Ceny ropy w górę. „WSJ": eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu
Ropa na globalnych rynkach idzie w górę. gdy analitycy skupiaią się na braku postępów w rozmowach między USA a Iranem. Tymczasem „The Wall Street Journal" podał, że eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu. Amerykańska gazeta wskazuje, że słabnie skuteczność irańskiej strategii, co może jednak oznaczać też, że Iran poczuje się zmuszony, by eskalować konflikt z USA i krajami regionu.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 8.45 kosztowały 99,34 dolara (+1,35 proc.), na ropę WTI – 93,86 dolara (+1,36 proc.).
Arabia Saudyjska wznawia przesył ropy kluczowym rurociągiem
Jeśli chodzi o kluczowe informacje dla rynku, Arabia Saudyjska podała, że wznowiła przesył ropy swoim kluczowym rurociągiem Wschód-Zachód, uszkodzonym w wyniku ataków dronów 10 września.
Źródła podają, że przepływy ropy rurociągiem w kierunku Morza Czerwonego osiągnęły poziom co najmniej 3,5 mln baryłek dziennie, czyli połowę dziennej przepustowości wynoszącej 7 mln baryłek ropy.
Pełne wznowienie przesyłu ropy tym rurociągiem może zająć ok. sześciu tygodni.
Załadunki ropy w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym zostały wznowione w ubiegłym tygodniu.
Przywrócenie działania strategicznej trasy pozwala Rijadowi częściowo uniezależnić eksport od Cieśniny Ormuz, której bezpieczeństwo zostało poważnie zagrożone podczas konfliktu z Iranem.
Średni eksport ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej we wrześniu osiągnął najwyższy poziom od początku wojny na Bliskim Wschodzie, mimo zakłóceń w pracy rurociągu Wschód-Zachód.
Prezydent Trump twierdzi, że niczego Iranowi nie obiecywał
Prezydent USA Donald Trump poinformował z kolei w poniedziałek, że nie zaproponował Teheranowi złagodzenia presji gospodarczej w zamian za ustępstwa w zakresie irańskiego programu nuklearnego. Donald Trump oświadczył, że nie proponował Iranowi „niczego”.
Prezydent Donald Trump odniósł się w swoim wpisie na platformie Truth Social do publikacji serwisu Axios. Portal podał, że amerykański prezydent jest gotów złagodzić sankcje i uwolnić zamrożone irańskie fundusze, jeśli ten kraj podejmie konkretne działania w sprawie swojego programu nuklearnego.
Axios powołał się na źródła w amerykańskiej administracji. Prezydent USA oświadczył, że przedstawione przez serwis informacje są nieprawdziwe. W przeszłości twierdził też jednak m.in., że nie oferował Iranowi 300 mld dolarów pomocy na odbudowę kraju, co jednak znalazło się w zapisach wstępnego porozumienia opublikowanych później przez Biały Dom.
Czytaj także: Biały Dom opublikował oficjalną wersję porozumienia z Iranem
Mediatorzy z Pakistanu i Kataru ponownie próbują w tym tygodniu doprowadzić do porozumienia między USA i Iranem. Jednak, jak zauważa Axios, stanowiska stron w wielu kluczowych sprawach nadal bardzo się różnią. Iran chce, aby rozmowy koncentrowały się na cieśninie Ormuz i amerykańskiej blokadzie morskiej, podczas gdy administracja Donalda Trumpa domaga się, by Iran zgodził się na ustępstwa w kwestii programu nuklearnego.
Irańscy islamiści tymczasem wyrazili pesymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia przed listopadowymi wyborami Midterms w USA.
Gdyby jednak doszło do zawarcia umowy USA-Iran, to, jak wskazują eksperci, cena ropy Brent mogłaby potencjalnie spaść o 15 dolarów na baryłce, podczas gdy osiągnięcie przez Brent poziomu 120 dolarów za baryłkę wymagałoby faktycznie poważnego zakłócenia dostaw.
„WSJ”: Eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu
Eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu – przekazał we wtorek „The Wall Street Journal”, powołując się na dane firmy Kpler. Zdaniem gazety oznacza to, że skuteczność irańskiej blokady przepływu ropy słabnie, co zwiększa ryzyko, że Teheran zdecyduje się na eskalację militarną.
W bieżącym miesiącu eksport ropy głównych producentów z Bliskiego Wschodu – Arabii Saudyjskiej, Iraku, ZEA i innych państw – był realizowany zarówno przez cieśninę Ormuz, jak i trasami alternatywnymi, i sięgnął niemal 13 mln baryłek dziennie.
Z kolei Iran nie jest w stanie transportować ropy przez cieśninę Ormuz, odkąd w lipcu USA przywróciły blokadę morską. Według szacunków firmy Kpler zapasy ropy zgromadzone przez Iran poza strefą objętą blokadą mogą wyczerpać się do połowy października, co odetnie kluczowe źródło dochodów w momencie, gdy gospodarka kraju już ugina się pod ciężarem sankcji i skutków wojny.
Sytuacja ta ogranicza zdolność Teheranu do wymuszania ustępstw przez groźbę zakłócenia globalnych dostaw energii, a tym samym osłabia jeden z jego najmocniejszych atutów negocjacyjnych w rozmowach na temat zakończenia konfliktu – skomentował „WSJ”.
Według gazety stwarza to jednak również niebezpieczny bodziec. W obliczu kurczących się wpływów z eksportu ropy i obchodzenia sankcji przez arabskich sąsiadów Iran może uznać wznowienie ataków za najlepszy dostępny sposób wywierania presji, nawet za cenę ryzyka amerykańskiego odwetu.
– Świadczy to o malejącej skuteczności irańskiej strategii – oceniła Sanam Vakil, dyrektor programu ds. Bliskiego Wschodu w londyńskim ośrodku analitycznym Chatham House. – Może to spowodować, że Iran, chcąc wyjść z impasu, będzie zmuszony do wzniecenia konfliktu na większą skalę – dodała.
Zdaniem przedstawicieli władz państw regionu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej szybko zmienia taktykę i może nasilić ataki na porty, rafinerie oraz rurociągi. Iran już wcześniej zareagował na rosnącą presję gospodarczą rozszerzeniem operacji militarnych na obszar Morza Czerwonego za pośrednictwem wspieranych przez siebie jemeńskich Hutich, którzy atakowali saudyjskie statki i infrastrukturę – zaznaczyła gazeta.
Czytaj także: „Wall Street Journal”: kraje Zatoki Perskiej sprzeciwiają się ustępstwom USA wobec Iranu
Źródło: PAP, XYZ