Prezydent-elekt a innowacje. Realny wpływ czy polityczny marketing?
Innowacyjna gospodarka, nowe technologie, promocja polskich rozwiązań – w ostatnich latach są przez polityków chętnie wpisywane do programów wyborczych. Tak też było w przypadku ostatnich wyborów prezydenckich. Wśród deklaracji Karola Nawrockiego pojawiły się m.in. hasła: Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych, technologie wojskowe, sztuczna inteligencja, komputery kwantowe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie deklaracje dotyczące finansowania i promocji technologii pojawiły się w programie wyborczym i kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego.
- Czy przy schemacie politycznym, jaki mamy obecnie w kraju, będzie możliwa realizacja wszystkich obietnic wyborczych odnoszących się do uczestników ekosystemu innowacji.
- Jak duża powinna być rola głowy państwa w promowaniu polskich firm technologicznych i tworzeniu dla nich konkurencyjnych warunków do rozwoju. Jak często innowacje bywają elementem marketingu politycznego?
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
„Aby Polska była krajem przyszłości dla młodych, musimy odrzucić kompleksy obecnie rządzących i postawić na rozwój oraz innowacje. Będę prezydentem państwa przyszłości. […] Będę stał na straży rozwoju nowych technologii i wykorzystywania nowych technologii dla bezpieczeństwa, gospodarki i przedsiębiorczości państwa polskiego. Świat znajduje się w rewolucji technologicznej, której Polska nie może przespać" – deklarował Karol Nawrocki. Wprawdzie obietnice dotyczące wsparcia dla innowacji i cyfryzacji w programie wyborczym Karola Nawrockiego, prezydenta-elekta, nie były główną kartą w grze o wyborców, to i one znalazły swoje miejsce w kampanii. Uogólniając, hasło „innowacje” w marketingu politycznym w ostatnich latach wyraźnie zyskało na znaczeniu. Wraz z nim popłynęły zapewnienia.
Karol Nawrocki zobowiązał się przed wyborcami do złożenia do Sejmu projektu ustawy o funduszu rozwoju technologii przełomowych. Wraz z nim ma na rynek popłynąć „finansowanie na poziomie co najmniej 5 mld zł rocznie przeznaczone na rozwój bezpiecznych technologii przełomowych: AI – sztuczna inteligencja, komputery kwantowe czy biotechnologia i produkcja leków”. Ta kwota, zgodnie ze słowami Karola Nawrockiego z marca 2025 r., cytowanego przez PAP, będzie „się zwracać do budżetu państwa". Projekt ma stanowić wsparcie m.in. dla polskich start-upów i przynętą na zagranicznych inwestorów.
Ponadto prezydent-elekt zapowiedział w kampanii, że utworzy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego departament technologii przełomowych. Jego zadaniem będzie m.in. monitorowanie postępu prac nad nowymi technologiami dla wojska polskiego.
Zadeklarował również wsparcie w promowaniu polskiej myśli technologicznej, w szczególności z obszaru AI, na arenie międzynarodowej.
Deklaracje wyborcze a możliwość ich realizacji
Zaangażowanie głowy państwa bez wątpienia może skupić uwagę świata na polskich rozwiązaniach technologicznych i wspomóc rozwój firm. Pytanie tylko, czy poza działaniami dyplomatycznymi i projektami, które mieszczą się wyłącznie w kompetencjach prezydenta, Karol Nawrocki będzie chciał i będzie mógł uczestniczyć w procesie rozbudowy krajowego ekosystemu innowacji.
– Jedyną rzeczą, która dziś jest pewna to fakt, że czekają nas co najmniej dwa lata trudnej kohabitacji między obecną koalicją rządzącą a prezydentem, reprezentantem przeciwnego obozu politycznego. Sam prezydent może wnosić projekty ustaw pod obrady Sejmu w sprawach, które uzna za strategiczne dla państwa. Rządząca koalicja pewnie część projektów prezydenckich przyjmie i uchwali, aby z kolei zyskać poparcie prezydenta (w postaci braku veta) dla swoich projektów ustaw – spodziewa się mecenas Karol Sowa z kancelarii White Owl.
Zdaniem Tomasza Teluka, dyrektora marketingu, PR i komunikacji w firmie MindPal, przy obecnym układzie politycznym, nie ma co się łudzić – innowacje są raczej elementem marketingu politycznego.
– Trudno sobie wyobrazić, że głowa państwa będzie podejmowała udane inicjatywy w warunkach kohabitacji. Jeśli oczekujemy takich inicjatyw, powinniśmy poczekać na zmianę rządu. Jednak to dobrze, że Karol Nawrocki zadeklarował realizację agendy polskiej, a nie zewnętrznej. Może przecież wspierać określone inicjatywy technologiczne, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa narodowego – mówi Tomasz Teluk.
Potrzebne konkurencyjne warunki do rozwoju firm
Z jego perspektywy, przedstawiciela firmy-dostawcy rozwiązań AI, aktywność polityków w tym sektorze nie jest koniecznością. Ich zadaniem jest natomiast stworzenie konkurencyjnych warunków do funkcjonowania i rozwoju innowacyjnych firm. Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw.
– Doświadczenie pokazuje, że strategie rządowe kreowane na użytek polityczny, które mają zastępować przedsiębiorczość, są słabe, odrealnione i nietrwałe. Państwo powinno raczej zachowywać się jak odpowiedzialny lekarz: po pierwsze – nie szkodzić – podkreśla Tomasz Teluk.
Zdaniem przedsiębiorcy
Start-upy w pałacu prezydenckim albo poza rynkiem
To jest droga, dzięki której państwo i polskie firmy będą mogły szybko wykorzystywać nowe technologie, korzystać z szans gospodarczych, uczyć się, zmieniać i konkurować z największymi na świecie. Możemy w ten sposób postawić na siebie. Tak działają największe gospodarki świata, a takiego podejścia i partnerstwa przez ostatnie 30 lat brakowało.
Mieliśmy dobry start i coraz lepsze zrozumienie, jak ważny jest ten proces dla naszej przyszłości. Przykładem są spotkania Start-upy w Pałacu, podczas których prezydent [Andrzej Duda – przyp. red.] gościł twórców innowacji, start-upy, przedstawicieli firm technologicznych, hubów innowacji oraz uczelni wyższych. Teraz trzeba tę inicjatywę przekształcić w konkretną współpracę i realne zmiany, ponieważ potencjał jest ogromny. Wybór, czy go wykorzystać, czy zmarnować, należy również do prezydenta.
Czy innowacje mogłyby pozostać apolityczne
Uruchomienie nowego funduszu technologii rozwojowych z pokaźną kapitalizacją na pierwszy rzut oka może się wydawać atrakcyjnym przedsięwzięciem. Jak zawsze jednak liczyć się będzie praktyka. I korzystne dla rynku wpisanie projektu w obecne mechanizmy finansowania innowacji.
Przypomnijmy – np. PFR Ventures realizuje program dla sektora venture capital w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki i zasila zespoły inwestujące w start-upy na różnym etapie ich wzrostu. Ministerstwo Finansów wraz z PFR Ventures ogłosiło niedawno program PFR Deep Tech. Nieco wcześniej Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o planie uruchomienia Polish Defence Fund finansującego technologie podwójnego zastosowania. Do tego dochodzi szereg dostępnych programów dotacyjnych. A już dziś przedstawiciele ekosystemu innowacji głośno mówią o potrzebie usystematyzowania i koordynacji mechanizmów finansowania technologii w Polsce.
A czy rozwój innowacji mógłby stać się przestrzenią wyjętą z politycznej rozgrywki?
Zdaniem przedsiębiorcy
Nowe technologie mogłyby być wizytówką Polski
Każde działanie na rzecz rozwoju krajowego sektora IT będzie oczekiwane. Będziemy kibicować inicjatywom w tym obszarze. A rola prezydenta w rozwoju i promocji innowacji może być istotna. Zwłaszcza teraz, w niepewnych i niebezpiecznych czasach, przy zwiększonej ilości zagrożeń geopolitycznych i cybernetycznych. Fakt, że obydwaj kandydaci na urząd prezydenta włączyli do swoich programów wyborczych rozwój i promocję nowych technologii, potwierdza, że są to kwestie niezwykle istotne z punktu widzenia społeczeństwa – ich wyborców.
Prezydent-elekt Karol Nawrocki będzie mógł wyjść z własną inicjatywą ustawodawczą, włączyć technologiczne priorytety do działań Biura Bezpieczeństwa Narodowego czy utworzyć – zgodnie z deklaracjami – fundusz rozwoju technologii przełomowych. Rolą prezydenta będzie także promocja polskich firm na arenie międzynarodowej.
Oczywiście, realizacja obietnic wyborczych po części będzie zależna od kooperacji z rządem i innymi partiami. Praktyka pokaże, jakie będą tego efekty. Niemniej, temat IT i cyfryzacji nie jest punktem zapalnym w debatach: politycznej i ideologicznej. Nowe technologie to przyszłość nas wszystkich, liczymy więc, że nadal pozostaną apolityczne.
Promocja polskich technologii na świecie
Łukasz Dziekoński, założyciel i prezes Montis Capital, a także szef zespołu ds. funduszy private equity i venture capital w Radzie Polskich Przedsiębiorców przy Pracodawcach RP, zwraca uwagę na fakt, że inwestycje w obszarze innowacji są strategiczne z punktu widzenia każdego państwa. Doskonale zdają sobie z tego sprawę wysokorozwinięte kraje Unii Europejskiej, Izrael czy Stany Zjednoczone. W tym zakresie skuteczne działanie wymaga jednak spójnej, długoterminowej, sięgającej wręcz dekady strategii.
– Do kompetencji prezydenta PR powinien należeć udział w wyznaczaniu kierunków rozwoju technologicznego, a także promocja i wspieranie krajowych innowacji oraz firm. Jest to w pełni zgodne z celami tej funkcji państwowej. Dotychczas natomiast – nad czym, jako uczestnik ekosystemu innowacji, ubolewam – nie mieliśmy w tym zakresie opracowanej strategii długoterminowej – mówi Łukasz Dziekoński.
Zaznacza przy tym, że w Polsce wiele narzędzi pozwalających na zwiększanie innowacyjności gospodarczej spoczywa w ręku rządu. Niezwykle silnym narzędziem promocji, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, jest dyplomacja gospodarcza. A ta w dużej mierze leży właśnie w gestii prezydenta.
– Jego zaangażowanie, co pokazuje przykład działań prezydenta Francji Emmanuela Macrona, może przełożyć się na wymierne korzyści dla kraju. Jest istotne zwłaszcza w odniesieniu do wszechobecnej AI – rozwoju software’u, modeli językowych czy hardware’u. AI już teraz wpływa zarówno na gospodarkę, rynek pracy, jak i życie obywateli – dodaje Łukasz Dziekoński.
Główne wnioski
- Fundusz rozwoju technologii przełomowych to jeden z projektów zaproponowanych wyborcom przez Karola Nawrockiego. W kampanii prezydenckiej padły także deklaracje odnoszące się do wsparcia rozwoju sztucznej inteligencji.
- – Jedyną rzeczą, która dziś jest pewna, to fakt, że czekają nas co najmniej dwa lata trudnej kohabitacji między obecną koalicją rządzącą a prezydentem, reprezentantem przeciwnego obozu politycznego – wskazuje mecenas Karol Sowa z kancelarii White Owl. To, czy dalszy rozwój innowacji w kraju i systemowa reorganizacja ekosystemu będą możliwe, może w dużej mierze zależeć od współpracy rządu i prezydenta.
- Obecnie technologie są jednym z głównych elementów rozwoju gospodarczego państw. Potrzebę ich wspierania deklarują więc politycy różnych frakcji. Nie jest to punkt zapalny w debacie politycznej.

