Kategorie artykułu: Newsy Technologia

PGZ buduje zagraniczne partnerstwa. Na celowniku Turcja, Indie i Zatoka Perska

Polska Grupa Zbrojeniowa i tureckie MKE chcą razem rozwijać systemy obrony powietrznej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Podpisane memorandum ma otworzyć drogę do wspólnych projektów w Polsce, Europie i na innych rynkach eksportowych.

PGZ i MKE
Porozumienie z MKE wpisuje się w szerszą strategię międzynarodową PGZ, o której przedstawiciele grupy mówili podczas osobnego briefingu poświęconego eksportowi i unijnym programom obronnym. Fot. XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie obszary współpracy otwiera memorandum PGZ z tureckim MKE.
  2. Na jakie rynki zagraniczne coraz mocniej stawia Polska Grupa Zbrojeniowa.
  3. Jak PGZ chce łączyć eksport z lokalną produkcją, wspólnymi zamówieniami i partnerstwami przemysłowymi.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała z turecką firmą MKE memorandum dotyczące współpracy przy systemach obrony powietrznej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Porozumienie ma obejmować zarówno potrzeby rynku polskiego, jak i potencjalnych odbiorców zagranicznych. PGZ zapowiada jednocześnie, że partnerstwo z tureckim przemysłem może objąć kolejne obszary, m.in. produkcję amunicji.

MKE, czyli Makine ve Kimya Endüstrisi A.Ş., to jeden z najważniejszych podmiotów tureckiego przemysłu obronnego i spółka pozostająca pod kontrolą państwa. Całość jej kapitału należy do tureckiego skarbu państwa, natomiast prawa związane z zarządzaniem, reprezentacją i nadzorem wykonuje Ministerstwo Obrony Narodowej. W obecnej formule spółki akcyjnej działa od reorganizacji przeprowadzonej w 2021 r.

Gigant z Turcji

MKE ma ponad 10 fabryk, zakładów i centrów badawczo-rozwojowych oraz oferuje ponad tysiąc produktów. Portfolio obejmuje m.in. materiały wybuchowe i prochy, amunicję małokalibrową, moździerzową, czołgową i artyleryjską, broń strzelecką, systemy artyleryjskie, rakiety, bomby lotnicze oraz systemy obrony powietrznej.

Firma prowadzi działalność także na dużą skalę poza Turcją. Według danych spółki jej produkty trafiły dotychczas do ponad 100 państw. W 2025 r. MKE dostarczyła ponad 95 mln sztuk amunicji do broni strzeleckiej, łącznie ponad 990 tys. rakiet, sztuk amunicji do ciężkich systemów uzbrojenia i materiałów wybuchowych, niemal 3 tys. bomb lotniczych, ponad 17 tys. sztuk broni strzeleckiej oraz ponad 450 ciężkich systemów uzbrojenia.

Firma podała również, że jej przychody sięgnęły około 1,2 mld dolarów, co dało jej 80. miejsce w zestawieniu największych przedsiębiorstw obronnych Defense News. MKE rozwija zarazem nowe rozwiązania, m.in. system bliskiej obrony powietrznej Tolga, obejmujący systemy uzbrojenia, efektory rakietowe i laserowe oraz sensory. W 2026 r. tureckie ministerstwo obrony informowało również o integracji elementów Tolga z zagranicznymi bezzałogowymi platformami lądowymi, co pokazuje, że MKE projektuje swoje rozwiązania także z myślą o integracji z systemami zagranicznych partnerów.

Porozumienie wpisuje się w szerszą strategię międzynarodową PGZ, o której przedstawiciele grupy mówili podczas osobnego briefingu poświęconego eksportowi i unijnym programom obronnym. W spotkaniu uczestniczyli Jan Grabowski (wiceprezes zarządu PGZ), Rafał Harmoza (dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej), Aldona Kubicka (dyrektor Biura Rozwoju Biznesu Międzynarodowego) oraz Łukasz Jurczyszyn (dyrektor Biura Programów Europejskich).

Obrona powietrzna pierwszym obszarem współpracy

Memorandum z MKE dotyczy współpracy w obszarze systemów obrony powietrznej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, zarówno na potrzeby Polski, jak i potencjalnych klientów eksportowych. Podczas ceremonii przedstawiciele strony polskiej podkreślali, że nie chodzi jedynie o kupowanie lub sprzedawanie gotowych systemów.

„Ta współpraca nie ma działać w jedną stronę. Chcemy wymieniać się rozwiązaniami i technologiami oraz wspólnie je rozwijać” – podkreślano podczas konferencji.

Strony przedstawiały porozumienie także jako element szerszych relacji strategicznych Polski i Turcji, dwóch państw NATO z rozbudowanym przemysłem obronnym. Przedstawiciel strony tureckiej mówił, że podpisane memorandum jest „odzwierciedleniem silnych relacji strategicznych między Turcją a Polską w obszarze przemysłu obronnego” i wyraził nadzieję, że stanie się początkiem długoterminowego partnerstwa.

PGZ nie zamierza ograniczać tej współpracy do obrony przeciwlotniczej. Podczas konferencji przedstawiciel grupy wskazał, że strony widzą przestrzeń do współdziałania także w innych segmentach, przede wszystkim w produkcji amunicji.

„Dzisiaj mówimy o obszarze przeciwlotniczym, ale jest jeszcze kilka innych obszarów, na przykład obszar amunicyjny, w którym chcemy pogłębiać dzisiaj relacje i szukać wspólnych interesów i wspólnych projektów” – mówił przedstawiciel PGZ.

Podpisanie memorandum ma więc być dopiero początkiem rozmów. Strona polska przekonuje, że za deklaracjami mają pójść konkretne projekty.

„Szukamy konkretów i obiecujemy sobie i wszystkim państwu, że to, co jest dzisiaj na papierze, pójdzie dalej. Doskonale wiemy, co chcemy razem zrobić”– dodała strona polska.

Grupa chce przy tym wykorzystać współpracę z MKE nie tylko do pozyskiwania technologii, lecz także do wspólnego rozwijania produktów i zdobywania nowych rynków. To model, który PGZ zamierza coraz częściej stosować również w relacjach z innymi zagranicznymi partnerami.

PGZ chce mocniej wyjść za granicę

Skalę zagranicznych ambicji PGZ pokazują także wyniki eksportu. Jak mówiła podczas briefingu Aldona Kubicka, w poprzednim roku jego wartość sięgnęła 1,8 mld zł.

– Jest to bardzo dobry wynik. Głównie eksportowaliśmy materiały wybuchowe, w tym w szczególności trotyl, RDX, HMX, ładunki modularne – mówiła szefowa Biura Rozwoju Biznesu Międzynarodowego PGZ.

Za granicę trafiały także wybrane systemy uzbrojenia oraz usługi. Głównymi kierunkami sprzedaży były Belgia, Stany Zjednoczone i Ukraina. Aldona Kubicka zwracała uwagę, że PGZ chce teraz poszerzyć geograficzny zasięg eksportu. Szczególnie interesująca jest dla grupy Zatoka Perska.

Jednym z produktów, z którymi PGZ wiąże nadzieje eksportowe, jest system minowania narzutowego Baobab-K. Grupa chce oferować go także na podwoziach innych producentów niż Jelcz, tak aby dostosowywać system do pojazdów wykorzystywanych przez poszczególne armie. Kubicka wskazywała m.in. na możliwość integracji Baobaba-K z platformą Tatry. Wśród produktów promowanych za granicą mają znaleźć się również bojowy wóz piechoty Borsuk i transporter Rosomak.

Indie i model „Make in India

Jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków są Indie. Jan Grabowski, wiceprezes zarządu PGZ, poinformował, że przedstawiciele grupy prowadzili już zaawansowane rozmowy z tamtejszymi partnerami m.in. w sprawie systemu minowania narzutowego.

„Jesteśmy z naszymi partnerami z Indii po bardzo już pogłębionych rozmowach właśnie, jeżeli chodzi o system minowania narzutowego, który mógłby być integrowany na indyjskim podwoziu” – mówił wicerezes PGZ.

Jan Grabowski zwrócił przy tym uwagę, że ewentualne zamówienie może mieć znaczną skalę.

Podczas briefingu XYZ zapytało przedstawicieli PGZ wprost o możliwość produkcji licencyjnej części polskiego uzbrojenia w Indiach.

– Czy w grę wchodzi w ogóle licencjonowanie jakiejś części asortymentu, na przykład do Indii, bo oni często, wiem, że pytają o możliwości licencjonowania? – zapytaliśmy przedstawicieli grupy.

W odpowiedzi Jan Grabowski potwierdził, że rozmowy z partnerami indyjskimi uwzględniają udział miejscowego przemysłu.

– Z naszymi partnerami indyjskimi rozmawiamy o filozofii „Make in India”. My w Polsce doskonale sobie zdajemy sprawę, jak to jest kupować, a niewiele z tego mieć. Więc dla nas też ważne w Polsce i w PGZ jest to, żeby było „Make in Poland”, a przede wszystkim „Made in Poland” – odpowiedział wiceprezes PGZ.

Jan Grabowski zastrzegł jednak, że na tym etapie jest zbyt wcześnie, by przesądzać, jaka część produkcji mogłaby zostać ulokowana w Indiach.

– Jeżeli dostarczalibyśmy systemy minowania narzutowego, bo to jest główne zainteresowanie, to byłyby one integrowane w Indiach – powiedział przedstawiciel zarządu.

Jak dodał, w przypadku kontraktu dla indyjskiej armii PGZ chciałaby realizować go razem z lokalnym przemysłem. Nie byłaby to zatem wyłącznie sprzedaż gotowego sprzętu z Polski.

Europa ma zamawiać wspólnie

Drugim filarem zagranicznej strategii PGZ mają być wspólne europejskie zamówienia. Łukasz Jurczyszyn, dyrektor Biura Programów Europejskich, mówił podczas briefingu, że grupa przygotowała katalog 63 produktów, które chce proponować partnerom w ramach mechanizmów wspólnych zakupów.

„Prezentujemy w jednym miejscu 63 produkty, które oferujemy przede wszystkim naszym europejskim partnerom, żeby czy dołączyli się do istniejących, czy zawiązali współpracę przy nowych” – powiedział dyrektor Jurczyszyn.

Wskazał również na kolejne instrumenty unijne, które mogą służyć finansowaniu współpracy przemysłowej i zakupów uzbrojenia. Jako jeden z pierwszych przykładów tego modelu wskazał wspólny zakup zestawów Piorun. Według PGZ projekt ten ma pokazywać partnerom europejskim, że grupa jest gotowa uczestniczyć w wielonarodowych programach zakupowych.

Taka zmiana wymaga jednak od PGZ czegoś więcej niż sprawnego działu eksportu. Rafał Harmoza, dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej, mówił o „kompletnym zredefiniowaniu podejścia do współpracy międzynarodowej”. Jak wyjaśniał, europejskie projekty wymagają dziś umiejętności tworzenia konsorcjów i wspólnego prowadzenia prac badawczo-rozwojowych, a także uzgadniania podziału produkcji, serwisu oraz późniejszej modernizacji uzbrojenia między uczestników projektu.

PGZ chce wykorzystywać te kompetencje nie tylko w programach europejskich. Podobny model ma być stosowany również w relacjach z partnerami z Zatoki Perskiej i Indii.

Memorandum z MKE jest jednym z najbardziej konkretnych przykładów tego nowego podejścia. PGZ chce przechodzić od modelu opartego przede wszystkim na sprzedaży gotowego uzbrojenia do projektów obejmujących integrację systemów, lokalną produkcję, wspólne badania i rozwój oraz wymianę technologii.

W przypadku tureckiego MKE punktem wyjścia jest obrona powietrzna krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Ale zarówno polskie, jak i tureckie deklaracje wskazują, że na tym współpraca nie musi się skończyć. Amunicja może być dopiero drugim z kolejnych obszarów.

Główne wnioski

  1. PGZ i MKE zaczynają od obrony powietrznej, ale myślą o znacznie szerszej współpracy. Memorandum obejmuje systemy krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, lecz przedstawiciele obu firm wskazują również na potencjał wspólnych projektów w innych segmentach, m.in. w produkcji amunicji.
  2. PGZ chce wyjść poza prosty eksport gotowego sprzętu. Grupa stawia na integrację systemów, lokalną produkcję, wymianę technologii i współpracę z przemysłem państwa-odbiorcy. Najlepiej widać to w rozmowach z Indiami, gdzie ewentualny kontrakt ma wpisywać się w model „Make in India”.
  3. Ekspansja zagraniczna ma przebiegać kilkoma drogami równocześnie. PGZ wskazuje państwa Zatoki Perskiej i Indie jako ważne nowe rynki, a w Europie chce korzystać ze wspólnych zamówień i programów przemysłowych. Oznacza to konieczność budowania konsorcjów, prowadzenia wspólnych prac badawczo-rozwojowych oraz dzielenia między partnerów produkcji, serwisu i modernizacji sprzętu.