Ukraina zmieniła system alarmów powietrznych, aby uniknąć paraliżu gospodarki

Rząd Ukrainy wprowadza podział alarmów powietrznych na dwa poziomy zagrożenia i zaleca korektę ograniczeń w ruchu w Kijowie – poinformował premier Serhij Korecki. W ocenie władz zmiany mają dostosować państwo do nowej taktyki rosyjskich ataków i zapobiec paraliżowi gospodarki.

Po decyzji Gabinetu Ministrów Ukrainy mają obowiązywać dwa poziomy zagrożenia – żółty i czerwony. Pierwszy ma zostać wprowadzony w momencie ataku dronów. Drugi natomiast jest zarezerwowany na atak rakietowy lub kombinowany, czyli z użyciem pocisków i bezzałogówców.

„Gospodarka musi działać, podatki muszą wpływać do budżetu, a ludzie muszą otrzymywać wynagrodzenia. Dlatego przy żółtym poziomie alarmu biznes będzie mógł kontynuować pracę pod warunkiem ścisłego przestrzegania wymogów bezpieczeństwa” – zaznaczył szef rządu we wpisie opublikowanym w czwartek wieczorem w komunikatorze Telegram.

Przy żółtym poziomie konieczne będzie zapewnienie dostępu do schronów. Rząd dał przedsiębiorstwom trzy miesiące na rozwiązanie tej kwestii w miejscach, gdzie schronów dotąd nie przygotowano. Z kolei uruchomienie czerwonego alarmu ma być równoznaczne z natychmiastowym wstrzymaniem pracy i obowiązkowym przejściem do ukrycia.

Władzom Kijowa zarekomendowano zapewnienie pełnego funkcjonowania metra podczas żółtego poziomu alarmu oraz zwiększenie liczby kursów transportu naziemnego.

Ponadto rząd polecił władzom lokalnym skorygowanie czasu trwania godziny policyjnej w stolicy – tak, aby obowiązywała w godzinach od 1 w nocy do 5 nad ranem. Ma to usprawnić przejazd tranzytowego transportu ciężarowego oraz przewóz pasażerów z i na dworce. Samorządy zostały też zobowiązane do przyspieszenia budowy dodatkowych mobilnych schronów, chroniących przed odłamkami.

„Celem wszystkich tych zmian jest ochrona ludzi i jednoczesne niedopuszczenie do sytuacji, w której wrogie ataki paraliżują pracę miast, gospodarki i infrastruktury krytycznej” – podsumował Korecki.

Źródło: PAP, XYZ

Polecamy: Polska zwiększy aktywność samolotów F-16. To reakcja na rosyjskie prowokacje