Protest maszynistów na torach. 30 proc. pociągów jest opóźnionych

Ruszył protest maszynistów, który ma zwrócić uwagę na bezpieczeństwo na przejazdach. Zwalniają oni do 20 km/h przed przejazdami. To wywołuje problemy na polskiej kolei. W piątek rano ok. 30 proc. pociągów jest opóźnionych.

Według danych Portalu Pasażera w piątek rano punktualność pociągów na trasie to 70 proc. W przypadku składów, które dojechały do końca trasy, wynosi ona 81 proc., a 94 proc. składów wyruszających na trasę jest punktualnych. Odwołano też 14 pociągów. Nie podano jednak przyczyn tych decyzji. Nie wiadomo więc, czy protest miał na nie wpływ.

Z kolei z danych PKP Intercity z godz. 6:46 wynika, że spółka uruchomiła 140 pociągów. 47 z nich było opóźnionych. Łączny czas spóźnienia to 1 tys. 225 minut, a średnie opóźnienie wynosi 26 minut.

Protest związkowcy zapowiedzieli w czwartek rano. Początkowo miał trwać do 24, jednak ostatecznie skrócono go – po rozmowach z ministrem infrastruktury – do południa. Protest to konsekwencja wypadku na przejeździe w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie).

Według najnowszych ustaleń śledczych kierowca ciężarówki wjechał na przejazd na czerwonym świetle. W samochód uderzył zaś pociąg PKP Intercity z Lublina do Szczecina. Wykoleiła się lokomotywa i dwa pierwsze wagony. W wypadku zginęła pasażerka pociągu, było też kilka osób ciężko rannych – wśród nich maszynista i kierowca samochodu.

Protest ma zmusić rząd do zwiększenia bezpieczeństwa na kolei. Szef resortu infrastruktury zapowiedział już nową ustawę o czasie pracy maszynistów. Chce też wprowadzenia przepisów, które pozwolą zabrać prawo jazdy na trzy miesiące za wjazd na przejazd na czerwonym świetle. Grozi też więzieniem i wieloletnimi zakazami prowadzenia samochodów za „spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym”.

Źródło: PAP