Kategoria artykułu: Biznes

Wyprodukowali połowę terminali płatniczych działających w Polsce. Teraz Ingenico mierzy się z Chińczykami

Francuskie Ingenico mierzy się z chińskimi producentami konkurującymi głównie ceną. Odpowiedzią mają być m.in. urządzenia wykorzystujące biometrię dłoni.

Waldemar Korwin-Kowalewski
Waldemar Korwin-Kowalewski, szef Ingenico w Polsce, przyznaje, że polscy sprzedawcy – podobnie jak ich klienci – są otwarci na nowe technologie płatnicze. Stąd popularność rozwiązań typu SoftPOS oraz urządzeń all-in-one, łączących funkcje terminala płatniczego i kasy fiskalnej. Fot. Ingenico

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki udział w polskim rynku terminali płatniczych ma Ingenico.
  2. Jakie zastosowania w terminalach płatniczych znajduje sztuczna inteligencja.
  3. Na jaką technologię biometryczną postawiło Ingenico i dlaczego wybrało właśnie ją.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Z urządzeń tej firmy korzystamy niemal codziennie, choć zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy. Francuskie Ingenico wyprodukowało około połowy spośród 1,41 mln aktywnych dziś terminali płatniczych w Polsce. Jego urządzenia znajdziemy w sklepach, punktach usługowych, restauracjach, parkometrach oraz automatach sprzedających. Mimo postępującej „terminalizacji” Polski firma nadal widzi potencjał do zwiększania sprzedaży nad Wisłą. Od kilku lat musi się jednak mierzyć już nie tylko z amerykańską, lecz także z chińską konkurencją.

Ingenico rywalizuje o rynek z graczami z Chin i USA

Ingenico to właściwie podręcznikowy przykład globalnego gracza. Założony we Francji w 1980 r. gigant rynku terminali płatniczych przez dekady szedł łeb w łeb z amerykańskim Verifone. Cztery lata temu francuską spółkę przejął amerykański fundusz Apollo Global Management. 17 sierpnia globalni inwestorzy pod przewodnictwem amerykańskiego funduszu PIMCO wyłożyli na firmę kolejne 150 mln euro. Mimo głównie amerykańskiego kapitału projektowanie i rozwój technologii nadal odbywają się we Francji, natomiast produkcja – w Azji i Ameryce Południowej. Chińskie firmy, takie jak Pax, Sunmi czy Newland, koncentrują produkcję głównie w Państwie Środka.

Firma wytwarza urządzenia na podstawie zamówień składanych przez agentów rozliczeniowych, dostawców usług płatniczych, takich jak Fiserv i PeP, lub banki dysponujące infrastrukturą płatniczą potrzebną do przeprowadzania transakcji. Produkcja danego typu terminala trwa zwykle od jednego do trzech miesięcy, w zależności od jego specyfiki. Średni cykl życia takich urządzeń wynosi siedem lat. Zdarzają się jednak terminale, które od ponad dekady z powodzeniem działają na rynku.

Poza sprzedażą terminali Ingenico wgrywa na urządzenia klucze kryptograficzne oraz oprogramowanie, które pozwala spełniać standardy bezpieczeństwa PCI (Payment Card Industry). Oferuje też system do zarządzania flotą terminali, pozwalające wykrywać i zgłaszać awarie, a także zdalnie rozwiązywać część problemów. To podstawowy pakiet przekazywany agentom rozliczeniowym.

Oferuje też aplikację mobilną, ale głównie za granicą

Agenci mogą dodatkowo skorzystać z szerszej oferty producenta, tzw. VAS, czyli usług o wartości dodanej. Chodzi m.in. o aplikację płatniczą – oprogramowanie, którego interfejs widzimy na ekranie terminala. Za granicą jest to dość popularne rozwiązanie, natomiast w Polsce oprogramowanie terminali zazwyczaj rozwijają bezpośrednio agenci rozliczeniowi.

Inną taką usługą jest wsparcie techniczne dla przedsiębiorców przyjmujących płatności bezgotówkowe, obejmujące instalację, wymianę i odbiór niesprawnego sprzętu. W Polsce usługę tę zwykle zapewnia również agent rozliczeniowy. Za granicą korzysta z niej większość banków i agentów współpracujących z Ingenico.

Dodatkowe usługi zapewniają Ingenico regularne, comiesięczne przychody, choć nadal stanowią mniejszą część jej biznesu. Większość wpływów pochodzi ze sprzedaży terminali. Teoretycznie producent może również oferować leasing urządzeń, ale w praktyce robi to rzadko. Agenci rozliczeniowi i banki są często dużymi, międzynarodowymi firmami, które bez problemu uzyskują tanie finansowanie. To raczej one później dzierżawią terminale sprzedawcom i pobierają prowizje od przeprowadzonych transakcji.

W Polsce przedsiębiorca może skorzystać z programu Polska Bezgotówkowa. Wówczas przez pierwszy rok nie ponosi kosztów dzierżawy terminala ani kosztów obsługi płatności – do osiągnięcia limitu 100 tys. zł obrotu. Na tym etapie odbywa się to już bez udziału Ingenico.

Sprzedawcy balansują między zarobkiem a szybkością

Firma działa w Polsce od 2005 r. Od niemal pięciu lat country managerem Ingenico na Polskę jest Waldemar Korwin-Kowalewski, który odpowiada również za obsługę klientów w Europie Środkowo-Wschodniej oraz na Półwyspie Iberyjskim. W rozmowie z XYZ podkreśla, że polski rynek jest bardzo innowacyjny. Widać to m.in. po szybkim upowszechnieniu płatności zbliżeniowych i dużym udziale płatności bezgotówkowych w transakcjach detalicznych w sklepach – według badania Fundacji Polska Bezgotówkowa wynosi on 71 proc.

– Na przykładzie systemu BLIK i płatności zbliżeniowych widzimy, że Polacy są bardzo otwarci na innowacje w płatnościach. Co więcej, otwarci na nie są także sprzedawcy poszukujący nowych funkcjonalności. To właśnie stąd bierze się popularność rozwiązań typu SoftPOS [aplikacji do przyjmowania płatności w telefonie – red.], urządzeń all-in-one, łączących terminale z kasami fiskalnymi, oraz rosnący popyt na ekosystem aplikacji, który pozwala zwiększać przychody – komentuje nasz rozmówca.

Dodaje, że sprzedawcy w Polsce próbują znaleźć właściwy balans między dodatkowymi możliwościami zarobkowymi (VAS) a szybką finalizacją płatności. Producent terminali odpowiada na tę potrzebę m.in. zwiększaniem rozmiaru ekranów. Pozwala to wyświetlać reklamy lub propozycje zakupowe przed dokonaniem płatności lub podczas jej dokonywania. Z takimi funkcjami nie można jednak przesadzić. Proces musi pozostać sprawny, bo klientowi zależy przede wszystkim na szybkim sfinalizowaniu zakupów.

Ingenico przygotowuje swoje terminale na usługi AI

Kolejnym trendem jest stopniowe przechodzenie na system Android, który wypiera dotychczas popularny Linux. Powodem jest m.in. jego intuicyjność, wynikająca z powszechności smartfonów. Firmom tworzącym oprogramowanie na terminale płatnicze łatwiej też znaleźć programistów znających ten system.

Jednocześnie rośnie zainteresowanie wykorzystaniem sztucznej inteligencji. AI może znaleźć zastosowanie na kilka sposobów. Platformy oparte na Androidzie mogą np. wykorzystywać geolokalizację i informacje o zachowaniach zakupowych klientów, aby kierować do nich odpowiednie komunikaty. Efektem mają być bardziej spersonalizowane reklamy i promocje, które mogą przełożyć się na wyższą sprzedaż w sklepach i punktach usługowych.

Drugi obszar to wykorzystanie AI w systemach zarządzania flotą terminali. Sztuczna inteligencja może m.in. wykryć nieprawidłowości w działaniu urządzenia, takie jak brak połączenia z Wi-Fi, zaproponować rozwiązanie problemu, a także przewidywać awarie poszczególnych terminali. Kolejnym zastosowaniem może być ochrona kodu PIN. Kamery w terminalu mogą rozpoznawać sytuacje, w których podczas jego wpisywania inna osoba patrzy na ekran lub na klawiaturę.

Boom na AI jest widoczny także w naszej branży. Już teraz wdrożyliśmy wiele usprawnień opartych na sztucznej inteligencji, a w najbliższych miesiącach zakres jej zastosowań będzie się stale powiększał. Dla klientów będzie to widoczne m.in. w postaci uproszczenia procesu płatności i analizy zachowań klientów – komentuje Waldemar Korwin-Kowalewski.

Firma ma własny pomysł na płatności biometryczne

Ingenico dzieli swoje terminale na urządzenia typu attended, czyli wymagające obsługi przez pracownika, oraz unattended – stosowane m.in. w automatach sprzedających czy parkomatach i działające automatycznie dzięki integracji z głównym urządzeniem.

Najpopularniejszym urządzeniem spółki pozostaje terminal mobilny, który nie wymaga połączenia przewodowego. Takie urządzenia są dobrze znane przede wszystkim w restauracjach. Drugą szybko rosnącą kategorią są terminale typu unattended, stosowane m.in. w stacjach ładowania samochodów elektrycznych i automatach sprzedających. Sprzedaż w Polsce rośnie szybciej niż sprzedaż urządzeń mobilnych.

Co dalej? Ingenico widzi potencjał w biometrii, czyli wykorzystaniu indywidualnych cech fizycznych człowieka do identyfikacji. Po obserwacji pilotaży prowadzonych na różnych rynkach firma ostatecznie postawiła na skan naczyń krwionośnych dłoni. Ocenia, że takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze niż skan tęczówki oka czy odcisk palca, trudniejsze do podrobienia, a jednocześnie mniej podatne na problemy mogące zniechęcać użytkowników – jak choćby konieczność zdejmowania przyciemnianych okularów.

– Proces płacenia odbywa się poprzez przyłożenie dłoni do czytnika wykorzystującego wiązkę światła, znajdującego się przy terminalu. Gdy takie skanery zaczną się upowszechniać, klienci będą musieli jednorazowo się zarejestrować. Obraz naczyń krwionośnych zostanie w systemie zamieniony na unikatowy token. Choć sam proces rejestracji zajmuje tylko 20-30 sekund, może być największą barierą w upowszechnieniu tego rozwiązania. Później, przy każdej kolejnej płatności, cechy dłoni zostaną powiązane z tokenem, a transakcja będzie błyskawiczna – tłumaczy Waldemar Korwin-Kowalewski.

Rozwiązania biometryczne są już dobrze rozwinięte w Chinach, ale w Europie dopiero raczkują. Ich upowszechnienie będzie więc wymagało czasu. Kluczowe okaże się przekonanie użytkowników, że nowa technologia może zapewnić im jeszcze wygodniejszy sposób płatności.

Widzi też potencjał w terminalach z dwoma ekranami

Firma wprowadziła niedawno na rynek AXIUM DX8 – mobilny terminal z dwoma ekranami i wizualnym wskaźnikiem potwierdzającym akceptację lub odrzucenie transakcji. W restauracjach czy barach pozwala to klientowi bezpośrednio sprawdzić kwotę płatności i wynik transakcji, zamiast polegać wyłącznie na ekranie skierowanym w stronę pracownika. Przyszłe generacje terminali mają również obsługiwać usługi wykorzystujące sztuczną inteligencję i funkcje biometryczne.

– Na znaczeniu będą zyskiwać urządzenia all-in-one, które integrują przyjmowanie płatności z kasą fiskalną, ale także np. z systemem zamówień w restauracji. Ideą jest stworzenie kompletnego systemu w jednym urządzeniu. Takie rozwiązania już teraz pojawiają się choćby w sieciach takich jak Sphinx – wyjaśnia Waldemar Korwin-Kowalewski.

Ingenico ma plan na obronę swojej pozycji rynkowej

Czy chińscy producenci terminali płatniczych, zdobywający rynek, przejmą pozycję lidera w Polsce i na świecie? Zdaniem naszego rozmówcy byłaby to długa i kręta droga. Ingenico wskazuje na swoje europejskie zaplecze: projektowanie urządzeń w Europie, doświadczenie w lokalnych systemach płatności oraz regionalne wsparcie serwisowe. Firma przekonuje też, że nabywcy powinni porównywać oferty nie tylko pod względem ceny zakupu, lecz także całkowitego kosztu posiadania urządzeń, ich niezawodności i jakości wsparcia.

– Branżę terminali można porównać do branży samochodowej, tylko tutaj jesteśmy jedynym graczem europejskim, podczas gdy chińskich marek jest ponad 30. Chińczycy odrabiają lekcję i są coraz lepsi, ale agenci rozliczeniowi wiedzą, że w dobie agresywnej walki o klienta muszą mieć stabilne urządzenie z odpowiednim wsparciem. Właściwe porównanie nie powinno więc opierać się na cenie zakupu, lecz na całkowitym koszcie posiadania i obsługi urządzenia (TCO) – komentuje nasz rozmówca.

Zwraca uwagę, że polski rynek jest już mocno nasycony terminalami płatniczymi. W nadchodzących latach sprzedawcy, za pośrednictwem agentów rozliczeniowych, będą jednak stopniowo zastępować starsze urządzenia terminalami nowej generacji. Ingenico opracowuje urządzenia, które mają wspierać ten proces wymiany m.in. dzięki większym ekranom, lepszej interakcji między sprzedawcą a klientem oraz dostępowi do nowych usług cyfrowych.

Szef Ingenico w Polsce pozostaje optymistą. Zakłada jednak, że firmę czekają lata systematycznej poprawy wyników. Nie zamierza przechodzić do defensywy.

Zdaniem eksperta

Terminal to znacznie więcej niż urządzenie do akceptacji kart

W Fiserv Polska współpracujemy z globalnymi partnerami, takimi jak Ingenico, już na etapie projektowania rozwiązań odpowiadających na potrzeby klientów. Wspólnie analizujemy trendy rynkowe, oczekiwania przedsiębiorców i kierunki rozwoju technologii płatniczych. Na tej podstawie planujemy wdrożenia nowych urządzeń i funkcjonalności.

Jako jeden z czołowych agentów rozliczeniowych w Polsce nie tylko odpowiadamy na potrzeby rynku, lecz także aktywnie współtworzymy jego kierunki rozwoju. Wspólnie z partnerami technologicznymi szukamy rozwiązań, które mogą wyznaczać nowe standardy akceptacji płatności – zarówno pod względem funkcjonalności, jak i doświadczeń użytkownika. Producent urządzeń jest więc partnerem obecnym w całym cyklu życia rozwiązania.

Cena jest ważna przy wyborze terminala, ale zdecydowanie nie stanowi jedynego ani najważniejszego kryterium. Kluczowe znaczenie mają niezawodność urządzeń, bezpieczeństwo i możliwość rozwijania nowych usług. Dzisiejszy terminal płatniczy to znacznie więcej niż urządzenie do akceptacji kart. Coraz częściej staje się centrum obsługi klienta i platformą umożliwiającą oferowanie dodatkowych usług, takich jak programy lojalnościowe, integracja z systemami sprzedażowymi czy rozwiązania wspierające zarządzanie biznesem.

Każdy przedsiębiorca ma inne potrzeby, dlatego istotne są również szeroka oferta urządzeń i możliwość dostosowania ich funkcjonalności do konkretnego modelu działalności. Coraz częściej klienci zwracają też uwagę na wygląd i ergonomię terminala. Liczy się nie tylko komfort codziennego użytkowania, lecz także wizerunek. Terminal staje się elementem przestrzeni sprzedażowej i wpływa na doświadczenie klienta, dlatego rośnie zainteresowanie jego personalizacją – np. wyświetlaniem logo sprzedawcy na ekranie lub dostosowaniem wybranych elementów interfejsu do identyfikacji wizualnej marki. W przyszłości możliwe będzie jeszcze bardziej zaawansowane dopasowanie urządzeń, np. kolorystyki terminala do barw firmowych klienta, tak aby wpisywało się w estetykę punktu sprzedaży.

Główne wnioski

  1. Polska pozostaje jednym z najważniejszych rynków dla Ingenico. Blisko połowa z 1,41 mln działających w kraju terminali pochodzi od tego producenta. Mimo dużego nasycenia rynku firma widzi przestrzeń do wzrostu w wymianie starszych urządzeń na nowsze modele działające pod kontrolą Androida i obsługujące rozwiązania biometryczne.
  2. AI i biometria wyznaczają nowe standardy płatności. Sztuczna inteligencja wspiera personalizację reklam na ekranie, zarządzanie flotą oraz bezpieczeństwo transakcji. W obszarze biometrii Ingenico stawia na bezpieczny skan naczyń krwionośnych dłoni, uznając go za bardziej niezawodny niż skan tęczówki oka czy odciski palców.
  3. TCO i niezawodność mają być ważniejsze niż niska cena. Ingenico odpowiada na presję chińskiej konkurencji, porównując rynek terminali do motoryzacji. Spółka przekonuje agentów rozliczeniowych, że liczą się całkowity koszt posiadania, niezawodność sprzętu, sprawny serwis i lokalne wsparcie, a nie tylko cena zakupu urządzenia.