Prostota i konkrety, czyli jak napisać dobre CV
Curriculum Vitae to wizytówka kandydata, ale wcale nie jest łatwo stworzyć dokument, który będzie jednocześnie atrakcyjny, czytelny i przekonujący. Spytaliśmy ekspertów, jak napisać dobre CV, jakich błędów unikać i na co zwrócić uwagę przy rekrutacji. A także czy zasada jednej strony dalej obowiązuje.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zasady są niezbędne, by napisać dobre CV.
- Jakie sekcje zawrzeć i co w nich napisać.
- Jakich błędów unikać.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Bez Curriculum Vitae nie ma dzisiejszej rekrutacji. Przygotowanie dokumentu, który na zaledwie jednej stronie zmieści całe nasze doświadczenie zawodowe, wykształcenie i kompetencje, a do tego wyróżni nas wśród dziesiątek innych kandydatów i zachęci pracodawcę do kontaktu, potrafi być, wbrew pozorom, prawdziwym wyzwaniem. Eksperci radzą jednak, by nie komplikować sprawy.
– W CV chodzi o to, aby pokazać swoją wiedzę, umiejętności i doświadczenie – mówi Karolina Ołub-Lechowicz, partner biznesowy ds. rekrutacji w ManpowerGroup Polska.
Lepiej postawić na prostotę
Wbrew popularnym w internecie tendencjom sięganie po kolory, wymyślne wzory i grafiki może nie być najlepszym pomysłem. Nawet jeśli wygląda to estetycznie. A to dlatego, że duże firmy, szczególnie korporacje, często w pierwszym kroku „przesiewają” kandydatury za pomocą systemów, które nie radzą sobie z takimi „ozdobnikami”. Dodatkowo takie CV może wydawać się zbyt skomplikowane.
– Twórzmy prosty dokument. Możliwie prosty szablon Worda, bez rozbudowanej otoczki graficznej – mówi Anna Podolska, ekspert rynku korporacyjnego w Randstad Polska.
Nie oznacza to jednak, że układ i wygląd nie mają tu znaczenia.
– Warto, by CV się wyróżniało, ale powinno być przede wszystkim czytelne – dodaje Karolina Ołub-Lechowicz.
Co, gdzie, i jak
Podstawowymi elementami CV są sekcje: „O mnie”, „Doświadczenie zawodowe”, „Wykształcenie” i „Umiejętności/Kursy” i „Języki”. Należy pamiętać też o danych kontaktowych.
– Sekcja „O mnie” to przestrzeń na kilka zdań, by opisać siebie i się wyróżnić. Warto wspomnieć o swoich aspiracjach zawodowych, mocnych stronach oraz obszarach do rozwoju – mówi Karolina Ołub-Lechowicz.
Jak dodaje Anna Podolska, można też napisać tam, co wniesiemy do firmy.
W sekcji „Wykształcenie”, jeśli ukończyliśmy studia, wystarczy wpisać uczelnię, kierunek i – jeśli ma on coś wspólnego z pracą, o którą się ubiegamy – tytuł pracy dyplomowej. Wykształcenie średnie i podstawowe jest przeważnie zbędne, chyba że była to prestiżowa lub specjalistyczna placówka.
– Wyjątek można zrobić też, gdy ukończyliśmy technikum, bo to warta wspomnienia ścieżka zdobywania wiedzy – wskazuje Anna Podolska.
Z kolei w sekcji „Doświadczenie zawodowe” powinniśmy zawrzeć... właśnie doświadczenie zawodowe, czyli stanowisko, firmę, zadania oraz miesiąc i rok rozpoczęcia i zakończenia pracy.
– Jeśli wykonywaliśmy prace dorywcze, też możemy to spokojnie wykazać. Korepetycje, praca w rodzinnej firmie, indywidualne zlecenia... To wszystko może nam pomóc. Działalność w kołach naukowych i samorządzie studenckim też jest przykładem doświadczenia zawodowego – radzi Monika Niepiekło, kierowniczka Biura Karier Uniwersytetu Warszawskiego i doradczyni zawodowa.
Kolejną sekcją będą „Umiejętności” lub „Kursy”. Chodzi tu o praktyczne know-how. Najlepiej, jeśli jest potwierdzone certyfikatami. Nie chodzi jednak o każdą umiejętność, tylko o potrzebną w danej pracy.
– Kurs baristy raczej nie przyda się w branży inżynieryjnej – podkreśla żartobliwie Karolina Ołub-Lechowicz.
Zdjęcie i hobby: dodawać czy nie?
Dość dyskusyjnym elementem jest zdjęcie. Część osób traktuje je jako oczywisty element CV, ale wcale tak nie musi być. Zwłaszcza że często zdarzają się fotografie nieadekwatne do sytuacji.
– Jeśli się na nie zdecydujemy, powinno być w miarę profesjonalne. Krzykliwe tło, zdjęcia z wakacji czy mocne filtry nie wchodzą w grę. Jeśli nie mamy dobrego zdjęcia, lepiej z niego zrezygnować – radzi Karolina Ołub-Lechowicz.
– W przypadku środowiska korporacyjnego rekomendowałabym aplikowanie bez niego – dodaje Anna Podolska.
Wątpliwości budzi też sekcja „Hobby”. Wpisywanie takich zainteresowań jak „piłka nożna” czy „czytanie” nie powie rekrutorowi dużo o tym, czego może po nas się spodziewać.
– Jeśli już mamy pisać o hobby, to w sposób, który wskazuje na cechy i kompetencje, jakie posiadamy lub dzięki niemu zdobyliśmy – radzi Anna Podolska.
Jedna strona? Niekoniecznie
Ale nawet gdy zrezygnujemy ze zdjęcia i chwalenia się swoimi zainteresowaniami, może się okazać, że informacje nie mieszczą się na jednej stronie. Ekspertki są zgodne, że w takiej sytuacji nie trzeba zmniejszać czcionki każdego elementu ani eliminować ważnych informacji.
– Kiedyś mówiło się, że dobre CV musi być krótkie, zwięzłe i mieścić się na jednej stronie. Ta zasada już nie obowiązuje. Teraz zachęcamy wręcz do tego, aby w CV zawrzeć informacje o tym, z jaką wartością dodaną dołączamy do organizacji – wskazuje Anna Podolska.
Nie chodzi jednak o to, by pisać jak najwięcej.
– Czasami warto dodać to jedno zdanie więcej. Ale unikajmy nadmiaru treści. CV to nasza wizytówka, a nie życiorys – podkreśla Karolina Ołub-Lechowicz.
Faux pas, czyli koloryzowanie rzeczywistości
Ale przekomplikowanie wyglądu CV to nic w porównaniu z zawieraniem w nim nieprawdziwych informacji. Nawet w tak pozornie błahej sprawie jak hobby.
– Rekruter często spyta o nie podczas rozmowy kwalifikacyjnej, by przełamać pierwsze lody lub sprawdzić umiejętności językowe. Fałszywe hobby może okazać się przeszkodą – tłumaczy Karolina Ołub-Lechowicz.
Należy też oprzeć się pokusie wyolbrzymiania swojego doświadczenia.
– Nie możemy kłamać ani koloryzować. Jeśli wstawiliśmy trzy posty, nie wpisujmy sobie tytułu „menedżer mediów społecznościowych” – podsumowuje Monika Niepiekło.
CV to nie wszystko
Idealnie napisane CV nie jest jeszcze gwarantem zatrudnienia. Kluczowe jest czytanie całej treści ogłoszeń, które często zawierają prośbę o list motywacyjny, list referencyjny lub pytania typu: „Napisz nam w dwóch zdaniach, dlaczego powinniśmy wybrać właśnie Ciebie”. Tymczasem wielu kandydatów nie zauważa tych próśb i wysyła samo CV. Dla rekrutera to sygnał, by nie zapraszać takiego kandydata na rozmowę rekrutacyjną.
Podobnie drobiazgowo powinniśmy sprawdzić CV pod kątem błędów.
– Bardzo ważne jest także to, kiedy aplikujemy. Bardzo często działa zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Rekrutacja nie jest procesem wybierania najlepszych kandydatów z rynku. Chodzi o wybranie najlepszych tu i teraz – wskazuje Anna Podolska.
– Jeszcze ważniejsza jest sama rozmowa rekrutacyjna – mówi Karolina Ołub-Lechowicz.
Główne wnioski
- Dobre CV powinno być przede wszystkim proste i czytelne. Rozbudowane grafiki i ozdobne szablony to zazwyczaj niepotrzebne utrudnienie. Jednocześnie CV nie musi mieścić się na jednej stronie, jeśli dodatkowa treść wnosi wartość dla pracodawcy.
- W CV należy zawrzeć imię i nazwisko, dane kontaktowe oraz sekcje: „O mnie”, „Doświadczenie zawodowe”, „Wykształcenie”, „Umiejętności/Kursy” i „Języki”. Należy przy tym skupić się na informacjach istotnych dla konkretnego stanowiska, eksponując swoje doświadczenie, kompetencje i wartość, jaką można wnieść do firmy. Zdjęcie i sekcja „Hobby” są opcjonalne.
- Główne błędy, których należy unikać, to kłamanie, koloryzowanie i użycie nieprofesjonalnego zdjęcia.

