Kategoria artykułu: Sport

Moda na Polaków w Portugalii. Po sukcesie tercetu z FC Porto Benfica pozyskała Jakuba Kamińskiego

Jeszcze kilka lat temu nawet nie marzyliśmy, że polscy piłkarze będą rozchwytywani na portugalskim rynku transferowym. Dziś to rzeczywistość. Jakub Kiwior i Jan Bednarek stworzyli w FC Porto najmocniejszy duet środkowych obrońców w lidze, a Oskar Pietuszewski regularnie sprawiał problemy rywalom, śmiało poczynając sobie na skrzydle.

Jakub Kamiński
Jakub Kamiński po strzeleniu gola w meczu eliminacji MŚ 2026 z Holandią. Teraz reprezentant Polski będzie bronił barw Benfiki Lizbona. Fot. Getty Images.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. W ślady których piłkarzy poszedł Jakub Kamiński, przenosząc się do Portugalii.
  2. Na jakiej pozycji może grać w Benfice Jakub Kamiński i z kim będzie konkurował o miejsce w składzie.
  3. O co może powalczyć Benfica w kolejnym sezonie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

O klasie byłego gracza Jagiellonii Białystok przekonał się między innymi doświadczony obrońca Benfiki, Nicolás Otamendi, który został przechytrzony przez młodego Polaka. Polskie trio oczarowało Portugalię, a efekty widać już podczas letniego okna transferowego. Benfica niejako odpowiedziała na sukces FC Porto, sięgając po Jakuba Kamińskiego.

Strategia Niemców

To transfer, który ma również wymiar biznesowy. Tego lata 1. FC Köln wykupiło reprezentanta Polski z VfL Wolfsburg za 5,5 mln euro, by po krótkim czasie sprzedać go Benfice za 17 mln euro. Niemiecki klub błyskawicznie zanotował więc znaczący zysk, a Benfica pozyskała zawodnika, który ma być ważnym ogniwem ofensywy.

Zdaniem Jakuba Radomskiego z Weszło profil Kamińskiego dobrze wpisuje się w sposób gry lizbońskiego klubu.

– Jakub Kamiński jest piłkarzem wszechstronnym, ale patrząc na jego atuty i sposób, w jaki gra Benfica, wydaje mi się, że jego podstawową pozycją będzie lewe skrzydło. Tam będzie mógł wykorzystywać swoją umiejętność schodzenia do środka. Oczywiście może występować również jako ofensywny pomocnik, jednak na tę chwilę bardziej prawdopodobna wydaje się gra na lewej stronie – ocenia Jakub Radomski.

Jednocześnie dziennikarz Weszło zwraca uwagę, że wywalczenie miejsca w wyjściowym składzie nie będzie łatwe.

– Obecnie wydaje się, że Kamiński będzie wyborem numer dwa. Norweg Andreas Schjelderup ma za sobą bardzo udany mundial i wszystko wskazuje na to, że jest pierwszym wyborem. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli Norweg odejdzie do Premier League, bo o takim scenariuszu mówi się coraz częściej – podkreśla Jakub Radomski.

Polak pasuje do filozofii nowego trenera

Nie oznacza to jednak, że reprezentant Polski będzie skazany wyłącznie na rolę skrzydłowego.

– Nowy szkoleniowiec lizbońskich „Orłów” Marco Silva lubi rozwiązania, w których ofensywny pomocnik gra bardzo blisko napastnika, momentami wręcz stając się drugim napastnikiem. Kamiński ma doświadczenie w grze na różnych pozycjach, dlatego niewykluczone, że będzie wykorzystywany również w tej roli – dodaje Jakub Radomski.

Transfer Polaka odbił się szerokim echem także w portugalskich mediach.

– Portugalskie media podkreślają strategiczne znaczenie transferu dla Benfiki. Biorąc pod uwagę, że Kamińskim interesowały się kluby angielskie i niemieckie, transakcja postrzegana jest jako potwierdzenie atrakcyjności Benfiki na europejskim rynku piłkarskim, na co zwracał zresztą uwagę sam zawodnik w jednej z pierwszych wypowiedzi dla klubowego kanału. Powiedział mianowicie, że „jeśli dzwoni do ciebie Benfica, nie zastanawiasz się dwa razy”. Mentalność Kamińskiego i jego warunki fizyczne postrzegane są jako solidne argumenty w walce o podstawowy skład. Zatem tylko od piłkarza będzie zależało, czy wykorzysta swoje szanse – ocenia dla XYZ Anna Olchówka, ekspertka od portugalskiej piłki, analizująca naukowo futbol na Półwyspie Iberyjskim.

Sukces Polaków zmienił sposób myślenia portugalskich klubów

Zdaniem Matheusa Barbosy de Lima Silvy, prowadzącego na portalu X konto Porto Insider, wpływ Polaków w FC Porto wykraczał daleko poza samą grę na boisku.

– Polskie trio świetnie spisywało się zarówno na boisku, jak i poza nim. Jakub Kiwior i Jan Bednarek stali się inspiracją dla wielu młodych zawodników, a Oskar Pietuszewski jest najlepszym przykładem tego wpływu. Obaj doświadczeni reprezentanci Polski bardzo pomagali mu w rozwoju – mówi rozmówca XYZ.

Według Matheusa Barbosy de Lima Silvy najwyżej oceniany był Kiwior, choć de Lima Silva uważa, że 18-letni Pietuszewski ma potencjał, by w przyszłości osiągnąć jeszcze wyższy poziom. Dodajmy, że istotniejsze są jednak konsekwencje sukcesu polskich piłkarzy dla polityki transferowej największych klubów.

– Powodzenie tej trójki Polaków w FC Porto otworzyło oczy innym klubom. Coraz chętniej szukają młodych, stosunkowo tanich zawodników, których później można rozwinąć i sprzedać do największych lig Europy. Skauci wykonują świetną pracę, coraz częściej sięgając po piłkarzy z mniej oczywistych rynków. Dobrym przykładem jest sprowadzenie przez FC Porto zaledwie 16-letniego Norwega Eirika Granaasa – podkreśla Barbosa de Lima Silva.

Jak nasz rozmówca ocenia transfer Kamińskiego do Benfiki?

– Kibice Benfiki wiążą z nim spore nadzieje. Skoro przekonał do siebie Benfikę, to z pewnością jest bardzo profesjonalistą. Polska piłka rozwija się i zmienia. Widać to również w reprezentacji, która znajduje się obecnie w dobrych rękach – podsumowuje Matheus Barbosa de Lima Silva.

Porto nadal faworytem

Choć transfer Kamińskiego wzbudził duże zainteresowanie, eksperci nie mają wątpliwości, że to FC Porto pozostaje głównym kandydatem do mistrzostwa Portugalii.

– Gdy patrzę na trzy największe kluby – Porto, Sporting i Benfikę – wydaje mi się, że na papierze zdecydowanie najmocniejszy skład ma Porto. To zespół, który w perspektywie dwóch-trzech lat może zdobywać kolejne mistrzostwa. Benfica na dziś wygląda na trzecią siłę, choć bardzo dużo może dać jej Marco Silva. Trener, który sprawdził się w Premier League, prowadząc Fulham, urodził się w Lizbonie i utożsamia się z Benficą. Jestem przekonany, że jego praca może sprawić, iż zespół włączy się do walki o najwyższe cele. Rola trenera w piłce jest moim zdaniem zdecydowanie niedoceniana – podsumowuje Jakub Radomski.

Jedno jest pewne – po sukcesie Kiwiora, Bednarka i Pietuszewskiego polscy piłkarze znaleźli się pod lupą Portugalczyków. Wyrobili sobie markę, a transfer Jakuba Kamińskiego do Benfiki jest kolejnym dowodem na to, że kluby z Primeira Ligi coraz chętniej patrzą w stronę polskiego rynku.

Główne wnioski

  1. Przechodząc do Benfiki, Jakub Kamiński podążył śladami Polaków, którzy w ostatnim sezonie zapracowali na bardzo wysoką renomę w Portugalii. Jakub Kiwior i Jan Bednarek stworzyli w FC Porto najlepiej funkcjonujący duet środkowych obrońców ligi, a Oskar Pietuszewski błyszczał na skrzydle, regularnie ogrywając rywali, w tym doświadczonego Nicolása Otamendiego z Benfiki. Sukces całej trójki sprawił, że portugalskie kluby zaczęły jeszcze uważniej przyglądać się polskim piłkarzom, a transfer Kamińskiego do lizbońskich „Orłów” jest kolejnym potwierdzeniem rosnącej pozycji Polaków na tamtejszym rynku.
  2. Najbardziej prawdopodobne jest, że Marco Silva będzie wystawiał Jakuba Kamińskiego na lewym skrzydle, gdzie będzie mógł wykorzystywać swoje największe atuty – dynamikę, drybling i umiejętność schodzenia do środka, by oddać strzał. Reprezentant Polski jest jednak zawodnikiem wszechstronnym i w zależności od potrzeb może występować również jako ofensywny pomocnik, zwłaszcza że szkoleniowiec Benfiki preferuje system, w którym „dziesiątka” gra bardzo blisko napastnika i często wchodzi w jego strefę. Na starcie sezonu głównym rywalem Kamińskiego do gry na lewym skrzydle będzie Norweg Andreas Schjelderup, który po udanym mundialu wydaje się pierwszym wyborem trenera. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli dojdzie do jego transferu do Premier League.
  3. Choć Benfica pozostaje jednym z największych klubów w Portugalii, przed rozpoczęciem sezonu eksperci stawiają ją za FC Porto, a także nieco za Sportingiem pod względem potencjału kadrowego. Celem lizbońskiego zespołu będzie przede wszystkim włączenie się do walki o mistrzostwo kraju i odzyskanie pozycji w krajowej czołówce, choć na papierze to FC Porto wydaje się głównym kandydatem do tytułu. W Benfice wiele zależeć będzie od pracy nowego trenera Marco Silvy, który wyrobił sobie bardzo dobrą markę w Premier League jako menedżer Fulham. Jeśli Portugalczyk szybko wdroży swoje pomysły, „Orły” mogą realnie walczyć o wicemistrzostwo, a nawet do końca sezonu wywierać presję na FC Porto w rywalizacji o tytuł.