Kategoria artykułu: fact-checking

Antyukraińska „Ballada o Ukraińcu” podbija YouTube'a. Sprawdziliśmy dane (FACT-CHECKING)

„Ukrainiec w Polsce panem, prawda o tym grozi banem” – śpiewa działaczka Ruchu Narodowego Liliana Wiadrowska. W teledysku wygenerowanym przy użyciu AI wykorzystano wizerunek m.in. Donalda Tuska, Andrzeja Dudy, Jarosława Kaczyńskiego i Krzysztofa Stanowskiego.

Antyukraińska piosenka
Tak wygląda kadr z teledysku antyukraińskiej piosenki, która podbija media społecznościowe. Jej autorka przy użyciu narzędzi AI wykorzystała w nim wizerunek najważniejszych polskich polityków. Fot. zrzut ekranu z YouTube

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie informacje o Ukraińcach w Polsce powiela piosenka „Ballada o Ukraińcu”.
  2. Kto jest jej autorem.
  3. Na czym polega szkodliwość takich treści.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Nim w telewizji Republika rozpoczęło się studio przedmeczowe poprzedzające transmisję spotkania Rakowa Częstochowy i Valletty FC w eliminacji Ligi Konfederacji, widzowie mogli obejrzeć „Express Republiki”. To program informacyjny prezentujący przegląd najważniejszych wydarzeń dnia w Polsce i na świecie.

W programie wyemitowano piosenkę „Ballada o Ukraińcu”, którą śpiewa Liliana Wiadrowska, znana także jako „Polka na Bałkanach”. Liliana Wiadrowska na swojej oficjalnej stronie na Facebooku przedstawia się jako sympatyczka Ruchu Narodowego i Konfederacji. W 2024 roku jako członkini partii Ruch Narodowy kandydowała do Parlamentu Europejskiego z list Konfederacji. Bezskutecznie. Otrzymała wtedy 1 185 głosów w okręgu, który obejmował między innymi Warszawę.

Tusk i Duda tańczą z Zełenskim, Kaczyński pląsa, Stanowski dyryguje orkiestrą

Piosence towarzyszy teledysk wygenerowany z pomocą AI. Przedstawia przedstawicieli polskiej elity politycznej oraz liderów opinii, którzy – według Liliany Wiadrowskiej – reprezentują nie polskie, a ukraińskie interesy.

I tak w wygenerowanym z pomocą AI filmie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim tańczą premier Donald Tusk i były prezydent Andrzej Duda. Dla Zełenskiego grają m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, dziennikarz Robert Mazurek, rzecznik rządu Adam Szłapka czy szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na perkusji i gitarze elektrycznej w teledysku gra wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.

W rytm muzyki pląsają były premier Mateusz Morawiecki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wszystkim dyryguje założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski. Pojawiają się też choćby kardynał Grzegorz Ryś czy popularyzator geopolityki Jacek Bartosiak.

Dlaczego fact-checkujemy piosenkę?

Krótki tekst piosenki, którego – według opisu na YouTube autorką jest sama Liliana Wiadrowska – nie jest skomplikowany.

Jego autorka powtarza w nim popularne i wielokrotnie dementowane nieprawdziwe informacje na temat Ukraińców w Polsce. Autorka krytykuje Ukraińców, że żyją za nasze pieniądze (nazywa ich wprost „pasożytami”). Ponadto powtarza narrację o wzroście przestępczości w Polsce, której sprawcami są Ukraińcy („miały być kobiety z dziećmi, a są ludzie nebezpeční“). Przekonuje też, że Ukraińcy są odpowiedzialni za wzrost wypadków na polskich drogach („w samochodach po pijaku rozjeżdżają nam Polaków”).

Naturalnie każdy ma prawo do wygłaszania własnych poglądów, a autor tekstu piosenki cieszy się prawem do wolności artystycznej. W tym przypadku jednak Liliana Wiadrowska odwołując się często do jednostkowych wydarzeń, buduje w odbiorcach przekonanie, że przedstawione przez nią opinie są faktami. Jej piosenka powiela antyukraińskie fake newsy wielokrotnie już obalane. Poza tym, jak pokazują dane – o czym w dalszej części tekstu – autorka z tematyki antyukraińskiej uczyniła jeden ze swoich głównych motywów zdobywania zasięgów w mediach społecznościowych. Dlatego zdecydowaliśmy się na fact-checking wyśpiewywanych przez nią twierdzeń.

Zdaniem eksperta

Dehumanizacja przedstawiana jako humor nadal pozostaje dehumanizacją

Niestety są ludzie, którzy patrzą na życie wokół siebie nie przez okno, lecz wyłącznie przez ekran swojego telefonu. To oznacza, że Ukraińcy, którzy znaleźli w Polsce nowy dom, nauczyli się języka i stali się częścią polskiego społeczeństwa, będą przez nich oceniani nie na podstawie ich [Ukraińców] pracy, uczciwości i wkładu, jaki wnoszą do Polski, lecz wyłącznie przez pryzmat chwytliwego, rymowanego kłamstwa.

To jest realne zagrożenie. Dehumanizacja przedstawiana jako humor nadal pozostaje dehumanizacją. Bo znacznie łatwiej jest atakować ludzi, jeśli wcześniej przestanie się ich postrzegać jako ludzi. Takie piosenki rodzą również rozpacz po stronie wielu Ukraińców. Po co ciężko pracować, uczyć się języka, integrować się i stawać odpowiedzialnymi członkami polskiego społeczeństwa, skoro dla części Polaków prawda nie będzie miała żadnego znaczenia?

Niepokoi nie tylko to, że ta piosenka składa się niemal wyłącznie z kłamstw i manipulacji. Jej zasięgi pokazują, że część Polaków albo w te kłamstwa wierzy, albo bardzo chce w nie wierzyć. Chce wierzyć, że nie ma wpływu na własne życie, że o jego losie decydują inni i że ze wszystkich stron otaczają go wrogowie.

Obraz Polaka, który z zapałem określa samego siebie jako obywatela drugiej kategorii, jest dla mnie całkowicie obcy. I bardzo kontrastuje z tym, czego my, Ukraińcy, doświadczyliśmy w 2022 roku i czego doświadczamy każdego dnia w Polsce. Spotykamy tu ludzi otwartych, odważnych i gotowych pomagać innym. Ludzi, którzy są panami we własnym kraju i gospodarzami w swoim życiu.

Liliana Wiadrowska: „Gdy rozliczać będziesz PIT-a, dopisz w koszty pasożyta”?

Mamy wiele ogólnodostępnych raportów, które zaprzeczają tezie, że Ukraińcy żyją w Polsce na nasz koszt.

Z opublikowanego w 2025 roku raportu przygotowanego przez Departament Badań i Analiz Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że migranci z Ukrainy wpłacają do polskiego budżetu więcej, niż otrzymują w postaci świadczeń socjalnych.

Szacunki wskazywały, że wpływy z podatków i składek ubezpieczeniowych płaconych przez ukraińskich migrantów do polskiego budżetu w 2024 roku sięgają około 15,1 mld zł, a świadczenia wypłacone im z programu Rodzina 800 plus to koszt około 2,8 mld zł. Dla zdecydowanej większości z nich zasiłek 800 plus jest jedynym pobieranym świadczeniem socjalnym.

Uchodźcy z Ukrainy wygenerowali 2,7 proc. polskiego PKB

Siedmiu (69 proc.) na dziesięciu obywateli Ukrainy, którzy uciekli przed wojną do Polski, pracuje zawodowo. Tak wynika z drugiej edycji raportu „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski” z 2025 roku. Ten został zrealizowany przez Deloitte na zlecenie Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). 

Praca uchodźców z Ukrainy i związany z nią wzrost produktywności po stronie polskich firm i pracowników wygenerowały 2,7 proc. PKB w 2024 roku. 

W raporcie napisano, że pojawienie się ukraińskich uchodźców na polskim rynku pracy nie doprowadziło do negatywnych zdarzeń, takich jak wzrost bezrobocia wśród obywateli Polski czy spadek realnych płac. „Wręcz przeciwnie – w 2024 r. odsetek pracujących Polaków wzrósł. Rosły także ich płace, szczególnie w powiatach z większym udziałem w zatrudnianiu uchodźców” – czytamy w raporcie.

– Polska gospodarka dobrze dostosowała się do napływu nowych pracowników i kompetencji, które wnieśli. Nie tylko zwiększyła się liczba osób pracujących, ale także dzięki większej specjalizacji wzrosła produktywność polskich firm i pracowników, co podniosło PKB Polski w 2024 r. o 2,7 proc. – mówił dr Aleksander Łaszek, lider zespołu analiz ekonomicznych w Deloitte.

Ekspert przekonywał, że „obecność ukraińskich uchodźców w Polsce miała również korzystny wpływ na wzrost popytu konsumpcyjnego. Korzyści mogą być jeszcze większe, jeśli uda się znaleźć rozwiązanie dla problemów z dostępnością do rynku pracy. Jednak już teraz liczba uchodźców z Ukrainy pracujących w Polsce jasno wskazuje, że większość odnalazła się na polskim rynku pracy”.

Ile Ukraińców prowadzi firmy w Polsce?

Za to z raportu opublikowanego w 2026 roku przez Instytutu Spraw Publicznych, Deloitte i Ipsos raportu „Migracja w Polsce” wynika, że wkład migrantów w polski PKB w 2025 roku wyniósł od 200 do nawet 416 mld zł, co odpowiada od 5,1 do 10,7 proc. wartości całej gospodarki.

To zestawienie nie obejmuje jedynie Ukraińców, ale wszystkich migrantów w Polsce.

Autorzy raportu szacują, że obecnie w Polsce mieszka od 2 do 2,5 mln cudzoziemców. Raport zwraca uwagę, że migranci nie tylko uzupełniają braki kadrowe w polskich firmach, ale także łagodzą skutki malejącej liczby krajowych pracowników widocznej w rejestrach ZUS. Trend ten jest związany z postępującym starzeniem się polskiego społeczeństwa.

Za to przygotowany przez Polski Instytut Ekonomiczny raport  „Ukraińskie firmy w Polsce w latach 2022-2025” pokazuje ogromną przedsiębiorczość Ukraińców przebywających w Polsce. Częściej niż co dziesiąta (12 proc.) JDG zakładana w Polsce w 2025 r. miała właściciela z obywatelstwem ukraińskim. 82 proc. wszystkich działalności zarejestrowanych przez cudzoziemców prowadzili Ukraińcy.

Raport NBP: Wzrasta poziom integracji społecznej i ekonomicznej imigrantów z Ukrainy

Znamy też ustalenia opublikowanego w 2025 roku przez NBP raportu „Sytuacja życiowa i ekonomiczna imigrantów z Ukrainy w Polsce w 2025 r.”. Ustalenia zostały oparte na badaniu ankietowym blisko 4 tys. respondentów z Ukrainy.

Czytamy w nim, że:

  • Wzrasta poziom integracji społecznej i ekonomicznej imigrantów z Ukrainy. Przejawia się to w lepszej znajomości języka polskiego, usamodzielnieniu się pod względem mieszkaniowym, poprawie sytuacji imigrantów na rynku pracy, utrzymywaniu się głównie z dochodów z pracy w Polsce, a także w posiadaniu sieci kontaktów wśród Polaków.
  • Dochody z pracy są podstawowym źródłem utrzymania imigrantów z Ukrainy. W strukturze dochodu imigrantów przedwojennych dochody z pracy stanowią 92 proc., a w strukturze dochodu uchodźców – 78 proc. Podobnie jak w poprzednich latach uzupełnieniem dochodów z pracy są przekazy z Ukrainy i polskie świadczenia społeczne, przede wszystkim z programu 800+.
  • Systematycznie poprawia się sytuacja uchodźców na polskim rynku pracy. W porównaniu z sytuacją sprzed roku większy ich odsetek ma stabilne zatrudnienie, niższe niż rok wcześniej jest też bezrobocie. Imigranci z Ukrainy coraz rzadziej pracują też w zawodach niewymagających kwalifikacji.
  • 81 proc. imigrantów samodzielnie zaspokaja własne potrzeby mieszkaniowe. Przede wszystkim wynajmują (72 proc.) lub kupują własne mieszkanie (9 proc.).

Liliana Wiadrowska: „W samochodach po pijaku rozjeżdżają nam Polaków”

Pojedyncze doniesienia mediów o wypadkach spowodowanych przez Ukraińców nie dowodzą, że migranci ekonomiczni czy uchodźcy z Ukrainy są zagrożeniem na naszych drogach.

Warto zajrzeć w dane. W raporcie „Wypadki drogowe w Polsce w 2025 roku” przygotowanym przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji można przeczytać, że w 2025 roku z winy kierowców będących pod wpływem alkoholu doszło do 1 174 wypadków, w których zginęło 137 osób, a rannych zostało 1 450 osób.

W 2021 roku – a więc w ostatnim pełnym roku przed wybuchem pełnoskalowej wojny za naszą wschodnią granicą, której konsekwencję było pojawienie się uchodźców z Ukrainy – z winy pijanych kierowców doszło do 1 602 wypadków, w których zginęło 212 osób, a rannych zostało 1 917 osób.

Zatem liczba wypadków polskich drogach spowodowanych przez pijanych kierowców spada, podobnie jak liczba ofiar śmiertelnych i rannych tych wypadków.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Cudzoziemcy na polskich drogach

Przekonanie, że cudzoziemcy – w tym Ukraińcy – ogólnie stanowią większe zagrożenie na naszych drogach niż Polacy, też nie ma pokrycia w danych.

Przed kilkoma miesiącami wiceszef MSWiA Czesław Mroczek w odpowiedzi na poselską interpelację w sprawie wypadków, kolizji drogowych i wykroczeń z udziałem cudzoziemców informował, że w 2025 roku:

  • ujawniono 108 kierujących nieposiadających uprawnień do kierowania pojazdem, co stanowi 0,23 proc. ogólnej liczby (45 149) naruszeń,
  • ujawniono 10 160 wykroczeń drogowych, co stanowi 0,22 proc. ogólnej liczby (4 581 945) ujawnionych wykroczeń popełnionych przez kierujących,
  • zatrzymano 207 dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami, co stanowi 0,27 proc. ogólnej liczby (77 875) zatrzymanych uprawnień do kierowania pojazdem,
  • zatrzymano 1 251 dowodów rejestracyjnych, co stanowi 0,34 proc. ogólnej liczby (369 497) zatrzymanych dowodów rejestracyjnych.

Według danych GUS (liczba osób przebywających w Polsce na podstawie tak zwanych śladów życia) w 2025 r. w Polsce przebywało ok. 2,3 mln osób posiadających obce obywatelstwo, z czego 73 proc. stanowili obywatele Ukrainy. Udział cudzoziemców wyniósł blisko 6 proc.

Liliana Wiadrowska: „Miały być kobiety z dziećmi, a są ludzie nebezpeční”

Według oficjalnych danych GUS w 2025 roku mieliśmy 968 tys. obywateli Ukrainy, którzy przebywają w Polsce na mocy ustawy z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa.

Czyli to liczba uchodźców wojennych z Ukrainy, o których właśnie mówi omawiana piosenka. 564,3 tys. z nich to kobiety, a 403,7 tys. to mężczyźni.

Niemal co czwarty to dziecko w wieku szkolnym. 206 892 ukraińskich dzieci dołączyło do polskiego systemu szkolnego po 24 lutego 2022 roku.

Przestępczość Ukraińców w Polsce

Czy rzeczywiście Ukraińcy są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa? Tę sprawę dokładnie badał serwis Demagog, który analizował dane Komendy Głównej Policji.

Wynika z nich, że w latach 2022-2025 wszystkich przestępstw zarejestrowano 800 446. W tym 28 396 popełnionych przez obcokrajowców (liczba ta może być zawyżona, gdy jedno przestępstwo popełniają osoby z różnym obywatelstwem). 

Z takich obliczeń wynika, że Polacy popełniali około 20 przestępstw na tysiąc osób (37,24 mln ludności). Jeśli chodzi za to o przestępstwa obywateli Ukrainy, było ich 17 027 (ok. 1,68 mln ludności w Polsce, czyli nie tylko uchodźców wojennych, ale także migrantów ekonomicznych, którzy przybyli do Polski przed 2022 rokiem). Po przeliczeniu daje to wynik 11  na tysiąc osób, co oznacza, że Polacy popełniali średnio więcej przestępstw na tysiąc osób.

Cudzoziemcy odpowiedzialni za gwałty i zabójstwa

Temat przestępczości wśród obcokrajowców był wielokrotnie przedmiotem debaty publicznej. W lipcu 2025 roku Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra Koordynatora Służb Specjalnych opublikował dane na temat odpowiedzialności obcokrajowców za gwałty i zabójstwa. Oczywiście dane za 2025 nie obejmują całego roku.

„Ci co mówią, że obcokrajowcy najczęściej mordują i gwałcą, perfidnie kłamiąc sieją dezinformacje, strasząc Polaków. Takie są fakty oparte na statystyce Policji” – napisał Jacek Dobrzyński.

Obcokrajowcy byli w 2025 roku podejrzani w przypadku 4,7 proc. zabójstw i 5,5 proc. gwałtów.  Przypomnijmy, że według GUS udział cudzoziemców w Polsce w tym okresie wyniósł blisko 6 proc.

W 2021 roku, czyli w ostatnim pełnym roku przed pojawieniem się w Polsce uchodźców wojennych z Ukrainy obcokrajowcy stanowili niemal 6,8 proc podejrzanych o zabójstwa i 3,3 proc. wszystkich gwałtów.

Komu opłacają się antyukraińskie treści?

Publikacja antyukraińskich treści, nawet kiedy są sprzeczne z faktami, autorce się po prostu opłacają. Tak wynika z analizy Res Futury, która na prośbę XYZ sprawdziła aktywność „Polski na Bałkanach”, czyli Liliany Wiadrowskiej w mediach społecznościowych.

Z danych Res Futury wynika, że twórczyni polityczna afiliowana przy Ruchu Narodowych i Konfederacji zbudowała pięciokanałowy ekosystem o łącznej bazie ponad 201 tys. obserwujących. Liliana Wiadrowska jest aktywna na Facebooku (prawie 115 tys. obserwujących), YouTube (ponad 57 tys.), Instagramie (13 tys.), X-ie (ponad 9 tys.) i TikToku (prawie 5 tys. obserwujących).

W jej kanałach wątek antyukraiński według wyliczeń Res Futury odpowiada za 16,1 proc. publikacji, ale aż 34,7 proc. wszystkich interakcji.

„Premiera utworu „Ballada o Ukraińcu” przeniosła aktywność postaci z niszy komentarza partyjnego. Trafiła do ogólnopolskiego obiegu medialnego i wygenerowała 55,1 proc. trzymiesięcznego wolumenu wzmianek w ciągu dziesięciu dni [od publikacji – red.]” – raportuje Res Futura.

Zdaniem eksperta

Trzeba też pamiętać, że czasem jeden niepozorny wpis może wywołać falę

Byłoby absurdem sądzić, że ktoś posłucha Wiadrowskiej i pójdzie bić „niewdzięcznych”,  „niebezpiecznych”, „grożących Polsce”, „uprzywilejowanych”, „żyjących na nasz koszt” Ukraińców, nawet jeśli z danych policji wynika, że Ukraińcy nie popełniają przestępstw częściej niż Polacy, a z danych zebranych m.in. z ZUS, NFZ i MF, że więcej wkładają do rządowych funduszy i budżetu, niż wyciągają. Absurdem byłoby też myśleć, że zawarte tam argumenty przekonają członków rządu, że nie warto pomagać Ukrainie, nawet kosztem zwiększenia szans Rosji na zwycięstwo i przemodelowania światowego porządku zgodnie z wyobrażeniami Putina. 
 
Ta piosenka to po prostu jeden z wielu elementów szerokiej gamy działań, które mają na celu utrwalenie wizerunku Ukrainy i Ukraińców jako strony niewdzięcznej, niebezpiecznej, uprzywilejowanej i żyjącej na koszt Polaków. Do jednych trafiają długie teksty panów redaktorów z „Myśli Polskiej”, a do innych prosta piosenka Wiadrowskiej. Żaden z tych podmiotów osobno nie osiągnie swoich celów, ale razem mogą to zrobić.
 
Dlatego reagując na tego typu treści, ostatecznie nie możemy uznać, że to tylko satyryczna piosenka, która nic nie znaczy. To samo można powiedzieć o setkach innych profili, stron i osób oraz ich pojedynczych działaniach i nic nie zrobić.
 
Trzeba też pamiętać, że czasem jeden niepozorny wpis może wywołać falę. Przykładu dostarczyła kiedyś sama Wiadrowska, która w ostatnią zimę wymyśliła fałszywą informację o tym, że Ukraińcy sprzedają podarowane im agregaty przez OLX. Choć udowodniliśmy jej, że agregat, który pokazała, nie był jednym z tych, które Ukraińcy otrzymali w darze, nie przejęła się tym i próbowała wyśmiewać fakty. Nie przejęła się też tym masa kont i polityków, którzy powtarzali taką fałszywą informację. I tak udało jej się dołożyć brudną cegiełkę do budowy przekonania, że Ukraińcy są niewdzięczni i nadużywają naszej pomocy.

Popularne antyukraińskie treści publikowane przez Lilianę Wiadrowską

Res Futura przeanalizowała działalność Liliany Wiadrowskiej w mediach społecznościowych w okresie od 1 lipca do 3 sierpnia 2026 roku. W tym czasie na jej kanałach zostało opublikowanych 44 materiałów powielających przez antyukraiński lub relatywizujących na korzyść Rosji. To stanowi 8,8 proc. wszystkich opublikowanych przez nią treści.

Eksperci zanotowali, że przekaz antyukraiński profilu składa się z pięciu powtarzalnych ram.

Pierwszą jest rama niewdzięczności i uprzywilejowania. Wedle niej Ukraińcy to beneficjenci polskiej pomocy, którzy „dziękują Niemcom”, są „nietykalni” i chronieni przez media oraz służby.

Drugą stanowi rama krzywdy wołyńskiej. To zarzuty blokowania ekshumacji, relacje o usuwaniu upamiętnień i o cenzurowaniu symboliki wołyńskiej przez TVP, z których wyprowadzany jest wniosek o „antypolskości" instytucji wspierających Kijów.

Trzecia to rama dehumanizująco-kryminalizująca: określenia typu „dzicz ze wschodu", drwiny z ukraińskich postaci publicznych (Panczenko) i sugestie o narodowości sprawców przestępstw.

Czwarta – rama uderzająca w prezydenta Ukrainy, personalizująca odpowiedzialność za kryzys relacji i podważająca legitymację Wołodymyra Zełenskiego.

Piątą, najrzadszą, jest rama relatywizacji. Chodzi o zestawienie, wedle którego w Federacji Rosyjskiej represjonuje się za krytykę Putina, a w Polsce za krytykę Zełenskiego. Publikacja o tej treści osiągnęła 6 105 interakcji na X i 2 073 na Facebooku, stając się najbardziej zasięgowym wpisem tekstowym profilu w serwisie X w analizowanym okresie.

Główne wnioski

  1. „Ballada o Ukraińcu” to antyukraińska piosenka, którą wykonuje Liliana Wiadrowska. Towarzyszy jej teledysk wygenerowany z użyciem AI, w którym występują m.in. premier Donald Tusk, prezes PiS Jarosław Kaczyński, były premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, dziennikarz Robert Mazurek czy założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski. Wszyscy oni zostali ukazani jako osoby, które dbają o interesy Ukraińców kosztem interesów Polski i Polaków. Teledysk pokazała m.in. Telewizja Republika. Cieszy się też ogromnymi zasięgami w mediach społecznościowych. Res Futura na prośbę XYZ wyliczyła, że wątek antyukraiński odpowiada za 16,1 proc. publikacji, ale aż 34,7 proc. wszystkich interakcji w mediach społecznościowych autorki.
  2. Piosenka powiela popularne i wielokrotnie dementowane nieprawdziwe informacje na temat Ukraińców w Polsce. Autorka krytykuje Ukraińców, że żyją za nasze pieniądze (nazywa ich wprost „pasożytami”). Ponadto powtarza narrację o wzroście przestępczości w Polsce, której sprawcami są Ukraińcy („miały być kobiety z dziećmi, a są ludzie nebezpeční“). Przekonuje też, że Ukraińcy są odpowiedzialni za wzrost wypadków na polskich drogach („w samochodach po pijaku rozjeżdżają nam Polaków”). Oficjalne dane temu przeczą.
  3. Redaktor naczelny Demagoga Marcin Kostecki przekonuje, że reagując na tego typu treści, ostatecznie nie możemy uznać, że to tylko satyryczna piosenka, która nic nie znaczy.