Wartość Cyfrowego Polsatu spadła o ponad 3,2 mld zł. „Brak konkretów denerwuje inwestorów”
Cyfrowy Polsat ogłosił nową strategię „GPP Refocused”. Rynek zareagował gwałtownie, kurs akcji spadł w dniu jej ogłoszenia o ok. 18 proc., a w piątek spadał dalej. Nasi rozmówcy wyliczają przyczyny rozczarowania spółką. Dotarliśmy też do raportów domów maklerskich, które brutalnie oceniają perspektywy giełdowego giganta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego analitycy z domów maklerskich negatywnie oceniają perspektywy Cyfrowego Polsatu.
- Jakie są główne punkty zapalne w strategii „GPP Refocused”.
- W jaki sposób Cyfrowy Polsat broni strategii.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Jeszcze w czwartek, tuż przed ogłoszeniem strategii „GPP Refocused”, kurs akcji Cyfrowego Polsatu wynosił ok. 18 zł. W piątek na koniec sesji - 12,90 zł. Różnica w wycenie spółki między środowym a piątkowym zamknięciem wyniosła ponad 3,2 mld zł, czyli ponad 28 proc.
Oczekiwany spadek EBITDA w segmencie TMT (technologie, media, komunikacja) i ewentualna szansa na powrót wzrostu dopiero przed 2030 r. nie zachwyciły inwestorów.
– Publikowane wraz ze strategią Grupy Polsat oczekiwania zarządu co do wyników w kolejnych latach okazały się znacząco niższe niż konsensus rynkowy. Słabsze wyniki spółki przy wysokim zadłużeniu oznaczają jednocześnie, że oczekiwany przez część rynku powrót do wypłaty dywidendy odsuwa się istotnie w czasie i nie będzie możliwy wcześniej niż po 2030 roku – mówi Andrzej Nowak, dyrektor akcji w UNIQA TFI.
Szczegółowe założenia strategii to spadek EBITDA w segmencie TMT o średnio 2-3 proc. rocznie do 2029 roku z szacowanego poziomu 2,9 mld zł w 2026 roku. Strategia zakłada też wzrost o 4-6 proc. rocznie w latach 2029-2034. Ponadto wskaźnik długu netto do EBITDA ma spaść poniżej 2,5x do 2030 roku (w porównaniu z 3,6x na koniec czerwca). Strategia zakłada też poziom nakładów inwestycyjnych (capex) w TMT na poziomie 6-8 proc. przychodów tego segmentu.
Brak ustaleń odnośnie sprzedaży aktywów
Informator z otoczenia Cyfrowego Polsatu, który chce pozostać anonimowy, stawia tezę dotyczącą lawinowego spadku kursu spółki. Jego zdaniem rynek oczekiwał konkretów odnośnie zbycia aktywów. Zdaniem informatora inwestorzy liczyli przede wszystkim na ogłoszenie przełomowej transakcji sprzedaży, na przykład inwestycji ubranistycznej Port Praski. Inny przedstawiciel rynków kapitałowych aktywny na rynku akcji, który nie ma Cyfrowego Polsatu w portfelu, nie zostawia na spółce suchej nitki. Sugeruje, że spadek kursu jest reakcją na rozbieżności między oczekiwaniami inwestorów mniejszościowych a spółką.
Niedostępne publicznie raporty analityczne, do których dotarliśmy (tworzą je instytucje finansowe na potrzeby swoich klientów), również poruszają kwestię potencjalnych transakcji. Jeden z domów maklerskich przywołuje wypowiedź dyrektora generalnego z kwietnia 2026 roku, z której wynikało, że obecna strategia miała zawierać konkretne szczegóły dotyczące zbycia aktywów. Chodziło na przykład o wskazanie ich nabywcy wraz z ceną sprzedaży oraz informacje, które jednoznacznie przekonałyby rynek, że ich sprzedaż jest w ogóle możliwa. Zamiast tego Cyfrowy Polsat poinformował jedynie o planach i zatrudnieniu doradców, co autor raportu uznał za niewystarczające.
Rynek czeka na redukcję zadłużenia
Analityk innego polskiego domu maklerskiego również ocenia Cyfrowy Polsat negatywnie. W raporcie zwraca m.in. uwagę, że nie podano konkretnej daty zbycia aktywów, a przedstawiony harmonogram sugeruje, że proces ten może potrwać nawet do 2028–2029 r. Jeszcze inny raport stwierdza, że „nie podano wartości, terminu ani nabywcy w odniesieniu do zbywanych aktywów, dlatego jest jeszcze za wcześnie, by określić konkretną skalę redukcji zadłużenia”. Zadłużenie netto Cyfrowego Polsatu na 30 czerwca 2026 roku wynosiło ponad 12 mld zł.
– Przedstawiliśmy nasze założenia co do przyszłości naszego biznesu i koncentracji na mediach, telekomunikacji i technologiach, jednocześnie bardzo wyraźnie wskazując, że aktywa energetyczne i nieruchomościowe chcemy sprzedać – odpowiada na nasze pytania Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Cyfrowego Polsatu.
Aktywa energetyczne w grupie to w praktyce PAK Polska Czysta Energia, spółka działająca w obszarze odnawialnych źródeł energii.
Daleka i niejasna perspektywa na dywidendy
Brak dywidend od 2022 roku irytuje inwestorów. Mimo że strategia zapowiada ewentualny powrót dywidend przed 2030 rokiem, analitycy w domach maklerskich nie są przekonani, że tak się stanie.
„W naszej najnowszej rekomendacji założyliśmy wypłatę dywidendy w 2028 roku; konsensus Bloomberga również przewiduje dywidendę na akcję (DPS) w wysokości 0,5 PLN w 2028 roku” – pisze jeden z domów maklerskich w raporcie, do którego dotarliśmy.
Natomiast Cyfrowy Polsat w strategii mówi o potencjalnym przywróceniu dywidend do 2030 roku.
Inny analityk podkreśla, że „symulacja ścieżki wynikowej w segmencie telekomunikacyjnym sugeruje, że w latach 2027–2028 CPS [Cyfrowy Polsat – red.] może raportować zauważalnie słabsze dynamiki wyników niż Orange Polska.”
Informator z otoczenia Cyfrowego Polsatu twierdzi z kolei, że porównywanie spółki do innych graczy wynika z niezrozumienia tego, że podmioty mają inne modele finansowania inwestycji.
– Do 2029 roku na naszą EBITDA będą miały wpływ wydatki związane z rozbudową sieci, natomiast równocześnie przewidujemy stały wzrost przychodów i rozwój całego naszego biznesu, co w jego prowadzeniu jest kluczowe. Podaliśmy jasne informacje, o tym że już od 2030 roku nasza EBITDA będzie rosła w tempie 4-6 proc. rocznie, będziemy mieli niskie zadłużenie i elastyczność finansową – komentuje Tomasz Matwiejczuk.
Główne wnioski
- Raporty domów maklerskich w Polsce negatywnie reagują na nowy raport Cyfrowego Polsatu
- Największe kontrowersje wzbudzają długa perspektywa na pojawienie się dywidend oraz niezbyt przekonujące perspektywy dotyczące sprzedaży aktywów
- Cyfrowy Polsat podkreśla, że przygotował przejrzystą strategię i stawia na długoterminowe działanie
