Kategorie artykułu: Biznes Polityka

Polska Fundacja Narodowa miała zniknąć. Walczy o setki milionów w sądach i planuje projekty

W kampanii rządząca koalicja zapowiadała likwidację kontrowersyjnej fundacji, ale nadal działa. Polska Fundacja Narodowa miała zostać zlikwidowana, a państwowe spółki – przestać ją finansować. Część państwowych spółek wpłaca jej pieniądze, inne PFN pozywa za brak wpłat, a jeszcze inne same domagają się od fundacji zwrotu milionów. Jej prezes przekonuje, że spory z fundatorami paradoksalnie odsuwają likwidację.

Polska Fundacja Narodowa
Polska Fundacja Narodowa sądzi się ze spółkami Skarbu Państwa. Fot. PAP/Valdemar Doveiko

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co zmieniło się w finansowaniu Polskiej Fundacji Narodowej po 2023 r.
  2. O co PFN procesuje się ze spółkami Skarbu Państwa.
  3. Dlaczego likwidacja fundacji się oddala i jakie PFN ma plany na 2027 r.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Przed wyborami w 2023 r. dzisiejsze ugrupowania rządzące zapowiadały likwidację Polskiej Fundacji Narodowej. PFN powstała w 2016 r. z inicjatywy rządu i kilkunastu spółek Skarbu Państwa. Miała promować polską markę za granicą, jednak część jej działań wspierała przekaz rządu Prawa i Sprawiedliwości i uderzała w jego przeciwników.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych była kampania dotycząca sędziów. Niedawno o PFN znów zrobiło się głośno za sprawą śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w fundacji. Zatrzymano dwie osoby współpracujące z PiS, których agencja marketingowa realizowała na zlecenie PFN właśnie tę kampanię.

Według Najwyższej Izby Kontroli łączna suma wpłat fundatorów miała do 2026 r. sięgnąć 633,75 mln zł.

Warto wiedzieć

Polska Fundacja Narodowa powstała pod koniec 2016 r. Utworzyło ją kilkanaście spółek z udziałem Skarbu Państwa. To: Polska Grupa Energetyczna, Grupa Azoty, Enea, Tauron, PZU, PKO BP, Giełda Papierów Wartościowych, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, KGHM, Totalizator Sportowy, PKP, Polski Holding Nieruchomości, Polska Grupa Zbrojeniowa, Orlen oraz przejęte przez niego Energa, Lotos oraz PGNiG. W pierwszym roku działalności przeznaczyły one na Fundację 100 mln zł.

Choć celem Fundacji miało być promowanie Polski za granicą, jednak jej działania szybko kontrowersje. Przykładem była kampania „Sprawiedliwe sądy”, która oczerniała sędziów. PFN zleciła tę kampanię związanej z ludźmi PiS spółce Solvere. Kampania kosztowała ponad 8 mln zł.

Fundacja zapłaciła także ponad 27 mln zł amerykańskiej firmie PR za stworzenie profili społecznościowych poświęconych Polsce. Miały jednak znikomą widoczność w sieci. Za rządów PiS miliony złotych trafiły przez Fundację do Telewizji Republika.

W lipcu 2026 r. zarzuty usłyszeli dwaj byli prezesi PFN, którzy kierowali nią za rządów PiS. To Maciej Ś. i Cezary J. Zarzuty dotyczą kampanii „Sprawiedliwe sądy”.

Minister: koniec pieniędzy ze spółek

PFN nie została dotąd zlikwidowana. Pod koniec września minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział jednak, że państwowe spółki nie będą dalej finansować fundacji.

Szef MAP stwierdził, że jeśli PFN chce nadal funkcjonować, będzie musiała znaleźć inne źródła finansowania. Jednocześnie zastrzegł, że między fundacją a częścią jej fundatorów nadal trwają spory prawne.

Jak opisał portal Zero, od 2024 r. fundatorzy wpłacili na PFN 77,5 mln zł.

Orlen przekazał PFN blisko 70 mln zł

Spośród fundatorów, których zapytaliśmy o zakończenie lub kontynuowanie współpracy z PFN, odpowiedziała część spółek.

W sporze sądowym z fundacją nie jest Orlen. W latach 2016-2017 koncern przekazywał PFN po 7 mln zł rocznie, a od 2018 r. – po 3,5 mln zł.

Wraz z przejęciem Lotosu i PGNiG Orlen przejął także ich zobowiązania wobec PFN. Roczne zobowiązanie Lotosu wynosiło 2,5 mln zł, a PGNiG – 3,5 mln zł. Łącznie od 2016 r. Orlen przekazał fundacji 69,5 mln zł. Umowa koncernu z PFN obowiązuje do końca bieżącego roku.

Kwota ta nie obejmuje wpłat Energi. Gdański koncern energetyczny, podobnie jak Lotos i PGNiG, został przejęty przez Orlen za rządów PiS i także należał do grona fundatorów PFN.

Polska Grupa Zbrojeniowa informuje, że nie pozostaje w sporze prawnym z Fundacją. W latach 2016-2017 PGZ przekazywała na rzecz PFN po 7 mln zł rocznie, a w kolejnych latach roczne wpłaty wynosiły łącznie 3,5 mln zł. W tym roku PGZ przekazała Fundacji łącznie 7 mln zł – po 3,5 mln zł za rok bieżący i poprzedni.

– Od czasu powołania aktualnego Zarządu Fundacji przekazywane pieniądze są wydawane na cele statutowe. Środki przekazane przed powołaniem obecnego Zarządu Fundacji, w zakresie budzącym wątpliwości, są przedmiotem postępowań prokuratorskich – podaje biuro prasowe PGZ.

Giełda Papierów Wartościowych od 2024 nie dokonuje wpłat na rzecz PFN. W latach 2016-2023 suma darowizn wyniosła 15 mln zł.

Grupa Azoty zawiadomiła prokuraturę

Po 2023 r. finansowania PFN zaprzestała Grupa Azoty. W latach 2016-2023 przekazała fundacji 35 mln zł.

Spółka nie prowadzi obecnie procesu przeciwko PFN, jednak w 2024 r. złożyła w tarnowskiej prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ma ono dotyczyć wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach z wykorzystaniem wielomilionowych środków pochodzących od spółki.

Jak mówi Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty, od 2024 r. spółka postuluje likwidację PFN albo utworzenie podmiotu, który skuteczniej realizowałby jej cele.

– Obowiązek dokonywania wpłat przez spółki z udziałem Skarbu Państwa, bez uwzględnienia ich aktualnej sytuacji finansowej, jest w naszej ocenie nie do pogodzenia z zasadami gospodarności i odpowiedzialnego zarządzania środkami spółek – mówi Grzegorz Kulik.

Azoty krytykują przyjęty w 2016 r. model finansowania fundacji. Zgodnie z nim w ciągu dekady miały przekazać PFN łącznie 45,5 mln zł. Zdaniem spółki systemowi brakowało elastyczności pozwalającej dostosować wysokość wpłat do jej aktualnej kondycji finansowej.

Enea chce odzyskać 35 mln zł

Na drogę sądową zdecydowała się natomiast Enea. W maju 2024 r. spółka wycofała się ze współpracy z PFN i przestała przekazywać fundacji kolejne środki.

– Spółka odmówiła wpłat na Polską Fundację Narodową ze względu na poważne wątpliwości co do transparentności oraz zasadności wydatkowania środków publicznych przez Fundację. Poprzednie zarządy Enei zaakceptowały wydatki na rzecz Polskiej Fundacji Narodowej w łącznej kwocie 35 mln zł. Te wydatki zostały poniesione od 2017 r. – mówi rzeczniczka prasowa Enei Berenika Ratajczak.

Enea wystąpiła przeciwko PFN o zwrot wszystkich wpłat jako świadczeń nienależnych. Postępowanie sądowe trwa.

W sporze prawnym z Fundacją pozostaje również Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Od 2016 r. PWPW przekazała na rzecz PFN łącznie 16,5 mln zł. W latach 2016-2017 wpłacała po 3 mln zł rocznie, a w kolejnych latach po 1,5 mln zł. Od 2025 r. wpłaty są wstrzymane.

Sprawa toczy się obecnie przed sądem pierwszej instancji.

Fundatorzy żądają 114 mln zł

Maciej Szudek, prezes PFN od 2024 r., dzieli procesy fundacji ze spółkami państwowymi na dwie grupy.

Pierwsza obejmuje sprawy, w których fundatorzy domagają się zwrotu pieniędzy przekazanych PFN w latach 2016-2024. Do tej grupy należy m.in. Enea. PKO BP żąda 38,5 mln zł wraz z odsetkami. Pierwsza rozprawa została zaplanowana na październik.

Tauron domaga się zwrotu 25 mln zł wpłaconych w latach 2016-2023, również z odsetkami. Sprawa toczy się przed sądem pierwszej instancji.

PGE żąda z kolei zwrotu 3,5 mln zł wpłaconych w 2021 r. wraz z odsetkami. Także ta sprawa jest rozpatrywana w pierwszej instancji.

O 12 mln zł wraz z odsetkami walczy Giełda Papierów Wartościowych.

Łącznie pięciu fundatorów domaga się od PFN zwrotu 114 mln zł plus odsetki.

Fundacja spodziewa się ponadto kolejnego pozwu ze strony PGE. Spółka złożyła wcześniej w sądzie wezwanie do próby ugodowej dotyczące zwrotu 7 mln zł wpłaconych w latach 2022-2023. Do ugody nie doszło.

PFN też pozywa spółki

Druga grupa postępowań działa w przeciwnym kierunku: to PFN domaga się od fundatorów uregulowania zaległych zobowiązań. Jak informuje fundacja, jedyny dotąd prawomocny wyrok zapadł w sprawie przeciwko Polskiemu Holdingowi Nieruchomości. Z Polską Grupą Zbrojeniową zawarto ugodę.

Zaawansowane negocjacje ugodowe trwają z Energą z Grupy Orlen. Przed sądami pierwszej instancji toczą się natomiast sprawy z Giełdą Papierów Wartościowych i Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych.

PFN domaga się ponadto odsetek za opóźnienia we wpłatach z lat 2021-2022 od PGE, Enei, Tauronu, Totalizatora Sportowego i Polskich Kolei Państwowych.

PFN liczy na kolejne wyroki

Fundacja zapowiada następne pozwy dotyczące nieuregulowanych należności. Jej władze mają też nadzieję, że część fundatorów zmieni stanowisko w sprawie wpłat.

Prezes Maciej Szudek wiąże duże znaczenie z prawomocnym rozstrzygnięciem sporu z Polskim Holdingiem Nieruchomości.

Wyrok ten potwierdza zasadność stanowiska Fundacji, iż obowiązek dokonywania przez fundatorów wpłat z tytułu zobowiązań okresowych jest bezwarunkowy i fundatorzy nie mogą się z tego jednostronnie obowiązku zwolnić. Po drugie, wyrok ten spowodował, że część Fundatorów zmieniła swoje pierwotne stanowisko.

– Przede wszystkim wyrok ten potwierdza zasadność stanowiska Fundacji, iż obowiązek dokonywania przez fundatorów wpłat z tytułu zobowiązań okresowych jest bezwarunkowy i fundatorzy nie mogą się z tego jednostronnie obowiązku zwolnić. Po drugie, wyrok ten spowodował, że część Fundatorów zmieniła swoje pierwotne stanowisko i dokonała wpłaty zaległych zobowiązań okresowych bez konieczności kierowania spraw na drogę postępowania sądowego (tak uczynił np. Totalizator Sportowy) – wskazuje Maciej Szudek.

Prezes fundacji liczy, że wyrok wpłynie także na stanowisko pozostałych fundatorów. Zapowiedź ministra Balczuna interpretuje natomiast jako potwierdzenie obecnego stanu prawnego. Jak wskazuje, zgodnie z aktem fundacyjnym, termin ostatnich regularnych wpłat fundatorów został wyznaczony na 30 stycznia 2026 r.

PFN nadal spodziewa się jednak uregulowania należności, które zgodnie z umowami powinny zostać wpłacone przed tą datą.

Większe wydatki tuż przed zmianą zarządu

Jak wyglądają finanse PFN, odkąd fundatorzy odmawiają wpłacania pieniędzy? Odpowiadając na to pytanie, prezes Maciej Szudek zwraca uwagę na stan finansów Fundacji na przełomie zmian w jej władzach. W 2023 r. wpływy do Fundacji wyniosły 60 mln zł, z których wydała 55 mln zł. Z początkiem 2024 r. Fundacja dysponowała budżetem sięgającym ok. 35 mln zł.

Prezes Szudek zwraca uwagę, że poprzedni zarząd już po wyborach parlamentarnych z 2023 r., zintensyfikował wydatki. Do zmiany zarządu, która nastąpiła 29 maja 2024 r., od początku tamtego roku wydano ok. 50 mln zł, choć w ciągu tych pięciu miesięcy na rzecz Fundacji wpłynęło 29,5 mln zł. W dniu zmiany zarządu Fundacja dysponowała środkami w wysokości 14,2 mln zł.

Już po zmianie zarządu do końca 2024 r. wpływy wyniosły jedynie 0,7 mln zł, a koszty 5,5 mln zł. Z początkiem 2025 r. na bankowych rachunkach Fundacji było 9,5 mln zł, a w wpływy w tym roku wyniosły 20,5 mln zł. Wydatki z kolei wyniosły 20 mln zł.

Na początku bieżącego roku Fundacja dysponowała środkami w wysokości ok. 10 mln zł. Do 21 maja wpływy Fundacji wyniosły 16,5 mln zł, a wydatki wyniosły 15,5 mln zł. Na ten dzień Fundacja dysponowała środkami w wysokości 11 mln zł.

Skąd PFN weźmie pieniądze?

To prowadzi do zasadniczego pytania: z czego fundacja chce finansować dalszą działalność?

Maciej Szudek przyznaje, że nie spodziewa się zakończenia sporów z fundatorami jeszcze w tym roku. Zarząd PFN zakłada więc, że zaległe wpłaty będą trafiały do fundacji także w przyszłym roku i kolejnych latach.

PFN dochodzi również zwrotu części dofinansowań od beneficjentów, którzy mieli nieprawidłowo wydatkować otrzymane środki. Domaga się także zwrotu nienależnych świadczeń wypłaconych byłym członkom zarządu w lutym 2024 r., już po zmianach we władzach fundacji.

Fundacja liczy ponadto, że postępowania prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie doprowadzą do naprawienia wyrządzonych jej szkód. Według prezesa Macieja Szudka mogą one sięgać kilkudziesięciu milionów złotych.

Jest jeszcze jedna możliwość. Akt fundacyjny nie wyklucza prowadzenia działalności gospodarczej, choć PFN dotychczas z tej możliwości nie korzystała.

Likwidacja PFN? Prezes: to nie takie proste

Maciej Szudek przekonuje, że likwidacja fundacji nie jest tak prosta, jak zakładano przed wyborami w 2023 r. Powołuje się na ekspertyzę prof. Przemysława Litwiniuka z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Z ekspertyzy ma wynikać, że dopóki istnieją wierzytelności PFN wobec fundatorów, nie można skutecznie podjąć uchwały o likwidacji. Należności wobec fundatorów są bowiem częścią majątku fundacji.

– Co innego byłoby, gdyby wszyscy fundatorzy wykonali terminowo swoje zobowiązania wobec PFN. Wówczas jest szansa, że PFN wydałaby te środki do końca roku 2026 r. – mówi Maciej Szudek.

Jak dodaje, gdyby fundacja nie miała już majątku, mogłaby zostać postawiona w stan likwidacji. Nadal mogłaby przy tym dochodzić swoich praw wobec beneficjentów w postępowaniach karnych.

– Tak się jednak nie stało i można postawić tezę, że paradoksalnie fundatorzy, którzy chcieli zlikwidować PFN, w praktyce to uniemożliwiali. A co najmniej odwlekają to w czasie poprzez swoje zaniechania – kwituje prezes Szudek.

Likwidacji nie będzie. Co dalej?

W praktyce likwidacja PFN w tej kadencji parlamentu wydaje się więc coraz mniej prawdopodobna. Fundacja przygotowuje już nową strategię, która ma określić także przyszłe źródła finansowania.

Plany na 2027 r. nie ograniczają się do procesów z fundatorami, beneficjentami i przedstawicielami poprzednich władz PFN. Nadal trwają również rozpoczęte w połowie 2024 r. kontrole celno-skarbowe.

Fundacja pracuje nad przyszłorocznym programem. Chce m.in. kontynuować program stypendialny Future Classics dla młodych polskich muzyków, wspierać kolejną edycję Festiwalu Break in Classic oraz następne zagraniczne edycje Festiwalu Unsound.

W planach są także wydarzenia kulturalne związane ze współpracą polsko-francuską, dalsza współpraca z Instytutem Polskim i Muzeum gen. Sikorskiego w Londynie oraz z Fundacją Olgi Tokarczuk i Biblioteką Narodową przy przedsięwzięciach literackich.

– Zakres działań zależy od tego, jakimi środkami PFN będzie dysponowała w 2027 r. – podsumowuje Maciej Szudek.

Główne wnioski

  1. Finansowanie PFN przez państwowe spółki dobiega końca, ale nie oznacza to automatycznie końca samej fundacji. PFN nadal dochodzi zaległych wpłat od części fundatorów i zakłada, że pieniądze z tych roszczeń mogą wpływać także w kolejnych latach.
  2. Między PFN a państwowymi spółkami trwa seria sporów sądowych. Pięciu fundatorów domaga się od fundacji łącznie 114 mln zł wraz z odsetkami, podczas gdy PFN sama pozywa część spółek o zaległe zobowiązania i odsetki.
  3. Likwidacja PFN wyraźnie się oddala. Władze fundacji argumentują, że istniejące wierzytelności utrudniają jej przeprowadzenie. Jednocześnie PFN opracowuje strategię finansowania i program działalności na 2027 r.