Kategorie artykułu: Społeczeństwo Świat

Polacy kupują domy we Włoszech. Nie chodzi tylko o wakacje

Ponad 72 tys. Polaków mieszka we Włoszech, a wielu kolejnych dzieli życie między oba kraje. Nieruchomości w Italii kupuje się z myślą o wynajmie, emeryturze, ochronie kapitału lub ucieczce od niepewnej sytuacji geopolitycznej.

Parzanica Włochy
Coraz więcej Polaków kupuje nieruchomości we Włoszech. Fot. Danilo Donadoni/REDA/Universal Images Group via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie motywacje skłaniają Polaków do zakupu nieruchomości we Włoszech.
  2. Ile kosztują włoskie nieruchomości.
  3. O czym należy pamiętać przed zakupem mieszkania lub domu w Italii.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Idę więc do tego baru, zamawiam cappuccino i cornetto, płacę 2,50 euro. Jakim cudem opłaca się im otwierać bar i sprzedawać mi podobny zestaw w podobnej cenie, pozostaje dla mnie tajemnicą” – zanotował Leszek Talko w książce „Dolcze wita”.

Popularny dziennikarz i pisarz z bliskimi przeprowadził się do Włoch. Kupił stary dom w miejscowości Giovano w Toskanii. „Kiedy przyszliśmy po raz pierwszy, uznano nas za turisti, nikt nie zaprzątał sobie nami głowy. Za drugim razem ktoś pewnie zmarszczył brwi i zamruczał. Chyba już ich tu widziałem. A kiedy minęło kilka dni i wpadliśmy ponownie, stało się jasne, że mieszkamy w pobliżu” – wspomina swoje pierwsze wizyty w lokalnym barze.

Leszek Talko swoje włoskie przygody spisał w dwóch książkach, których premiery dzieli zaledwie kilka tygodni: „Jak zamieszkać w Toskanii” wydawnictwa Dowody oraz „Dolcze wita” wydawnictwa Znak. Publikacje wpisują się w serię książkowych opowieści o Polakach, którzy na tyle pokochali Italię, że postanowili się do niej przeprowadzić.

Tylko co piąty klient planuje przeprowadzkę do Włoch

Według oficjalnych danych we Włoszech mieszka ponad 72 tys. polskich rezydentów. Paulina Wojciechowska, która pomaga polskim klientom w zakupie nieruchomości na Sycylii, zwraca uwagę, że do tej liczby należy doliczyć Polaków dzielących życie między oboma krajami.

Jedynie 20 proc. moich klientów planuje przeprowadzkę do Włoch. Pozostali kupują włoską nieruchomość z myślą o domu wakacyjnym lub po prostu o inwestycji – tłumaczy ekspertka.

Polka mieszka na Sycylii, gdzie od 2010 r. pracuje w biurze nieruchomości.

– Na początku moimi klientami byli Włosi. Tuż przed pandemią przypadkiem zgłosiła się do nas Polka z prośbą o pomoc w znalezieniu domu. Od tego się zaczęło. Z czasem zaczęliśmy się specjalizować we wsparciu polskich klientów – mówi Paulina Wojciechowska.

Na kanale „Paulina pomaga kupić dom na Sycylii” w serwisie YouTube publikuje porady dotyczące zakupu nieruchomości we Włoszech.

Dom we Włoszech? Bo Polacy boją się Rosji

Paulina Wojciechowska zauważyła, że wzrost zainteresowania zakupem włoskich nieruchomości przez Polaków rozpoczął się wraz z wybuchem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

– 95 proc. kupujących mówi o obawach przed wojną. Pozostali tego nie deklarują, ale w mojej ocenie również nimi kieruje niepokój związany z sytuacją geopolityczną – mówi Paulina Wojciechowska.

Włoska tęsknota za tradycyjnymi wartościami

Mieszkająca na Sycylii pośredniczka tłumaczy, że wśród Polaków kupujących mieszkania i domy przeważa romantyczne i wyidealizowane spojrzenie na Włochy.

– Włochy są dla nich odskocznią od codziennego życia. Poznali ten kraj podczas wakacji i często się w nim zakochali – opowiada nasza rozmówczyni.

Dlatego decydują się zainwestować swoje pieniądze właśnie we Włoszech. Bardzo często nieruchomość wynajmują innym turystom, a sami korzystają z niej przez kilka miesięcy w roku.

– Znam też osoby, które po prostu postanowiły przeprowadzić się do Włoch. Najczęściej są to ludzie starsi, już na emeryturze, którzy chcą spędzić jesień życia w ciepłym kraju – tłumaczy Paulina Wojciechowska.

Drugą popularną grupę stanowią osoby stosunkowo młode, często w wieku około 30 lat, małżeństwa lub single.

– Pracują zdalnie. Najczęściej to informatycy, ale pomagaliśmy także szukać włoskiego mieszkania psychologom czy terapeutom, którzy pracują online – mówi Paulina Wojciechowska.

Jej zdaniem wiele osób, które decydują się przeprowadzić do Włoch na stałe, widzi Italię jako kraj tradycyjnych wartości, przypominający Polskę sprzed kilkudziesięciu lat.

Mieszkanie na Sycylii za 50 tys. euro

Czy nieruchomości we Włoszech są tańsze niż w Polsce?

– Polacy porównują ceny kawalerek w Poznaniu czy Warszawie z cenami starych domków na włoskiej prowincji. Właściwsze byłoby porównywanie ich z cenami nieruchomości w Rzymie czy Mediolanie – mówi Paulina Wojciechowska.

A te do najtańszych nie należą.

Polacy poszukują jednak zwykle innego rodzaju nieruchomości.

Polacy szukający domu czy mieszkania we Włoszech mają inne priorytety niż Włosi. Często kierują się nawet innymi potrzebami niż podczas wcześniejszego zakupu nieruchomości w Polsce – mówi Paulina Wojciechowska.

Stąd tak duże zainteresowanie starymi domami czy mieszkaniami na włoskiej prowincji.

Zdaniem ekspertki od włoskiego rynku nieruchomości mały domek do remontu na sycylijskiej prowincji, w głębi wyspy i z dala od morza, może kosztować kilkanaście tysięcy euro. Do tego trzeba oczywiście doliczyć koszt remontu. W lepszej lokalizacji cena może być nawet stukrotnie wyższa.

– W mojej okolicy, na północno-wschodnim wybrzeżu między Messyną a Taorminą, domek z ogródkiem to rzadkość. Tutaj niewielkie mieszkanie z jedną sypialnią, salonem i kuchnią, o łącznej powierzchni 40-50 m kw., w całkiem dobrym stanie i położone kilkaset metrów od linii brzegowej można kupić za około 50 tys. euro – tłumaczy Paulina Wojciechowska.

„U Włochów wszystko jest bardziej”

Włosi to naród, który lubi Polaków i pod wieloma względami, w skali makro, jest do nas bardzo podobny, choć w codziennym życiu pozostaje zupełnie inny. Wszystko jest u nich „bardziej” – zarówno celebrowanie życia, jak i narzekanie na wszystko wokół – uważa Marcin Nowak.

Ania i Marcin Nowakowie, czyli Wędrowne Motyle, to popularni blogerzy i youtuberzy. Cztery lata temu zdecydowali się kupić dom w regionie Tuscia we Włoszech.

– Ma 100 m kw., czyli jest dwukrotnie większy od naszego mieszkania w Bytomiu. Rewolucja nie jest jednak całkowita, bo nie porzuciliśmy Polski. Na razie dzielimy życie między dwa kraje – tłumaczy Marcin Nowak.

Kogo przyciągają Włochy?

Niektórzy poszli w ich ślady.

– Po opublikowaniu naszego filmu i relacji w miejscowości, w której mieszkamy, osiedliło się ponad 20 polskich rodzin. W ciągu trzech lat Polacy stali się tam drugą co do wielkości mniejszością narodową. Wśród naszych czytelników i widzów znamy już około 30-40 podobnych historii. Ludzie piszą do nas, opowiadają o swoich doświadczeniach i dziękują za inspirację. Najczęściej wybierają jednak Sycylię i Apulię, a nie północne Lacjum, gdzie mieszkamy – mówi Marcin Nowak.

Według jego relacji dominują osoby tuż przed emeryturą lub już na niej. Drugą grupę stanowią jego rówieśnicy, którzy mogą pracować zdalnie lub w modelu hybrydowym.

– To pokolenie urodzone w latach 80., które trafiło na bańkę nieruchomościową w Polsce i nie chciało płacić ogromnych sum za budowę domu albo zakup większego mieszkania – opowiada Marcin Nowak.

Przekonuje, że trzecią grupę stanowią rodzice dzieci znajdujących się na ważnym etapie edukacji – przed rozpoczęciem szkoły podstawowej lub po jej zakończeniu, albo przed rozpoczęciem studiów.

Włochy są popularne także wśród polskiej diaspory z Europy Zachodniej, która szuka wakacyjnych domów poza szarymi i deszczowymi Wyspami Brytyjskimi, Norwegią czy Holandią.

Marcin Nowak jest przekonany, że na zainteresowanie Polaków zakupem nieruchomości we Włoszech wpływa także niepewna sytuacja geopolityczna w Europie Środkowej.

Dom we Włoszech jako inwestycja biznesowa

Nowakowie w mediach społecznościowych i książkach dzielą się radami dotyczącymi zakupu nieruchomości we Włoszech.

– Naszym zdaniem podstawową zasadą jest wybór regionu. Włochy są niezwykle zróżnicowane – kulturowo, klimatycznie i pod względem infrastruktury. W naszym poradniku analizujemy nawet kierunki wiatrów, wilgotność, strefy sejsmiczne oraz częstotliwość połączeń komunikacyjnych – wylicza Marcin Nowak.

Wędrowne Motyle radzą, by podczas poszukiwania nieruchomości uwzględnić przede wszystkim własne potrzeby.

– Czy potrzebuję stacji kolejowej albo dobrego połączenia z lotniskiem? A może wystarczą mi słońce i ciepło, a do Trapani będę przylatywać tylko od czasu do czasu? Być może w grę wchodzi wyłącznie północ, aby można było dotrzeć tam samochodem z południa Polski w ciągu jednego dnia. Kiedy zawęzimy obszar i dobrze zrozumiemy swoje potrzeby, później powinno być już łatwiej – wylicza mój rozmówca.

Marcin Nowak nie ukrywa, że w ich przypadku zakup domu we Włoszech był również inwestycją biznesową.

– Dzięki niej nagraliśmy kilkanaście nowych filmów o Włoszech i napisaliśmy już dwie książki, w tym jedną o Rzymie. To była codzienna praca, jak śląska „szychta”: rano wyjście z domu, podróż pociągiem do centrum Rzymu, cały dzień pracy i wieczorny powrót. Ktoś inny może nastawić się na wynajem wakacyjny, potraktować dom jako bazę na emeryturę albo jako sposób ulokowania kapitału – tłumaczy Marcin Nowak.

Warto wiedzieć

Na co trzeba zwrócić uwagę przy zakupie nieruchomości we Włoszech?

Lokalizacja. Poznaj miejsce, w którym znajduje się nieruchomość. Nie wystarczy, że mieszkanie czy dom dobrze wygląda na zdjęciach w ogłoszeniu. Zdarzają się przypadki lokali kupionych w dużych miastach z myślą o inwestycji, których później nikt nie chciał wynająć. Dokumenty były w porządku, ale okolica cieszyła się złą opinią albo nie miała restauracji, kawiarni i sklepów.

Stan prawny nieruchomości. Jeśli nie jesteś w stanie sprawdzić go samodzielnie, koniecznie skorzystaj z usług niezależnego specjalisty, który nie jest zainteresowany doprowadzeniem transakcji do skutku za wszelką cenę. Może to być prawnik, niezależny agent nieruchomości, doradca, konsultant lub technik.

Lokalne zwyczaje. Pamiętaj, że życie we Włoszech wygląda inaczej niż w Polsce. Warto wcześniej poznać realia danego regionu. Na południu kraju między godz. 13 a 16 często obowiązuje przerwa obiadowa. Wiele miejsc jest wtedy zamkniętych i trudno cokolwiek załatwić. Telefon służbowy do Włocha o godz. 14 może zostać uznany za naruszenie lokalnych zwyczajów.

Paulina pomaga kupić dom na Sycylii/ YouTube

Polska czy Włochy? Decyzja padła na Italię

Włochy są pięknym krajem, ale życie tutaj nie zawsze przypomina wakacje. Z czasem zaczęłam dostrzegać rzeczy, których wcześniej, jako turystka, prawdopodobnie bym nie zauważyła: trudności ekonomiczne Południa, brak pracy dla młodych ludzi, biurokrację oraz ogromne różnice między regionami. Nadal jednak bardzo cenię włoskie podejście do rodziny, relacji i umiejętność znajdowania radości w prostych rzeczach – mówi Renata Borodyn.

Polka wyjechała do Włoch w 2011 r., zaraz po ukończeniu studiów.

– Wcześniej pracowałam w Dubaju i właśnie tam poznałam mojego obecnego męża, który jest Włochem. Kiedy zaczęliśmy zastanawiać się, gdzie rozpocząć wspólne życie – w Polsce czy we Włoszech – ostatecznie wybraliśmy Włochy – tłumaczy Renata Borodyn.

Wyremontowali rodzinny dom z myślą o turystach

Pierwsze lata spędzili na południu kraju, w Kalabrii. Jej pochodzący z Apulii mąż jest zawodowym saksofonistą i pracuje jako nauczyciel. Renata Borodyn również próbowała znaleźć zatrudnienie w szkole.

– Nie było to łatwe, ponieważ region oferuje stosunkowo niewiele możliwości zatrudnienia. Ostatecznie wygrałam konkurs na stanowisko nauczyciela w Piemoncie i w 2024 r. przeprowadziliśmy się na północ Włoch – opowiada Polka.

Dziś wraz z dwójką małych dzieci mieszkają w Novarze, mieście położonym między Mediolanem a Turynem.

Mąż Renaty odziedziczył dom w Apulii, niedaleko morza. Postanowili go wyremontować i nadać mu nowe życie.

– Dzisiaj jest to nasz dom wakacyjny, który nazywa się „Il Piccolo Viaggiatore”, czyli „Mały Podróżnik”. To dla nas zupełnie nowa przygoda związana z przyjmowaniem turystów – zarówno Włochów, jak i gości zagranicznych. Coraz częściej odwiedzają nas również Polacy – opowiada Renata Borodyn.

„Małe miejscowości stopniowo się wyludniają”

Renata Borodyn widzi wokół siebie coraz więcej Polaków, którzy kupują nieruchomości we Włoszech.

– Wynika to m.in. z tego, że nieruchomości w małych miejscowościach na południu Włoch potrafią być znacznie tańsze niż w dużych miastach lub na północy kraju – tłumaczy Polka.

Jej zdaniem dla wielu obcokrajowców możliwość posiadania niewielkiego domu niedaleko morza jest bardzo atrakcyjna.

– Jednocześnie południe Włoch od lat zmaga się z problemami ekonomicznymi i brakiem miejsc pracy. Wielu młodych Włochów po ukończeniu studiów wyjeżdża na północ kraju albo za granicę, pozostawiając rodzinne domy. Małe miejscowości stopniowo się wyludniają, a część nieruchomości przez wiele lat pozostaje pusta – tłumaczy Renata Borodyn.

W jej ocenie rodziny nie zawsze chcą albo mogą inwestować w odziedziczone budynki, dlatego niektóre z nich trafiają na sprzedaż w atrakcyjnych cenach. A zainteresowanie nimi ze strony cudzoziemców, w tym Polaków, jest więc coraz większe.

Leszek Talko przestrzega: „Oferta domów do wynajmu jest ogromna i żeby to ogarnąć i zarobić trzeba być na miejscu”

– Mieszkamy tutaj od roku i oczywiście planujemy zostać na zawsze. Kupiliśmy dom, dziecko chodzi do włoskiej szkoły, a my mamy już mnóstwo przyjaciół – włoskich, polskich i angielskich – opowiada Leszek Talko, pisarz i dziennikarz.

Włochy od dawna kojarzą z wakacjami, a teraz również z tanimi domami. – Na początku oczywiście wszyscy zachwycali się słynnymi domami za jedno euro. To oczywiście nie jest tak piękne, jak się zdaje i niewiele osób zdecydowało się na dom za euro. Zdaje się, że to dobrze, biorąc pod uwagę skalę trudności. Niemniej nadal jest tu mnóstwo domów do kupienia w cenach nieosiągalnych w Polsce – mówi Leszek Talko

Autor książki „Dolcze wita” dzieli się radą. – Jeśli marzycie o tym, by mieć jednocześnie źródło dochodu z wynajmu i dom dla siebie – przemyślcie to. Oferta domów do wynajmu jest ogromna, więc żeby to ogarnąć i zarobić  trzeba być na miejscu i naprawdę nie wystarczy kupić dom za małe pieniądze i patrzeć jak pieniądze wpływają na konto.

Jego zdaniem Włosi są niezwykle sąsiedzcy i gotowi do wszelkiej pomocy, ale tylko w wypadku, kiedy sami się zaangażujemy. Dlatego Leszek Talko zachęca by zacząć uczyć się włoskiego, zainteresować się lokalnymi sprawami i rozmawiać codziennie z włoskimi sąsiadami.

Główne wnioski

  1. Według oficjalnych danych we Włoszech mieszka ponad 72 tys. polskich rezydentów. Paulina Wojciechowska, która pomaga polskim klientom w zakupie nieruchomości na Sycylii, zwraca uwagę, że do tej liczby należy doliczyć Polaków dzielących swój czas między oba kraje. Według jej szacunków jedynie 20 proc. klientów planuje przeprowadzkę do Włoch na stałe.
  2. Blogerzy i youtuberzy Ania i Marcin Nowakowie, którzy kupili dom we Włoszech, przekonują, że część polskich klientów rozważa wynajem wakacyjny. Inni traktują dom we Włoszech jako sposób ulokowania kapitału albo jako miejsce na emeryturę. Eksperci przyznają, że wzrost zainteresowania Polaków zakupem nieruchomości we Włoszech zbiegł się z rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. i wiąże się również z niepewną sytuacją geopolityczną w naszej części Europy.
  3. Paulina Wojciechowska, ekspertka od włoskiego rynku nieruchomości, przestrzega, by przed zakupem mieszkania lub domu we Włoszech zwrócić uwagę na lokalizację oraz stan prawny nieruchomości. Radzi również, aby wcześniej poznać lokalne zwyczaje i realia życia w wybranym regionie.