Złoto i ETF-y. W co teraz inwestuje NBP?
Rezerwy dewizowe NBP przez lata były tematem interesującym głównie wąskie grono ekspertów. W ostatnim czasie znalazły się jednak w centrum uwagi dzięki rekordowym zakupom złota oraz zmianom w sposobie inwestowania aktywów banku centralnego. Jak dziś wygląda portfel NBP?
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie aktywa (złoto, obligacje, akcje) posiada NBP w swoich rezerwach.
- Jak zmieniła się ich struktura na przestrzeni ostatniego roku.
- Jaką stopę zwrotu osiągnął bank centralny ze swoich aktywów.
Rezerwy dewizowe banku centralnego były tematem zupełnie niszowym, można powiedzieć – dla koneserów. Zajmowała się nim zaledwie garstka ekonomistów w Polsce i nie budziły one żadnych emocji.
To jednak zmieniło się w ostatnich latach. Główną przyczyną jest polityka szybkiego zwiększania zasobów złota w rezerwach NBP. Trwa ona od początku kadencji obecnego prezesa Adama Glapińskiego, ale szczególnie przyspieszyła po wybuchu wojny w Ukrainie. Ostatnio ten temat przykuł szczególną uwagę z powodu propozycji prezydenta w porozumieniu z prezesem banku centralnego, aby niezrealizowane zyski ze złota wykorzystać jako substytut unijnej pożyczki SAFE.
W rezerwach NBP sporo się dzieje – zarówno z makroekonomicznego, jak i finansowego punktu widzenia. Oto 5 najciekawszych faktów.
1. Rezerwy NBP rosną nieco szybciej niż polska gospodarka
Rezerwy dewizowe banku centralnego, zwane również oficjalnymi aktywami rezerwowymi, wyniosły 231 mld euro na koniec 2025 r. W ich skład wchodzą głównie zagraniczne obligacje rządowe, a także inne płynne aktywa finansowe (więcej o nich w kolejnych punktach), a także złoto.
Są gromadzone wyłącznie w aktywach denominowanych w walutach zagranicznych, bo jednym z głównych celów rezerw jest ich potencjalne użycie w przypadku kryzysu bilansu płatniczego. Innymi słowy, w momencie, gdyby w Polsce nastąpił gwałtowny odpływ kapitału, to bank centralny może sprzedać część rezerw i interweniować na rynku, skupując złotego czy polskie obligacje.
W ujęciu nominalnym rezerwy bardzo szybko rosną. Ich wartość na koniec 2015 r. wynosiła 87 mld euro. Ważniejsze jednak od nominalnych kwot jest ich odniesienie do wielkości gospodarki. Rezerwy wynoszą ok. 25 proc. w relacji do PKB. Utrzymują się zatem na podobnym poziomie, co w ostatnich latach.
2. NBP kupuje najwięcej złota ze wszystkich banków centralnych na świecie
Według danych World Gold Counil, NBP jest w br. największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie. W okresie od stycznia do maja 2026 r. kupił prawie 64 tony złota. To o połowę więcej niż drugi kraj w tym zestawieniu, czyli Uzbekistan. Warto zauważyć, że o ponad 43 tony złota zwiększył się stan posiadania EBC, ze względu na złoto przekazane przez Bułgarię, w związku z wejściem kraju do strefy euro. Istotnych zakupów złota dokonywał też bank centralny Czech – 9,2 tony. NBP odpowiadało za jedną trzecią wszystkich zakupów banków centralnych na świecie w tym roku, podobnie jak w trzech poprzednich latach.
Jak wynika z kolei z ogłoszeń samego NBP, na koniec czerwca br. zasoby złota wyniosły 632,4 ton. To sprawia, że wszedł do dziesiątki banków z największymi rezerwami na świecie, wyprzedzając Holandię. Co ciekawe, udział złota w całości rezerw w przypadku NBP wynosi 30 proc., a więc jest niższy niż większości krajów z dużymi zasobami złota. W dużym stopniu to kwestia historyczna – te zasoby służyły jako element funkcjonowania systemu z Bretton Woods, który istniał do 1971 r.
Gdybym NBP utrzymał obecne tempo zakupów złota, to na przełomie obecnego i przyszłego roku powinien osiągnąć wyznaczony cel 700 ton złota w rezerwach.
3. Bank centralny idzie w kierunku ETF-ów na obligacje...
Złoto stanowiło ok. 28 proc. rezerw NBP na koniec 2025 r. Pozostała część składa się z innych instrumentów, zwłaszcza obligacji rządowych. Ich udział od wielu lat jest stabilny, stanowią ok. 80 proc. portfela, licząc już z wyłączeniem złota.
Ciekawsze rzeczy dzieją się natomiast wśród pozostałej części rezerw. NBP od kilku lat konsekwentnie redukuje udział pozarządowych papierów wartościowych, czyli głównie obligacji korporacyjnych. W 2021 r. stanowiły one 17 proc., a na koniec 2025 r. spadły do 6 proc. NBP nie wycofuje się jednak zupełnie z inwestycji w te aktywa. Zmienia natomiast sposób ich kupowania – zamiast wybierania poszczególnych obligacji, kupuje fundusze typu ETF (exchange traded fund). To daje ekspozycję na te aktywa, bez ich wybierania. Powodem takiej zmiany może być łatwiejsze zarządzanie takimi pozycjami, a także większa dywersyfikacja.
4. ...oraz akcje
NBP zwiększa także ekspozycję na akcje również przez fundusze ETF. Na koniec 2025 r. stanowiły one prawie 10 proc. portfela, licząc z wyłączeniem złota. Bank centralny inwestuje wyłącznie w indeksy na rynkach rozwiniętych, m.in. w USA (S&P 500, Nasdaq 100), w strefie euro (Euro Stoxx 50, MSCI EMU), a także Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Australii.
To jest ciekawy trend z punktu widzenia tendencji w finansach w ostatnich latach. Widać bardzo mocny zwrot wśród inwestorów właśnie ku inwestowaniu pasywnemu w formie funduszy indeksowych zamiast wyboru akcji.
Wielu analityków zastanawia się, czy po ETF-ach przyjdzie też czas na aktywne inwestowanie w akcje. Przykładami banków, które postępują w taki sposób, jest m.in. bank Szwajcarii, gdzie akcje stanowią ok. 28 proc. portfela. Przy czym te inwestycje są bardzo zdywersyfikowane, bank posiada akcje ok. 5,9 tys. spółek. W akcje bezpośrednio inwestuje także bank centralny Czech.
5. Rezerwy z wysoką stopą zwrotu
NBP zmienił także strukturę walutową rezerw. W 2025 r. pozbył się aktywów denominowanych w dolarach nowozelandzkich oraz koronach norweskich. W konsekwencji w portfolio zostały aktywa w pięciu walutach. Największy udział ma dolar amerykański (ponad 40 proc., licząc bez złota), a dalej euro (ok. 20 proc.) oraz funt brytyjski, dolar kanadyjski i dolar australijski.
Na koniec rzecz kluczowa z punktu widzenia finansów: jaką stopę zwrotu przyniosły aktywa NBP? W 2025 r. to było 5,7 proc., licząc bez wpływu zmian kursowych i bez uwzględnia złota. To więcej niż w kilku poprzednich latach. A zatem bardziej agresywna polityka lokowania rezerw przynosi skutki. Choć warto pamiętać, że w przypadku portfela banku centralnego kluczowe jest bezpieczeństwo i płynność aktywów, później znaczenie ma stopa zwrotu.
Główne wnioski
- Rezerwy dewizowe NBP w ostatnich latach mocno wzrosły, choć w relacji do wielkości polskiej gospodarki pozostają na stabilnym poziomie. Ich wartość na koniec 2025 r. wyniosła 231 mld euro, czyli około 25 proc. PKB. Rezerwy pełnią przede wszystkim funkcję zabezpieczenia na wypadek kryzysu finansowego i odpływu kapitału.
- Największą zmianą w strukturze rezerw jest szybki wzrost udziału złota. NBP w ostatnich latach stał się jednym z największych nabywców kruszcu na świecie, a jego zasoby przekroczyły 630 ton. Jednocześnie bank centralny coraz większą część pozostałych aktywów lokuje poprzez fundusze ETF, zwiększając dywersyfikację portfela.
- NBP stopniowo przesuwa część rezerw w stronę bardziej rynkowych aktywów, w tym akcji przez ETF-y. Podobny trend widać wśród innych banków centralnych, choć priorytetem pozostają bezpieczeństwo i płynność. Dotychczasowa strategia przynosiła dobre rezultaty – w 2025 r. aktywa rezerwowe (bez wpływu zmian kursowych i złota) wypracowały stopę zwrotu na poziomie 5,7 proc.