Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Bałtyk daje energię. Projekt Baltica 2 i szanse polskiego offshore

Morska energetyka wiatrowa się rozpędza, a najważniejsze projekty wchodzą w kluczową fazę realizacji. Na farmie wiatrowej Baltica 2, budowanej przez PGE oraz Ørsted, właśnie zakończono ważny etap instalacji.

Ulrik Lange, Orsted
Polscy dostawcy uczestniczący w budowach morskich farm wiatrowych, aby skutecznie pozyskiwać kontrakty, muszą budować globalną konkurencyjność i aktywnie kierować swoją ofertę na rynki międzynarodowe - mówi w rozmowie z XYZ Ulrik Lange, dyrektor zarządzający projektu Baltica 2 w Ørsted. Fot. J. Kuźmiński, XYZ.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak przebiega budowa farmy Baltica 2 i dlaczego sprzyjają jej naturalne warunki Bałtyku.
  2. Jak polskie firmy mogą budować przewagi na rynku konstrukcji offshore.
  3. Jakie są szanse i wyzwania związane z rozwojem sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

111 stalowych fundamentów, tzw. monopali, w 105 dni. Inwestorzy mają powody do zadowolenia z postępów prac, zwłaszcza, że postawienie fundamentów sprawia, że znacząco spada ryzyko realizacji całego projektu.

– Komponenty, które właśnie zainstalowaliśmy, imponują skalą – monopale mają nawet 100 metrów długości i ważą do 1900 ton. Po zakończeniu instalacji wszystkich fundamentów kolejne etapy prac na morzu mogą być realizowane w dużej mierze niezależnie od siebie – mówi w rozmowie z XYZ Ulrik Lange, dyrektor zarządzający projektu Baltica 2 w Ørsted.

Do końca bieżącego roku PGE i Ørsted planują dokończyć montaż pozostałych elementów fundamentów oraz rozpocząć układanie kabli eksportowych i instalację morskich stacji elektroenergetycznych. To z kolei pozwoli zrealizować kolejny kluczowy etap, jakim jest instalacja samych turbin wiatrowych. Ma to nastąpić w drugim kwartale 2027 roku, a pierwszy prąd z morskiej farmy ma popłynąć do krajowej sieci w połowie 2027 roku.


Bałtyk i jego dobre naturalne warunki

Ulrik Lange zaznacza, że postępom sprzyja charakterystyka polskiej części akwenu. Projekty zachodnioeuropejskie na Morzu Północnym czy azjatyckie narażone są na dużo trudniejsze warunki panujące na morzu.

– Bałtyk jest stosunkowo osłoniętym akwenem. To daje nam znaczącą przewagę i większą elastyczność w realizacji prac w porównaniu z regionami, gdzie warunki pogodowe i stan morza są znacznie bardziej wymagające – mówi Ulrik Lange.

O ile warunki naturalne sprzyjają ciągłości prac, to powodzenie inwestycji zależy również od gotowości infrastruktury lądowej. Ważnym wyzwaniem jest odpowiednio przygotowana infrastruktura portowa. Dedykowany terminal instalacyjny T5 w Gdańsku, który będzie obsługiwał projekty offshore na Bałtyku, ma zostać oddany do użytku pod koniec roku. Równie istotną kwestią jest także rozbudowa krajowej sieci przesyłowej. Umożliwi ona połączenie i przesył prądu z północy Polski z odbiorcami (zwłaszcza przemysłowymi) na południu kraju.

Szanse dla polskiego przemysłu i krzywa uczenia się

Proces budowy infrastruktury morskiej stwarza przestrzeń do rozwoju rodzimych przedsiębiorstw, które stopniowo włączają się w międzynarodowe łańcuchy dostaw sektora offshore. W Baltica 2 polscy dostawcy odpowiadają za produkcję ok. 75 proc. tzw. dodatkowych konstrukcji stalowych dla fundamentów (secondary steel). Obejmują one m.in. klatki anodowe zabezpieczające fundamenty przed korozją, platformy do cumowania jednostek serwisowych oraz platformy wewnętrzne i zewnętrzne.

Wejście w ten segment rynku wymaga jednak od krajowych firm spełnienia wysokich wymogów jakościowych i technicznych. Są one niezbędne przy eksploatacji infrastruktury przewidzianej na ponad 30 lat.

Dostawcy nie mogą opierać swojego rozwoju wyłącznie na wymogach dotyczących lokalnego udziału w łańcuchu dostaw czy krajowych zamówieniach. Aby skutecznie pozyskiwać kontrakty, muszą budować globalną konkurencyjność i aktywnie kierować swoją ofertę na rynki międzynarodowe

– Bardzo ważne jest utrzymanie konkurencyjności. Dostawcy nie mogą opierać swojego rozwoju wyłącznie na wymogach dotyczących lokalnego udziału w łańcuchu dostaw czy krajowych zamówieniach. Aby skutecznie pozyskiwać kontrakty, muszą budować globalną konkurencyjność i aktywnie kierować swoją ofertę na rynki międzynarodowe – podkreśla Ulrik Lange.

Rozwój w dobrym tempie

Projekty morskiej energetyki wiatrowej to dla polskich firm wciąż nowy obszar. Ulrik Lange podkreśla więc jak ważna jest budowa lokalnych kompetencji, co powinno odbywać się poprzez stopniowe zdobywanie doświadczenia i profesjonalizację.

Stawianie zbyt wyśrubowanych oczekiwań może przełożyć się na problemy ze sprostaniem wymaganiom narzucanym przez łańcuch dostaw. Tymczasem brak odpowiedniej jakości lub opóźnienia w dostarczaniu komponentów w najlepszym przypadku sprawią, że proces inwestycyjny się wydłuży.

– To o tyle istotne, że stawianie zbyt wyśrubowanych oczekiwań może przełożyć się na problemy ze sprostaniem wymaganiom narzucanym przez łańcuch dostaw. Tymczasem brak odpowiedniej jakości lub opóźnienia w dostarczaniu komponentów w najlepszym przypadku sprawią, że proces inwestycyjny się wydłuży. W najgorszym – można skończyć z farmą wiatrową, która po prostu nie działa – argumentuje dyrektor projektu Baltica 2 w Ørsted.

Silną stroną polskiego rynku jest istniejąca baza przemysłowa. Krajowe przedsiębiorstwa od lat dostarczają konstrukcje stalowe oraz elementy stacji transformatorowych na rynki zagraniczne, w tym do Danii.

Wyzwaniem pozostaje doświadczenie wymagane w realizacji kompleksowych zamówień bezpośrednio na otwartym morzu, gdzie proces konserwacji i naprawy jest trudniejszy niż na lądzie.

Istotnym czynnikiem wspierającym rozwój branży będzie również zaplecze kadrowe i naukowe.

– Widzimy to na przykładzie Danii. Rozwój branży doprowadził tam do uruchomienia kierunków studiów poświęconych wyłącznie morskiej energetyce wiatrowej. Z perspektywy edukacji i rozwoju kompetencji jest to ogromna szansa – podkreśla Ulrik Lange.

Główne wnioski

  1. Instalacja 111 monopali w 105 dni na farmie Baltica 2 znacząco obniżyła ryzyko projektu realizowanego przez PGE i Ørsted. Montaż samych turbin zaplanowano na drugi kwartał 2027 roku, a uruchomienie przesyłu pierwszej energii elektrycznej do krajowej sieci ma nastąpić w połowie 2027 roku.
  2. Sukces inwestycji na morzu wymaga powiązanej rozbudowy infrastruktury lądowej, w tym oddania terminala T5 w Gdańsku oraz wzmocnienia sieci przesyłowej. Projekt stwarza zarazem ogromne możliwości dla polskiego przemysłu, który dostarcza już około 75 proc. dodatkowych konstrukcji stalowych dla fundamentów.
  3. Utrzymanie pozycji na rynku offshore wymaga od krajowych firm budowania globalnej konkurencyjności oraz stopniowego zdobywania doświadczenia na otwartym morzu. Ważne dla rozwoju sektora będzie również stworzenie odpowiedniego zaplecza naukowo-edukacyjnego.

Artykuł powstał na zlecenie Ørsted.