Kategoria artykułu: Sport

Amerykańska ekspansja w Serie A. Kapitał z USA także w nieoczywistych klubach

W klubach Serie A, przybywa zagranicznych inwestorów, w szczególności amerykańskich. Są obecni w akcjonariatach największych klubów, jak Inter, AC Milan, AS Roma, Atalanta i Fiorentina. Ale nie tylko. 

Giuseppe Commisso, nowy właściciel Fiorentiny.
Giuseppe Commisso, nowy właściciel Fiorentiny, który zastąpił na stanowisku zmarłego w tym roku ojca: Rocco Commisso. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Które czołowe kluby piłkarskie we Włoszech mają amerykańskich udziałowców.
  2. W jaki sposób Amerykanie, przejmując akcje w klubach Serie A, podchodzą do współpracy z wieloletnimi właścicielami.
  3. W jak nieoczywiste kluby spoza czołówki Serie A zainwestowali Amerykanie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Przybywa zagranicznych inwestorów w klubach Serie A. Dużą grupę stanowią biznesmeni z USA. Już w 2011 roku przetarł im szlak Thomas DiBenedetto. Po ponad roku negocjacji przez holding Neep Roma, którego był większościowym udziałowcem, wykupił 67 procent akcji klubu AS Roma. 27 września 2011 rzostał jego prezesem. Pełnił to stanowisko do 27 sierpnia 2012 r., gdy zastąpił go rodak James Pallotta. Thomas DiBenedetto to ważna postać w świecie amerykańskiego biznesu. Pełnił funkcje kierownicze w wielu firmach inwestycyjnych, nieruchomościowych czy lobbingowych, m.in. Junction Investors czy Alexander's. 

Sześć lat temu Rocco Commisso, prezes operatora telewizji kablowej Mediacom, który już wcześniej nabył większościowy pakiet akcji New York Cosmos, zainwestował we Fiorentinę. Podczas jego rządów „Viola” dwukrotnie dotarła do finału Ligi Konferencji. Regularnie plasowała się w czołowej dziesiątce Serie A. Rocco Commisso zmarł w styczniu br. Zmarłego właściciela zastąpił na stanowisku kierowniczym syn: Giuseppe Commisso.

A klub ze Stadio Artemio Franchi zatrudnił cenionego na włoskim rynku dyrektora sportowego Fabio Paraticiego. I rozpoczął transferową ofensywę.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Fiorentina wydała tego lata grubo ponad 100 mln euro. A wypożyczyła przecież jeszcze chociażby Franco Mastantuono, Argentyńczyka znanego z gry w Realu Madryt. Kolejny znany gracz, który został wypożyczony, to Pedro Gonçalves, broniący dotychczas barw Sportingu Lizbona. Jednak zarazem za 10 mln euro z obowiązkiem wykupu za 25 mln euro plus 5 mln euro bonusów na wypożyczenie do Como udał się Moise Kean, najlepszy snajper drużyny z Florencji. W poszukiwaniach innego zdobywcy bramek sięgnięto po Beto, napastnika Evertonu.

Rzucili wyzwanie możnym

W Bergamo, w cieniu potentatów z Mediolanu, w XXI wieku pojawiła się nowa siła włoskiego futbolu: Atalanta. Za jej sukcesami stoi Antonio Percassi, który zanim został przedsiębiorcą, przed laty grał w tym klubie. Ma na koncie współprace ze znanymi markami, takimi jak Zara, Gucci, Ferrari, Ralph Lauren, Swatch, Nike. Stworzył też brand marki kosmetycznej KIKO Milano.

Przed czterema laty Percassi sprzedał 55 proc. udziałów w klubie grupie amerykańskich biznesmenów, którym przewodził Stephen Pagliuca z rynku private equity, współwłaściciel Boston Celtics. Jednak sędziwy 73-letni Percassi pozostał prezesem klubu. To włosko-amerykańskie partnerstwo prosperuje. Atalanta jest regularnym uczestnikiem europejskich pucharów, ma za sobą udane występy w Lidze Mistrzów. A w 2024 roku triumfowała w finale Ligi Europy.

Znowu zakasują konkurencję?

Inter Mediolan od dwóch lat jest pod kontrolą amerykańskiego podmiotu Oaktree Capital Management. Fundusz przejął udziały klubu po tym, jak poprzedni akcjonariusze nie spłacili zobowiązań w terminie. Inter jest dofinansowywany przez Amerykanów bardzo hojnie. Piotr Czachowski, ekspert Eleven Sports, mówił XYZ, że wiele wskazuje na to, iż drużyna obroni mistrzostwo Włoch. Na pewno w zespole, w którym gra Piotr Zieliński, będzie szerokie pole manewru dla trenera Cristiana Chivu, ponieważ latem doszło do kilku transferów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Portugalski sznyt

W akcjonariacie rywali zza miedzy Interu, czyli zespołu AC Milan, większościowy pakiet posiada RedBird Capital Partners, amerykańska firma inwestycyjna kierowana przez Gerry'ego Cardinale’a. Projekt idzie w dobrym kierunku po tym, jak przed startem sezonu Amerykanie powierzyli stery w drużynie Rubenowi Amorimowi, portugalskiemu trenerowi, który swego czasu był objawieniem w Sportingu Lizbonie. Nie odnalazł się jednak w Manchesterze United i musi udowodnić swoją wartość w Serie A. Dokonał kilku ciekawych transferów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Nie wahał się też pożegnać z Rafaelem Leão. Gwiazdą Milanu, Portugalczykiem, który bywał efektowny na boisku, ale też chimeryczny, bardzo nierówny w grze. Skrzydłowy przeniósł się do ligi tureckiej.

Rzymskie perypetie

AS Roma jest w rękach rodziny Friedkinów. Amerykańscy inwestorzy przejęli „Giallorosich” w 2020 roku, a już wcześniej w klubie ze Stadio Olimpico był kapitał z USA.

– Dan Friedkin przejął Romę w roku pandemicznym od swojego rodaka Jamesa Pallotty. Kibice długo czekali na tę zmianę. Zarzucali Pallotcie brak wystarczającego zaangażowania, gdyż wszystkie decyzje podejmował zza biurka w Bostonie, a w Rzymie pojawiał się okazjonalnie. Tak jak w dzień legendarnego meczu z Barceloną, kiedy z radości zanurzył się w jednej z rzymskich fontann miejskich. Dan Friedkin i jego pomocnik, syn Ryan, wyciągnęli wnioski. Można ich było zobaczyć w loży VIP na większości meczów. Pierwszą poważną decyzją było zakontraktowanie Josego Mourinho, co zaskoczyło wszystkich ekspertów transferowych w Italii – mówi Marcin Ostrowski, kibic Romy i redaktor Calcio Merito.

Zwraca uwagę, że José Mourinho zdobył Ligę Konferencji, pierwsze trofeum klubu od 14 lat. Rok później był blisko kolejnego pucharu, przegrywając finał Ligi Europy z Sevillą po rzutach karnych. Nie awansował jednak do Ligi Mistrzów, a to był priorytet. Jego następca Daniele De Rossi dostał szansę w styczniu 2024 roku i już po czterech kolejkach nowego sezonu został zwolniony. Jak dodaje Marcin Ostrowski, Ivan Jurić nie podołał. Pod jego wodzą Roma znalazła się tuż nad strefą spadkową, dlatego z emerytury wrócił Claudio Ranieri, który ustabilizował zespół i był o krok od awansu do Ligi Mistrzów.  Gian Piero Gasperini został szóstym trenerem za rządów Friedkinów i jako pierwszy doprowadził Romę do Champions League. W poprzednim sezonie strzałem w dziesiątkę okazał się transfer Donyella Malena, który zdobywa dla stołecznej drużyny bramkę za bramką.

– Po sześciu latach rządów Friedkin Group Roma ma na koncie wygraną Ligę Konferencji, finał Ligi Europy oraz jeden awans do Ligi Mistrzów. Z pewnością mogło być lepiej, ale można odnieść wrażenie, że to właśnie teraz ten projekt ma swój szczytowy moment – podsumowuje Marcin Ostrowski.

Nie tylko wielkie kluby

Nie tylko kluby z pierwszych stron gazet przyciągają uwagę amerykańskich inwestorów. Parma  Calcio 1913, w przeszłości ważny włoski klub, w 2020 roku została przejęta przez Krause Group. Wcześniej Parma zbankrutowała i została karnie zdegradowana do Serie D. Teraz się odradza, rozpoczęła już trzeci sezon z rzędu we włoskiej elicie.

Z kolei Venezia FC jest zarządzana przez amerykańskich inwestorów z VFC Newco 2020 LLC. Zaproponowali oni wyjątkowy marketing, ale też rekordowe w historii klubu wydatki na transfery. Za Akora Adamsa, który już otworzył konto bramkowe we Włoszech, zapłacono 16 mln euro. Nigeryjczyk przybył do Venezii z Sevilli. Wyjątkowość marketingu Venezii polega na tym, że klub wykorzystuje symbole miasta we współpracy z takimi markami jak Kappa czy Nocta. Część zysków ze sprzedaży koszulek klub przekazuje na wsparcie dla miasta, które co roku jest podtapiane. 

Właścicielem Monzy jest z kolei amerykański fundusz inwestycyjny Beckett Layne Ventures (BLV), który kieruje klubem od września 2025 roku. W Serie B ten klub miał najwyższy budżet, a po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej nie było szaleństw na rynku transferowym. Ale za to udało się zatrzymać najważniejszych piłkarzy.  We Frosinone po 23 latach rządów Maurizio Stirpego doszło do zmiany. Latem br. fundusz z USA Clara Vista przejął 80 procent akcji w klubie. Tak jak w Atalancie, dotychczasowy wieloletni zarządca porozumiał się z Amerykanami. Stirpe pozostanie prezesem Frosinone.  To beniaminek Serie A, którego głównym celem będzie utrzymanie pozycji. Polityka personalna tej drużyny jest klarowna: trzeba dawać szanse młodym piłkarzom.

Jak widać, kapitał amerykański jest zarówno w zasłużonych, jak też w zupełnie nieoczywistych klubach na Półwyspie Apenińskim. Amerykanie zainteresowali się Serie A, a kolejne inwestycje we włoski futbol są tylko kwestią czasu.

Główne wnioski

  1. Amerykanie są dziś obecni w najważniejszych klubach włoskiego futbolu. Kontrolują m.in. Inter, AC Milan, AS Romę i Atalantę, a także Fiorentinę. Ich kapitał jest więc obecny w samym centrum piłki nożnej w Italii, w klubach o wielkiej historii i europejskich ambicjach. Pokazuje to, że Serie A stała się dla inwestorów z USA jednym z najważniejszych rynków europejskiego futbolu.
  2. Przejmując kluby, Amerykanie nie zawsze odsuwają dotychczasowych właścicieli. W Atalancie Antonio Percassi, a we Frosinone Maurizio Stirpe, ludzie zasłużeni dla obu klubów, zachowali ważne stanowiska. Inwestorzy łączą więc kapitał z doświadczeniem i darzą zaufaniem lokalne środowiska. To sposób na zachowanie ciągłości zarządzania i tożsamości klubów mimo zmiany struktury właścicielskiej.
  3. Amerykanie interesują się także klubami spoza ścisłej czołówki. Parma, Venezia, Monza czy Frosinone to przykłady drużyn, w których biznesmeni zza oceanu dostrzegają potencjał wzrostu. W przypadku Parmy celem jest również odbudowa dawnej, silnej markiPokazuje to, że strategia inwestorów nie ogranicza się do zakupu gotowych potęg, ale obejmuje także inwestycje w kluby, których sportową i biznesową wartość można zwiększyć.