Ceny miedzi i srebra wystrzeliły. Dodatkowe miliardy w polskim budżecie
Hossa na rynku miedzi i srebra przynosi budżetowi niespodziewane miliardy. W 2026 r. wpływy z podatku od kopalin mają sięgnąć rekordowe 8 mld zł – aż o 4,8 mld zł więcej, niż pierwotnie zakładano.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak mają kształtować się wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin w 2026 i 2027 r.
- Dlaczego wpływy z podatku od kopalin tak mocno przekroczą pierwotne założenia budżetowe.
- Jak wzrost cen miedzi i srebra oraz obniżenie podatku wpływają na dochody państwa.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin mają w 2026 r. sięgnąć 8 mld zł. Tak wynika z prognozy wykonania przedstawionej w projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. To zdecydowanie najwięcej od momentu wprowadzenia podatku w 2012 r. A także aż o 4,8 mld zł więcej, niż zapisano w ustawie budżetowej na 2026 r.
(Ultra)krótka historia podatku
Podatek od wydobycia niektórych kopalin został wprowadzony w 2012 r. i początkowo obejmował wydobycie miedzi i srebra. W praktyce głównym podatnikiem jest KGHM Polska Miedź. Zakres daniny rozszerzono następnie o ropę naftową i gaz ziemny. Podatek objął ich wydobycie od 1 stycznia 2016 r., choć obowiązek jego zapłaty w odniesieniu do tych surowców dotyczy dopiero ropy i gazu wydobytych od 1 listopada 2019 r.
W praktyce zdecydowana większość dochodów pochodzi jednak z opodatkowania miedzi i srebra. W 2024 r. łączne wpływy wyniosły 4,03 mld zł. Z tego aż 3,79 mld zł, czyli blisko 94 proc., przypadło na miedź i srebro. Wpływy z opodatkowania ropy naftowej i gazu ziemnego wyniosły 247 mln zł, czyli nieco ponad 6 proc.
Skok dochodów budżetowych
Skala wzrostu podatku od kopalin jest szczególnie widoczna w dłuższej perspektywie. W pierwszych latach funkcjonowania podatku dochody budżetu oscylowały w przedziale 1,3-1,9 mld zł rocznie. Jeszcze w 2020 r. wyniosły 1,7 mld zł. Wyraźna zmiana nastąpiła w 2021 r., kiedy wpływy wzrosły do 3,7 mld zł. W kolejnych latach utrzymywały się na podwyższonym poziomie. Było to ok. 4 mld zł w latach 2022-2024 i 4,8 mld zł w 2025 r.
Prognozowane 8 mld zł w 2026 r. oznacza wzrost o około 68 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Podatek, który przez wiele lat zapewniał budżetowi mniej niż 2 mld zł rocznie, stać się ma znacznie ważniejszym źródłem dochodów.
Budżet zakładał tylko 3,2 mld zł
Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda porównanie obecnej prognozy z kwotą zapisaną w ustawie budżetowej. Na 2026 r. zaplanowano wpływy w wysokości 3,2 mld zł. Obecnie Ministerstwo Finansów przewiduje 8 mld zł, czyli o 4,8 mld zł, albo 150 proc., więcej od pierwotnego planu.
Nie jest to pierwszy przypadek dużego niedoszacowania dochodów z tego podatku. W 2021 r. plan zakładał około 1,5 mld zł, podczas gdy wykonanie sięgnęło 3,7 mld zł. W 2022 r. było to odpowiednio 2,6 i 3,8 mld zł, a w 2025 r. 3,5 i 4,8 mld zł. Z drugiej strony w 2023 r. wpływy okazały się niższe od planowanych: 3,9 mld zł wobec planu na poziomie około 4,6 mld zł.
Duże rozbieżności nie są przypadkowe. Konstrukcja podatku sprawia, że jego wysokość jest bardzo uzależniona przede wszystkim od cen miedzi i srebra oraz kursu walutowego.
Ceny srebra i miedzi do góry
Wzrost wpływów z podatku zbiegł się z bardzo silnym wzrostem cen miedzi i srebra. W okresie styczeń-sierpień 2026 r. tona miedzi kosztowała średnio około 13,3 tys. dolarów, czyli 48,8 tys. zł. Natomiast w 2025 r. było to 9,9 tys. dolarów i 37,4 tys. zł. Oznacza to wzrost w ciągu roku o około 34 proc. w dolarach i 30 proc. w złotych. Jeszcze większa zmiana nastąpiła na rynku srebra. Jego średnia cena wzrosła z 39,8 do 74,6 dolara za uncję, czyli o 87 proc., a w przeliczeniu na złote – ze 149,6 do 271,5 zł, a więc o 81 proc.
W dłuższej perspektywie skala zwyżki również jest bardzo duża: w porównaniu z 2012 r. miedź jest obecnie w złotych droższa o około 88 proc., a srebro o około 168 proc. Tak duży wzrost cen metali, zwłaszcza w ostatnim roku, pomaga wyjaśnić, dlaczego wpływy z podatku od kopalin w 2026 r. mają wzrosnąć z 4,8 do 8 mld zł i aż o 4,8 mld zł przekroczyć kwotę zapisaną w ustawie budżetowej.
Rekord mimo obniżenia podatku
Wzrost wpływów w 2026 r. jest tym bardziej interesujący, że od początku roku obowiązuje obniżenie podatku od wydobycia miedzi i srebra. Współczynnik wykorzystywany przy obliczaniu podatku został zmniejszony z 0,85 do 0,74 w 2026 r. Zmiana miała odciążyć sektor i pozostawić przedsiębiorstwom więcej środków na inwestycje.
Rekordowe wpływy pojawiają się więc mimo obniżenia efektywnego obciążenia. Wzrost cen miedzi i srebra okazał się na tyle silny, że z nawiązką zrekompensował budżetowi skutki zmiany przepisów. Co więcej, pierwotna ocena skutków regulacji zakładała, że obniżka podatku zmniejszy dochody budżetu o około 0,5 mld zł w 2026 r. i po 0,75 mld zł w latach 2027-2028. Szacunki te oparto jednak na cenach miedzi i srebra z 21 maja 2025 r. A więc znacznie niższych od obserwowanych obecnie. Oznacza to, że przy dzisiejszych cenach faktyczny ubytek dochodów wynikający z obniżenia współczynnika może być większy, niż pierwotnie zakładano w OSR.
Na 2027 r. MF prognozuje 6,6 mld zł wpływów. Spadek względem rekordowego 2026 r. ma nastąpić w warunkach dalszego obniżenia współczynnika: z 0,74 do 0,68. Mimo to prognozowane dochody byłyby o około 39 proc. wyższe niż w 2025 r. Stanowiłyby zatem drugi najwyższy wynik od wprowadzenia podatku.
Podatek od kopalin (niemal) jak podatek od nadzwyczajnych zysków
Silny wzrost cen miedzi i srebra oznacza jednocześnie nadzwyczajnie wysokie dochody państwa z już istniejącego podatku od wydobycia niektórych kopalin. W pewnym sensie jest to więc fiskalny odpowiednik podatku od nadzwyczajnych zysków. Bez wprowadzania nowej daniny budżet przejmuje część korzyści wynikających z gwałtownego wzrostu cen surowców.
Ma to ciekawy wymiar w kontekście pakietu CPN. Rząd zakładał, że jego koszt zostanie w znacznej części skompensowany nowym podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Oczekiwano z niego 4 mld zł wpływów. Ustawa nie weszła jednak w życie. Prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując przede wszystkim na wątpliwości związane z działaniem przepisów wstecz.
Tymczasem sama nadwyżka tegorocznych dochodów z podatku od kopalin wobec planu budżetowego jest jeszcze większa i wynosi 4,8 mld zł. Dla porównania dotychczasowy koszt CPN to 5,2 mld zł (3,4 mld zł VAT, 1,8 mld zł z akcyzy). Nie oznacza to oczywiście, że CPN został sfinansowany z podatku od kopalin. Budżet nie działa w ten sposób.
Możliwości prowadzenia polityki fiskalnej ograniczają również krajowa stabilizująca reguła wydatkowa oraz unijne reguły fiskalne. Wyższe od planowanych wpływy z jednego podatku nie muszą też oznaczać analogicznej poprawy całego wyniku budżetu. Dochody z innych źródeł mogą okazać się niższe od założonych, a wydatki wyższe. Z punktu widzenia salda finansów publicznych dodatkowe wpływy z podatku od kopalin stanowią jednak istotną przeciwwagę dla kosztów działań osłonowych.
Główne wnioski
- W 2026 r. wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin mają osiągnąć rekordowe 8 mld zł wobec 4,8 mld zł rok wcześniej. Na 2027 r. Ministerstwo Finansów prognozuje 6,6 mld zł – mniej niż w rekordowym 2026 r., ale nadal znacznie powyżej poziomów notowanych w poprzednich latach.
- W ustawie budżetowej na 2026 r. zaplanowano z tego podatku jedynie 3,2 mld zł. Obecna prognoza jest więc aż o 4,8 mld zł i o 150 proc. wyższa. Przyczynił się do tego przede wszystkim znacznie silniejszy od zakładanego wzrost cen miedzi i srebra.
- Hossa na rynku metali zwiększa wpływy z podatku mimo jednoczesnego obniżenia jego wysokości. Współczynnik stosowany przy obliczaniu daniny spadł w 2026 r. z 0,85 do 0,74, dlatego przy utrzymaniu wcześniejszych zasad dochody państwa byłyby jeszcze wyższe. Również koszt tej obniżki może być większy od pierwotnie szacowanego, ponieważ OSR bazowała na znacznie niższych cenach metali z maja 2025 r.