Kategoria artykułu: Analizy

Dlaczego Polska utknęła z innowacyjnością? Od dekady ani kroku naprzód w rankingu

Polska szybko nadrabia dystans do Zachodu pod względem zamożności, ale ten sukces nie przekłada się na zdolność tworzenia i wdrażania innowacji. W najnowszym rankingu WIPO zajmujemy 39. miejsce – dokładnie takie samo jak dziesięć lat temu. Co nas hamuje?

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Polska nie poprawia swojej pozycji w rankingu innowacyjności.
  2. Jakie są mocne i słabe strony innowacyjności polskiej gospodarki.
  3. Czy wydatki na obronność mogą przyspieszyć rozwój innowacji w Polsce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) opublikowała nową edycję globalnego indeksu innowacyjności. Polska zajęła w nim 39. miejsce. Dokładnie na takiej samej pozycji byliśmy 10 lat temu. Choć w tym czasie nastąpił bardzo szybki rozwój gospodarczy kraju, to w obszarze innowacyjności tego nie widać. Dlaczego? To efekt sposobu jej mierzenia czy też faktycznie w tym aspekcie stoimy w miejscu?

Innowacyjność poniżej potencjału

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W najnowszej edycji globalnego indeksu innowacyjności uwzględniono 139 gospodarek. Spośród nich Polska była na 35. miejscu pod względem PKB per capita. W zakresie innowacyjności gospodarka została oceniona o 4 miejsca niżej. Na tej podstawie można ocenić, że Polska „boksuje” w nieco niższej lidze niż powinna.

Większość gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej wypada gorzej niż wynikałoby z samego dochodu na osobę. Chorwacja zajmuje w rankingu innowacyjności 46. miejsce, o osiem niżej niż pod względem PKB per capita. W przypadku Rumunii różnica wynosi siedem miejsc, w Słowenii – pięć miejsc, z kolei dla Czech i Słowacji są to cztert miejsca.

W regionie lepiej wypadają z kolei cztery gospodarki. Jedną z nich jest lokalny czempion innowacyjności, czyli Estonia. Kraj o poziomie dochodu zbliżonym do Polski zajął 17. miejsce w tegorocznym rankingu innowacyjności. Drugą gospodarką jest Bułgaria, najbiedniejszy kraj UE, który zajął 37. miejsce. Już od wielu lat odnotowuje lepsze wyniki niż Polska. Pozostałe to Węgry oraz Łotwa, gdzie różnica nie jest aż tak spektakularna – wynosi siedem pozycji.

Zdecydowanie powyżej poziomu zamożności oceniane są gospodarki Europy Zachodniej. Zwłaszcza Szwecja i Finlandia, które znajdują się w pierwszej dziesiątce rankingu, jednocześnie będąc w okolicy drugiej i trzeciej dziesiątki w rankingu PKB per capita. Relatywnie dobrze wypada też Francja, Niemcy, a także Portugalia. Generalnie widoczna jest jednak dosyć silna korelacja wyniku w indeksie a zamożności kraju.

Ranking a innowacyjność

Innowacyjność jest postrzegana w ekonomii jako bardzo skomplikowany proces, na powodzenie którego musi złożyć się wiele czynników. W podobnym duchu jest skonstruowany globalny indeks innowacyjności. Obejmuje kilkadziesiąt różnych bardzo zróżnicowanych czynników. Od powszechnie stosowanych do oceny innowacyjności, jak nakłady na badania i rozwój, wydatki na edukację, liczba patentów w relacji do PKB, czy eksport dóbr high-tech po mniej oczywiste, jak wycena jednorożców (startupy z kapitalizacją min. 1 mld dolarów) w relacji do wielkości gospodarki, czy liczba użytkowników GitHuba na milion mieszkańców.

Część dotyczy także nie samej innowacyjności, ale całego otoczenia gospodarczego – oceny efektywności działania rządu, praworządności, niskoemisyjnych źródeł energii albo podaży kredytu. Wszystkie wskaźniki zgrupowane są w siedem kategorii.

W związku z tą bardzo szeroką metodologią do wyników warto podejść z lekkim dystansem. Dobrą ilustracją może być tutaj porównanie Polski z Bułgarią. Jak już wspomnieliśmy, pomimo niższego dochodu na osobę, bułgarska gospodarka wyprzedza polską o dwie pozycje.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Powyżej zestawiłem sześć wskaźników, w których Polska jest wyraźnie lepsza, oraz sześć, w których góruje Bułgaria. Można powiedzieć, że Bułgaria wygrywa certyfikatami, a Polska nauką. W wynikach międzynarodowego badania uczniów PISA, Polska została sklasyfikowana na 14. miejscu, a Bułgaria dopiero na 51. Duże różnice na korzyść Polski są też w przypadku miejsc uczelni w światowym rankingu, indeksie cytowania publikacji naukowych czy nakładach na badania i rozwój.

Bułgaria jest z kolei lepsza w zakresie implementacji standardów ISO, ma więcej zarejestrowanych znaków towarowych i wzorów użytkowych w relacji do PKB, eksportuje więcej usług z sektora ICT. Ale też dostaje ogromną premię za niskoemisyjną energetykę.

Na pewno można spierać się, które czynniki są istotniejsze dla oceny innowacyjności w danym państwie. To zresztą odwieczny problem takich rankingów. Stąd ich wyniki należy traktować raczej jako pomocnicze, zwłaszcza w zorientowaniu się, gdzie mniej więcej znajdujemy się w globalnym wyścigu.

Silne strony Polski

Najmocniejszą stroną Polski w indeksie jest kapitał ludzki. Współczynnik skolaryzacji, aktywność zawodowa kobiet, zatrudnienie w sektorach opartych na wiedzy czy wspomniane wyniki PISA wskazane są w indeksie jako bardzo mocne strony.

Wbrew obiegowej opinii Polska całkiem nieźle wypada też pod względem finansowania badań przez sektor prywatny. Firmy finansują 55 proc. krajowych wydatków na B+R (20. miejsce na świecie), a 56 proc. badaczy pracuje w firmach (19 miejsce).

Atutem są też czynniki makroekonomiczne. Polska jest w światowej czołówce pod względem dywersyfikacji gospodarki. Mamy także wysoką złożoność produkcji i eksportu oraz wysoki udział produktów high tech w eksporcie.

Pole do poprawy

Najgorzej Polska wypada w ocenie otoczenia biznesowego, które zajmuje 100. miejsce. Składają się na nie ankiety wśród menedżerów: stabilność polityki wobec biznesu oceniono na 92. miejscu, a politykę i kulturę przedsiębiorczości na 69. To w dużej mierze percepcja, ale ma podstawy w częstych i słabo zapowiadanych zmianach przepisów.

Drugim problemem jest finansowanie. Kredyt dla sektora prywatnego wynosi niespełna 34% PKB, co daje 88. miejsce. Słabo wypada też rynek venture capital. 58. miejsce pod względem wartości transakcji i 64. pod względem dokonanych inwestycji przez krajowe fundusze. Do tego dochodzi bardzo niska stopa inwestycji (17,8 proc. PKB, 109. miejsce).

Słabo oceniono także współpracę uczelni z biznesem (77. miejsce) i udział absolwentów kierunków ścisłych i inżynieryjnych (91.). Firmy relatywnie mało wydają też na oprogramowanie (57. miejsce).

Część słabych wyników ma niewiele wspólnego z innowacyjnością. Polska traci np. na starzejącej się populacji (wskaźnik dywidendy demograficznej, 127. miejsce) i na energetyce opartej na węglu.

Zbrojenia mogą być ogromną szansą

Z wykorzystaniem pewnych czynników w globalnym indeksie innowacyjności można się nie zgadzać. Zapewne usunięcie niektórych z wymienionych trochę poprawiłoby wynik Polski. Nie ulega jednak wątpliwości, że w obszarze innowacyjności dzieli nas jeszcze spory dystans od najbardziej rozwiniętych gospodarek. Zamknięcie tej luki może być trudniejsze niż dogonienie pod względem samego dochodu na osobę.

Dużą szansą w tym zakresie stanowią zbrojenia. Tutaj właściwie wszystko się składa. Potrzebujemy nowatorskich technologii, produkowanych w kraju. Przeznaczamy na ten cel ogromne środki. A do tego tworzymy czy rozbudowujemy dopiero ten system, więc jest szansa go odpowiednio zaprojektować, by wspierał krajowe firmy. Jeśli Polska ma stać się naprawdę innowacyjna, to musimy wykorzystać tę szansę.

Główne wnioski

  1. Polska pozostaje w tyle pod względem innowacyjności. W najnowszym rankingu WIPO zajęła 39. miejsce, czyli dokładnie tyle samo co 10 lat temu, mimo szybkiego rozwoju gospodarczego. Wynik ten sugeruje, że potencjał gospodarczy kraju nie przekłada się w pełni na innowacyjność, a dystans do liderów Europy Zachodniej pozostaje duży.
  2. Polska ma mocne podstawy, ale mierzy się z istotnymi barierami. Do jej atutów należą kapitał ludzki, dobre wyniki edukacyjne, finansowanie badań przez firmy oraz złożona produkcja i eksport produktów zaawansowanych technologicznie. Rozwój innowacyjności hamują jednak niestabilne otoczenie biznesowe, niskie inwestycje, ograniczony dostęp do finansowania oraz niewystarczająca współpraca nauki z biznesem.
  3. Zbrojenia mogą stać się szansą na przyspieszenie innowacji. Choć metodologia rankingu ma swoje ograniczenia, wskazuje on na realne wyzwania stojące przed polską gospodarką. Duże wydatki na obronność mogą pobudzić rozwój krajowych technologii i firm, pod warunkiem że system zostanie zaprojektowany tak, by wspierać polski przemysł i innowacyjne rozwiązania.