Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Juniorzy mają coraz trudniej. Rynek IT przymknął drzwi przed początkującymi

Branża IT znów zatrudnia, ale początkujący nadal mają pod górkę. Ofert dla juniorów jest znacznie mniej niż kilka lat temu, a pracodawcy oczekują już nie tylko wiedzy technicznej, lecz także praktycznych umiejętności i doświadczenia. Ten paradoks może w przyszłości odbić się na całej branży.

Ilustracja – programiści przy komputerze.
Dla początkujących wejście na rynek IT jest dziś trudniejsze niż kilka lat temu. Firmy oczekują od juniorów nie tylko wiedzy technicznej, ale także praktycznych umiejętności, samodzielności i doświadczenia zdobytego np. przy własnych projektach czy stażach. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego mimo odbicia rynku IT juniorzy nadal mają problem ze znalezieniem pierwszej pracy.
  2. Jak zmieniły się wymagania wobec osób rozpoczynających karierę w IT i co dziś może wyróżnić kandydata.
  3. Czy kursy i bootcampy nadal wystarczą, by wejść do branży, oraz jak wyglądają dziś zarobki na początku kariery.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Co piąta osoba zainteresowana pracą w branży IT, aby zdobyć pierwszą posadę, musiała wysłać od 31 do 70 aplikacji i CV – wynika z najnowszego raportu „Junior na rynku pracy” opracowanego przez rocketjobs.pl. W przypadku co dziesiątego badanego było to od 71 do 150 zgłoszeń, a kolejnych 10,7 proc. – ponad 150. To sytuacja, jakiej kilka lat temu raczej nikt się nie spodziewał, bo eldorado miało przecież trwać w nieskończoność.

W dużym stopniu odpowiada za to sztuczna inteligencja (AI) – algorytmy wykonują już proste zadania, które wcześniej powierzano pracownikom z najmniejszym stażem, czyli właśnie tzw. juniorom. Ponadto ostatnie lata przyniosły firmom rynkową zadyszkę. Duże przedsiębiorstwa masowo zwalniały pracowników, ale także mniejsze miały problemy z pozyskiwaniem zleceń i inwestowaniem w nowe projekty. Zadyszka wprawdzie nieco zelżała, pozostawiła natomiast nowe reguły gry.

Przy zatrudnianiu coraz bardziej liczą się więc kompetencje i doświadczenie… o które trudno, gdy dopiero wkracza się na ten rynek pracy. Autorzy raportu prognozują natomiast, że nie jest to „chwilowe zaburzenie, lecz trwała zmiana zasad wejścia na rynek pracy”.

„Junior” coraz częściej oznacza tylko nazwę stanowiska

– Widać stopniową poprawę sytuacji w branży IT, co odzwierciedla chociażby wzrost liczby dostępnych ofert pracy oraz projektów. Firmy nadal koncentrują się jednak na rekrutacji osób, które mają już określone umiejętności praktyczne i doświadczenie – mówi Alicja Malok, dyrektor w Hays Poland.

– Ten rynkowy wzrost nie trafia proporcjonalnie do juniorów, ich udział w ofertach wciąż się kurczy, mimo że firmom za kilka lat zabraknie wyszkolonych tzw. midów i seniorów [pozycje na wyższych szczeblach zatrudnienia w branży IT – red.] – zauważa Krzysztof Kamler, szef marketingu w rocketjobs.pl i justjoin.it.

Badanie wskazało, że blisko 70 proc. poszukujących zatrudnienia trafiało na „juniorską” ofertę, która zawierała wymagania przypisywane dotychczas tzw. midom lub seniorom. Obecnie określenie „junior” zaczyna więc odnosić się do stanowiska i poziomu wynagrodzenia, a coraz rzadziej oznacza po prostu początek kariery w IT.

Młodzi szukają nowych sposobów na wejście do IT

Dane rocketjobs.pl pokazują, że liczba ofert dla juniorów w IT wzrosła w 2025 r. o 28 proc. rok do roku, jednak nadal pozostaje o 61 proc. niższa niż w szczytowym 2022 r. Natomiast „rynek IT jako całość rośnie, ale zamyka się dla juniorów: ich udział we wszystkich ofertach IT spadł do 4,79 proc. (z ok. 20 proc. w latach 2021-2022), a dane za I kwartał 2026 r. pokazują dalsze przesunięcie w stronę ofert dla seniorów”.

Oznacza to, że obecnie podejście do zatrudnienia w IT musi się zmienić – zarówno po stronie oferujących pracę, jak i juniorów. Wymuszają to realia rynku.

– Młodym kandydatom radzimy inwestować już dziś w portfolio, projekty własne i sieć kontaktów. Pracodawcom – uczciwie definiować wymagania stanowisk juniorskich i inwestować w onboarding oraz mentoring – zaznacza Krzysztof Kamler.

– Coraz większego znaczenia nabierają staże, praktyki, projekty realizowane poza uczelnią, kursy czy certyfikaty. Każda dodatkowa aktywność, pozwalająca zdobyć praktyczne doświadczenie, może zwiększyć szanse kandydata – dodaje Alicja Malok.

Technologia to już nie wszystko

Na znaczeniu zyskują atuty poza wiedzą technologiczną.

– O sukcesie w procesie rekrutacyjnym coraz częściej decydują też kompetencje miękkie kandydata, takie jak zdolności interpersonalne i komunikacyjne, umiejętność autoprezentacji, analityczne myślenie, czy proaktywność w rozwiązywaniu problemów. Ogromne znaczenie ma również umiejętność efektywnego korzystania z narzędzi opartych na AI. Kandydaci, którzy umieją połączyć wiedzę techniczną z odpowiednią postawą i gotowością do nauki, najczęściej wyróżniają się na tle konkurencji – wskazuje Alicja Malok.

A pracodawcy?

Zdaniem Pauliny Świątkiewicz, partner biznesowej ds. HR w rocketjobs.pl i justjoin.it, pracodawcy natomiast powinni zacząć jasno komunikować, co w ich firmach oznacza poziom juniorski. To konieczne, aby wprost wyjaśniali, jakich kompetencji oczekują, ale jednocześnie określić, jakie wsparcie i możliwości rozwoju sami oferują.

Zdaniem eksperta

Odbicie rynku nie oznacza powrotu szans dla juniorów

Rynek IT rzeczywiście odbija. Nie wróciliśmy jednak do rekrutacyjnego boomu. Firmy nadal zatrudniają bardzo selektywnie i szukają ludzi, którzy szybko mogą wejść w projekt i wnosić wartość.

Dobrze pokazuje to struktura ofert na justjoin.it: w pierwszej połowie 2026 r. 56 proc. ogłoszeń było skierowanych do seniorów, 37 proc. do tzw. midów, a tylko ok. 5 proc. do juniorów. Seniorzy korzystają więc z odbicia najmocniej, tzw. midzi nadal są dużą częścią rynku, ale rosną wobec nich oczekiwania. Juniorzy mają najtrudniej.

Zmienia się sama definicja juniora. Dobre podstawy i gotowość do nauki nadal są ważne, ale dziś liczy się również samodzielność, umiejętność rozwiązywania problemów i świadome korzystanie z AI. Nie chodzi o samo używanie ChatGPT czy Copilot. Kluczowe stały się zrozumienie wyniku, wykrycie i analiza niespójności, przetestowanie rozwiązania i umiejętność wyjaśnienia swoich decyzji.

Patrzę na to także z perspektywy rozwoju mojego syna, 18-latka z technikum informatycznego, który w tym roku zaczyna praktyki. Gdybym miał wskazać najważniejsze umiejętności na start, postawiłbym na bardzo solidne podstawy techniczne, własne projekty, pracę zespołową, samodzielność i AI traktowane jako narzędzie, na pewno nie jako zamiennik wiedzy.

I wisienka na torcie: Czy w modelu wszechobecnej pracy zdalnej junior ma wystarczająco dużo realnego kontaktu z seniorem, żeby rozwijać się tak szybko, jak oczekuje tego rynek? To jest warte przemyślenia.

Większe wymagania, podobne zarobki

Rosnącym oczekiwaniom nie towarzyszy wzrost wynagrodzeń dla juniorów. Według danych rocketjobs.pl „w IT dolna granica mediany widełek zatrzymała się na 6 tys. zł brutto i utrzymuje się tam od czterech lat, a górna oscyluje wokół 8,3 tys. zł, od 2021 roku urosła o niecałe 4 proc., czyli realnie znacznie poniżej skumulowanej inflacji”. Stawki definiują pracodawcy.

– Zarobki osób rozpoczynających karierę w IT od kilku lat utrzymują się na stosunkowo stabilnym poziomie, choć wiele zależy od specjalizacji. Inne wynagrodzenia początkowe pojawiają się w obszarze wsparcia IT, inne w programowaniu, analizie danych czy systemach ERP. Obecnie osoby mające wykształcenie kierunkowe oraz pierwsze doświadczenia zdobyte podczas staży, praktyk lub własnych projektów na start zazwyczaj mogą liczyć na miesięczne wynagrodzenie rzędu 8-10 tys. zł brutto – wskazuje natomiast Alicja Malok.

Kursy przestały być przepustką do IT

Realia rynku są dziś różne od tych, jakich spodziewano się w rynkowych prognozach sprzed paru lat. Niegdyś, by wejść do zawodu, wystarczył szybki kurs.

 – Zmieniło się natomiast podejście do kursów i szkoleń. Jeszcze kilka lat temu ukończenie popularnego bootcampu lub kursu często wystarczało, aby stosunkowo szybko znaleźć pierwszą pracę w branży. Dziś, ze względu na większą liczbę kandydatów oraz bardziej konkurencyjny rynek, pracodawcy podnieśli wymagania i oczekują nie tylko ukończonych szkoleń, ale przede wszystkim praktycznego potwierdzenia zdobytych umiejętności – zauważa Alicja Malok.

Ale czy kursy i szkolenia zostały całkowicie wyeliminowane z gry? Niekoniecznie, choć ich rola staje się dziś zupełnie inna.

– Kursy nadal są wartościowym elementem rozwoju, jednak najczęściej stanowią uzupełnienie wiedzy i doświadczenia, a nie przepustkę wystarczającą do rozpoczęcia pracy w zawodzie – wyjaśnia Alicja Malok.

Główne wnioski

  1. Odbicie rynku IT nie przełożyło się na powrót ofert dla początkujących.
    Liczba ofert dla juniorów wzrosła w 2025 r., ale nadal jest znacznie niższa niż w 2022 r. Ich udział w całym rynku spadł do niespełna 5 proc., podczas gdy większość ogłoszeń kierowana jest do tzw. midów i seniorów. To sprawia, że poprawa koniunktury jest dla początkujących znacznie mniej odczuwalna.
  2. Sam kurs lub wiedza techniczna coraz rzadziej wystarczają na start.
    Pracodawcy oczekują dziś praktycznego potwierdzenia umiejętności, dlatego większego znaczenia nabierają własne projekty, staże, praktyki i portfolio. Liczą się również kompetencje miękkie, samodzielność, umiejętność rozwiązywania problemów oraz świadome korzystanie z narzędzi AI.
  3. Zmieniają się zasady wejścia do IT, ale nie rosną proporcjonalnie wynagrodzenia.
    Juniorzy muszą spełniać coraz więcej wymagań, podczas gdy dolna granica mediany wynagrodzeń od czterech lat pozostaje na poziomie 6 tys. zł brutto. Rynek stawia więc początkującym wyższe wymagania, a zdobycie pierwszego doświadczenia staje się ważniejsze niż sam dyplom, kurs czy certyfikat.