Kategoria artykułu: Kultura

5 najciekawszych wystaw o architekturze i urbanistyce

Wystawy poświęcone architekturze i urbanistyce coraz wyraźniej przesuwają dziś punkty ciężkości. Mniej opowiadają o samych budynkach, konstrukcjach i kolejnych wielkich nazwiskach, a więcej o zmieniających się wizjach miasta.

Hotel Forum na zdjęciu wykonanym w 2025 roku. Fot. Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. W jakim zaskakującym miejscu można zobaczyć wystawę, która reprezentowała Polskę na Biennale Architektury w Wenecji.
  2. Jakie dwie legendarne już architektki tworzyły architektoniczny obraz PRL.
  3. Czy hotel może być głównym tematem wystawy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Architektura wkracza w obszar mobilności, ekologii, bezpieczeństwa, zdrowia, pracy, odpoczynku i relacji międzyludzkich. Mniej tu zatem „twardej” architektury, więcej pytań o nową logikę miejskiego życia, czyli np. o to, kto może swobodnie poruszać się po mieście, dla kogo projektuje się jego przestrzenie, jak pogodzić rekreację z ochroną przyrody.

Choć dobrych wystaw o architekturze wciąż w naszym kraju nie jest za wiele, to w ostatnich latach widać postęp. A my wybieramy te, które w najbliższym czasie warto zobaczyć.

„Lary i penaty. O budowaniu poczucia bezpieczeństwa w architekturze”

Zamek Królewski na Wawelu, Kraków

24 września 2026 – 6 stycznia 2027

„Lary i penaty” – widok wystawy. Fot. Jeremi Dobrzański, Zamek Królewski na Wawelu – Wystawa „Lary i penaty...”.

Projekt pokazywany wcześniej w Pawilonie Polskim na Biennale Architektury w Wenecji trafia wreszcie do Polski – i to w miejsce, które całkowicie zmienia jego znaczenie. Wystawa mówi o bezpieczeństwie rozumianym szerzej niż system alarmowy, grube mury i sprawnie działające zamki. Obok architektonicznych zabezpieczeń pojawiają się bowiem rytuały, przesądy, gromnice, sól czy symbole, dzięki którym dom staje się przestrzenią oswojoną. Bo pytanie o bezpieczeństwo zadawane jest tu na wielu poziomach i dotyczy rozmaitych zagadnień. Na Wawelu prywatne lęki spotykają się z pytaniem o bezpieczeństwo wspólnoty i dziedzictwa. Zagadnienie – z wielu powodów – niezwykle aktualne.

„Sploty. Barbara Brukalska, Helena Syrkus i sieci modernizmu”

Muzeum Architektury we Wrocławiu

do 4 października 2026

To już ostatni moment, by zobaczyć jedną z najważniejszych tegorocznych wystaw architektonicznych. Jej bohaterkami są Barbara Brukalska i Helena Syrkus, architektki, które nie tylko współtworzyły polski modernizm, lecz również funkcjonowały w międzynarodowej sieci awangardy, od grupy Praesens po kongresy CIAM. Nie jest to jednak kolejna wystawa „odzyskująca zapomniane kobiety”, bo i trudno powiedzieć, że w ostatnich latach ich nie doceniano.  To opowieść o architekturze jako sieci zależności: zawodowych, intelektualnych, politycznych i osobistych.

Barbara Brukalska w holu domu własnego przy ul. Niegolewskiego 8 w Warszawie. Fot. autor nieznany, lata 30. XX wieku, zbiory Muzeum Architektury we Wrocławiu

Wystawa pokazuje oczywiście ich zażyłość (portret Heleny Syrkus autorstwa Barbary Brukalskiej), widzimy podobieństwa, ale też różnice. Przecież pochodziły z innych środowisk. Różniły się wyborami życiowymi, podejściem do polityki, stylem życia.

Co jeszcze ciekawsze, wszystkie fotografie, rysunki i archiwalia pokazują, że modernizm nie narodził się wyłącznie z myślenia o geometrycznych bryłach. Powstawał także z rozmów, przyjaźni, sporów, a nawet z zerwanych relacji.

„Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę”

Muzeum Woli, Warszawa

29 maja 2026 – 2 lipca 2027

Rower okazuje się tu czymś znacznie ważniejszym niż środek transportu albo weekendowy sprzęt rekreacyjny. Jest narzędziem emancypacji, pracy, społecznego awansu i odzyskiwania miasta dla pojedynczego człowieka.

„Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę”. Fot. Łukasz Gazur

Ekspozycja prowadzi od pierwszych warszawskich cyklistów i miejscowych fabryk rowerowych przez Wyścig Pokoju aż po współczesnych kurierów gastronomicznych. Historia jednośladu staje się w ten sposób historią człowieka poruszającego się po mieście, wystawionego na pogodę, hałas, ryzyko wypadku, ale też zdolnego ominąć część ograniczeń narzuconych przez samochodową metropolię.

To jedna z tych wystaw, które pozornie opowiadają o przedmiocie, a naprawdę mówią o całym miejskim systemie. Bo rower zmienia nie tylko sposób przemieszczania się. Wymusza przebudowę ulic, przewartościowuje pojęcie odległości i ujawnia konflikty między różnymi użytkownikami przestrzeni.

„Miasto w ruchu. Kultura sportów miejskich Warszawy”

ZODIAK Warszawski Pawilon Architektury

6 sierpnia – 22 listopada 2026

Skarpa warszawska, Wisła, parki, szkolne boiska, bulwary i osiedlowe place stają się terenem biegania, pływania, jazdy, gry, spotkania i spontanicznego przejmowania przestrzeni. Architektura jest tutaj nie tyle nieruchomą scenografią, ile partnerem – czasem sprzymierzeńcem, a czasem wrogiem.

„Miasto w ruchu. Kultura sportów miejskich Warszawy”. Fot. Łukasz Gazur

Wystawa łączy archiwalne fotografie, mapy, obiekty i projekty architektoniczne z badaniami współczesnych praktyk sportowych w przestrzeniach publicznych. Pokazuje zarówno wielkie obiekty, jak i miejsca urządzone oddolnie przez samych użytkowników. Najciekawsze jest jednak pytanie o dostępność aktywności: czy ruch rzeczywiście zależy wyłącznie od naszej silnej woli, czy również od tego, jak zaprojektowano najbliższą ulicę, park albo szkolne boisko? Warto poszukać odpowiedzi na tej właśnie wystawie.

„Hotel Forum”

Muzeum Podgórza, Kraków

29 maja 2026 – 10 stycznia 2027

Hotel Forum można widzieć jako wyrazistą, brutalistyczną bryłę projektu Janusza Ingardena, technologiczny eksperyment albo znak modernizacyjnych ambicji późnego PRL. Wystawa w Muzeum Podgórza wybiera jednak perspektywę bardziej społeczną i lokalną. Zamiast zatrzymywać się przed żelbetową fasadą, zaglądamy na zaplecze, czyli do kuchni, pokojów, warsztatów technicznych i pracowniczych szatni. Budynek odzyskuje w ten sposób swoich „stałych mieszkańców”, czyli ponad 600 osób tworzących hotelowy mikrokosmos. To oni byli spirytus movens tej ekspozycji. Zachowane dokumenty, meble, naczynia, księga gości czy kelnerski zeszyt nie służą odtwarzaniu dawnego luksusu dla samej nostalgii. Opowiadają o miejscu pracy, wspólnocie i zetknięciu z zachodnim stylem życia w czasach przyspieszającej transformacji. Forum przestaje być samotnym betonowym olbrzymem stojącym naprzeciw Wawelu. Ponownie staje się fragmentem Ludwinowa i Podgórza oraz częścią biografii ludzi, którzy spędzili w nim znaczną część życia.

Hotel Forum na zdjęciu wykonanym w 1988 roku. Fot. PAP/Jerzy Ochoński

Wystawa pojawia się przy tym w szczególnym momencie. W październiku 2025 roku małopolska konserwator zabytków zdecydowała o wpisaniu Hotelu Forum do rejestru zabytków, ale po odwołaniu właściciela Ministerstwo Kultury uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Przyszłość budynku ponownie pozostaje więc otwarta, a dyskusja dotyczy już nie tylko jego wartości architektonicznej, lecz także możliwości dalszego użytkowania i określenia miejsca powojennego modernizmu w chronionym dziedzictwie Krakowa. W tym sensie muzealna opowieść staje się również głosem w trwającym sporze: przypomina, że wartość architektury mieści się nie tylko w projekcie i konstrukcji, ale również w nagromadzonej wokół niej pamięci społecznej.

Główne wnioski

  1. Pokazywany wcześniej w Pawilonie Polskim na Biennale Architektury w Wenecji projekt „Lary i penaty. O budowaniu poczucia bezpieczeństwa w architekturze” trafia wreszcie do Polski – i to w miejsce, które całkowicie zmienia jego znaczenie. Wystawa mówi o bezpieczeństwie rozumianym szerzej niż system alarmowy, grube mury i sprawnie działające zamki.
  2. Wystawy o architekturze w coraz mniejszym stopniu opowiadają o samych budynkach, a częściej stają się historiami o budowaniu wspólnoty w przestrzeni publicznej. Stąd często punktem wyjścia stają się dla nich np. miejsca rekreacji czy „kultura roweru” jako przykłady zmian stylu życia.
  3. Wystawa o hotelu Forum pojawia się w szczególnym momencie. W październiku 2025 roku małopolska konserwator zabytków zdecydowała o wpisaniu Hotelu Forum do rejestru zabytków, ale po odwołaniu właściciela Ministerstwo Kultury uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Przyszłość budynku ponownie pozostaje więc otwarta, natomiast cała sytuacja pokazuje, jak przesunęła się cezura czasowa tego, co uznajemy za zabytki.