Deportacje migrantów i 800 plus dla żołnierzy rezerwy. Nowe pomysły PiS
W rocznicę inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego PiS próbuje odzyskać polityczną inicjatywę po partyjnych kryzysach. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce powrotu do tego, co było przed wyborami w 2023 r., a w pewnych sferach zaostrzyć kurs.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Z jakimi problemami zmaga się Prawo i Sprawiedliwość.
- Jakimi propozycjami partia próbuje odzyskać polityczną inicjatywę.
- Jak eksperci oceniają nowe pomysły PiS.
Za Prawem i Sprawiedliwością trudny czas. Na niewiele ponad rok przed wyborami z partii odeszła grupa kilkudziesięciu posłów na czele z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Jeszcze przed rozłamem konkurencja na prawicy urosła w siłę, a powrót PiS do roli hegemona na prawej stronie sceny politycznej wydaje się niemożliwy.
W poniedziałkowym sondażu IBRiS dla Polsat News partia Jarosława Kaczyńskiego zanotowała 16,9 proc. poparcia, zajmując drugie miejsce za Koalicją Obywatelską. PiS po piętach depcze Konfederacja, która zanotowała 14,4 proc.
Jakby tego było mało, w środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił kasację ws. niewypłacania dotacji i subwencji partyjnej przez Ministerstwo Finansów.
Konferencja programowa PiS. „Ku nowemu rządowi”
Próbą odzyskania politycznej inicjatywy miała być konferencja programowa pod hasłem „Ku nowemu rządowi”. Termin jest nieprzypadkowy. Partia zorganizowała ją w dniu rocznicy inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego. I jego sukces partia chciałaby za rok powtórzyć.
Przy okazji rocznicy prezes PiS Jarosław Kaczyński i jego rzecznik Rafał Bochenek wielokrotnie starali się podkreślać, że ubiegłoroczne zwycięstwo wyborcze Karol Nawrocki zawdzięczał partii.
– Możemy tu mówić o triumfie naszej partii. Naszej inwencji i determinacji – mówił Jarosław Kaczyński.
W swoim wystąpieniu uderzał w rząd Donalda Tuska. Sugerował rządzącym działanie pod unijne dyktando. Mówił wielokrotnie, że zwycięstwo Karola Nawrockiego to część trwającego „sezonu na niepodległość”, który PiS musi wykorzystać, by wrócić do władzy. Nawiązywał tym samym do książki historyka Krzysztofa Kloca na temat międzywojennej Polski.
PiS i „sezon na niepodległość”
W podobnym duchu wypowiadał się Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. On również nie szczędził gorzkich słów rządzącym i pozytywnych gestów wobec prezydenta.
– Żeby dobro wspólne, jakim jest Rzeczpospolita Polska, było domem i by sezon na niepodległość był wykorzystany, konieczny był krok wykonany przez naród polski 1 czerwca 2025 r., głosując na Karola Nawrockiego, kandydata wskazanego przez PiS – mówił Przemysław Czarnek.
Były minister edukacji i nauki zaprezentował kilka postulatów programowych. Pierwszy z nich to wyjście Polski z systemu ETS. Gdy trwała konferencja polityków PiS, w senacie po raz drugi odrzucono prezydencki wniosek o referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. Przemysław Czarnek szczegóły planu wyjścia z ETS zaprezentować chce w najbliższy poniedziałek.
Przemysław Czarnek zapowiedział także przywrócenie stanu praworządności sprzed grudnia 2023 r. Zapowiedział także powołanie tzw. straży praw, która ma stać na straży praworządności i porządku konstytucyjnego w niezależności od resortów. Mówił także o konieczności rozstrzygnięcia sporów kompetencyjnych i dookreślenia ustroju Polski. Rozstrzygnięcie sporów kompetencyjnych miałoby objąć również samorządy. Zwracał się do prezydenta Karola Nawrockiego, mówiąc, że „powinien mieć swój rząd”.
Ewentualne zwycięstwo prawicy miałoby pociągnąć za sobą zmiany konstytucyjne, których chce sam prezydent, choć obecnie nie ma na to większości.
Największym problemem Polski Przemysław Czarnek określił zapaść demograficzną. Zapowiedział plan stymulacji rynku mieszkaniowego, który „bez wprowadzania socjalizmu” ułatwi młodym Polakom zakup mieszkania i założenie rodziny. W tej sferze może dochodzić do zakulisowych przetasowań. Poseł Piotr Uściński, który był w zespole pracującym nad polityką mieszkaniową partii, odszedł z Mateuszem Morawieckim.
PiS ma pomysł na zmiany w finansowaniu armii
O postulatach dla obronności mówił Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS i były minister obrony. Krytykował przy tej okazji działania rządu oraz ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza za postawę państwa przy okazji ostatniego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Pod hasłem „Suwerenna armia” Błaszczak zapowiedział brak zgody na budowę europejskich struktur obronnych prowadzących do ograniczenia roli państw. W ramach Akademii Orła Białego uczniowie szkół ponadpodstawowych mieliby dobrowolnie przygotowywać się do służby wojskowej.
PiS chce zreformować wojskowe rezerwy, by były nowym komponentem Sił Zbrojnych obok wojsk operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej. Udział rezerwistów w ćwiczeniach miałby być refundowany w ich miejscach pracy. Rezerwiści otrzymywaliby za gotowość 800 zł.
Pod hasłem „Polska armia, polski sprzęt” Mariusz Błaszczak zapowiedział wzmocnienie państwowego sektora zbrojeniowego, pierwszeństwo w przetargach dla produktów krajowych oraz powołanie Narodowego Funduszu Innowacji Obronnych. Fundusz miałby zapewniać granty dla projektów rozwojowych.
W ramach tzw. bezpiecznego budżetu obronnego państwo miałoby zabezpieczyć dodatkowe 20 mld zł rocznie dla wojska. Pieniądze te miałyby pochodzić z przeniesienia finansowania 15 mld zł emerytur wojskowych poza budżet resortu obrony. Ok. 3,5 mld zł miałoby pochodzić z wpływów z podatku bankowego do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Z kolei 1,5 mld zł z przekazania 1,5 proc. podatku na rzecz FWSZ.
Innym pomysłem z obszaru bezpieczeństwa jest również rządowy program budowy schronów dla ludności cywilnej.
Wsparcie dla rolników
O pomysłach dla rolnictwa mówiła Anna Gembicka, była minister i wiceminister rolnictwa w rządach Mateusza Morawieckiego. Posłanka PiS postulowała pakiet deregulacyjny i pakiet suwerennościowy dla rolnictwa. Ten drugi oznacza nieutrudnianie produkcji i ochronę rolników przed konsekwencjami prawnymi z tytułu uciążliwości ich produkcji dla otoczenia.
Innym pomysłem jest wsparcie dla hodowców przez prostą ścieżkę realizacji inwestycji i wsparcie finansowe. Dzięki temu rolnik ma mieć większy udział w zyskach w ramach łańcucha dostaw. Zachętą do zrzeszania się dla rolników ma być program wspierający rolnicze kooperatywy inwestycyjne.
Reforma zarządzania szpitalami
Propozycje dla ochrony zdrowia zaprezentowała Katarzyna Sójka, była minister zdrowia w rządzie Morawieckiego. Część tematów jest również poruszana przez rządzących, którzy mówią o potrzebie konsolidacji szpitali. PiS chce zreformować ich strukturę właścicielską i integrację zarządczą. Szpitalami miałby zarządzać jeden organ założycielski umocowany na poziomie wojewódzkim. Miałby odpowiadać za wspólne zakupy i koordynację usług.
Kolejna rzecz odnosząca się do niedawnych głośnych medialnie historii z systemu ochrony zdrowia to uporządkowanie współistnienia sektora publicznego i prywatnego. Efektem ma być ograniczenie nadużyć, ujednolicenie zatrudnienia i monitoring świadczeń medycznych, w których przeplata się ścieżka publiczno-prywatna.
Następnym krokiem ma być uregulowanie płac w ochronie zdrowia. Według PiS system ma uwzględniać umiejętności lekarzy i nie opierać się na sztywnych limitach. Ostatni pomysł dotyczący ochrony zdrowia to szybka ścieżka dla pacjentów onkologicznych. Ma uwzględniać szybką diagnozę i natychmiastowe leczenie. Bez kolejki i zbędnych formalności.
Deportacje migrantów
Jako ostatni głos zabrał europoseł Tobiasz Bocheński, który mówił o polityce migracyjnej. Zaproponował deportację z Polski do Ukrainy wszystkich niepracujących legalnie Ukraińców w wieku poborowym.
Bocheński zaproponował także stworzenie restrykcyjnego systemu kontroli migracji. Cudzoziemcy przybywający do Polski figurowaliby w systemie, który odnotowywałby naruszanie przez nich prawa. Następstwem tego byłoby wszczęcie procesu deportacyjnego, a deportacja równałaby się zakazowi ponownego wjazdu do Polski.
O skali migracji miałby decydować rząd. Proces decyzji o przyznawaniu pozwoleń na pracę miałby być scentralizowany, a „decyzje nie byłyby dyktowane przez wolny rynek i przedsiębiorców”. Decyzja o prawie do pobytu w Polsce miałaby charakter warunkowy i odwracalny.
Antymigranckie nastroje w mainstreamie PiS
Co wynika z zapowiedzi PiS? Prof. Łukasz Młyńczyk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że „PiS bohatersko walczy z pomysłami, które kiedyś wprowadził w życie”.
– Transfery dla rodzin i emerytów były kluczem do rozumienia jego polityki. Kołdra jest jednak krótka i transfery socjalne ograniczają możliwości inwestycyjne. Podstawową inwestycją, poza siłami zbrojnymi, ma być budowa schronów, co niekoniecznie przekłada się na wzrost PKB – komentuje prof. Łukasz Młyńczyk.
Politolog uważa, że wątek antyukraiński to odpowiedź na narrację Grzegorza Brauna i jego partii, Konfederacji Korony Polskiej. Jak mówi, podsycanie niechęci wobec Ukraińców weszło do mainstreamu narracyjnego w PiS.
– Pytanie, kogo ma to porwać. Trudno czuć się porwanym, słuchając Mariusza Błaszczaka. Tradycyjnie ma też krótką pamięć. Zarzut, że rakieta przeleciała ok. 100 km, pamiętając o incydencie bydgoskim, jest żartem z pamięci wyborców. PiS próbuje odnieść się do tego, co najważniejsze, czyli do kwestii bezpieczeństwa, obronności i spraw socjalnych. Czy jest to zwrot, który pomoże odzyskać to, co wyniósł Mateusz Morawiecki i sprawić, by poparcie rosło? Nie widać tu takiego pomysłu. Nie jest to przesadnie innowacyjne, a raczej demagogiczne i skrojone pod łatwo komunikowalne dla elektoratu potrzeby i zagrożenia. Pozostaję ostrożny w dawaniu szans na radykalne wzrosty sondażowe – komentuje ekspert.
„Wprowadzanie takiego podatku nie jest uzasadnione”
Plusy i minusy widzi z kolei dr Patryk Kaczmarek, ekonomista z Uniwersytetu Gdańskiego. Jego zdaniem powstanie straży praw, rozstrzygającej spory kompetencyjne, może zwiększyć chaos w administracji. Nie przekonuje go pomysł naprawy rynku mieszkaniowego przez jego stymulację.
– Nie zgadzam się z twierdzeniem o rynkowej bańce. Sytuacja na rynku mieszkaniowym może w najbliższych latach skorygować się samoistnie, wraz z przekazywaniem nieruchomości kolejnym pokoleniom – uważa ekonomista.
W kwestii postulatów dla obronności dr Patryk Kaczmarek chwali pomysł utworzenia funduszu badań i rozwoju oraz stawianie na local content. Sceptycznie ocenia pomysł finansowania wojska podatkiem od nadmiarowych zysków banków oraz przekazaniem 1,5 proc. podatku.
– W sytuacji, w której mamy jedne z najdroższych kredytów w Europie, wprowadzanie takiego podatku nie jest uzasadnione. Uważam, że lepiej byłoby zwiększyć PIT, który mamy jeden z najniższych w Europie. Jeżeli chcemy utrzymać obecną skalę wydatków, musimy zwiększyć podatki. Drugi pomysł oznaczałby ograniczenie wsparcia organizacji pożytku publicznego, z którymi konkurowałoby wojsko – twierdzi dr Patryk Kaczmarek.
Brak pomysłu na niską podaż lekarzy
Ekonomista zauważa również, że PiS nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu braku konkurencyjności na rynku lekarskim.
– Co do centralizacji zarządzania szpitalami, to należy je konsolidować. Są oddziały i procedury, które generują straty dla szpitali. Obawiam się jednak, że w centralizacji może pojawić się problem upolitycznienia takiej instytucji i braku konkurencji. Zignorowano podstawowy fakt braku konkurencji na rynku lekarskim. Gdyby lekarzy było więcej, ich pensje również byłyby mniejsze. Był postulat oddzielenia systemu publicznego od prywatnego. Ja bym był za konsolidacją. Nie poruszono w ogóle problemu konkurencyjności na rynku usług medycznych i lekarskich – komentuje dr Patryk Kaczmarek.
Pomysł urzędu ds. deportacji ekspert określił jako populistyczny i zbliżony do amerykańskiej agencji ICE.
– Zgadzam się z tym, że migranci powinni się dostosowywać do naszych warunków, ale nie przez takie populistyczne rozwiązania – ocenia wykładowca UG.
W najbliższym czasie PiS chce zorganizować kolejne konferencje programowe. Kolejna ma dotyczyć finansów i gospodarki.
Główne wnioski
- W ostatnim czasie PiS zmagało się z rozłamem, sondażowymi spadkami oraz problemami finansowymi. Konkurencja na prawicy rośnie w siłę.
- PiS chce m.in. utworzyć straż praw, która rozstrzygałaby spory kompetencyjne. Chce również zmian w finansowaniu armii, reformy onkologii, centralizacji zarządzania szpitalami oraz migracją. W zakresie kontroli migracji radykalizuje kurs wobec Ukrainy.
- Zdaniem politologa prof. Łukasza Młyńczyka propozycje PiS dotyczące migracji to odpowiedź na narracje Grzegorza Brauna. Z kolei ekonomista dr Patryk Kaczmarek krytykuje propozycję dotyczącą zmian w finansowaniu wojska. Widzi też braki w propozycjach dla ochrony zdrowia i rolnictwa.