Wojna na Bliskim Wschodzie napędziła wyniki Shella. Kwartalny zysk wzrósł prawie dwukrotnie
Shell prawie podwoił swój kwartalny wynik z 2025 r. Dane za trzeci kwartał 2026 r. to najlepszy wynik spółki od drugiego kwartału 2022 r.

Kwartalny zysk Shella wyniósł, jak pisze CNBC, 10,81 mld dolarów. To więcej, niż spodziewali się analitycy, bo konsensus rynkowy wynosił 9,92 mld dolarów. Do tego wolne przepływy pieniężne firmy wyniosły 16,3 mld dolarów, podczas gdy rok temu było to 10 mld dolarów. Z kolei dług netto spadł do 39,7 mld dolarów z 41,75 mld dolarów w drugim kwartale 2026 r. Zdaniem CEO Waela Sawana te wyniki to dowód na „silną wydajność operacyjną” pomimo „poważnych zakłóceń w globalnym systemie energetycznym”.
Volkswagen ze stratą operacyjną. Wyniki są gorsze od oczekiwań analityków
Analitycy tłumaczą, że tak dobre wyniki to efekt wojny na Bliskim Wschodzie. Problemy z dostawami ropy i paliw z Zatoki Perskiej mocno bowiem podniosły ceny i wywindowały zyski firm paliwowych. W czwartek rano baryłka ropy Brent kosztowała bowiem 114 dolarów, podczas gdy rok temu była na poziomie 65 dolarów. Nic więc dziwnego, że marża rafineryjna Shella wyniosła 42 dolary za baryłkę. To najwyższy wynik od drugiego kwartału 2022 r., czyli od okresu po inwazji Rosji na Ukrainę. Wtedy była na poziomie 28,04 dolara.
Nie tylko Shell korzysta na wysokich cenach ropy
Shell chce wykorzystać tak dobre wyniki do wykupu akcji. W czwartym kwartale chce wykupić walory o wartości 5 mld dolarów. Tymczasem w trzecim kwartale na ten program przeznaczono 3 mld dolarów.
Plany te, w połączeniu z wynikami, doprowadziły do tego, że akcje koncernu poszły w górę na londyńskiej giełdzie o około 3 proc.
Na wojnie skorzystał nie tylko Shell. Z sytuacji na rynku skorzystał również inny potentat naftowy, francuski TotalEnergies. Firma ta podwoiła swój skorygowany zysk netto. W trzecim kwartale 2026 r. osiągnął on poziom 9,1 mld dolarów. Jak tłumaczy szef firmy Patrick Pouyanné, firma zawdzięcza zysk „historycznie wysokim marżom nie tylko w Europie, ale i na całym świecie”