Inflacja we wrześniu jeszcze wyższa. Jest finalny odczyt GUS

Inflacja CPI we wrześniu wyniosła 4,1 proc rok do roku – podał GUS w finalnym odczycie.

Miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,7 proc.

Szybki szacunek GUS mówił o 4-procentowej inflacji rok do roku we wrześniu i wzroście cen 0,3 proc. m/m. To wyżej niż w sierpniu, gdy wzrost cen wyniósł 3,4 proc. To też odczyt powyżej pasma celu inflacyjnego NBP, którego górna granica wynosi 3,5 proc.

W kategorii żywność i napoje odnotowano 0,4-proc. spadek cen. Z kolei w górę ogólną inflację ciągną w górę koszty transportu – wzrost o 17,9 proc. rok do roku.

GUS podał też dzisiaj inflacyjne dane dotyczące dłuższych okresów:

  • Inflacja we wrześniu 2026 r. w stosunku do września 2020 r. wyniosła 49,8 proc.
  • W trzecim kwartale 2026 r. w porównaniu z drugim kwartałem ceny były wyższe o 0, proc.
  • W okresie pierwszych trzech kwartałów 2026 r. w stosunku do pierwszych trzech kwartałów 2025 r. odnotowano wzrost o 2,9 proc. 
  • Ceny usług finansowych wzrosły we wrześniu o 3,2 proc. r/r po wzroście o 3 proc. w sierpniu

Inflacja idzie w górę przede wszystkim z powodu skoku cen paliw

Jak podkreślił w analizie danych z szybkiego szacunku ekonomista XYZ Michał Kulbacki, obecnie obserwowany wzrost cen jest wywołany przede wszystkim wzrost cen paliw – we wrześniu dynamika w tej kategorii wyniosła według wstępnego szacunku aż 36,1 proc. r/r. To skutek utrzymujących się wysokich cen ropy naftowej, ze względu na konflikty na Bliskim Wschodzie. We wrześniu mocno wzrosły też ceny energii elektrycznej, gazu i innych paliw.

Jak podkreślił Kulbacki w komentarzu do szybkiego szacunku, spadki cen, jednak słabsze niż w poprzednich miesiącach, odnotowano z kolei w obszarze żywności i napojów bezalkoholowych. Jest to czynnik, który do pewnego stopnia równoważy wpływ wysokich cen paliw na inflację ogółem.

Czytaj także: Inflacja dobiła do 4 proc. Jak wysokie mogą być podwyżki stóp?

Na październikowym posiedzeniu, RPP utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a prezes NBP Adam Glapiński nie przewiduje ich szybkiego podnoszenia. 

„To wyraźny kontrast wobec sytuacji z lat 2021-2022. Znaczenie mają charakter obecnego szoku, warunki makroekonomiczne i rządowe działania osłonowe" – skomentował główny ekonomista XYZ Marek Skawiński.

Czytaj więcej: Kolejny szok podażowy, ale na razie bez podwyżek stóp. Dlaczego tym razem jest inaczej?