Kategorie artykułu: Biznes Sport Świat

Zetki oszalały na punkcie golfa. Biznes zbija na tym fortunę

Amerykańska młodzież zakochała się w golfie. Pokolenie Z uwielbia w ten sport grać i go oglądać. Do tego potrzebny jest odpowiedni sprzęt i odzież, więc sprzedaż wystrzeliła, a wraz z nią kursy giełdowe producentów. Sprawdzamy, skąd ten szał.

Młodzi kibice i golfiści podczas turnieju PGA Tour. Pokolenie Z napędza boom na golf w USA.
Męscy przedstawiciele pokolenia Z oglądają i grają w golfa w oddychających polówkach i szortach. Wśród kobiet widać większą dowolność. Fot. Ben Jared/PGA TOUR via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego pokolenie Z napędza największy boom na golfa od wielu lat.
  2. Jak popularność golfa przekłada się na wyniki producentów sprzętu i ich kursy giełdowe.
  3. Jak pandemia i media społecznościowe zmieniły wizerunek golfa oraz przyciągnęły do niego młodych ludzi.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Czy jest coś, co przekonałoby was do spędzenia 12 godzin na prażącym słońcu, przy 35 stopniach i wilgotności sięgającej 80 proc.? Bez leżaka, hamaka, basenu czy bikini, ale w koszulce i szortach, z butelką wody pod ręką. Pewnie oczekiwalibyście jakiejś zachęty, darmowych drinków lub nagrody pieniężnej. A co, jeśli powiedziałbym wam, że to wy musicie zapłacić za tę przyjemność, w dodatku niemałe pieniądze?

Pewnie puknęlibyście się w głowę. Oczywiście, jeżeli nie jesteście fanami golfa. W miniony weekend, tak jak w każdy inny w roku, za oceanem odbył się turniej w ramach prestiżowych rozgrywek PGA Tour. Najlepsi golfiści świata tym razem zawitali do skwierczącego w słońcu Greensboro. Oglądało ich 100 tys. kibiców, czyli... stosunkowo niewielu. Przez następne trzy weekendy na turniejach będzie ich ponad dwa razy więcej, bo rusza faza play-off w PGA Tour i walka o FedEx Cup.

Pola golfowe są przepiękne
Kto nie lubi golfa, ten powinien pójść na turniej rangi PGA Tour z myślą o przyrodzie. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Pokolenie Z zmienia golf. Moda przeniosła się z pola do codziennego życia

Zaskoczę was, że na trybunach w Greensboro, podobnie jak na każdym innym turnieju, można było zobaczyć mnóstwo młodzieży. Przedstawiciele pokolenia Z, którzy stereotypowo spędzają całe dnie w domu ze smartfonem w ręku, oszaleli na punkcie golfa i są gotowi zrobić naprawdę wiele, by pogłębiać swoją pasję. Najczęściej z piwkiem w ręku, też wbrew powszechnemu przekonaniu, nabijają po 20 tys. kroków dziennie, śledząc swoich golfowych idoli na przepięknych polach golfowych Ameryki.

Oglądanie golfa na żywo ma to do siebie, że wymaga sporej sprawności fizycznej. Kto nie chodzi za swoim ulubionym golfistą, ten najpewniej godzinami stoi w miejscu, ewentualnie podpierając się o drzewo. Do takich aktywności przydaje się odpowiednia odzież sportowa. Na przykład golfowa oddychająca polówka, golfowe szorty, golfowe skarpetki czy golfowe buty, golfowe majtki... Rozumiecie, o co chodzi. Kibice na turniejach wyglądają tak, jakby w każdej chwili mieli zastąpić jednego z zawodników i zacząć grać.

To moda, która z turniejów golfowych przeniknęła do amerykańskiej kultury. Młodzi coraz częściej noszą na co dzień ubrania golfowe. W ten sposób dają otoczeniu do zrozumienia, że nie tylko oglądają, ale też grają w golfa. Dość elegancki krój takich ubrań, koszulki z kołnierzem i spodnie przypominające garniturowe, pozwala ponadto młodzieży uniknąć bardziej formalnych strojów przygotowanych przez rodziców. Mogą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Zadowolić rodziców, że mają na sobie kołnierzyk, a jednocześnie nie ośmieszyć się przed znajomymi.

Kibice podczas turnieju golfowego rangi PGA Tour
Jak kibicować? Stać lub siedzieć na ziemi. Ewentualnie... stać lub siedzieć na trybunach. Można też chodzić! Fot. Mikołaj Śmiłowski

Golf przeżywa boom. Młodzi napędzają sprzedaż sprzętu i odzieży

Jak podaje amerykański National Golf Foundation, w zeszłym roku liczba osób niepełnoletnich, które co najmniej raz zagrały w golfa na polu golfowym, była o 58 proc. wyższa niż w 2019 r. Z kolei Bank of America Institute obliczył, że na przestrzeni ostatnich sześciu lat wydatki na sprzęt golfowy dla młodzieży wzrosły najmocniej spośród wszystkich grup wiekowych. To dane szczególnie ważne dla prognostów. Obecna młodzież może wydawać na sprzęt jeszcze więcej w przyszłości, gdy już się usamodzielni, więc wartość sprzedaży będzie rosnąć.

Dlatego analitycy oraz inwestorzy patrzą na producentów sprzętu z dużym optymizmem. Oprócz młodzieży szał na golfa za oceanem objął także kobiety i Afroamerykanów, więc rynek zbytu stopniowo się poszerza. Jak podaje firma badawcza Circana, w branży sprzętu sportowego golf jest najszybciej rosnącą kategorią, i to z wyraźną przewagą nad pozostałymi segmentami.

Akcje producentów sprzętu golfowego rosną wraz z popularnością dyscypliny

Duże zainteresowanie inwestorów budzi Acushnet Holdings, właściciel kultowej marki Titleist, producenta piłek i kijów golfowych. Akcje firmy wzrosły o ponad 70 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat oraz o 22 proc. w ostatnich 12 miesiącach.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Szał robi też Callaway Golf, producent odzieży i sprzętu. Jego akcje wzrosły o ponad 100 proc. od momentu, gdy spółka sprzedała golfowe centra rozrywki Topgolf i ponownie skupiła się na swojej podstawowej działalności.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Dlaczego analitycy stawiają na Callaway Golf? Rynek zmieniają początkujący gracze

Analitycy bardziej pozytywnie nastawieni są do tej drugiej spółki, czyli Callaway Golf, ponieważ w swojej ofercie ma zarówno produkty z wyższej półki, jak i budżetowe, takie jak zestawy kijów dla początkujących. Kupujący coraz częściej, zamiast dobierać kije samodzielnie, decydują się na zestawy przygotowane przez producenta. To kategoria, której sprzedaż wzrosła o 30 proc. w ciągu ostatnich czterech lat.

Powód? W golfa nie grają już tylko starsi i zamożni. Większość początkujących, szczególnie młodzi oraz kobiety, nie chce wydawać fortuny na każdy kij. Nie interesuje ich również sam sprzęt w takim stopniu jak kiedyś. Bardziej liczy się możliwość gry. Wszystkie te zmiany są efektem demokratyzacji golfa, która błyskawicznie postępowała w ciągu ostatnich sześciu lat.

Nie bez powodu kilkukrotnie przywołaliśmy ten niestandardowy okres. Obecny boom na golfa ma swoje źródło w pandemii. Była to idealna aktywność w czasach dystansu społecznego, ponieważ gra odbywa się w małych grupach, na świeżym powietrzu i z dala od innych. Liczba rund rezerwowanych przez amatorów przed pandemią wahała się z roku na rok, ale od 2020 r. nieprzerwanie rośnie i urosła w sumie o 14 proc.

Symulatory i media społecznościowe napędzają nową falę popularności golfa

W trakcie pandemii ogromną popularność zdobyły również symulatory golfa. Zaczęły pojawiać się nie tylko w domach, lecz także w barach i klubach. Za oceanem sprzedaje się ich dwa razy więcej niż przed pandemią. Pozwalają trenować uderzenia niewielkim kosztem i, co najważniejsze, bez stresu. Niecelne uderzenie nie oznacza konieczności szukania piłki w krzakach ani przepraszania grupy czekającej na swoją kolej.

Symulator golfowy
Korzystając z symulatora, użytkownik uderza piłeczką w planszę wyświetlającą pole golfowe. Następnie komputer symuluje ruch piłki. Fot. Marc Sanchez/Sonoma Raceway/Icon Sportswire via Getty Images

Liczba osób, które grały w golfa wyłącznie na symulatorze, wzrosła w USA o 63 proc. względem 2019 r. To statystyka o dwojakim znaczeniu. Z jednej strony pokazuje rosnące zainteresowanie golfem. Z drugiej wskazuje, jak wiele osób jeszcze nie przeniosło swojej pasji na prawdziwe pole golfowe. Za oceanem jest wiele pól publicznych i można z nich korzystać za niewielką opłatą, dlatego przeszkody, takie jak konieczność wykupienia drogiego członkostwa, mają coraz mniejsze znaczenie.

Ponownie cała nadzieja w młodych, że to zmienią. Oni, wbrew stereotypom, coraz chętniej porzucają komputerowy symulator golfa na rzecz prawdziwego doświadczenia. Pomagają w tym media społecznościowe, które są kolejnym ważnym źródłem golfowego boomu. Influencerzy zaczęli nagrywać materiały o golfie, dzięki czemu sport zmienił swój wizerunek i stał się bardziej zrozumiały dla przedstawicieli pokolenia Z. Jednocześnie sami młodzi zaczęli dokumentować swoje golfowe przygody, a zdjęcia i filmy z pola golfowego prezentują się znacznie atrakcyjniej niż te z symulatora. Zresztą, sami dobrze o tym wiecie. Przecież podobają wam się zdjęcia z tego artykułu. A zrobiła je Zetka...

Główne wnioski

  1. Golf przestał być sportem kojarzonym wyłącznie z zamożnymi i starszymi graczami. W ostatnich latach do dyscypliny masowo dołączyli przedstawiciele pokolenia Z i inne nowe grupy odbiorców. Młodzi nie tylko coraz częściej oglądają turnieje i odwiedzają pola golfowe, ale również kupują sprzęt oraz odzież, co wyraźnie zmienia strukturę rynku. Dane pokazują, że zainteresowanie najmłodszych rośnie najszybciej spośród wszystkich grup wiekowych.
  2. Boom na golfa stał się impulsem do wzrostu całej branży. Korzystają na nim producenci sprzętu, odzieży i akcesoriów, a także inwestorzy obserwujący notowane na giełdzie spółki. Rozszerzanie rynku o początkujących graczy sprawia, że rośnie znaczenie tańszych i prostszych produktów, takich jak gotowe zestawy kijów. To zmienia strategie firm oraz wpływa na sposób oceny ich potencjału przez analityków.
  3. Pandemia zapoczątkowała dynamiczny rozwój golfa, ale utrzymanie tego trendu w dużym stopniu jest zasługą mediów społecznościowych. Symulatory ułatwiły rozpoczęcie gry, a internetowi twórcy sprawili, że golf stał się bardziej przystępny i atrakcyjny dla młodych odbiorców. Coraz więcej osób przenosi jednak swoją aktywność z wirtualnych treningów na prawdziwe pola golfowe. To pokazuje, że chwilowy wzrost zainteresowania stopniowo przeradza się w trwałą zmianę zachowań.