Kategoria artykułu: Lifestyle

Kultura wytwarza tyle wartości co energetyka. Jej potencjał to szansa dla gospodarki i nie tylko

Polski sektor kultury generuje rocznie ponad 70 mld zł i odpowiada za niemal 3 proc. wartości dodanej brutto, dorównując rolnictwu czy energetyce. Biznes czeka na jasne ulgi podatkowe, a kultura na prywatny mecenat.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego, który zorganizowaliśmy w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, zgodzili się, że kultura wymaga systemowego wsparcia. Fot. Jakub Kuźmiński/XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaką rolę kultura odgrywa w polskiej gospodarce i dlaczego jej znaczenie wykracza poza bezpośredni wkład w PKB, obejmując także turystykę, usługi i kapitał społeczny.
  2. Jakie zmiany prawne i podatkowe mogą ułatwić prywatne finansowanie kultury, w tym wspieranie lokalnych twórców przez przedsiębiorców.
  3. Dlaczego inwestowanie w kulturę może wspierać innowacyjność firm oraz jak stała współpraca biznesu ze środowiskami twórczymi przekłada się na rozwój produktów i marek.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Z raportu „Kulturalne PKB”, który opublikowaliśmy na łamach XYZ wynika, że sektor kultury wytwarza w Polsce ok. 2,5 proc. wartości dodanej brutto (ok. 70 mld zł), a wydatki publiczne na ten cel wynoszą 1,4 proc. budżetu – więcej niż średnia w Unii Europejskiej (1 proc.). Jednocześnie polskie gospodarstwa domowe przeznaczają na kulturę zaledwie 2,1 proc. swoich wydatków (to poniżej unijnej średniej wynoszącej 2,7 proc.), a w światowym rankingu Global Soft Power Index Polska zajmuje 41. miejsce, mimo że pod względem wielkości PKB plasujemy się na 21. miejscu.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego, który zorganizowaliśmy w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, zgodzili się, że kultura wymaga systemowego wsparcia. Dużo skuteczniejszego, niż to, które funkcjonuje obecnie. Prace nad zmianą weszły w zaawansowaną fazę: Narodowe Centrum Kultury we współpracy z Senatem oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przygotowuje propozycje regulacji otwierających drogę do społecznego finansowania kultury.

Przez ostatnie lata polska kultura rozwijała się przede wszystkim w warunkach finansowania ze środków publicznych. Dziś potrzebujemy systemowych rozwiązań podatkowych i prawnych, które pozwolą biznesowi, w szczególności lokalnemu, bez obaw angażować się we wspieranie sztuki.

– Przez ostatnie lata polska kultura rozwijała się przede wszystkim w warunkach finansowania ze środków publicznych. Dziś potrzebujemy systemowych rozwiązań podatkowych i prawnych, które pozwolą biznesowi, w szczególności lokalnemu, bez obaw angażować się we wspieranie sztuki – mówi Michał Adelt-Jóźwiak, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Kultury.

Jak poinformował w odpowiedzi na pytanie z sali pod koniec panelu, projekty regulacji trafią do legislatorów jeszcze w tym miesiącu. Podczas Forum Mecenatu Kultury we Wrocławiu NCK zaprezentuje raport regulacyjny zawierający propozycje przepisów prawnych przeznaczonych dla ministerstw i Sejmu.

Wicedyrektor NCK zwrócił uwagę na szereg wyzwań podatkowych, które ograniczają prywatny mecenat. Wskazał m.in. na wysoki VAT na zakup dzieł sztuki (w Polsce sięgający od 8 do 23 proc., wobec 5 proc. we Włoszech), brak zwolnień podatkowych dla stypendiów kulturalnych (które w przeciwieństwie do sportowych i naukowych są opodatkowane) oraz niewaloryzowany od kilkunastu lat limit wartości wywozowej rzeźb wynoszący 20 tys. zł. Nieprzejrzyste przepisy sprawiają, że przedsiębiorcy chcący wspierać lokalną twórczość wciąż obawiają się kontroli skarbowych.

Znaczenie kultury dla gospodarki przybliża raport „Kulturalne PKB. Ile gospodarka zyskuje dzięki kulturze”, przygotowany przez ekonomistów XYZ. Fot. Jakub Kuźmiński/XYZ

Ile warta jest polska kultura?

Znaczenie kultury dla gospodarki przybliża raport „Kulturalne PKB. Ile gospodarka zyskuje dzięki kulturze”, przygotowany przez ekonomistów XYZ Marka Skawińskiego i Michała Kulbackiego. Opracowanie pokazuje, jaką rolę sektor kultury odgrywa w gospodarce, wykorzystując dane Satelitarnego Rachunku Kultury GUS oraz wskaźniki międzynarodowe.

Pobierz raport

„Kulturalne PKB. Raport o ekonomicznej wartości kultury dla Polski”

W publikacji przygotowanej przez Marka Skawińskiego i Michała Kulbackiego, ekonomistów XYZ, przyjrzeliśmy się wkładowi kultury w gospodarkę, wydatkom na cele kulturalne i postawom konsumentów na tym rynku. Przeanalizowaliśmy też potencjał, jaki kultura może wnieść w rozwój gospodarki.

Pobierz
  • Format: PDF
  • Rozmiar: 61.63 MB

>>Kliknij tutaj: "Kulturalne PKB. Raport o ekonomicznej wartości kultury dla Polski"

Inwestycja w kapitał ludzki i innowacje

O tym, jak przełożyć potencjał kultury na rozwój gospodarczy, decyduje jednak nie tylko jej udział w PKB, lecz także sposób, w jaki firmy i instytucje podchodzą do inwestowania w ten obszar.

Absolutnie nie wolno traktować kultury jako obszaru odszczepionego od biznesu: to nasza inwestycja, a nie koszt.

– Absolutnie nie wolno traktować kultury jako obszaru odszczepionego od biznesu: to nasza inwestycja, a nie koszt – mówi Agnieszka Kosik, członkini zarządu Totalizatora Sportowego.

Jak zaznacza, opory przedsiębiorców przed wspieraniem sztuki nie biorą pod uwagę ważnego aspektu.

– Bez kultury może być wzrost, ale nie rozwój. Jeśli biznes nie dojrzeje do tego, że trzeba inwestować w kulturę, to po prostu się zatrzyma. Od 2003 roku odprowadziliśmy do Funduszu Promocji Kultury ponad 4,3 mld zł, co bezpośrednio przekłada się na rozwój polskiej kultury oraz jej twórców. Totalizator Sportowy finansuje 67,4 proc. budżetu programów ministra kultury – dodaje Agnieszka Kosik.

Jak wskazuje przedstawicielka spółki, praktycznym wymiarem takiego podejścia w Totalizatorze Sportowym są też współprace własne w ramach stałych partnerstw z kluczowymi polskimi instytucjami – w tym z Teatrem Wielkim – Operą Narodową, Zamkiem Królewskim w Warszawie, Zamkiem Królewskim na Wawelu oraz Muzeami Narodowymi w Warszawie, Krakowie i Lublinie.

Z perspektywy sektora akademickiego kluczowe jest dostrzeżenie szerokiego przełożenia kultury na całe otoczenie rynkowe.

– Kultura generuje bezpośrednie przychody dzięki rozwojowi takich obszarów jak film, gry, muzyka czy działalność wydawnicza. Wpływa również na inne sektory gospodarki, m.in. turystykę, gastronomię, hotelarstwo i transport. Co jednak szczególnie istotne, kultura buduje kapitał społeczny, który także oddziałuje na rozwój gospodarki – mówi prof. dr hab. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Jak podkreśla rektor SGH, niezbędne jest budowanie trwałego partnerstwa uczelni, biznesu i instytucji artystycznych.

– Musimy pokazać prywatnym przedsiębiorcom, że opłaca się inwestować w kulturę. Łączymy siły jako uczelnia i dzięki wsparciu Totalizatora Sportowego otwieramy Muzeum SGH, aby pokazać studentom historię i zachęcić ich do czerpania z kultury – mówi prof. dr hab. Piotr Wachowiak.

Mechanizmy finansowania i strategia dla biznesu

Eksperci wskazują, że zaangażowanie przedsiębiorstw we współpracę z sektorem kreatywnym nie może ograniczać się do działań promocyjnych czy sponsoringu.

Kluczowe pytanie brzmi: gdzie monetyzowana jest wartość dodana wytwarzana w kulturze, do kogo trafiają przychody i czy zasilają one zwrotnie podglebie kultury, czyli jej bazę wytwórczą.

– Kluczowe pytanie brzmi: gdzie monetyzowana jest wartość dodana wytwarzana w kulturze, do kogo trafiają przychody i czy zasilają one zwrotnie podglebie kultury, czyli jej bazę wytwórczą – wskazuje prof. dr hab. Jerzy Hausner, przewodniczący rady programowej Open Eyes Economy Summit.

Jak wyjaśnia ekonomista, niska innowacyjność polskiej gospodarki wynika z niedostrzegania tzw. cierpliwej funkcji kultury, która tworzy w umysłach przestrzeń do kreatywności i szukania niestandardowych rozwiązań. Jego zdaniem bez stałego zasilania środowisk twórczych, szkół i uczelni biznes pozbawia się źródła nowych pomysłów.

– W przypadku firm takich jak PESA czy Solaris nie zabrakło talentu ani samego wzornictwa, lecz procesualnego podejścia design thinking. To coś więcej niż jednorazowe zastosowanie atrakcyjnego wzoru – to stały element strategii rozwoju, nakierowany na ciągłe tworzenie nowych produktów i wchodzenie na nowe rynki, a nie tylko dyskontowanie jednego sukcesu tak długo, jak to możliwe – uważa prof. dr hab. Jerzy Hausner.

Kultura może wspierać innowacyjność polskich firm, jeśli współpraca z sektorem kreatywnym staje się stałym elementem strategii rozwoju, a nie jedynie narzędziem promocji. Fot. Jakub Kuźmiński/XYZ

Wzornictwo, marki własne i polski styl życia

Jak wskazuje Michalina Pietrzyk, wiceprezes zarządu Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, obszarem, w którym potencjał kultury i przemysłu przecina się bezpośrednio, jest wzornictwo przemysłowe.

– Mamy w Polsce wybitnie uzdolnionych projektantów z wielkim poczuciem misji, którzy są wciąż zbyt słabo wykorzystywani przez rodzime państwo i biznes – mówi Michalina Pietrzyk.

Dodaje, że powszechna rezygnacja z budowania marek własnych pozbawia polskie firmy największych zysków z eksportu.

– Warto zwrócić uwagę na to, że wiele polskich firm, odnosi duże sukcesy na rynkach zagranicznych, sprzedając swoje produkty pod obcymi markami. Jesteśmy potęgą w produkcji mebli i to jest idealny przykład takiej sytuacji. Z biznesowego punktu widzenia jest to oczywiście zrozumiałe. Problem polega jednak na tym, że odbiorca nie wie, że kupuje produkt zaprojektowany czy wyprodukowany w Polsce. W efekcie, mimo sukcesów gospodarczych, nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału do budowania rozpoznawalności, prestiżu. Często, nawet jeśli dobrze zarabiamy na naszych produktach, to nie budujemy dzięki nim soft power Polski – mówi Michalina Pietrzyk.

Na bezpośrednie przełożenie kształtowanej przez kulturę międzynarodowej reputacji państwa na wyniki handlowe przedsiębiorstw zwracali uwagę także pozostali uczestnicy sopockiej debaty.

Szczególnie obrazowo podano w raporcie przykład Korei Południowej, która udowodniła, że budowanie soft power może być zaplanowaną strategią państwową.

– Wyznaczyli sobie cel, stworzyli państwowe agencje wspierające eksport kultury popularnej i doprowadzili do sytuacji, w której sukces K-popu czy kina bezpośrednio napędza eksport koreańskich dóbr konsumpcyjnych oraz turystykę – mówi Michał Adelt-Jóźwiak.

Jak dodał wicedyrektor NCK, Polska potrzebuje analogicznego celu narodowego oraz zintegrowanego podejścia promocyjnego.

Nasz styl życia również możemy eksportować. Przykładem jest niedawny trend na TikToku związany z kompotem, który stał się elementem polskiego soft power. Widać, że za granicą istnieje zainteresowanie naszym stylem życia, który potrafi zaciekawić odbiorców.

– Nasz styl życia również możemy eksportować. Przykładem jest niedawny trend na TikToku związany z kompotem, który stał się elementem polskiego soft power. Widać, że za granicą istnieje zainteresowanie naszym stylem życia, który potrafi zaciekawić odbiorców. Musimy jednak nauczyć się lepiej wykorzystywać to marketingowo, czasem spojrzeć na siebie z przymrużeniem oka i umiejętnie się promować, tak jak robią to Szwedzi, Amerykanie czy Koreańczycy – mówi Michał Adelt-Jóźwiak.

Główne wnioski

  1. Kultura ma znaczący udział w polskiej gospodarce, ale jej potencjał pozostaje niewykorzystany. Sektor wytwarza ok. 2,5 proc. wartości dodanej brutto, czyli ok. 70 mld zł. Jednocześnie polskie gospodarstwa domowe przeznaczają na kulturę zaledwie 2,1 proc. wydatków.
  2. Rozwój prywatnego mecenatu wymaga zmian systemowych. Niejasne przepisy, obciążenia podatkowe i brak odpowiednich zwolnień utrudniają firmom wspieranie sztuki. NCK przygotowuje propozycje regulacji, które mają ułatwić społeczne finansowanie kultury.
  3. Wspieranie kultury może być inwestycją w innowacyjność i konkurencyjność przedsiębiorstw. Trwałe partnerstwa z instytucjami artystycznymi oraz włączanie wzornictwa i design thinking do strategii rozwoju pomagają tworzyć nowe produkty i szukać kolejnych rynków.