Kategorie artykułu: Społeczeństwo Technologia
Jutro to teraz Sezon 1 Odc. 4
Partner programu:

Człowiek w epoce AI. Kto wygra: algorytmy czy kompetencje?

Sztuczna inteligencja przyspiesza szybciej, niż firmy potrafią zmieniać swoje modele działania. Czy w takim świecie człowiek będzie coraz mniej potrzebny? A może przeciwnie – jego rola będzie ważniejsza, tylko zupełnie inna niż dotąd. W podcaście „Jutro to teraz” analizują to Dawid Jakubowicz, prezes Kulczyk Investments i Kacper Nosarzewski, partner 4CF,

Kacper Nosarzewski, Dawid Jakubowicz

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na jakim etapie rewolucji AI jesteśmy i jak już wpływa na biznes
  2. Czy AI rzeczywiście wypiera najmłodszych pracowników z rynku pracy
  3. Jakie kompetencje i cechy liderów będą kluczowe w erze algorytmów
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Ludzie w firmach przyszłości – to temat czwartego odcinka cyklu wideocastów „Jutro to teraz”. W studiu XYZ dyskutowali o tym Dawid Jakubowicz, prezes Kulczyk Investments, oraz Kacper Nosarzewski, partner 4CF.

AI wypiera juniorów, ale nie liderów?

Jednym z wątków rozmowy jest wpływ AI na strukturę zatrudnienia. Jak zauważa Dawid Jakubowicz, technologia już dziś zastępuje część najprostszych zadań, które tradycyjnie wykonywali młodsi pracownicy.

– Wśród najmłodszej kadry wchodzącej na rynek pracy poziom zatrudnienia spadł o około 10 proc., ale jeżeli popatrzymy na pracowników starszych, potrafiących ocenić treść wygenerowaną przez AI, poziom zatrudnienia wzrasta – zauważa szef Kulczyk Investments.

To oznacza przesunięcie akcentów: mniej liczy się sama produkcja treści, bardziej – umiejętność ich oceny, interpretacji i podejmowania decyzji.

Skoro AI przejmuje zadania typu research czy tworzenie prezentacji, gdzie młodzi mają zdobywać doświadczenie?

Kacper Nosarzewski przekonuje, by spojrzeć na AI jak na szansę: technologia obniża próg wejścia dla osób, które mają pomysł na biznes, więc może wywołać falę powstawania startupów.

– Młody założyciel startupu nie musi od razu mieć wspólnika „od finansów”, jeśli część zadań przejmie sztuczna inteligencja – zauważa szef 4CF.

Eksperci zgodzili się, że duże korporacje i mniejsze firmy pójdą inną ścieżką. Te pierwsze mogą inwestować w talenty i budować kompetencje od podstaw. Te drugie raczej ograniczą liczbę stanowisk juniorskich, zastępując część pracy AI.

Jednocześnie rozmówcy są sceptyczni wobec wizji bota na stanowisku prezesa.

– Bardzo trudno jest mi wyobrazić sobie sytuację, w której decyzje strategiczne są podejmowane przez boty, a firma je wdraża – mówi Dawid Jakubowicz.

Kacper Nosarzewski dodaje, że zarządzanie przez algorytm mogłoby być dla pracowników demoralizujące – brakowałoby odpowiedzialności i ludzkiego osądu.

Czy firmy sabotują wdrożenia AI?

Rozmowa dotyka też mniej oczywistego problemu: oporu wobec zmian. Kacper Nosarzewski zwraca uwagę, że w niektórych organizacjach osoby, które czują się zagrożone przez technologię, mogą – świadomie lub nie – spowalniać jej wdrażanie. To nie technologia, lecz ludzie bywają największą barierą transformacji.

Rozmówcy dyskutowali o tym, że z jednej strony w obliczu rewolucji AI obrona status quo może być naturalną reakcją. Z drugiej – z punktu widzenia firmy kluczowe jest pytanie, czy zdoła ona przełamać ten opór, zanim zrobi to konkurencja.

Jesteśmy na etapie żarówki

Na jakim etapie rozwoju AI jesteśmy? Dawid Jakubowicz porównuje go do początków elektryfikacji.

– Pierwsze żarówki nie zmieniły modelu produkcji – pozwoliły po prostu pracować dłużej. Podobnie dziś sztuczna inteligencja często służy do przyspieszenia istniejących procesów, zamiast do ich przedefiniowania – mówi Dawid Jakubowicz.

To sugeruje, że prawdziwa rewolucja dopiero przed nami. Firmy wciąż używają AI jako narzędzia wspierającego jednostkę, a nie jako fundamentu nowego modelu organizacyjnego.

Polaryzacja zamiast demokratyzacji?

Sztuczna inteligencja bywa przedstawiana jako narzędzie demokratyzujące wiedzę. Każdy może w kilka sekund uzyskać analizę, raport czy podsumowanie.

Ale – jak zauważa szef Kulczyk Investments – jej wykorzystanie może prowadzić do silnej polaryzacji.

– AI demokratyzuje wiedzę, ale jej wykorzystanie będzie polaryzować firmy – podkreśla Dawid Jakubowicz.

Ci, którzy szybciej i lepiej wdrożą technologię, mogą zyskać ogromną przewagę. Reszta zostanie w tyle. Podobnie z pracownikami – umiejętność współpracy z AI stanie się kompetencją różnicującą, a nie standardem.

Zależność od kilku dostawców

W rozmowie pojawia się także strategiczny wątek koncentracji rynku. Skoro dziś wiele firm jest uzależnionych od kilku globalnych dostawców systemów operacyjnych czy infrastruktury IT, to czy w przyszłości podobnie nie będzie z modelami AI?

Jeśli kilka podmiotów będzie kontrolowało kluczowe modele i infrastrukturę, przedsiębiorstwa mogą znaleźć się w sytuacji silnej zależności technologicznej.

Co ciekawe, apetyt na korzystanie z AI jest na tyle duży, że wielu menedżerów akceptuje to ryzyko jako koszt transformacji.

Czy AI ogłupi społeczeństwo?

W rozmowie pada prowokacyjne pytanie: skoro wszystko możemy wygenerować, przetłumaczyć i podsumować, to po co się uczyć?

Rozmówcy odrzucają czarny scenariusz. Człowiek – argumentują – nie uczy się wyłącznie dla użyteczności. Istnieje naturalna ciekawość poznawcza i potrzeba rozwoju umysłu. Przekonują, że AI może zmienić sposób uczenia się, ale nie musi oznaczać jego zaniku.

Jakie kompetencje przetrwają?

Jeśli twardą wiedzę można w kilka sekund uzyskać od bota, to co pozostaje w rękach ludzi? Obaj rozmówcy wskazują przede wszystkim na:

  • kompetencje miękkie,
  • kompetencje miękkie,
  • inteligencję emocjonalną,
  • zdolność uczenia się,
  • umiejętność współpracy i tworzenia wartości z innymi.

Lider przyszłości: inspirator i odpowiedzialny decydent

Choć dziś na czele wielu globalnych firm stoją inżynierowie, sama wiedza techniczna nie wystarczy. Zdaniem gości podcastu „Jutro to teraz” lider przyszłości powinien:

  • zachować odporność psychiczną w świecie niepewności,
  • inspirować i motywować,
  • wyznaczać kierunek,
  • brać odpowiedzialność za decyzje,
  • łączyć interesy inwestorów i zespołu,

Główne wnioski

  1. AI zmienia strukturę rynku pracy, ale nie eliminuje człowieka. Najprostsze zadania znikają, co najmocniej uderza w stanowiska juniorskie. Jednocześnie rośnie znaczenie doświadczenia, umiejętności oceny treści i podejmowania decyzji.
  2. Największą barierą transformacji nie jest technologia, lecz opór ludzi. Firmy, które nie przełamią wewnętrznego lęku przed zmianą, mogą przegrać z konkurencją szybciej adaptującą AI.
  3. Kluczową przewagą staną się kompetencje miękkie i zdolność współpracy z AI. Technologia demokratyzuje dostęp do wiedzy, ale będzie polaryzować wyniki. Wygrywać będą organizacje i liderzy, którzy potrafią wykorzystać AI strategicznie, a nie tylko operacyjnie.