Kategorie artykułu: Analizy Świat

Czesi na czele Europy Środkowej, a Polska na szarym końcu? To efekt błędnej metodologii

Czeska gospodarka radzi sobie lepiej niż którakolwiek inna w regionie – wynika z najnowszego raportu portalu Evropa v datech. Tamtejsza ekonomia charakteryzuje się wysokim stopniem złożoności oraz robotyzacji. Autorzy publikacji wyraźnie akcentują przewagi Czech nad Polską, która w zestawieniu wypada zaskakująco słabo. Sprawdzamy, czy Indeks dobrobytu i zdrowia finansowego rzeczywiście oddaje kondycję gospodarek, czy raczej upraszcza obraz rzeczywistości.

Czeskie korony - banknoty i monety.
Chociaż Czechy nie należą do strefy euro, a ich walutą jest korona, mają taki sam cel inflacyjny, jak państwa posługujące się europejskim pieniądzem, czyli 2 proc.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego w czeskim Indeksie dobrobytu i zdrowia finansowego nasz południowy sąsiad uchodzi za gospodarczego lidera regionu, a Polska znalazła się na końcu zestawienia państw UE.
  2. W jakich obszarach czeska gospodarka ma przewagę nad polską, a gdzie proporcje są odwrotne.
  3. Jakie ograniczenia ma zastosowana metodologia i dlaczego wyniki rankingu mogą nie w pełni oddawać realną sytuację gospodarczą.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Czechy mają najlepiej prosperującą gospodarkę wśród europejskich państw postkomunistycznych. I choć generują niższą wartość dodaną, wyraźnie wyprzedzają Polskę” – wskazują autorzy najnowszej edycji raportu „Index prosperity a finančního zdraví. Publikacja ukazuje się corocznie od 2022 r. i przygotowywana jest przez portal Evropa v datech we współpracy z Wydziałem Socjologii Czeskiej Akademii Nauk oraz bankiem Česká spořitelna.

Jak powstaje indeks?

Autorzy uwzględniają 10 wskaźników makroekonomicznych, takich jak złożoność gospodarki, PKB per capita, inflacja, relacja długu publicznego do PKB czy liczba robotów na 10 tys. pracowników. Każde z 27 państw UE otrzymuje miejsce w rankingu dla każdego wskaźnika, a końcowa pozycja jest sumą uzyskanych lokat. Im niższa suma punktów, tym wyższe miejsce w klasyfikacji i – według autorów – lepsza kondycja gospodarki.

Szwecja versus Grecja

Podobnie jak w poprzednich edycjach, trzy pierwsze miejsca zajmują Szwecja, Dania i Niemcy. Na końcu zestawienia ponownie znalazły się Bułgaria, Polska i Grecja.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Czechy zajęły 8. miejsce w zestawieniu. To awans o jedną pozycję względem poprzedniej edycji oraz aż o osiem miejsc w porównaniu z 2024 r. Nasi południowi sąsiedzi wyprzedzili nie tylko Słowenię, lecz także m.in. Hiszpanię, Włochy, Luksemburg, Finlandię i Belgię.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

„Nasz kraj może pochwalić się nie tylko wysoką złożonością gospodarki i zaawansowaną robotyzacją. Pomimo szeroko zakrojonych inwestycji utrzymujemy również niski poziom zadłużenia” – czytamy w raporcie.

Czechy versus Polska

Autorzy raportu szczególnie często zestawiają Czechy z Polską, wskazując na podobny udział przemysłu i usług w strukturze PKB obu gospodarek. Już we wstępie podkreślają: „Nasz północny sąsiad, wbrew sensacyjnym doniesieniom medialnym o »gospodarczym boomie«, pozostaje na przedostatnim miejscu zestawienia”.

Nasz północny sąsiad [Polska], wbrew sensacyjnym doniesieniom medialnym o gospodarczym boomie, pozostaje na przedostatnim miejscu zestawienia.

„Nagłówki sugerujące, że Polska wyprzedza Czechy dzięki szybkiemu rozwojowi infrastruktury, mogą wprowadzać w błąd. Porównanie obu gospodarek w naszym indeksie prowadzi do odmiennych wniosków” – wskazuje Adam Trunečka, analityk portalu Evropa v datech.

Jak zauważa, największe różnice widoczne są w poziomie robotyzacji, udziale inwestycji w PKB oraz PKB per capita. W Czechach na 10 tys. pracowników przemysłu przetwórczego przypada 216 robotów, podczas gdy w Polsce – 81. Relacja inwestycji do PKB wynosi odpowiednio 26,5 proc. i 17 proc. PKB per capita w Czechach sięga 91 proc. średniej UE, a w Polsce – 78 proc.

Know-how versus montownia

Czechy – w przeciwieństwie do Polski – należą do najbardziej złożonych gospodarek w UE, co oznacza zdolność do produkcji i eksportu szerokiego spektrum zaawansowanych produktów. W tym ujęciu zajmują 5. miejsce, podczas gdy Polska plasuje się dopiero na 21. pozycji. „Wyższa złożoność zwiększa odporność gospodarki na szoki zewnętrzne” – podkreślają autorzy raportu.

Jednocześnie Czechy ustępują Polsce pod względem udziału krajowej wartości dodanej w eksporcie. Polska z wynikiem 66,7 proc. zajmuje 11. miejsce, natomiast Czechy – przy poziomie 58,2 proc. – dopiero 21.

„Oznacza to, że w przypadku importu komponentów i surowców większa część wartości końcowego produktu pozostaje w Polsce niż w Czechach” – wyjaśniają autorzy. Różnice wynikają m.in. z poziomu rozwoju badań i rozwoju, własności intelektualnej oraz specjalizacji sektorowej.

W efekcie – jak sugerują analitycy – Polska częściej pełni rolę „centrum know-how”, podczas gdy Czechy pozostają bliżej modelu „montowni”.

„Czechy wpadły w pułapkę modelu poddostawczego. Jesteśmy bardzo efektywni w produkcji komponentów i mamy wysoki udział eksportu hi-tech, jednak finalna marża, marka i własność intelektualna pozostają w rękach zagranicznych podmiotów. Polska korzysta z większego rynku wewnętrznego, który sprzyja powstawaniu producentów końcowych, oraz z bardziej rozwiniętego rynku kapitałowego, umożliwiającego budowę własnych marek i kapitału” – wskazuje David Navrátil, główny ekonomista banku Česká spořitelna.

PKB per capita versus AIC

Cytowany raport portalu Evropa v datech może być dla polskiego czytelnika zaskakujący. Niewykluczone, że czeska gospodarka rzeczywiście przewyższa polską w wielu analizowanych obszarach.

Warto jednak zacząć od samego doboru wskaźników. Dlaczego autorzy uwzględnili właśnie te, a nie inne? Znalazły się wśród nich m.in. poziom robotyzacji przemysłu, ale pominięto takie zmienne, jak zadłużenie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, stopa bezrobocia, saldo handlu zagranicznego, poziom wynagrodzeń, przeciętna długość życia czy jakość systemu edukacji. Dobór wskaźników sprawia wrażenie arbitralnego i niewystarczająco uzasadnionego.

Indeks – podobnie jak wiele analiz porównawczych – w dużym stopniu opiera się na poziomie PKB. Tymczasem Eurostat od lat wskazuje, że lepszym miernikiem poziomu życia jest rzeczywista konsumpcja indywidualna (AIC – Actual Individual Consumption). W tym ujęciu poziom życia bywa relatywnie wyższy, niż sugerowałby sam PKB. Według AIC Polska wyprzedziła Czechy, o czym informowaliśmy niedawno.

Premiowanie versus niedoszacowanie

Autorzy słusznie uznali poziom inwestycji w relacji do PKB za jeden z kluczowych wskaźników. Problem polega jednak na tym, że czynnik ten został w praktyce uwzględniony podwójnie – bezpośrednio oraz pośrednio poprzez PKB per capita. W obu przypadkach Czechy wypadają korzystniej, co wzmacnia ich pozycję w rankingu.

W zestawieniu przyjęto również założenie, że niższy dług publiczny w relacji do PKB zawsze oznacza lepszą kondycję gospodarki. To podejście można podważać – nadmiernie restrykcyjna polityka fiskalna może bowiem ograniczać tempo wzrostu. Bardziej zrównoważonym rozwiązaniem byłoby uwzględnienie także zadłużenia sektora prywatnego.

Wątpliwości budzi również silne eksponowanie wysokiej złożoności czeskiej gospodarki. Już wcześniej wskazywano, że wskaźnik ten może być zawyżony. Czechy są silnie włączone w regionalne łańcuchy wartości – przede wszystkim Niemiec, ale także Austrii i Polski – co przekłada się na szerokie portfolio eksportowe, lecz niekoniecznie na równie wysoki poziom innowacyjności czy rozwoju badań.

Dodatkowym problemem jest sposób uwzględnienia inflacji. Autorzy odnoszą ją do jednego celu inflacyjnego na poziomie 2 proc., który obowiązuje w strefie euro i w Czechach. Tymczasem Polska i Rumunia mają cel 2,5 proc., a Węgry – 3 proc. W efekcie metodologia premiuje Czechy, a kraje o wyższych celach inflacyjnych stawia w mniej korzystnym świetle.

Podsumowując, wysoka pozycja Czech i niska Polski w rankingu w istotnym stopniu wynikają z przyjętych założeń metodologicznych – nie zawsze w pełni trafnych.

Główne wnioski

  1. Czechy zajmują bardzo wysoką pozycję w Indeksie dobrobytu i zdrowia finansowego, prezentując się jako gospodarczy lider regionu. Według portalu Evropa v datech ich przewaga wynika m.in. z wysokiego poziomu inwestycji, wyższego PKB per capita, dużej złożoności gospodarki oraz zaawansowanej robotyzacji przemysłu. Polska wypada w tym zestawieniu bardzo słabo – plasuje się dopiero na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej.
  2. Jednocześnie Polska przewyższa Czechy pod względem wartości dodanej eksportu – jednego z nielicznych wskaźników, w których wyraźnie wyprzedzamy południowego sąsiada. Oznacza to większy udział krajowych technologii, know-how oraz własności intelektualnej w finalnej wartości eksportowanych produktów.
  3. Kluczowe znaczenie dla wyników rankingu ma jednak przyjęta metodologia. Dobór wskaźników budzi wątpliwości – jest selektywny i sprawia wrażenie arbitralnego. Część zmiennych częściowo się dubluje, a konstrukcja innych wskazuje na istotne niedoskonałości metodologiczne. W konsekwencji wysoka pozycja Czech może być przeszacowana, podczas gdy wyniki innych gospodarek – w tym Polski – mogą być zaniżone.