Kategoria artykułu: Sport

Antoine Griezmann zagra w Orlando. Francuz szaleje na punkcie USA

W lecie Antoine Griezmann zamieni Atlético Madryt na Orlando City. Francuz podpisze w USA kontrakt do 2028 r. z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. W klubie z MLS będzie miał status Designated Player.

Antoine Griezmann świętuje swojego jubileuszowego, dwusetnego gola w barwach Atlético Madryt strzelonego w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Eintrachtowi Frankfurt. Fot. Angel Martinez/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaką pozycję w hierarchii amerykańskiej piłki nożnej ma Orlando City. Klub, do którego wkrótce trafi Antoine Griezmann.
  2. Co fascynuje francuskiego piłkarza w Stanach Zjednoczonych.
  3. Czyim następcą w Orlando ma zostać Antoine Griezmann.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

A zatem Griezmann zostanie jednym z tych piłkarzy w drużynie, którego pensja będzie mogła przekroczyć ustalony limit płac (salary cap), nie obciążając przy tym budżetu klubu. Każdy klub może mieć maksymalnie trzech takich zawodników (zazwyczaj są to gwiazdy z zagranicy), co pozwala na sprowadzanie za Atlantyk zawodników z uznanymi nazwiskami i wyrobioną renomą.

Griezmann, który za młodu został odrzucony we Francji ze względu na słabe warunki fizyczne, w zasadzie przez dwie dekady spełniał się piłkarsko w Hiszpanii. Do Atlético trafił z Realu Sociedad, a w międzyczasie zaliczył niezbyt udany etap gry w drużynie FC Barcelona. Po rozegraniu blisko 500 meczów w koszulce „Rojiblancos” przekroczył granicę 200 strzelonych goli i zanotował także około 100 asyst.

Orlando City to stosunkowo młoda marka w realiach amerykańskiej piłki, ale już zdążyła zapisać się w historii MLS. Jak podkreśla Janusz Michallik, były reprezentant USA, a obecnie ekspert stacji ESPN, współpracujący także z TVP Sport, nie mamy do czynienia wcale z potentatem.

– Orlando City jest stosunkowo młodą drużyną w realiach amerykańskich, ponieważ klub z Inter&Co Stadium powstał w 2010 r., a rywalizację w MLS rozpoczął w 2015 r. Jak na około dekadę spędzoną w lidze dorobek tego zespołu jest przyzwoity. Zdobyli Puchar US Open przed czterema laty. Jest to jedyne trofeum w historii klubu. Choć w ostatnich latach potrafili być niewygodni dla rywali, to jednak nie zrobili kolejnego kroku, by dojść wysoko w play-offach czy zagrać w finale. To był solidny poziom, ale nic nadzwyczajnego – ocenia Janusz Michallik.

Mało powodów do optymizmu

Obecny sezon pokazuje jednak, że klub z Florydy znajduje się w momencie przejściowym.

– W tym sezonie początek był fatalny, mój kolega z boiska Óscar Pareja został zwolniony po trzech meczach. Piątego kwietnia Orlando przegrało 0:6 z Los Angeles FC, nie dziwi więc, że znajduje się w dolnych rejonach Konferencji Wschodniej. Skład został odmłodzony i wygląda na to, że klub wszedł w fazę przebudowy. To już nie jest ta sama drużyna, która jeszcze niedawno była trudna do pokonania – teraz szuka nowej tożsamości – uwypukla Janusz Michallik.

Od Kaki do Griezmanna – budowanie marki

Antoine Griezmann nie jest pierwszą gwiazdą futbolu w historii Orlando City. Jego transfer – szeroko komentowany w mediach – wpisuje się w strategię ligi, która od lat przyciąga globalne gwiazdy. Lionel Messi, Luis Suarez, David Beckham, David Villa, Thierry Henry, Wayne Rooney, Lothar Matthäus, Christo Stoiczkow, Alessandro Nesta, Didier Drogba, Steven Gerrard, Andrea Pirlo, Nani, Lorenzo Insigne, Giorgio Chiellini, Carlos Valderrama, Frank Lampard czy Gonzalo Higuain to gracze z najwyższej półki, którzy na przestrzeni lat zawitali na amerykańskie boiska.

– Gdy ten projekt powstawał, Orlando pozyskało gwiazdę światowego formatu. Kaká, zdobywca Złotej Piłki, mający status legendy Milanu, wówczas przyciągał uwagę wielu kibiców. To był symbol startu klubu w MLS i budowania piłkarskiej marki. Dziś widać, że władze klubu z Florydy chcą zrobić coś podobnego wokół Antoine'a Griezmanna. Zależało im na tym, by znaleźć gracza światowego formatu, na którym można oprzeć drużynę i całą narrację medialną – mówi Janusz Michallik.

Znany masom

Francuz jest bardzo popularny w świecie futbolu.

– Griezmann to nietuzinkowa postać – mistrz świata, legenda Atlético Madryt, najlepszy strzelec w historii klubu z Metropolitano, a przede wszystkim piłkarz rozpoznawalny globalnie w środowisku futbolowym. Oczywiście przeciętny Amerykanin, który nie interesuje się piłką, może go nie znać – tak jak nie zna większości piłkarzy. Ale to nie jest cel takich transferów. MLS i kluby takie jak Orlando celują w kibiców piłkarskich, których w USA jest bardzo dużo, zwłaszcza wśród społeczności latynoskich – ocenia Janusz Michallik.

Nie bez znaczenia pozostaje również inny aspekt.

– Griezmann ma też ogromny potencjał marketingowy – jest charyzmatyczny, zawsze uśmiechnięty, bardzo medialny. Do tego otwarcie mówi, jak bardzo lubi Stany Zjednoczone, fascynują go także koszykówka i futbol amerykański (NBA oraz NFL). W mieście takim jak Orlando, które jest turystycznym rajem, pełnym ludzi przyjeżdżających do parków rozrywki jak Disney World czy Universal Studios, taka postać może przyciągać uwagę i zainteresowanie klubem. Ten transfer ma wymiar nie tylko sportowy, ale też wizerunkowy. Dodatkowym smaczkiem jest to, że właściciele Orlando City zarządzają także klubem Minnesota Vikings w NFL – zwraca uwagę ekspert ESPN.

Piłkarz kompletny i lojalny wobec Atlético

Z perspektywy kibiców i obserwatorów Atlético Madryt transfer Francuza to ogromna strata sportowa. Kacper Wielgomas, redaktor portalu igol.pl, sympatyzujący ze stołeczną drużyną, podkreśla, że Griezmann to piłkarz, z którym kibice Atlético zdecydowanie nie chcieliby się żegnać po tym sezonie.

– Antoine rozpoczął ten sezon jako rezerwowy, ale świetnymi wejściami z ławki zapracował sobie na powrót do podstawowej jedenastki. Obecnie częściej możemy go spotykać schodzącego niżej do środka pola, gdzie swoją wizją gry i techniką nadal daje drużynie bardzo wiele w rozgrywaniu akcji ofensywnych. Pomimo 35 lat to dalej bardzo dobry zawodnik, którego zastąpienie jest wręcz niemożliwe, o czym wspominał sam dyrektor sportowy Atlético Madryt, Mateu Alemany – mówi Kacper Wielgomas.

Wyjątkowość tego piłkarza wynika z jego uniwersalności.

– Griezmann jest graczem wyjątkowym, ze względu na szeroki wachlarz umiejętności, zarówno tych ofensywnych, jak i defensywnych. Francuz podczas całej przygody w Atlético świetnie odnajdywał się jako napastnik, ofensywny pomocnik, skrzydłowy, czy też środkowy pomocnik. Bardzo płynnie potrafi przechodzić z jednej pozycji na drugą, dzięki czemu Cholo już dawno temu pozwolił mu być na boisku wolnym elektronem. Zawsze gra z poświęceniem dla drużyny, zarówno, gdy jest przy piłce i kiedy się broni. Gdy sytuacja tego wymaga, potrafi pobiec na pełnej prędkości i wślizgiem bądź odbiorem zakończyć akcję ofensywną rywala – akcentuje Kacper Wielgomas.

I dodaje, że Francuz ma przy tym także świetną wizję gry i technikę, która wielokrotnie potrafi zaskakiwać przeciwnika w trakcie meczu. Jest także człowiekiem dość skromnym, który nie stara się na siłę wywyższać na tle reszty zespołu. Bez wątpienia Diego Simeone uznaje Francuza za swojego żołnierza.

Jak syn marnotrawny?

Antoine Griezmann rozstał się z Atlético przed siedmiu laty, a sprawa wywołała burzę medialną w hiszpańskim futbolu. Latem 2021 r. mistrz świata z turnieju w Rosji wrócił na stare śmieci.

– Niektórzy kibice na pewno nadal pamiętają, co stało się w 2019 r., gdy Griezmann odchodził do FC Barcelona. Jednak obecnie tych, którzy wciąż żywią do niego za to ogromną urazę, jest znaczna mniejszość. Francuz, powracając do klubu, zaakceptował to, iż kibice nie będą mu przychylni. Początkowo spotykał się z gwizdami, ale cierpliwie pracował, aby odbudować swój pomnik w Madrycie. Nie miał także problemu z graniem przez dwa sezony z numerem 8, gdy jego ulubiony numer 7, należał w tamtym czasie do Joao Felixa. W mediach prosił też o wybaczenie kibiców Atlético – przypomina Kacper Wielgomas.

W październiku 2022 r. zdobył się na szczerze wyznanie: „Jestem niezwykle dumny z możliwości przedłużenia kontraktu i z tego, że jestem piłkarzem Atlético w stu procentach. Na koniec chciałbym, by kibice mi wybaczyli szkody, jakie im wyrządziłem. Chcę dawać z siebie wszystko i grać tak jak ostatnio”.

– Biorąc pod uwagę to wszystko i fakt, że Griezmann po powrocie do klubu ponownie grał z absolutnym poświęceniem, zdobywając przy tym wiele bramek, często asystując przy golach i stając się najlepszym strzelcem w historii Atlético, kibice ostatecznie wybaczyli mu i większość uznaje go obecnie za legendę „Materacy” – podkreśla Kacper Wielgomas.

Nie tylko piłka – amerykańskie pasje Francuza

Transfer do MLS idealnie wpisuje się również w preferencje Griezmanna. Francuz od lat fascynuje się sportem zza oceanu. Jest wielkim fanem NBA. Kiedyś powiedział, że jego ulubionym zawodnikiem jest Derrick Rose, a w swoim domu w Madrycie zbudował nawet własne boisko do koszykówki.

Równie mocno interesuje się futbolem amerykańskim. Kibicuje Kansas City Chiefs i jest fanem Patricka Mahomesa. Angażował się nawet medialnie, tworząc program „Grizi's Huddle”, gdzie do tej pory analizował mecze NFL. Śledzi także bejsbolowe rozgrywki i docenia, chociażby Julio Rodrígueza, który wyróżnia się w MLB.

Nowy rozdział

Transfer Griezmanna do Orlando City to coś więcej niż tylko ruch sportowy. To próba stworzenia nowej tożsamości klubu, który po latach przeciętności chce wejść na wyższy poziom – zarówno sportowo, jak i marketingowo. Wiele wskazuje na to, że Francuz stanie się centralną postacią tego projektu.

Miniwywiad

Koszmarny start sezonu

XYZ: W tym przypadku mamy do czynienia z regresem?

Tomasz Moczerniuk, korespondent „Przeglądu Sportowego” w Stanach Zjednoczonych: Zespół Orlando SC jeszcze kilka lat temu radził sobie bardzo dobrze. W 2023 r. byli drugą siłą MLS po sezonie zasadniczym, rok wcześniej triumfowali w Pucharze USA, a w 2024 r. doszli do półfinałów fazy play-off ligi. W drużynie brylowali: mający polskie korzenie Duncan McGuire (dziadek ze strony matki był Polakiem) i reprezentant Urugwaju Facundo Torres. Jednak ubiegły sezon nie potoczył się po ich myśli.

A wydawało się, że są na dobrej drodze, by odnieść sukces.

Co prawda na początku zaliczyli imponującą serię 12 spotkań bez porażki, ale finalnie w lidze byli tylko solidnym średniakiem. Z Pucharu USA odpadli już w drugiej rundzie, a z fazy play-off już w rundzie wstępnej (tzw. Wild Card game). Nieźle radzili sobie w zasadzie tylko w rozgrywanym latem turnieju Leagues Cup (biorą w nim udział zespoły z USA i Meksyku), gdzie przegrali mecz o trzecie miejsce.

Mimo że nie było wielu powodów do zadowolenia, drużyna wyróżniała się w jakimś aspekcie?

Niewiele można było zarzucić ofensywie, która pobiła rekord goli w jednym sezonie: 63. Najwięcej z nich strzelił Martin Ojeda (16 w lidze). 27-letni Argentyńczyk zanotował także aż 15 asyst. Pašalić dołożył tuzin, a dziewięć Luis Muriel, po którym obiecywałem sobie więcej.

Obecne rozgrywki jednak nie należą do udanych?

Start tego sezonu jest wręcz koszmarny. Mimo iż bramkarzem jest tam doświadczony reprezentant Kanady Maxime Crépeau, w obronie grają solidni David Brekalo (26 A dla Słowenii), Alex Freeman (wygrał tytuł młodzieżowca roku i trafił do MLS Best XI) czy zbliżający się do 200. meczu w MLS 34-letni Szwed Robin Jansson (kapitan), jest trójka utalentowanych młodzieżowców z Brazylii (Iago Teodoro, Luis Otávio i Tiago), jest Braian Ojeda (kadrowicz Paragwaju I Designated Player), Wilder Cartagena (40 meczów w reprezentacji Peru) czy Marco Pašalić (13 meczów w reprezentacji Chorwacji, DP), to zanotowali pięć porażek w sześciu spotkaniach, w tym dwie po 0:5 I jedna 0:6. Mają najwięcej goli straconych i zajmują drugą pozycję od końca (stan na 7 kwietnia).

Główne wnioski

  1. Orlando City to drużyna, która powstała w 2010 r., a od 11 lat gra w MLS. Transfer Antoine'a Griezmanna wpisuje się w strategię budowania zespołu wokół gwiazdy światowego formatu. Klub z Florydy przechodzi obecnie proces przebudowy i szuka nowej tożsamości, dlatego zakontraktowanie tak rozpoznawalnego zawodnika ma być fundamentem nowego projektu. Francuz ma nie tylko wzmocnić drużynę sportowo, ale także stać się jej twarzą w wymiarze marketingowym. Jego przyjście to sygnał, że Orlando chce zrobić krok naprzód i dołączyć do czołówki MLS.
  2. Transfer do MLS idealnie wpisuje się w spektrum zainteresowań Antoine'a Griezmanna, który od lat pasjonuje się amerykańskim sportem. Jest wielkim fanem koszykówki i ligi NBA, a jego idolem był Derrick Rose. Francuz stworzył sobie w Madrycie nawet boisko do gry w koszykówkę. Równie bardzo fascynuje go NFL – kibicuje Kansas City Chiefs i śledzi karierę Patricka Mahomesa, angażując się także medialnie w analizę meczów.
  3. Antoine Griezmann ma w Orlando City odgrywać rolę następcy Kaki – pierwszej wielkiej gwiazdy klubu, która była symbolem jego wejścia do MLS. To właśnie wokół Brazylijczyka budowano markę drużyny i zainteresowanie kibiców, a dziś władze chcą powtórzyć ten model z Francuzem. Griezmann ma stać się centralną postacią projektu sportowego i medialnego, podobnie jak kiedyś zdobywca Złotej Piłki. Jego transfer to próba odtworzenia efektu „wow”, który towarzyszył przyjściu Kaki, i wyniesienia klubu na wyższy poziom.