Kategorie artykułu: Biznes Sport
Sport to pieniądz Sezon 2 Odc. 31

Mundial napędził piłkę w Ameryce. Czy Robert Lewandowski odnajdzie się w nowej lidze?

Przejście Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire sprawiło, że amerykańska Major League Soccer znalazła się w centrum zainteresowania polskich kibiców. Początki polskiego napastnika nie są łatwe i trudno oczekiwać, by miał w USA podobną pozycję jak Leo Messi.

Katarzyna Przepiórka

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Jak mundial wpłynął na zainteresowanie piłką nożną w USA i w Kanadzie?
  2. Dlaczego Robert Lewandowski będzie grał w Chicago Fire, a nie innym amerykańskim klubie.
  3. Dlaczego bogaty właściciel klubu nie może budować kadry zespołu na tak elastycznych zasadach jak w Europie.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku pokazał, że piłka nożna za oceanem coraz śmielej rozgaszcza się w świadomości tamtejszych kibiców.

– Mam wrażenie, że najlepiej oddaje to zainteresowanie oglądalność meczów. Jest ona
gigantyczna, najlepsza od wielu, wielu lat. Więc tak, przeciętny kibic zainteresował
się piłką nożną znacznie bardziej niż po mistrzostwach w 1994 roku. Nie mam przekonania, że to jest powiązane ze wzrostem popularności samej Major League Soccer,ale finał mistrzostw oglądało ponad 66 mln kibiców – mówi w podcaście "Sport to pieniądz" Katarzyna Przepiórka, twórczyni portalu Amerykańska Piłka i jedynego w Polsce przewodnika po MLS.

Na czas mistrzostw rozgrywki ligowe zostały wstrzymane, ale jedną kolejkę meczów rozegrano krótko przed finałem. W ten sposób włodarze ligi chcieli przekuć zainteresowanie kibiców mundialem na zainteresowanie ligą.

– Moim zdaniem to już się nie udało. To był bardzo dobry plan, tylko co z tego, jak w trakcie całych mistrzostw te reklamy były znikome. W zasadzie na sam koniec dopiero Apple wypuściło spot i to była jedyna rzecz, którą tak naprawdę zrobiła liga poza promocją Leo Messiego i Interu Miami.
Od momentu przyjścia Argentyńczyka do tej ligi, w zasadzie wszyscy w dziale marketingowym trochę spoczęli na laurach. Nic nie robią poza tym, że wrzucają wszystkie informacje na temat Leo Messiego i reprezentacji Argentyny – uważa Katarzyna Przepiórka.

Fala zainteresowania amerykańsko-kanadyjską ligą z pewnością przetoczy się przez Polskę, bo wielu kibiców zamierza - przynajmniej na początku - śledzić losy Roberta Lewandowskiego.

Lewandowski lokomotywą

Transfer kapitana polskiej kadry akurat do Chicago Fire nie był wynikiem otwartej rywalizacji wielu klubów. W MLS obowiązują bowiem zasady, które znacząco ograniczają swobodę transferową. Oprócz limitów wynagrodzeń funkcjonuje system praw do negocjacji z zawodnikami, a kluby muszą z dużym wyprzedzeniem planować budowę swoich składów.

To właśnie dlatego od początku mówiło się wyłącznie o Chicago Fire. Klub od dawna przygotowywał projekt oparty na pozyskaniu polskiego napastnika i dostosował do tego zarówno strukturę kadry, jak i możliwości finansowe. Właściciel Fire zainwestował setki milionów dolarów w nowe centrum treningowe i budowę stadionu, a sam Lewandowski ma być twarzą całego przedsięwzięcia.

– To nie był plan polegający tylko na tym, że „słuchaj Robert, my ciebie chcemy i damy ci pieniądze, tylko my chcemy zbudować skład wokół ciebie. A przy okazji ułatwimy twojej żonie szereg działań biznesowych". To nie będą już tylko te indywidualne treningi, tylko też jej marka kosmetyczna wchodzi na amerykański rynek, co, umówmy się, jest dosyć specyficzne przy transferze danego piłkarza. To już dużo mówi, że tutaj wszyscy traktują ten transfer bardzo poważnie – mówi Katarzyna Przepiórka.

Ale samo sprowadzenie gwiazdy nie wystarczy, jeśli nie będzie jej towarzyszyć odpowiednia jakość sportowa i marketingowa. Tymczasem na drużynę z Chicago spadła fala krytyki za skromną prezentację polskiego napastnika. Krótko po jego podpisaniu z zespołu odszedł mogący grać w duecie z Polakiem skuteczny napastnik Hugo Cuypers.

Same miliardy nie wystarczą

Choć właścicielem klubu jest majętny biznesmen, nie może wydawać pieniędzy według własnego widzimisię. Liga ma bardzo restrykcyjne zasady finansowe i organizacyjne. Salary cap, limity zagranicznych zawodników oraz rozbudowany system podpisywania i transferowania graczy sprawiają, że znacznie większe znaczenie niż w Europie mają akademie, scouting i rozwój młodych piłkarzy.

Mimo rosnących wycen klubów większość z nich nadal nie osiąga zysków. Właściciele inwestują przede wszystkim w infrastrukturę, szkolenie i rozwój całej ligi, licząc na zwrot w dłuższej perspektywie. Jednym z elementów tej strategii ma być również zmiana kalendarza rozgrywek i dostosowanie go do europejskiego rynku transferowego.

Dla polskich kibiców najbliższe miesiące będą przede wszystkim okazją do poznania ligi, która do tej pory pozostawała na marginesie zainteresowania. Mecze Chicago Fire będą rozgrywane głównie w środku nocy czasu polskiego w mającej prawa telewizyjne Apple TV.