Kreml przed wyborami zaprzeczał. Teraz Rosjanie mają zapłacić więcej
Przed wyborami do Dumy rosyjski minister finansów nazywał informacje o podwyżkach podatków „fake newsami”, a Kreml zapewniał, że nie są omawiane. Cztery dni po głosowaniu rząd przedstawił pakiet nowych obciążeń na 2027 r.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co przedstawiciele rosyjskich władz mówili o ewentualnych podwyżkach podatków przed wrześniowymi wyborami do Dumy Państwowej.
- Kiedy rząd przedstawił szczegółowe propozycje nowych obciążeń.
- Które podatki i opłaty mają wzrosnąć od 2027 r.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Jeszcze kilka miesięcy przed wyborami do Dumy Państwowej rosyjski minister finansów nazywał informacje o planowanych podwyżkach podatków „fake newsami”. Na półtora tygodnia przed głosowaniem Kreml zapewniał z kolei, że takie rozwiązania nie są omawiane. Cztery dni po zakończeniu wyborów Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt budżetu na lata 2027–2029 wraz z pakietem zmian podatkowych.
Rosjanie mają zapłacić więcej m.in. od części dochodów z oszczędności i inwestycji oraz zakupów na zagranicznych platformach internetowych. Wzrosnąć mają także akcyzy i opłaty komunalne, a część przedsiębiorstw wydobywczych zostanie objęta nowym podatkiem od nadzwyczajnych dochodów.
Przed wyborami: „To fake newsy”
W maju minister finansów Anton Siłuanow kategorycznie zaprzeczył, że rząd rozważał podwyżki podatków dla obywateli. – To fake newsy. Takie propozycje nie są rozpatrywane – mówił w rozmowie z RIA Nowosti.
Siłuanow zapewniał wówczas, że najważniejsze zmiany w rosyjskim systemie podatkowym zostały już przeprowadzone, a resort koncentruje się na wydatkach i równoważeniu budżetu.
Do tematu wrócono 9 września, czyli na półtora tygodnia przed wyborami do Dumy Państwowej. Dziennikarze zapytali Dmitrija Pieskowa, rzecznika prezydenta Rosji, czy rosnący deficyt budżetowy może doprowadzić do kolejnych podwyżek podatków. – Nie było o tym mowy – odpowiedział Pieskow.
Przekonywał przy tym, że wysokość deficytu się zmienia, ale nie powinna wywoływać poważnych obaw, a stabilność makroekonomiczna kraju pozostaje zapewniona.
Wybory i kolejna większość Jednej Rosji
W dniach 18-20 września Rosjanie wybierali nową Dumę Państwową. Według oficjalnych wyników Centralnej Komisji Wyborczej frekwencja wyniosła 59,68 proc., a Jedna Rosja zdobyła 57,96 proc. głosów.
Partia władzy uzyskała 349 mandatów w 450-osobowej Dumie, zachowując większość konstytucyjną. W porównaniu z wyborami z 2021 r., kiedy otrzymała niespełna 50 proc. głosów, jej oficjalny wynik wyraźnie wzrósł.
Wiarygodność rezultatów podważają jednak niezależni analitycy. Ośrodek Studiów Wschodnich ocenia, że oficjalne dane „w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistości”. Według przywoływanych przez OSW niezależnych szacunków faktyczna frekwencja mogła wynieść mniej niż 40 proc., a realne poparcie dla Jednej Rosji oscylowało wokół 34 proc.
Niezależnie od sporów dotyczących rzeczywistego wyniku wyborów, ich polityczny efekt jest jednoznaczny: Jedna Rosja zachowała zdolność do samodzielnego uchwalania ustaw, a także większość potrzebną do zmian konstytucyjnych.
…i zaraz po wyborach
Wybory zakończyły się 20 września. Już 24 września Ministerstwo Finansów przedstawiło rządowi projekt budżetu federalnego na 2027 r. oraz lata 2028-2029 wraz z propozycjami zmian w systemie podatkowym.
Tego samego dnia rząd Michaiła Miszustina zaakceptował projekt. Dokument zakłada deficyt budżetowy na poziomie około 2 proc. PKB rocznie oraz punktowe zwiększenie obciążeń podatkowych.
Kilka dni później Pieskow został ponownie zapytany o podwyżki i wcześniejsze zapewnienia przedstawicieli władz.
„To raczej sprawa rządu. Resorty gospodarcze pracują nad budżetem. I wszelkie kwestie dotyczące tych prac najlepiej wyjaśniać właśnie z nimi” – odparł rzecznik prasowy Kremla, którego słowa cytuje dziennik „Kommersant”.
Więcej od oszczędności i inwestycji
Rosja ma za sobą już kilka dużych podwyżek podatków. Od 2025 r. obowiązuje progresywna skala PIT ze stawkami od 13 do 22 proc., a CIT wzrósł z 20 do 25 proc. Od początku 2026 r. podstawowa stawka VAT została natomiast podniesiona z 20 do 22 proc. Dlatego tym razem rosyjski rząd nie proponuje kolejnej generalnej podwyżki podstawowych stawek PIT, CIT czy VAT. Zamiast tego sięga po rozwiązania bardziej punktowe.
Jednym z nich jest objęcie pełną progresywną skalą podatkową tzw. dochodów pasywnych: m.in. dywidend, odsetek od lokat, części dochodów ze sprzedaży majątku i operacji na papierach wartościowych. Obecnie takie dochody są opodatkowane według stawek 13 i 15 proc. Po zmianie maksymalna stawka ma wzrosnąć do 22 proc., a więc zastosowana zostanie skala od 13 do 22 proc.
Ministerstwo Finansów twierdzi, że zmiana dotknie nie więcej niż 6 proc. Rosjan osiągających tego rodzaju dochody – około 4 mln osób. Według szacunków ekonomisty Dmitrija Polewoja może przynieść budżetowi dodatkowe 500-700 mld rubli rocznie.
Zagraniczne zakupy z 22-procentowym VAT
Znacznie więcej zapłacą również osoby kupujące towary na zagranicznych platformach internetowych.
Obecnie przy przesyłkach do 200 euro obowiązuje próg bezcłowy. Po jego przekroczeniu pobierana jest 15-procentowa opłata od nadwyżki ponad ten limit. Od 2027 r. zasady mają się zmienić. Rosyjski Minfin chce wprowadzić 22-procentowy VAT od transgranicznego handlu internetowego. Podatek miałyby rozliczać platformy handlowe pełniące rolę agentów podatkowych.
To istotna zmiana względem wcześniejszych planów. Jeszcze kilka miesięcy temu rozważano stopniowe wprowadzanie VAT: 7 proc. w 2027 r., 14 proc. w 2028 r. i dopiero 22 proc. w 2029 r. Ostatecznie Ministerstwo Finansów zaproponowało zastosowanie pełnej stawki już od początku 2027 r.
Do tego ma dojść 100 rubli opłaty celnej od zagranicznych przesyłek o wartości do 200 euro.
Jednocześnie od początku 2027 r., zgodnie z regulacjami Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, stawka cła na towary kupowane w zagranicznym handlu elektronicznym powyżej limitu 200 euro ma spaść z 15 do 5 proc. Zmieni się jednak sposób jej naliczania – ma być pobierana od całej wartości towaru, a nie tylko od nadwyżki ponad limit.
W praktyce spadek stawki celnej zostanie więc z nawiązką zrekompensowany przez wprowadzenie rosyjskiego VAT.
…oraz mieszkań i samochodów
W górę mają pójść także regulowane taryfy za usługi mieszkaniowo-komunalne. Od połowy przyszłego roku opłaty te mają średnio wzrosnąć o 11 proc. To prawie trzy razy szybciej niż zakładana przez rząd przyszłoroczna inflacja – 4 proc. Wcześniej zakładano również wzrost tych opłat, ale skromniejszy – o 8,7 proc.
Kolejna danina, która wzrośnie, to tzw. opłata recyklingowa od sprowadzanych z zagranicy aut. Chodzi o kwotę, jaką rosyjskie państwo pobiera od producentów i importerów pojazdów teoretycznie na pokrycie kosztów ich późniejszego zagospodarowania i recyklingu. Wysokość faktycznej opłaty zależy od szeregu współczynników – m.in. rodzaju auta, wieku, pojemności i mocy silnika – dlatego sama stawka bazowa nie pokazuje rzeczywistego obciążenia kupującego.
W 2027 r. działać ma kolejny etap corocznej indeksacji stawek. W zależności od kategorii pojazdu wzrost może wynieść około 10-20 proc.
Według dokumentów do projektu budżetu całkowite wpływy z opłaty recyklingowej mają wzrosnąć z około 1,5 bln rubli w 2026 r. do około 1,8 bln rubli w 2027 r., czyli o około 21 proc.
Akcyzy również w górę
Pakiet podatkowy przewiduje ponadto indeksację akcyz.
Według „Kommersanta” ma ona przynieść systemowi budżetowemu około 80 mld rubli dodatkowych wpływów rocznie. W przypadku alkoholu i wyrobów tytoniowych stawki mają w 2027 r. wzrosnąć mniej więcej o 6,1–6,8 proc.
Sama indeksacja akcyz nie jest jednak jedynym dodatkowym źródłem dochodów.
Nowy podatek dla części przemysłu
Ministerstwo Finansów chce również wprowadzić podatek od nadzwyczajnych dochodów dla części przedsiębiorstw wydobywczych i metalurgicznych.
W przypadku wybranych producentów metali nieżelaznych, nawozów i innych surowców stawka ma wynosić 30 proc. dodatkowych dochodów osiągniętych w 2026 r. dzięki wzrostowi światowych cen w porównaniu z poziomem z 2025 r. Dla producentów złota przewidziano stawkę 20 proc.
Według dokumentów budżetowych nowe obciążenie ma przynosić państwu około 200 mld rubli rocznie w latach 2027-2029.
Budżet potrzebuje pieniędzy na rosnące wydatki
Zmiany pojawiają się w momencie wyraźnego pogorszenia stanu rosyjskich finansów publicznych.
Jeszcze wcześniej rząd zakładał, że deficyt budżetowy w 2026 r. wyniesie 1,6 proc. PKB. Najnowsze szacunki mówią już o około 3 proc. PKB.
Jednocześnie znacząco rosną wydatki na wojsko. Według dokumentów budżetowych w 2027 r. Rosja zamierza przeznaczyć na obronę około 17,1 bln rubli – o 27 proc. więcej niż pierwotnie planowano na ten rok. Ministerstwo Finansów samo określa finansowanie obrony i bezpieczeństwa oraz wsparcie uczestników wojny przeciwko Ukrainie i ich rodzin jako jeden ze strategicznych priorytetów budżetu.
Właśnie w tym kontekście pojawia się pakiet nowych podatków i opłat, który rząd chce wprowadzić od 2027 r.
Główne wnioski
- Jeszcze w maju minister finansów Anton Siłuanow nazywał doniesienia o planowanych podwyżkach podatków dla obywateli „fake newsami”. 9 września Dmitrij Pieskow zapewniał natomiast, że podnoszenie podatków z powodu rosnącego deficytu budżetowego nie jest omawiane.
- Wybory do Dumy Państwowej zakończyły się 20 września. Cztery dni później Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt budżetu na lata 2027-2029 wraz z pakietem nowych obciążeń. Obejmują one m.in. pełną progresywną skalę podatku od dochodów pasywnych, 22-procentowy VAT od zagranicznych zakupów internetowych, wyższe akcyzy oraz nowy podatek od nadzwyczajnych dochodów części przedsiębiorstw wydobywczych.
- Równolegle wzrosnąć mają inne obciążenia ponoszone przez Rosjan, m.in. taryfy za usługi mieszkaniowo-komunalne oraz opłaty związane z samochodami. Propozycje są częścią projektu budżetu i zmian podatkowych na 2027 r. – nie są jeszcze obowiązującym prawem.