Kategorie artykułu: Polityka Świat

Bruksela gra va banque o Mercosur. Włochy na wagę złota, 45 mld euro na stole

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma czas do piątku. Jeśli do tego dnia nie zdobędzie poparcia Rzymu, jej plan podpisania przełomowej umowy handlowej UE z krajami Mercosuru może po raz kolejny utknąć w martwym punkcie. Po ćwierćwieczu negocjacji los jednego z najbardziej kontrowersyjnych porozumień handlowych zależy dziś w praktyce od jednego rządu: Włoch Giorgii Meloni.

Brazylia, farma bydła
Umowa UE-Mercosur dopuści na unijny rynek m.in. prawie 100 ton wołowiny importowanej z preferencyjnymi stawkami celnymi. Rolnicy z Polski, Francji czy Włoch obawiają się, że stracą rynek zbytu. Na zdjęciu farma w Brazylii. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Włochy stały się języczkiem uwagi w sprawie podpisania umowy z krajami Mercosuru.
  2. Jak Urusla von der Leyen chce przekonać Georgię Meloni do tej umowy.
  3. Jak wygląda harmonogram prac nad umową z Mercosurem i co stanie się w najbliższych tygodniach.  
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Negocjacje dotyczące umowy między Unią Europejską a Mercosurem (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) rozpoczęły się w 1999 roku. Jest szansa, że zakończą się w styczniu 2026 roku.

Umowy, która otwiera unijny rynek na m.in. wołowinę, cukier, drób, ryż czy miód, boją się Francja, Polska i Włochy. Francja i Polska pozostają twardo przeciwne. Niemcy i Hiszpania od miesięcy naciskają na finalizację porozumienia. W tej arytmetyce politycznej to Rzym stał się języczkiem uwagi. Może przeważyć szalę i dać Komisji Europejskiej większość niezbędną do uzyskania zielonego światła dla podpisania umowy.

Dlaczego Włochy są decydujące: arytmetyka głosowania w UE

O losie umowy UE–Mercosur rozstrzyga nie jednomyślność, lecz głosowanie większością kwalifikowaną w Radzie UE. Oznacza to, że do przyjęcia decyzji potrzeba poparcia co najmniej 55 proc. państw członkowskich (15 z 27), reprezentujących jednocześnie minimum 65 proc. ludności UE. Niemcy i Hiszpania od dawna stoją na czele obozu „za”. Wspierają je m.in. kraje nordyckie, Beneluks oraz większość państw Europy Środkowej nastawionych proeksportowo. Z drugiej strony Francja i Polska — dwa kraje o silnych sektorach rolnych, dużej liczbie ludności i dużej wadze politycznej — pozostają twardo przeciwne.

W tej konfiguracji Włochy stają się decydujące. Jako trzecie pod względem liczby mieszkańców państwo UE mogą zapewnić zwolennikom Mercosuru przekroczenie progu 65 proc. ludności. Jeśli jednak pozostaną w obozie sceptyków, mogą skutecznie uniemożliwić Komisji uzyskanie mandatu do podpisania umowy. To właśnie dlatego Bruksela koncentruje dziś całą presję polityczną i finansową na Rzymie, a nie Paryżu czy Warszawie, których stanowiska są już uznawane za politycznie „zamrożone”.

45 mld euro jako argument polityczny

W tym tygodniu Ursula von der Leyen sięgnęła po ciężką artylerię. W liście skierowanym do Cypru, sprawującego obecnie przewodnictwo w Radzie UE, oraz przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli zaproponowała wcześniejsze uruchomienie do 45 mld euro na wsparcie rolnictwa w ramach kolejnych wieloletnich ram finansowych. Do tego dochodzi potwierdzenie, że po 2027 roku na Wspólną Politykę Rolną mają trafić łącznie blisko 294 mld euro.

Pieniądze nie są nowe — to środki przesunięte w czasie z przyszłego budżetu UE. Ich wcześniejsze „zabezpieczenie” daje rządom możliwość pokazania rolnikom konkretnego zwycięstwa jeszcze przed najtrudniejszą fazą negocjacji budżetowych. Dla premier Włoch Giorgii Meloni, stojącej pod silną presją włoskiego lobby rolnego, to argument nie do zignorowania.

To również czytelny sygnał polityczny: Bruksela jest gotowa zapłacić, by zamknąć Mercosur.

Dlaczego Włochy mówią „może”

Rzym oficjalnie nie zmienił jeszcze stanowiska. Meloni określiła propozycję Komisji jako „pozytywny i znaczący krok” w rozmowach o nowym budżecie UE, starannie unikając bezpośredniego powiązania jej z umową z Mercosurem. Jednak w Brukseli niewielu ma wątpliwości, do kogo skierowany był ten gest.

Włochy, podobnie jak Francja czy Polska, obawiają się skutków liberalizacji handlu rolnego. Umowa otwiera bowiem unijny rynek na m.in. 99 tys. ton wołowiny rocznie z preferencyjną stawką celną, a także na cukier, drób, ryż czy miód. Dla producentów z południa Europy to symbol zagrożenia: konkurencji krajów o niższych standardach środowiskowych i sanitarnych.

Jednocześnie włoski przemysł — zwłaszcza motoryzacja, maszyny i chemia — ma wiele do zyskania. Likwidacja ceł sięgających nawet 35 proc. na samochody i produkty przemysłowe to potężny impuls eksportowy. Skorzystają z niego przede wszystkim niemieccy i hiszpańscy producenci.

Francja mówi „nie”, Polska nie ustępuje

Paryż pozostaje nieugięty. Prezydent Francji Emmanuel Macron, pod presją protestów rolników i związków zawodowych, domaga się twardych klauzul ochronnych, tzw. „hamulców awaryjnych”, które pozwoliłyby blokować import w razie destabilizacji rynku. Francuskie organizacje rolnicze otwarcie nazywają Mercosur „symbolem wszystkiego, czego nie chcemy dla europejskiego rolnictwa”.

Polska również sprzeciwia się umowie, wskazując na zagrożenia dla sektora rolnego i brak wystarczających gwarancji w zakresie standardów produkcji. To sprawia, że nawet jeśli Rzym zmieni zdanie, większość dla Mercosuru będzie politycznie krucha i okupiona głębokimi podziałami.

Warto wiedzieć

Główne elementy umowy UE-Mercosur

Umowa między Unią Europejską a Mercosurem — porozumienie o partnerstwie gospodarczym i handlowym — obejmuje kompleksowy zakres zasad współpracy ekonomicznej i handlowej między stronami. Najważniejsze elementy to:

Dostęp do rynku/redukcja ceł
• Zniesienie lub znaczna redukcja większości ceł na towary przemysłowe i rolne — w tym stopniowa liberalizacja handlu towarami przemysłowymi, jak samochody, maszyny, chemikalia, farmaceutyki. Mercosur zobowiązuje się do liberalizacji ok. 91 proc. taryf, a UE – ok. 92 proc. swoich taryf, w przewidzianych okresach przejściowych.

Rolnictwo i towary żywnościowe
• Uzgodnione są kontyngenty bezcłowe dla produktów takich jak ryż (ok. 60 tys. ton rocznie) czy miód (45 tys. ton duty-free), wprowadzane stopniowo w ciągu kilku lat.
• Umowa przewiduje mechanizmy monitoringu i klauzule ochronne (tzw. safeguard), które umożliwiają wprowadzenie środków ochronnych, jeśli napływ importu zagraża stabilności rynków UE.

Zasady zdrowotne, środowiskowe i geograficzne
• Utrzymanie norm sanitarnych i fitosanitarnych UE przy imporcie produktów rolnych — w tym wymóg, by produkty importowane nie przyczyniały się do nielegalnego wylesiania.
• Ochrona oznaczeń geograficznych (GI), np. polskiej wódki, włoskiego prosciutto, francuskiego sera Comté.

Inne elementy współpracy
• Zasady dotyczące usług, zamówień publicznych, własności intelektualnej, małych i średnich przedsiębiorstw oraz szeroko pojętej współpracy politycznej między blokami gospodarczymi.

Geopolityka kontra gniew wsi

Dla von der Leyen stawką jest nie tylko handel. Umowa z Mercosurem to element szerszej strategii geopolitycznej UE. Jest próbą wzmocnienia wpływów w Ameryce Łacińskiej w czasie, gdy region ten coraz mocniej balansuje między Chinami, USA a Europą. Otwarcie rynku zamówień publicznych i zacieśnienie więzi regulacyjnych mają być odpowiedzią na rosnącą rywalizację globalną.

Problem w tym, że argumenty geopolityczne słabo przebijają się do zdesperowanych rolników blokujących drogi we Francji czy Włoszech.

Piątek prawdy

W piątek państwa członkowskie zdecydują, czy Komisja dostanie mandat do podpisania umowy. Jeśli Włochy powiedzą „tak”, Ursula von der Leyen może jeszcze w przyszłym tygodniu polecieć do Ameryki Południowej i dopiąć historyczne porozumienie. Jeśli powiedzą „nie” — Mercosur znów trafi do politycznej zamrażarki.

45 mld euro to wysoka cena. Ale dla Brukseli może to być jedyny sposób, by zamknąć negocjacje, które ciągną się od 1999 roku. Jest to jednocześnie największy test przywództwa von der Leyen w drugiej kadencji.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Główne wnioski

  1. Trwają  intensywne negocjacje wewnątrz UE w sprawie poparcia, budżetowych i rolniczych zabezpieczeń. Niewykluczone, że 9 stycznia ambasadorowie państw UE osiągną porozumienie w sprawie polityki ochronnej europejskiego rolnictwa, a 12 stycznia przewodnicząca KE poleci do Paragwaju podpisać ostateczny kształt umowy z krajami Mercosuru. Następnie  potrzebna będzie jeszcze ratyfikacja przez Parlament Europejski i państwa członkowskie UE — wymagany finalny krok przed wejściem umowy w życie. 
  2. Francja i Polska pozostają twardo przeciwne. Niemcy i Hiszpania od miesięcy naciskają na finalizację porozumienia. W tej arytmetyce politycznej to Rzym stał się języczkiem uwagi i kluczowym krajem UE stanowiącym mniejszość blokującą, który może przeważyć szalę głosowania i dać Komisji Europejskiej większość niezbędną do uzyskania zielonego światła dla podpisania umowy z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. 
  3. Von der Leyen zaproponowała wcześniejsze uruchomienie do 45 mld euro na wsparcie rolnictwa w ramach kolejnych wieloletnich ram finansowych. Do tego dochodzi potwierdzenie, że po 2027 roku na Wspólną Politykę Rolną ma trafić łącznie blisko 294 mld euro. Pieniądze nie są nowe — to środki przesunięte w czasie z przyszłego budżetu UE — ale ich wcześniejsze „zabezpieczenie” daje rządom możliwość pokazania rolnikom konkretnego zwycięstwa jeszcze przed najtrudniejszą fazą negocjacji budżetowych. Dla Meloni, stojącej pod silną presją włoskiego lobby rolnego, to silny argument.