się powoli nowymi wnętrzarskimi dekoracjami.

Dziedzictwo historii naturalnej uświetniło m.in. ofertę Joopitera, domu aukcyjnego założonego w 2022 r. przez piosenkarza Pharrella Williamsa. Oprócz klasycznego wyboru meteorytów i rzadkich minerałów w katalogu znalazły się m. in. zęby megalodonów. To wymarłe rekiny mierzące w przybliżeniu tyle co miejski autobus. Niewątpliwą ozdobą tej aukcji była Sofia. Pod tym imieniem kryła się imponująco zachowana czaszka nie w pełni dojrzałego triceratopsa. Osiągnęła wartość 840 tys. dolarów (3,2 mln zł). Jak podaje Joopiter, to historyczny rekord na aukcyjnym rynku czaszek triceratopsów! Słodyczy dopełnia w dodatku profesjonalna katalogowa nota, w której czytamy o wyraźnie zarysowanych rogach i charakterystycznej kryzie dinozaura, niosących nieocenione ekspozycyjne możliwości.

Triceratopsy – nawet te rekordowo wyceniane – nie były jednak nieprzewidywalnymi drapieżnikami rozszarpującymi ofiarę śmiercionośnymi szczękami. Filmowy wizerunek krwiożerczej bestii przywoła dopiero Gus, bo takie imię nadano osobnikowi z wtorkowej aukcji…

1. T–Rex, który szuka domu

Szkielet pojedynczej nogi T–Rexa może wiązać się z wydatkiem około 2 mln dolarów (7,6 mln zł). Fragment kości szczęki z dwoma zakrzywionymi zębami – 200–300 tys. dolarów (760 tys.–1,1 mln zł). Pełny, niemal kompletny szkielet okazałego dorosłego tyranozaura ma natomiast szacowaną wartość do 30 mln dolarów (114 mln zł). Okaz nazwany imieniem Gus wydobyty został na obszarze Dakoty Południowej, którą zamieszkiwał w przybliżeniu 67 milionów lat temu. Jak podaje dom aukcyjny Sotheby’s, skamieniałe szczątki tyranozaura wyróżnia m.in. nadzwyczajnie zachowana czaszka oraz kości stóp, które stanowią w tym kontekście nieocenioną rzadkość. Grasując po dzisiejszej Dakocie Południowej, Gus mógł mieć masę dochodzącą do 10 ton. Siła jego szczęk opisywana jest jako niemająca porównania w całym atlasie dinozaurów.

Jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura trafi pod młotek 14 lipca podczas nowojorskiej aukcji. Spodziewana cena okazu o imieniu Gus to 30 mln dolarów (114 mln zł).
Jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura trafi pod młotek 14 lipca podczas nowojorskiej aukcji. Spodziewana cena okazu o imieniu Gus to 30 mln dolarów (114 mln zł). Fot. Matthew Sherman, Sotheby’s.

Choć kolekcjonerski handel tak jednostkowymi prehistorycznymi obiektami nastręczać może obaw o ich przyszły stan, trudno odpędzić też wizję pewnej kwintesencji nieskrępowanego przepychu. Jeśli za symbol finansowego rozmachu postrzegany bywa drogi zegarek czy samochód, czym byłby stojący w przedpokoju własny tyranozaur? Dla przebudzenia wyobraźni zestawmy go więc z innymi wariantami w budżecie 30 mln dolarów. Następnie zdecydujmy sami: czy cokolwiek może celniej definiować najczystszy kaprys niż właśnie szkielet dinozaura?

2. Jajo Fabergé z niespodzianką

Choć może to zabrzmieć prostacko, wylicytowane powyżej 30 mln dolarów „Jajo zimowe” istotnie  przewidziano jako wytworny wariant „jajka z niespodzianką”. Egzemplarz zamówiony przez cara Mikołaja II jako prezent dla matki, datowany jest na 1913 r. Swoją bryłą przypomina osadzoną na lodowym wierzchołku szkatułę, z której wyjąć można jubilersko opracowany koszyczek kryształowych kwiatów. Jak przystało na rozmach petersburskich wyrobów Fabergé, zimowy charakter jaja akcentują płatki śniegu z platyny i 4,5 tys. brylantów.

„Jajo zimowe” pochodzące z pracowni Fabergé sprzedane zostało w grudniu 2025 r. za równowartość 114 mln zł podczas londyńskiej aukcji w Christie’s. Przywodzący na myśl rzeźbę lodową projekt stanowił zamówienie cara Mikołaja II dla Marii Fiodorowny, jego matki. Jubilersko opracowane wyroby Fabergé powstające na potrzeby dworu Romanowów zalicza się do najcenniejszych na świecie przykładów rzemiosła artystycznego.
„Jajo zimowe” pochodzące z pracowni Fabergé sprzedane zostało w grudniu 2025 r. za równowartość 114 mln zł podczas londyńskiej aukcji w Christie’s. Przywodzący na myśl rzeźbę lodową projekt stanowił zamówienie cara Mikołaja II dla Marii Fiodorowny, jego matki. Jubilersko opracowane wyroby Fabergé powstające na potrzeby dworu Romanowów zalicza się do najcenniejszych na świecie przykładów rzemiosła artystycznego. Fot. Getty Images 

3. Kodeks Leonarda da Vinci (i Billa Gatesa)…

Choć do transakcji doszło jeszcze w latach 90., wartość 30,8 mln dolarów (117 mln zł) wystarczyła wówczas Billowi Gatesowi na zakup słynnego rękopisu Leonarda da Vinci. Zbiór naukowo-filozoficznych zapisków renesansowego mistrza określany jest „Kodeksem Leicester” na cześć hrabiego, który nabył dokument w 1717 r. we Włoszech. Na 72 stronach odnaleźć można najróżniejsze przemyślenia artysty, a także umieszczane na marginesach szkice i rysunki techniczne. Sporą część „kodeksu” Leonardo da Vinci poświęcił badaniu prądów rzecznych, choć znalazły się i próby wyjaśnienia księżycowej luminescencji. Autor już wtedy słusznie podejrzewał, że Księżyc świeci światłem odbitym. Zakładał jednak, że jego powierzchnia może być w związku z tym kryształowa lub stanowić ogromną marszczącą się taflę wody.

4. Stradivariusy z nawiązką

Dysponując kwotą 30 mln dolarów, najprawdopodobniej można byłoby nabyć najcenniejsze skrzypce świata, a przy tym odłożyć jeszcze z parę milionów (np. na nogę tyranozaura). Choć do głośnych transakcji sprzedaży stradivariusów dochodzi wybitnie rzadko, w medialnych nagłówkach tasują się wartości od kilkunastu do ponad 20 mln dolarów (76 mln zł). Co najistotniejsze dla zrozumienia podniosłości kontekstu, skrzypce z pracowni Antonia Stradivariego ciągle zachwycają ciepłem i formatem swojego dźwięku publiczność sal koncertowych na całym świecie. Choć mowa o instrumentach datowanych na XVII i XVIII wiek, na rynku powszechna jest praktyka wypożyczania ich przez inwestorów wirtuozom. Jedną z posiadaczek stradivariusów jest Anne–Sophie Mutter, wybitna niemiecka skrzypaczka, zaglądająca też czasem do filharmonii w Warszawie.

5. Kompaktowa garderoba

Stroje o łącznej wartości około 30 mln dolarów można byłoby zmieścić w walizce niepozornego rozmiaru. Na ponad połowę wartości złożyłaby się para sukni Marilyn Monroe oraz jedna od księżnej Diany, meczowe buty Michaela Jordana, dwie niegrube kurtki i rękawiczka bez pary. Kurtka z teledysku „Thriller” wraz z rękawiczką mieniącą się kryształami stanowiłyby wkład Michaela Jacksona. Natomiast drugie z okryć wierzchnich zawdzięczalibyśmy najgłośniejszej amerykańskiej misji Apollo. Wykonane z niepalnej tkaniny ubranie, w którym Buzz Aldrin uwijał się w module dowodzenia lądując na Księżycu, kosztowało na aukcji 2,8 mln dolarów (10,6 mln zł).

Co więc dopełni okrągłej sumy, którą zapowiadaliśmy? Mogłaby to być warta blisko 12 mln dolarów (45,6 mln zł) perła. Taką cenę osiągnął na aukcji naszyjnik Elizabeth Taylor, w którym oprawiona została La Peregrina. To znaleziona w XVI wieku perła, która przez ponad dwa wieki stanowiła klejnot koronny monarchów Hiszpanii. Gdyby nie fakt, że warte 2,2 mln dolarów (8,4 mln zł) trampki Jordana są w gargantuicznym rozmiarze 47–48, całość garderobianego zestawu zmieściłaby się w podręcznym bagażu.

Portret królowej Hiszpanii Małgorzaty Habsburg, na którym widoczna jest La Peregrina, jedna z najsłynniejszych pereł świata. Ze względu na dekoracyjność samego stroju łatwo ją przeoczyć, dlatego warto przyjrzeć się górnej partii sukni królowej. Autorem obrazu datowanego na ok. 1606 r. był hiszpański nadworny malarz Juan Pantoja de la Cruz.
Portret królowej Hiszpanii Małgorzaty Habsburg, na którym widoczna jest La Peregrina, jedna z najsłynniejszych pereł świata. Ze względu na dekoracyjność samego stroju łatwo ją przeoczyć, dlatego warto przyjrzeć się górnej partii sukni królowej. Autorem obrazu datowanego na ok. 1606 r. był hiszpański nadworny malarz Juan Pantoja de la Cruz.

Fot. domena publiczna

6. Czarka (nie goryczy, ale prowokacji)

Tym razem do naszego budżetu musielibyśmy dołożyć kilka milionów dolarów – powiedzmy, łączną wartość kreacji Marilyn Monroe i księżnej Diany. Kilkucentymetrowa porcelanowa czarka z okresu dynastii Ming kosztowała na hongkońskiej aukcji równowartość 36 mln dolarów (137 mln zł). Służące początkowo do picia wina, kruche naczynie z czasów panowania cesarza Chenghua (1464–1487 r.) stanowiło jeden z zaledwie trzech egzemplarzy dostępnych na rynku poza muzealnymi zbiorami. Ręcznie zdobioną czarkę, na której wyobrażono koguta i kurę karmiące młode, nabył szanghajski miliarder Liu Yiqian. Podczas realizacji płatności po aukcji nieoczekiwanie dowiódł jednak pewnej swobody w stosunku do dziedzictwa kulturowego dynastii i napił się z wylicytowanego zabytku herbaty.

Chiński miliarder Liu Yiqian z wylicytowaną porcelanową czarką. Podczas procesu płatności inwestor postanowił zrobić użytek z wartego 137 mln zł naczynia i napił się z niego herbaty. W środowisku muzealnym gest ten odebrany został jako ryzykowna ostentacja.
Chiński miliarder Liu Yiqian z wylicytowaną porcelanową czarką. Podczas procesu płatności inwestor postanowił zrobić użytek z wartego 137 mln zł naczynia i napił się z niego herbaty. W środowisku muzealnym gest ten odebrany został jako ryzykowna ostentacja. Fot. Getty Images 

7. Morze whisky… albo chociaż skrzynka

Choć w przypadku brawurowych aukcyjnych wydatków whisky wydaje się niemal doskonałym uzupełnieniem dla butów koszykarza czy petersburskiego jaja, kalkulacje tego rodzaju świadczyłyby o kompletnym braku rozeznania. Rekordowo wylicytowana butelka z destylarni Macallan osiągnęła wartość ok. 2,7 mln dolarów (10,3 mln zł), niemniej nabycie kilkunastu takich sztuk naraz okazuje się znacznie trudniejsze od skompletowania szkieletu tyranozaura. Macallan Valerio Adami Edition 1926 60YO to bowiem zawartość konkretnej beczki nr 263, którą w 1986 r. napełniono zaledwie 40 butelek. Dojrzewająca przez 60 lat whisky doczekała się również artystycznych etykiet, natomiast tych autorstwa Valeria Adamiego było jedynie 12. To czterokrotnie więcej niż wspomnianych chińskich czarek, ale o ponad połowę mniej niż odnalezionych w Ameryce Północnej tyranozaurów.

8. Kilka lat w paryskim Ritzu

Teoretycznie, za kwotę 30 mln dolarów można byłoby skutecznie zadomowić się w najprzestronniejszym apartamencie Ritza wychodzącego na paryski Place Vendôme. Założony w końcówce XIX wieku hotel uznawany za synonim dostatku dysponuje jedynie pojedynczym „Suite Impériale”. Apartament ten wpisany został na listę zabytków Francji. W szczycie sezonu jego dobowa cena to 62 tys. euro (269 tys. zł). Wliczone jest w nią spanie pod baldachimem będącym repliką tego znad łóżka Marii Antoniny w Wersalu. Przeglądając listę najróżniejszych osobowości zajmujących „imperialny” apartament, natychmiast nasuwa się wspomnienie jednego z najstraszniejszych wypadków, jaki przygnębił media całego świata. To właśnie w tych wnętrzach przebywała księżna Diana, zanim wsiadła do samochodu, który po niecałych czterech minutach roztrzaskał się o filar tunelu biegnącego wzdłuż Sekwany.

Główne wnioski

  1. Choć mowa o unikalnym dziedzictwie historii naturalnej, szczątki dinozaurów coraz częściej służą jako kosztowne wnętrzarskie dodatki. Osadzone na specjalnych statywach szkielety licytowane są na aukcjach i oferowane w galeriach, a ich ceny wahają się przeważnie od kilkuset tysięcy dolarów do ok. 30 mln dolarów (114 mln zł).
  2. Do obiektów, które osiągnęły wartość w przedziale 110-120 mln zł, zaliczyć można m.in. tzw. „Kodeks Leicester”, czyli zbiór odręcznych zapisków Leonarda da Vinci. Dokument nabył w latach 90. Bill Gates. W treści „kodeksu” znajdziemy najróżniejsze przemyślenia artysty, w tym teorię, że księżyc w całości pokryty jest odbijającą światło taflą wody.
  3. O tym, jakie ryzyko czyhać może na unikalne obiekty w niektórych zbiorach, przekonać się mogli obserwatorzy licytacji wartej 36 mln dolarów (137 mln zł) porcelanowej czarki. Mierzące zaledwie kilka centymetrów, niezwykle rzadkie naczynie z okresu dynastii Ming natychmiast posłużyło nowemu właścicielowi jako czarka do herbaty.