Decyzja Trumpa to "prezent dla Putina"? Rosja może zyskać dodatkowe środki na finansowanie wojny w Ukrainie

Zawieszenie sankcji dotyczących oleju napędowego zapewni Moskwie dodatkowe środki na finansowanie wojny w Ukrainie – ostrzegła w sobotę szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. W ten sposób odniosła się do decyzji USA o umożliwieniu zwiększenia dostaw rosyjskiego diesla na światowe rynki. Dodała, że UE nie zamierza łagodzić presji na Rosję.

„To nie jest czas na łagodzenie presji na Rosję. Europa tego nie zrobi” – napisała Kallas na platformie X.

Kaja Kallas zapowiedziała, że w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych państw UE zamierzają objąć sankcjami rekordową od początku wojny liczbę osób i podmiotów wspierających rosyjski przemysł wojenny.

Restrykcje mają objąć blisko 1650 osób i podmiotów powiązanych z Rosją. W tej grupie znajduje się 743 osób i 826 podmiotów związanych z rosyjskim sektorem zbrojeniowym, a także 77 osób zaangażowanych w organizację wyborów do Dumy Państwowej.

Sankcje przewidują zamrożenie aktywów objętych nimi osób i podmiotów, a w przypadku osób fizycznych również zakaz wjazdu na terytorium UE.

Trump rozmawiał z Putinem. Rosja ma dostarczyć 4,8 mln ton paliwa

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że odbył „udaną rozmowę” z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak przekazał, podczas rozmowy uzgodniono zwiększenie rosyjskich dostaw oleju napędowego na rynek światowy.

– Ustalono, że Rosja natychmiast dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie niezwłocznie następny 1 mln ton – napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.

Dodał, że w zależności od stanu technicznego rosyjskich rafinerii Rosja może w krótkim czasie dostarczyć kolejne 3 mln ton oleju napędowego.

Łącznie uzgodnione dostawy miałyby wynieść 4,8 mln ton paliwa. Według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) zużycie oleju napędowego w sektorze transportowym USA w 2025 r. wynosiło około 2,94 mln baryłek dziennie, czyli około 400 tys. ton.

Prezydent Ukrainy odniósł się do decyzji Trumpa. To "prezent dla Putina"

Decyzję skrytykował również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nazywając ją „prezentem dla Putina”.

Rosyjski przywódca zadeklarował ponadto gotowość dostarczania ropy naftowej i produktów ropopochodnych zarówno do USA, jak i na inne rynki światowe. Jego zdaniem takie dostawy przyniosłyby korzyści globalnej gospodarce.

Decyzja Waszyngtonu zapadła tego samego dnia, w którym na Florydzie rozpoczęły się rozmowy przedstawicieli USA i Ukrainy dotyczące nowych propozycji zakończenia wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie.

Źródło: PAP