Brukselskie niedyskrecje – kulisy szczytu UE–USA i walka o agencję celną
Kulisy unijno-amerykańskiego szczytu oraz wyścig o siedzibę Europejskiej Agencji Celnej pokazują, jak ważna jest dyplomacja. Dzięki aktywności polskiego rządu i przedsiębiorców Warszawa ma dużą szansę stać się centralą kolejnej unijnej instytucji. Tej naszej aktywności brakuje jednak na etapie tworzenia europejskiego prawa.
Z tego odcinka dowiesz się…
- Co wydarzyło się na szczycie państw UE, w którym wzięli udział także przedstawiciele amerykańskiej administracji.
- Jak polskie władze i przedsiębiorcy zabiegają o wybór Warszawy na siedzibę Europejskiej Agencji Celnej.
- Jakie znaczenie dla polskiego biznesu mają konsultacje proponowanych przez Komisję Europejską rozwiązań prawnych.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Nadzwyczajny szczyt przywódców państw UE, będący reakcją na działania Donalda Trumpa, już za nami. Późniejsza aktywność prezydenta USA, zwłaszcza wobec Bliskiego Wschodu, „przykryła” to wydarzenie, jednak warto do niego wrócić.
Goszczący na szczycie Amerykanie, szczególnie ci bliscy środowisku Donalda Trumpa, traktowali Europejczyków z góry. Powtarzali, że powinniśmy w pełni stosować się do wszelkich rad płynących zza oceanu, zwłaszcza tych, które głosi „najlepszy prezydent w historii”. Stwierdzili m.in., że OZE powinniśmy całkowicie wyeliminować, a bazować wyłącznie na paliwach kopalnych. W przeciwnym razie przemysł europejski całkowicie się pogrąży.
Mistrzowie dyplomacji
– Ale przedstawiciele europejskich instytucji i think tanków nie dali się sprowokować. Pokazali, że podchodzą do tych uwag z szacunkiem, choć również z dystansem. W efekcie nasi partnerzy ze Stanów Zjednoczonych poczuli się docenieni. Trzeba przyznać, że w sztuce dyplomacji jako Europejczycy jesteśmy naprawdę dobrzy – opowiada Krzysztof Bulski, korespondent XYZ w Brukseli i dyrektor w think tanku European Policy Innovation Council (EPIC).
Na szczyt przybył również Rafał Brzoska, prezes InPostu. Nie był to ani pierwszy, ani zapewne ostatni polski biznesmen, który uczestniczył w tego rodzaju spotkaniach w Brukseli. Jego wizyta była jednak wyjątkowa.
Gotowe rozwiązania
– Słuchając wystąpienia Rafała Brzoski, odniosłem wrażenie, że to pierwszy przedsiębiorca, który nie przyjechał do Brukseli po to, by pytać lub prosić. Przyjechał z konkretnymi rekomendacjami i rozwiązaniami, które się sprawdzają – mówi nasz korespondent.
Za trzy tygodnie, dokładniej 25 marca, poznamy miasto, które zostanie siedzibą Europejskiej Agencji Celnej. Jednym z faworytów jest Warszawa.
Francuska konkurencja
– Europejska Agencja Celna to bardzo ważny urząd, bo import różnego rodzaju towarów z państw takich jak Chiny stanowi wyzwanie dla przedsiębiorców i konsumentów. Obecnie w Polsce znajduje się tylko jedna unijna centrala – Frontex, czyli służba celno-graniczna. To nasz atut w staraniach o siedzibę agencji celnej. Frontex działa bardzo sprawnie i jest wysoko oceniany w Europie – podkreśla Krzysztof Bulski.
Warszawa oraz francuskie Lille znajdują się obecnie na krótkiej liście kandydatów. To efekt osobistego zaangażowania polskiego ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz aktywności polskich przedsiębiorców, którzy organizowali debaty i prezentowali argumenty za kandydaturą stolicy Polski.
Symboliczna aktywność
W wielu innych kwestiach Polacy nie są aż tak aktywni. Chodzi przede wszystkim o publiczne konsultacje Komisji Europejskiej dotyczące nowych regulacji.
– W Brukseli ustala się przepisy, które potem stają się obowiązującym prawem. Konsultacje pozwalają firmom i sektorom gospodarczym wpływać na przyszłe przepisy oraz przygotować się na ich skutki. Dotyczą m.in. rybołówstwa i akwakultury, obliczania strat sortowanych odpadów, regulacji dotyczących sieci cyfrowych, podatków bezpośrednich czy produktów energooszczędnych – mówi nasz korespondent.
Okazuje się jednak, że Polacy zwykle reagują z opóźnieniem. Debata o recyklingu wybuchła dopiero jesienią ubiegłego roku, mimo że konsultacje Komisji Europejskiej rozpoczęły się w 2017 roku.
– Aż 98 proc. głosów było pozytywnych. Z Polski właściwie ich nie było – zauważa dyrektor EPIC.
Główne wnioski
- Europejczycy wykazali się dyplomatyczną odpornością. Mimo presji ze strony środowiska Donalda Trumpa przedstawiciele UE zachowali spokój, szacunek i dystans. Pokazali w ten sposób skuteczność europejskiej dyplomacji.
- Polska aktywnie walczy o siedzibę unijnej agendy. Warszawa ma duże realne szanse na siedzibę Europejskiej Agencji Celnej. Jest na krótkiej liście kandydatów. To efekt zaangażowaniu ministra finansów i polskich przedsiębiorców oraz wykorzystaniu atutu obecności Frontexu.
- Polski biznes i instytucje mogą znacznie aktywniej wpływać na unijne regulacje. Pole do popisu daje udział w konsultacjach Komisji Europejskiej. Na odpowiednim etapie można zgłosić opinie, co pozwala polskim firmom i sektorom gospodarczym wpływać na ostateczny kształt przepisów. Niestety dotychczas Polska była w tym obszarze mniej aktywna niż inne państwa.
Napisaliśmy o tym, bo uznaliśmy to za ważne i ciekawe. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Omeny Mensah i Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.