Chińscy kurierzy mieszają w literaturze. Nowy trend w Państwie Środka
Na chińskich listach książkowych bestsellerów zaroiło się od pozycji napisanych przez kurierów, pracowników fabrycznych, kierowców taksówek i sprzątaczki. O czym świadczy ten trend?
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego literatura opisująca życie osób pracujących dorywczo zyskuje popularność.
- Jakie są realia pracy chińskich dostarczycieli paczek i jedzenia.
- Ile osób w Państwie Środka pracuje dorywczo i dlaczego gospodarka platformowa zwiększa ich liczbę.
56-letni Wang Jibing w trakcie dnia pracuje jako dostawca jedzenia we wschodnich Chinach. Nocami oddaje się pisaniu wierszy. Jego trzeci tomik poezji, zatytułowany „Niski lot”, zdobył jedno z najważniejszych chińskich wyróżnień literackich, Nagrodę im. Lu Xuna.
Wiersze Wanga w prosty, ale szczery sposób opisują wewnętrzny świat, trudy, marzenia i ciągły wyścig z czasem pracowników sektora dostaw. Krytycy chwalą go za to, że jego twórczość nie skupia się wyłącznie na nim samym. To swoisty reportaż poetycki, dający głos całemu pokoleniu migrantów zarobkowych i pracowników gospodarki platformowej. Taką pracę mają miliony ludzi na całym świecie.
Od wiralu do gali nagród
Urodzony w prowincji Jiangsu, Wang zakończył edukację w wieku 14 lat z powodu trudnej sytuacji finansowej swojej rodziny. Zanim w 2019 r. podjął pracę kuriera, był zatrudniony na budowach, a także jako śmieciarz i uliczny sprzedawca.
Jego debiut był dość wczesny, ale nie przyniósł mu początkowo uznania. W 1992 r. opublikował pierwsze opowiadanie w ogólnokrajowym magazynie literackim. Poezją zajął się dopiero około 2009 r., ale przełomem okazał się dopiero wiersz „Człowiek w pośpiechu”, który w 2022 r. zdobył wiralową popularność na platformie Weibo. Po tygodniu miał ponad 13 mln wyświetleń. Rok później Wang wydał pierwszy tomik swojej poezji, a w 2024 r. – nagrodzony „Niski lot”. Pisanie poprzedził przeprowadzeniem wywiadów z innymi dostawcami jedzenia, chcąc jak najwierniej oddać ich doświadczenia.
– Prestiżowe wyróżnienie dla Wanga oznacza awans tego typu twórczości z poziomu internetowego wiralu do pełnoprawnej literatury wielkiego kalibru. Nagroda pokazuje, że poezja potrafi skutecznie budować empatię wobec pracowników fizycznych i ludzi wykonujących zmarginalizowane zawody – wyjaśnia dr Florence Kuek Chee Wee, znawczyni chińskiej literatury z Universiti Malaya w Kuala Lumpur.

Poezja pracy dorywczej
Sukces Wanga to kolejny mocny głos w dyskusji o realiach pracy dorywczej i gospodarki platformowej. W całym Państwie Środka pracują w ten sposób już setki milionów osób, zwykle żyjących w niepewnych warunkach socjalnych.
– Do popularności tej tematyki z jednej strony mogła się przyczynić rosnąca liczba osób pracujących dorywczo, a z drugiej pandemia. W efekcie czytelnicy zaczęli się bardziej interesować realiami pracy kurierów, dostawców jedzenia, kierowców czy pracowników magazynów. Po 2020 roku mieliśmy kilka głośnych debiutów w gatunku tzw. nowej literatury robotniczej. Ich autorzy i autorki zazwyczaj zaczynają na platformach społecznościowych – mówi dr Florence Kuek.
Najsłynniejszym przykładem jest wydana w 2023 r. książka „Byłem kurierem w Pekinie” Hu Anyana. Jego blogowe zapiski początkowo zyskały gigantyczną popularność w chińskim internecie w 2020 r. Wzbudziło to zainteresowanie wydawców. Gdy pojawiły się w księgarniach, z miejsca stały się bestsellerem.
Hu opisał, jak przez lata pracował w sześciu różnych miastach, zaliczając blisko 20 kiepsko płatnych posad. Autor pokazał bezlitosną rzeczywistość współczesnego chińskiego kapitalizmu: algorytmy wyliczające kurierom czas na doręczenie paczki co do minuty, fizyczne wycieńczenie i brak możliwości ułożenia sobie stabilnego życia.
Warto wiedzieć
Literatura pracowników napływowych
Trend „literatury pracowników napływowych” lub „nowej literatury robotniczej” miał swoje początki jeszcze w latach 90. XX wieku. Po reformach rynkowych Denga Xiaopinga setki milionów mieszkańców prowincji ruszyły do ośrodków w uprzemysłowionej południowej i wschodniej części Chin, szukając pracy. Dzisiejsza eksplozja popularności tej tematyki wiąże się z upowszechnieniem smartfonów i gospodarki platform cyfrowych. W ostatnich latach na liście bestsellerów znalazły się książki autorów i autorek opisujących dorywczą pracę fizyczną. Wśród nich są:
Zheng Xiaoqiong – poetka i pisarka, która w 2007 r. otrzymała Nagrodę im. Lu Xuna. Przez lata pracowała w fabrykach narzędzi i wyrobów z plastiku w Dongguan w południowych Chinach. W swoich wyrazistych wierszach porusza tematykę depersonalizacji robotników fabrycznych.
Fan Yusu – pochodząca z prowincji Hubei pomoc domowa pracująca w Pekinie. W 2017 r. jej autobiograficzny esej „Nazywam się Fan Yusu” zyskał wiralową popularność na znanej platformie literackiej oraz w komunikatorze WeChat. Autorka opisała w nim swój wyjazd z rodzinnej wsi w poszukiwaniu lepszego życia i brutalne realia pracy w bogatych pekińskich domach.
Xu Lizhi – pracował w Shenzhen, w fabryce koncernu Foxconn produkującej smartfony i części komputerowe. Przejmujące wiersze o paraliżującej monotonii pracy w fabryce i ludzkim wyobcowaniu stały się znane po jego samobójstwie w 2014 r.
Hu Liushuai (właść. Xiao Hai) – robotnik fabryczny, któremu popularność przyniósł opublikowany w 2024 r. esej „Byłem kiedyś małym trybikiem w rozwoju Shenzhen”.
Zhang Xiaoman – autorka książki „Moja matka jest sprzątaczką”, która ukazała się w 2023 r. Zhang, była dziennikarka, później zatrudniona korporacji technologicznej, opisuje wspólne mieszkanie z matką w wynajmowanym pokoju w Shenzhen i świat niewidzialnych dla systemu pracowników.
Hei Tao (właść. Li Enjie) – autor wydanej w 2024 r. książki „Jeżdżę taksówką w Szanghaju”. Reportaż trafił na listy bestsellerów w całym kraju dzięki szczeremu spojrzeniu na miejski kapitalizm platformowy.
Hu Anyana o modelu 996
Poza pracą dostawcy, życiorys Hu Anyana, autora „Byłem kurierem w Pekinie” (w rzeczywistości nazywa się Fan Qiusui) obejmuje imponującą listę wykonywanych zawodów. 47-letni mężczyzna skończył szkołę zawodową i kurs projektowania reklam. Pracował w sortowni paczek w prowincji Guangdong, w szanghajskim sklepie z rowerami, w garmażerce w Junanie i na stacji benzynowej. Był też sprzedawcą ubrań, ochroniarzem w centrum handlowym i czeladnikiem w piekarni. Przez ponad dwie dekady jego życie wyznaczały 12-godzinne zmiany, mordercza konkurencja i wieczne przenoszenie się z jednego miasta do kolejnego.
Hu opisuje dobrze znany wielu Chinkom i Chińczykom model pracy 996 – od dziewiątej rano do dziewiątej wieczorem, przez sześć dni w tygodniu. Obowiązuje on w równym stopniu pracowników gastronomii, jak i zatrudnionych w korporacjach. Ale to realia pracy „niebieskich kołnierzyków” są bardziej wymagające. Autor wspomina, jak rutynowo rezygnował z obiadu, bo 20-minutowa przerwa kosztowała go 10 juanów. Minimalizował też przerwy na toaletę, starając się pić w ciągu dnia jak najmniej wody. W pracy dostarczyciela paczek otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 1,6 juana (90 groszy) za każdą dostarczoną sztukę.
To rzeczywistość całego pokolenia Chinek i Chińczyków pochodzących z prowincji i niezamożnych rodzin.
Głos zmarginalizowanych
Zarówno Hu jak i Wang swoje utwory piszą prostym, potocznym językiem. Niektórzy recenzenci twierdzą, że to świadomie nawiązanie do tradycji narodowego poety Lu Xuna, który odrzucił skomplikowany język klasyczny na rzecz mowy zwykłych ludzi.
– Obaj tworzą w zgiełku codzienności, starając się uchwycić detale często pomijane przez innych. Ich twórczość jest pozbawiona ozdobników. Hu podkreśla, że skupia się na realizmie. Dowodzi to, że pisanie nie jest przywilejem utalentowanych, lecz prawem, z którego może korzystać każdy zwyczajny człowiek, który chce być zauważonym – mówi dr Florence Kuek.
Jarek Zawadzki, tłumacz książki Hu, która ukazała się po polsku w czerwcu, mówi, że jej autentyczność może zwrócić uwagę na realia życia marginalizowanej grupy osób.
– Nie jest to książka wybitna literacko, ale jej zaletą jest autentyczność. Z jednej strony to miejscami nudny opis życia kogoś, kto imał się różnych zawodów, od redaktora w wydawnictwie przez kuriera i ochroniarza po mikroprzedsiębiorcę. Z drugiej strony łatwo można dojść do wniosku, że nie trzeba jechać do Chin, aby zobaczyć ludzi pracujących w podobnych realiach, bo tacy są też w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu – mówi Zawadzki.
Pekiński kurier symbolem trendu
Chińskie media państwowe piszą o publikacjach Hu Anyana i Wanga Jinbina wyłącznie w superlatywach. Podkreślają ich oddolny charakter i chwalą za opisywanie wytrzymałości i zaradności zwykłych ludzi.
Ale fakt, że literatura tworzona przez pracowników dorywczych trafia na listy bestsellerów, mówi też wiele o strukturze drugiej co do wielkości gospodarki świata.
W miarę jak Chiny się wzbogaciły, ich gospodarka zwolniła. Liczba ofert stabilnej pracy spadła. Wzrosło bezrobocie wśród miejskiej młodzieży, prowadząc do nowych zjawisk społecznych. Ludzie po studiach muszą konkurować z osobami bez żadnego wykształcenia o te same posady. Wielu młodych „wylogowuje się” z systemu odrzucając wyścig szczurów, w którym nie da się wygrać. Zamiast tego wybierają tzw. młodzieżową emeryturę albo strategię „leżenia płasko”.
Niskopłatni pracownicy, trybiki rozwoju Chin, migrują po całym, kraju. Ale bez stałego zameldowania w prowincji, w której pracują, nie mają prawa do zasiłków ani opieki medycznej. Swoich dzieci nie mogą wysłać do miejscowych szkół.
Z raportu Chińskiego Centrum Badań nad Nowymi Formami Zatrudnienia wynika, że tzw. elastyczne zatrudnienie przekroczyło kluczowy próg i z uzupełniającej formy zatrudnienia zmienia się w filar rynku pracy. W ostatnich latach liczba pracujących dorywczo rosła o ok. 40 mln rocznie.
Nowe życie dostawcy
Twórczość Wanga Jinbina zyskuje tymczasem rozgłos międzynarodowy – anglojęzyczne tłumaczenie nagrodzonego tomu ma się ukazać jeszcze w tym roku. Mimo spektakularnego sukcesu i rosnącej popularności w mediach społecznościowych laureat nagrody zapowiada, że będzie kontynuował pracę dostarczyciela paczek przez kolejne trzy lata.
Hu Anyan skupił się na literaturze. Zamieszkał z żoną w Chengdu, znanej z wolnego tempa życia stolicy prowincji Syczuan. Napisał kolejne dwie książki autobiograficzne, z których – jak podkreśla – skromnie żyje. W kolejnych utworach skupia się na chińskiej kulturze konkurencji i obsesji na punkcie wzbogacenia się. – Dziewięć na dziesięć osób, które spotykasz, troszczy się dziś tylko o pieniądze – powiedział w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „The Guardian”.
Główne wnioski
- W Chinach coraz większą popularność zyskują książki napisane przez kurierów, taksówkarzy i osoby pracujące w fabrykach. Nagrody zdobyli ostatnio poeta Wang Jibing za tom wierszy „Niski lot” i Hu Anyan – autor książki „Byłem kurierem w Pekinie”.
- Fascynacja chińskich czytelników i czytelniczek ludźmi wykonującymi niskopłatne, niestabilne prace wynika z ich szybko rosnącej liczby. Przyczyniła się do tego także pandemia. Szacunki mówią, że w Chinach pracuje dorywczo ok. 320 mln osób. Gospodarka platformowa staje się filarem rynku pracy.
- Choć nie wszystkie prace autorów i autorek tzw. nowej literatury robotniczej są wybitnymi dziełami literackimi, to dają głos zmarginalizowanej grupie i stanowią portret współczesnego społeczeństwa w Chinach.
