Kategorie artykułu: Biznes Świat

ASML, czyli najcenniejsza firma Europy. Amerykanie chcą ją kontrolować    

We wrześniu ASML rozpoczął w Eindhoven budowę wielkiego kompleksu przemysłowego. Sukces holenderskiego producenta maszyn fotolitograficznych niezbędnych do produkcji chipów jest tak duży, że ASML stał się elementem geopolitycznej rozgrywki między USA a Chinami.  

Centrala ASML w holenderskim Veldhoven
Holenderski ASML odgrywa kluczową rolę w sektorze półprzewodników, co w czasach rewolucji AI przekłada się na wartość tej spółki (kapitalizacja rynkowa zbliżona do 600 mld euro!) i jej rosnące geopolityczne znaczenie. Fot. Wiktor Dabkowski/Bloomberg via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego holenderski ASML to dziś najbardziej wartościowa spółka giełdowa w Europie.
  2. Na czym polegał projekt Beethoven, dzięki któremu ASML buduje nowy kompleks przemysłowy właśnie w „holenderskiej Dolinie Krzemowej”, czyli w regionie Eindhoven.
  3. Jak Donald Trump i amerykański Kongres chcą używać ASML w geopolitycznej rozgrywce z Chinami, czemu rząd Holandii się sprzeciwia.    
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Poza Holandią mało kto słyszał o Veldhoven, liczącej około 48 tys. mieszkańców gminie pod Eindhoven. To jednak w tym miasteczku położonym w prowincji Brabancja Północna mieści się siedziba firmy, którą zajmują się amerykańscy kongresmeni, chiński rząd i Emmanuel Macron.

Trudno się dziwić: żadna spółka giełdowa w Europie nie jest dziś warta więcej niż ASML. W piątek 25 września kapitalizacja rynkowa producenta maszyn fotolitograficznych, które są kluczowe w produkcji półprzewodników i mikrochipów, wyniosła na amsterdamskiej giełdzie 592 mld euro (2,59 mld zł). To ponad 2,5 raza więcej niż niemieckiego SAP, poprzedniego lidera rankingu.  

Bez ASML ani rusz

Pozycja ASML wynika nie tylko z miliardów euro zarabianych na sprzedaży najnowocześniejszych maszyn do produkcji układów scalonych i ich serwisowaniu. ASML ma też znaczenie geopolityczne i jest elementem rozgrywki między Europą, USA i Chinami. 

Półprzewodniki, z których robi się układy scalone (chipy), są dziś wszędzie: w smartfonach, laptopach, ale też w sprzęcie wojskowym i centrach danych AI. Bez nowoczesnych chipów nie byłoby rewolucji sztucznej inteligencji.

ASML w łańcuchu od kawałka krzemu do modelu ChatGPT odgrywa arcyważną rolę: to dzięki maszynom fotolitograficznym z Veldhoven Intel, Samsung i tajwański TSMC są w stanie produkować najwydajniejsze chipy. W przypadku systemów opartych na supernowoczesnej technologii EUV (Extreme Ultraviolet, czyli ekstremalny ultrafiolet) ASML jest de facto globalnym monopolistą. Może się więc cenić: jedna maszyna EUV „wielkości szkolnego autobusu” kosztuje nawet 400 mln dolarów, informował w styczniu Reuters. 

Macron w Eindhoven

To, jak ważne dla Europy jest ASML, dobrze ilustrują dwa wydarzenia z początku września. Najpierw do Holandii przyleciał Emmanuel Macron. Z premierem Robem Jettenem nie spotkał się w Amsterdamie czy Hadze, ale w Eindhoven. Panowie rozmawiali o Ukrainie i Iranie, ale głównym punktem programu było spotkanie z szefami firm technologicznych i wizyta w ASML.

Macron, zabiegający o technologiczną suwerenność Europy (i przy okazji o francuskie interesy), nie przyjechał tu przypadkowo. W ubiegłym roku ASML zainwestowało 1,3 mld euro (5,7 mld zł) we francuskiego Mistrala, czyli europejskiego lidera na polu AI. W porównaniu z Open AI i Anthropic Mistral to mały gracz. Współpraca francuskiego startupu z ASML pokazuje jednak, że Europa nie chce być tylko statystą w globalnej rewolucji AI.  

Tydzień po wizycie Macrona w Eindhoven zawitała kolejna delegacja. W inauguracji budowy kompleksu przemysłowego ASML wziął udział premier Jetten. Nowoczesny obiekt powstanie w ramach BIC-Noord (BIC-Północ). To teren koło portu lotniczego Eindhoven Airport – dobrze u nas znanego, bo obsługuje wiele połączeń z Polską. Od kilku lat działa tu park technologiczno-przemysłowy Brainport Industries Campus (BIC). BIC jest z kolei częścią regionu Brainport Eindhoven, nazywanego przez niektórych „holenderską Doliną Krzemową”. Na terenie obejmującym Eindhoven i 20 okolicznych gmin działa kilka tysięcy firm, instytucji badawczych i startupów sektora technologicznego. 

Od Philipsa do ASML

Eindhoven często określane jest „miastem Philipsa”, ale dziś jest czymś więcej. Tak jak kiedyś to wokół Philipsa wytworzył się ekosystem firm technologicznych, tak teraz rolę tę spełnia ASML. Samo ASML wyłoniło się zresztą 42 lata temu (częściowo) z Philipsa. Właśnie dzięki takim firmom jak ASML, Philips czy VDL region Brainport Eindhoven jest dziś jednym z technologicznych serc Europy.        

A jego znaczenie będzie rosnąć. W nowym kompleksie ASML pracować może docelowo nawet 20 tys. ludzi. Pierwsza faza projektu, która przyniesie 3 tys. miejsc pracy, ma być gotowa w ciągu trzech lat. Łącznie dzięki tej inwestycji powstanie w regionie 72 tys. miejsc pracy, donosił portal omroepbrabant.nl. Obecnie ASML ma około 45 tys. pracowników, z czego około 24 tys. w Holandii. W USA pracuje ponad 7 tys. ludzi, w Tajwanie 4,5 tys., a w Korei Południowej 2,7 tys. Ubiegłoroczne przychody ASML wyniosły 32,7 mld euro, czyli ponad 141 mld zł (ponad 15 proc. więcej niż rok wcześniej), a zysk 9,6 mld euro, czyli 42 mld zł (+27 proc.).

– Rosnący globalny popyt ze strony przemysłu półprzewodnikowego wymaga od nas ciągłych inwestycji. Osiągnięcie tego kamienia milowego nie byłoby możliwe bez ścisłej współpracy z władzami lokalnymi, regionalnymi i centralnymi – mówił przy okazji rozpoczęcia budowy prezes ASML Christophe Fouquet.

I nie była to tylko kurtuazja. Aby to zrozumieć, trzeba się cofnąć o dwa i pół roku.

„Możemy to robić gdzieś indziej”

W marcu 2024 r. dziennik „De Telegraaf” poinformował o „tajnej operacji” rządu, którą urzędnicy nazwali projektem Beethoven. Cel operacji? Zatrzymać ASML w Holandii. Ówczesny rząd premiera Marka Ruttego (dziś szefa NATO) nie tyle bał się wyprowadzki ASML, co tego, że kolejne wielkie inwestycje firma będzie realizowała poza Holandią. Nie były to bezpodstawne obawy. Na początku 2024 r. Peter Wennik, wtedy szef ASML, udzielił wywiadu telewizji NOS.

– Musimy dostarczać naszym klientom to, czego chcą. A sektor półprzewodników będzie tylko rosnąć. Wolimy robić to tutaj. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, będziemy robić to gdzieś indziej – mówił Peter Wennink, cytowany przez nos.nl.

Kiedy w 2013 r. Peter Wennik został szefem ASML, mało kto słyszał o tej firmie. Dekadę później skargi szefa ASML wywołały popłoch w rządzie, a media zastanawiały się, czy Holandia straci swój „klejnot w koronie”. Peter Wennik narzekał na problemy z pozyskiwaniem zagranicznych specjalistów, kiepski klimat inwestycyjny i słabą politykę przemysłową rządu. Ponad połowa pracowników ASML w Holandii to obcokrajowcy, a rząd chciał ograniczyć ulgi podatkowe dla ekspatów. Problemem był też brak mieszkań, zaniedbana infrastruktura i przeciążona sieć energetyczna. To zresztą kłopoty, z którymi boryka się wiele miast zatłoczonej i ciasnej Holandii.

Operacja Beethoven

Odpowiedź władz była szybka.

„Holandia zainwestuje 2,5 mld euro w poprawę klimatu inwestycyjnego dla przemysłu mikroprocesorowego w regionie Brainport Eindhoven” – ogłoszono pod koniec marca 2024 r. na rządowym portalu.

Ponad 1,7 mld euro pochodzić miało z budżetu centralnego, reszta m.in. od samorządów. Inwestycje rozłożono na kilka lat, do 2030 r. Na wsparcie uniwersytetów i szkół technicznych przeznaczono 450 mln euro, na budowę mieszkań 425 mln euro. Najwięcej, bo ponad miliard euro, zarezerwowano na infrastrukturę: rozbudowę dworca kolejowego w Eindhoven, nowe drogi do Veldhoven, transport publiczny. Rząd obiecał też rozwiązać problemy z dostępem do sieci elektrycznej i zapowiedział korzystne zmiany podatkowe dla sektora high-tech.

Szybka reakcja rządu uspokoiła ASML. To m.in. dzięki projektowi Beethoven nowy kompleks przemysłowy zaczęto teraz budować właśnie na obrzeżach Eindhoven, a nie za granicą. Nie oznacza to, że problemy zniknęły. Na początku września burmistrz Eindhoven Jeroen Dijsselbloem w liście do rządu apelował, by ten wywiązał się z obietnic sprzed 2,5 roku. Burmistrz był ministrem finansów i szefem tzw. Eurogrupy, więc wie, że presji nigdy za dużo. Tym bardziej że mniejszościowy rząd ma problemy z budżetem, więc pojawia się pokusa, by z części inwestycji zrezygnować. Eindhoven nie ruszajcie, zdaje się sugerować Jeroen Dijsselbloem. 

Chinom tego nie sprzedawać!

To jednak nie tempo, w jakim remontowane są drogi w Veldhoven, jest głównym zmartwieniem dyrekcji ASML. W ciągu kilku lat znaczenie firmy urosło tak bardzo, że spółka stała się elementem globalnej rozgrywki.

Już za pierwszej administracji Donalda Trumpa USA naciskały na Hagę, by ASML nie sprzedawał Chinom maszyn EUV. Skutecznie: w połowie 2019 r. holenderski rząd nie odnowił firmie licencji na eksport tych supernowoczesnych urządzeń do Chin. W czerwcu 2026 r. ASML sam przypomniał, że maszyn EUV „nigdy do Chin nie wysyłał”, informował Reuters.

Administracja Joego Bidena kontynuowała tę politykę i naciskała, by holenderskie ograniczenia eksportu do Chin objęły też inne, starsze modele. Hadze ta presja nie zawsze się podobała, ale rząd wprowadził kolejne ograniczenia dotyczące niektórych maszyn z technologią DUV (mniej zaawansowaną niż EUV).

Odcięcie Chin od EUV można było tłumaczyć kwestiami bezpieczeństwa – to supernowoczesna technologia. Wymuszanie kolejnych ograniczeń budziło jednak w Holandii niepokój. USA coraz bardziej chcą kontrolować „nasz” ASML i wciągają go we własną wojnę handlową z Chinami, narzekano. Nie oznacza to, że Chiny całkowicie odcięto od sprzętu ASML. W minionych trzech latach sprzedaż do Chin stanowiła od 26 proc. do 36 proc. przychodów firmy, informował portal nos.nl. W tym roku będzie to około 20 proc., wynika z szacunków firmy.

Amerykanie chcą większej kontroli

Złożony w kwietniu 2026 r. w amerykańskim Kongresie projekt ustawy Match Act wywołał jednak nową falę napięcia. Jeśli te przepisy zostaną uchwalone, to wymuszą na sojusznikach USA – w tym na Holandii – stosowanie amerykańskich ograniczeń w eksporcie technologii półprzewodnikowych. 

– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni, bo dobrze współpracujemy z USA w celu zapobiegania temu, by technologie te nie wpadały w niepożądane ręce. Ta współpraca nie wynika jednak z przymusu, a w tym projekcie tak to wygląda – mówił w czerwcu o Match Act Sjoerd Sjoerdsma, minister handlu zagranicznego Holandii.

Cytowany przez nos.nl minister dodał, że byłoby czymś bardzo niewłaściwym, gdyby o kwestiach związanych z bezpieczeństwem narodowym Holandii decydowali Amerykanie. Holenderscy politycy przekonują więc kongresmenów, by wycofali się z tak daleko idących kroków. Dla Hagi wprowadzenie Match Act w obecnej formie byłoby ciosem. ASML o zgodę na eksport do Chin musiałoby zabiegać de facto w Waszyngtonie, nie w Hadze. Holendrów sprowadzono by do roli statystów, a Haga (i szerzej, cała UE) straciłaby ważną kartę przetargową w rozmowach z USA i Chinami.

To pokazuje, że mimo miliardowych zysków i napędzanego rewolucją AI popytu na chipy zarządzający w Veldhoven i Hadze mają się czym martwić. Co z tego, że firma rozbudowuje się na holenderskiej ziemi, skoro to Waszyngton coraz bardziej chce decydować o jej losach? W pewnym sensie ASML jest ofiarą własnego sukcesu: spółka stała się tak ważna w branży high-tech, że wylądowała w centrum geopolitycznej rozgrywki między USA a Chinami. Przyszłość ASML rozstrzyga się nie tylko w Veldhoven i Eindhoven, ale też w amerykańskim Kongresie i gabinetach, w których Donald Trump rozmawia z Xi Jinpingiem, a holenderscy politycy z amerykańskimi.

Główne wnioski

  1. ASML to dziś najwyżej wyceniana spółka giełdowa w Europie. Firma wytwarza supernowoczesny sprzęt do produkcji mikroprocesorów. ASML bardzo zyskało na rewolucji AI i planuje kolejne inwestycje.       
  2. Jedną z nich jest rozpoczęta we wrześniu budowa dużego kompleksu przemysłowego w Eindhoven. Holenderski rząd tak bardzo zabiegał o tę inwestycję, że w ramach projektu Beethoven przeznaczył 2,5 mld euro na wsparcie sektora półprzewodników.   
  3. Znaczenie ASML w łańcuchu produkcyjnym sektora high-tech jest tak duże, że firma stała się elementem geopolitycznej rozgrywki między Europą, USA i Chinami. W wyniku amerykańskich nacisków ASML od lat nie eksportuje do Chin nowoczesnych maszyn EUV. Teraz amerykański Kongres chce jeszcze bardziej wpływać na ASML (projekt Match Act). Holandia się temu sprzeciwia, widząc w tym naruszenie suwerenności gospodarczej i zagrożenie dla rozwoju ASML.