Bojkotują czy nie dostają zaproszeń? Dlaczego polityków opozycji nie ma w programie publicystycznym TVP?
W listopadzie i grudniu 2025 roku w „Pytaniu dnia”, czyli głównym programie publicystycznym TVP, nie wystąpił żaden przedstawiciel opozycji ani prezydenta. TVP tłumaczy, że to efekt bojkotu programu, ale pomijani politycy mówią, że po prostu nie otrzymują zaproszeń.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile razy w popularnym programie publicystycznym TVP w listopadzie i grudniu 2025 roku wystąpili przedstawiciele opozycji.
- Jak nieobecność polityków opozycji tłumaczą władze TVP.
- Co na to przedstawiciele prezydenta Karola Nawrockiego i partii opozycyjnych.
Widzowie programu „Pytanie dnia” w TVP 1 i TVP Info pluralizmu nie doświadczą. W najważniejszej audycji publicystycznej telewizji publicznej, nadawanej tuż po głównym wydaniu programu informacyjnego „19.30”, w listopadzie i grudniu nie wystąpił żaden polityk opozycji.
Marcin Kierwiński trzy razy, za to brak przedstawicieli opozycji i prezydenta
Spośród polityków partii rządzących najczęściej, bo aż trzykrotnie, w programie pojawił się szef MSWiA Marcin Kierwiński z Koalicji Obywatelskiej. Ryszard Petru, który zapowiedział walkę o przywództwo w partii Polska 2050, w studiu gościł dwa razy.
Przez ostatnie dwa miesiące 2025 roku w „Pytaniu dnia” nie wystąpił żaden przedstawiciel partii opozycyjnej ani przedstawiciel prezydenta. Za kogoś takiego nie można uznać byłego ministra MSZ w rządzie PiS Jacka Czaputowicza, w ostatnich tygodniach szczególnie aktywnego w krytyce prezydenta Karola Nawrockiego. Jacek Czaputowicz został zaproszony do programu publicystycznego telewizji publicznej 28 listopada 2025 roku, po tym jak w wywiadzie opublikowanym w serwisie WP.pl przekonywał, że „jego [prezydenta – przyp. red.] funkcja to jest taka funkcja pożytecznego idioty”.
„19.30” wspiera rząd Donalda Tuska
Na brak pluralizmu w programie „Pytanie dnia” zwróciliśmy uwagę w tekście opublikowanym w drugą rocznicę zmiany władz TVP.
Napisaliśmy w nim, że program informacyjny „19.30” zdecydowanie wspiera rząd Donalda Tuska i atakuje Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta. Pomijano w nim informacje o innych opozycyjnych partiach jak np. Razem czy Konfederacja. Jeśli już się pojawiały, to w krytycznej perspektywie lub jako narzędzie ataku na PiS.
Wyjaśnienie TVP
Zapytaliśmy wtedy TVP o przyczyny nieobecności polityków opozycji w programie „Pytanie dnia”. Biuro prasowe odniosło się jedynie do nieobecności polityków PiS i przedstawicieli prezydenta, zupełnie w swojej odpowiedzi pomijając fakt nieobecności przedstawicieli innych opozycyjnych partii.
W przesłanym komentarzu (w całości opublikowanym w poprzednim tekście) czytamy, że nieobecność opozycji i przedstawicieli prezydenta „wynika przede wszystkim z tego, że odmawiają”. TVP wyliczył, że od dnia objęcia władzy przez Karola Nawrockiego jego przedstawiciele byli zapraszani kilkanaście razy.
„Zazwyczaj nie otrzymujemy od nich nawet uzasadnienia odmowy. Rzadkością są SMS-y o przykładowej treści „Nie, dziękuję" – napisano w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji.
23 grudnia TVP informowało nas, że ostatnio zaproszenia do audycji nie przyjęli: Jacek Sasin (5 grudnia), Tobiasz Bocheński (2 i 18 grudnia), Henryk Kowalczyk (4 i 8 grudnia) oraz Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk i Piotr Müller (w drugiej połowie grudnia).
Biuro Prasowe TVP narzeka, że Prawo i Sprawiedliwość musi zaakceptować obecność swoich polityków w programie, na co często władze partii nie wyrażają zgody. W zamian Nowogrodzka proponuje zastępstwa.
„Nie możemy przystać na formułę współpracy, w której to biuro prasowe danej partii decyduje o tym, kto jest gościem w programie” – czytamy w oświadczeniu przesłanym XYZ.
Justyna Dobrosz-Oracz narzeka, że opozycja bojkotuje jej program
Już po publikacji naszego tekstu do sprawy publicznie odniosła się Justyna Dobrosz-Oracz, prowadząca „Pytanie dnia”.
– Nieraz słyszę: „A dlaczego państwo nie zapraszają tego czy innego polityka?". My – ja osobiście – zapraszamy tutaj polityków ze wszystkich opcji politycznych. Sęk w tym, że niektórzy dezerterują w obawie przed jakimiś niekontrolowanymi pytaniami, a inni mi mówią prosto w twarz – a mi się nie opłaca przychodzić do TVP, bo bardziej skorzystam, jak pójdę do innych mediów i powiem, że ja jestem sekowany – stwierdziła Justyna Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” (29 grudnia).
Co na to przedstawiciele prezydenta i partii opozycyjnych zasiadających w Sejmie?
Mateusz Kurzejewski: „PiS nie bojkotuje udziału w programach TVP w likwidacji”
– PiS nie bojkotuje udziału w programach TVP w likwidacji. Nasi politycy regularnie tam się pojawiają, również po to, żeby odkłamywać propagandę, która jest realizowana na ich antenie. Przypominamy również o nielegalnym charakterze funkcjonowania TVP w likwidacji. Jeśli politycy odmawiają udziału, to ma to charakter indywidualnej decyzji – mówi XYZ Mateusz Kurzejewski, zastępca rzecznika prasowego partii Prawo i Sprawiedliwość.
Polityk informuje, że parlamentarzyści czy europosłowie Prawa i Sprawiedliwość zazwyczaj bezpośrednio otrzymują zaproszenia do udziału w programach publicystycznych różnych stacji, dlatego biuro prasowe partii nie dysponuje danymi na temat liczby zaproszeń do programu „Pytanie dnia”.
Kancelaria Prezydenta bojkotuje TVP?
Biuro prasowe prezydenta Karola Nawrockiego też zapewnia, że nie bojkotuje TVP.
„Kancelaria Prezydenta RP regularnie uczestniczy w programach Telewizji Polskiej, w tym w audycjach publicystycznych i informacyjnych o zasięgu ogólnopolskim. Przedstawiciele KPRP w każdą niedzielę występują w programie Woronicza 17, a także w innych formatach TVP, w tym regionalnych mediów publicznych, w których omawiane są bieżące sprawy polityczne, społeczne i międzynarodowe” – napisano w oświadczeniu przesłanym XYZ.
Biuro prasowe prezydenta wylicza, że w programie „Pytanie dnia” gościem był Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, natomiast w programie „Bez retuszu” kilkukrotnie gościł doradca Błażej Poboży.
„Pragniemy zauważyć, że Prezydent RP Karol Nawrocki udzielił wywiadu Telewizji Publicznej – TVP Wilno – podczas jednej ze swoich pierwszych wizyt zagranicznych, na Litwie, 8 września. Decyzja o udziale w poszczególnych programach każdorazowo wynika z dostępności rozmówców oraz kalendarza obowiązków służbowych” – informuje kancelaria prezydenta.
Konfederacja chwali współpracę z TVP, ale na wydawców „Pytania dnia” narzeka
– Nie kojarzymy wraz z zespołem, aby wydawcy lub pani redaktor Dobrosz-Oracz zapraszali gości z Konfederacji do jej programu w listopadzie i grudniu 2025 roku – mówi XYZ Michał Urbaniak, dyrektor biura prasowego Konfederacji.
Urbaniak zastrzega, że nie może tego stwierdzić z całą pewnością, bo jego zespół miesięcznie obsługuje umówienie kilkuset wystąpień polityków Konfederacji. Istnieje też możliwość, że zaproszenie było bezpośrednio kierowane do polityków.
Konfederacja narzeka, że wydawcy programu „Pytanie dnia” swoje zaproszenia kierują jedynie do Krzysztofa Bosaka lub Sławomira Mentzena.
– Mamy wielu dobrych i merytorycznych polityków, którzy mogą i chętnie odwiedza panią redaktor, jak np. posłowie Wawer, Pejo, Płaczek, Mulawa – mówi Michał Urbaniak z Konfederacji.
Polityk zwraca uwagę, że w przypadku każdego innego programu publicystycznego z udziałem polityków, wydawanych i emitowanych przez TVP, współpraca Konfederacji z wydawcami z TVP jest dobra.
– Wydawcy są otwarci na gości, których proponujemy i raczej nie sekują naszych polityków – dodaje Michał Urbaniak.
Jedno zaproszenie dla Zandberga, a Kukiz twierdzi, że jego telefon milczy
Partia Razem tworzy opozycyjne koło poselskie. W listopadzie i grudniu 2025 roku żaden polityk partii nie pojawił się w „Pytaniu dnia”.
– Razem nie bojkotuje zaproszeń publicznego nadawcy, staramy się zorganizować udział naszych polityków, jeśli jest to możliwe. We wspomnianym okresie otrzymaliśmy zaproszenie dla Adriana Zandberga w dniu 13 listopada na tydzień następny. Wówczas udział nie był możliwy ze względu na jego inne zobowiązania. W związku z tamtą niedyspozycyjnością umówiliśmy rozmowę w „Gościu Poranka”, 2 grudnia – tłumaczy Mateusz Merta, rzecznik prasowy Razem.
– Nas nikt nie zaprasza. Żadnego bojkotu z naszej strony nie ma – mówi XYZ Paweł Kukiz z poselskiego koła Wolni Republikanie.
– Ta telewizja jest partyjna, nigdy publiczna nie była, ani teraz, ani za czasów Prawa i Sprawiedliwości, ani jeszcze wcześniej w okresie SLD – tłumaczy Paweł Kukiz.
Polityk zauważa, że przed zwycięstwem Donalda Tuska był zapraszany do TVP, ale o wiele rzadziej, niż wynikało to z zasady parytetu, który powinna respektować publiczna telewizja. Dziś telefon z TVP z zaproszeniami milczy.
Ludzie Grzegorza Brauna czują się pomijani przez główne media
– Konfederacja Korony Polskiej nie jest w ogólne zapraszana do głównych mediów, np. TVP, TVN, Polsat, TV Republika, TV Trwam. W Kanale Zero pojawimy się pierwszy raz dopiero 15 stycznia – informuje poseł Roman Fritz.
Sprawdziłem trzy ostatnie informacje na temat Konfederacji Korony Polskiej w serwisie TVP Info. Artykuł „Polityczny koniec Grzegorza Brauna? Partia na granicy delegalizacji” to omówienie słów szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. „Delegalizacja partii Grzegorza Brauna? Jest to możliwe” to europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński w „Gościu poranka” TVP Info. Trzeci w kolejności jest: „Sikorski o zwolennikach polexitu. „Ruskie onuce pod pałacem im. Stalina”.
A jak robią to Czesi? Wszystkie partie reprezentowane w sejmie dostały głos w popularnym programie publicznej telewizji
Jak TVP wygląda na tle publicznej telewizji w Czechach, gdzie dziennikarze mediów publicznych cieszą się stosunkowo dużym szacunkiem?
W maju 2025 roku (ostatni miesiąc przed wakacjami, po których u naszych południowych sąsiadów rozpoczęła się kampania wyborcza) w popularnym codziennym programie publicystycznym czeskiej telewizji publicznej „Interview ČT24” wystąpiło 14 polityków. Poza nimi w studiu gościli m.in. eksperci, dziennikarze czy aktorzy.
10 polityków reprezentowało ówczesny rząd i partie koalicyjne, a cztery – opozycję. Swoje stanowisko dwukrotnie mieli okazję zaprezentować przedstawiciele największej wówczas partii opozycyjnej ANO. W programie udział wzięli także przedstawiciele ugrupowania Piratów, które chwilę wcześniej opuściło koalicję rządzącą.
W studiu znalazł się także polityk partii SPD (Wolność i Demokracja Bezpośrednia), uznawanej za antysystemową, antyukraińską i opowiadająca się za wyjściem Czech z Unii Europejskiej i NATO.
Tym samym przedstawiciele wszystkich ugrupowań wchodzących w skład ówczesnego czeskiego sejmu (Poslanecká sněmovna) byli reprezentowani we wspomnianym programie publicystycznym czeskiej telewizji publicznej.
Główne wnioski
- W listopadzie i grudniu 2025 roku w „Pytaniu dnia”, czyli głównym programie publicystycznym TVP nie wystąpił żaden przedstawiciel opozycji, ani prezydenta. TVP tłumaczy, że opozycja i kancelaria prezydenta bojkotują program.
- – Nieraz słyszę - a dlaczego państwo nie zapraszają tego czy innego polityka. My – ja osobiście – zapraszamy tutaj polityków ze wszystkich opcji politycznych. Sęk w tym, że niektórzy dezerterują w obawie przed jakimiś niekontrolowanymi pytaniami, a inni mi mówią prosto w twarz – a mi się nie opłaca przychodzić do TVP, bo bardziej skorzystam, jak pójdę do innych mediów i powiem, że ja jestem sekowany – stwierdziła Justyna Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” (29 grudnia).
- Przedstawiciele kancelarii prezydenta twierdzą, że nie bojkotują zaproszeń Justyny Dobrosz-Oracz, podobnie jak biuro prasowe Prawa i Sprawiedliwości. Paweł Kukiz przekonuje, że nikt z zaproszeniami do TVP do niego nie dzwoni. Podobnie bojkotowani czują się współpracownicy Grzegorza Brauna. A Konfederacja narzeka na współpracę z wydawcami „Pytania dnia”.