Kategoria artykułu: Analizy

Czy autokraci lepiej radzą sobie z gospodarką niż demokracje?

Czy autokraci rzeczywiście osiągają lepsze wyniki gospodarcze niż demokracje? Dane nie dają jednoznacznej odpowiedzi, ale wskazują na bardziej złożony obraz. W części przypadków gospodarki funkcjonujące przy słabszych standardach instytucjonalnych rozwijają się dynamicznie, co może sprzyjać rosnącej popularności takich modeli rządzenia.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego w latach 2013–2025 nie było wyraźnej zależności między zmianami poziomu demokracji a wzrostem PKB.
  2. W których krajach (np. Polska vs. Słowacja, Węgry vs. Czechy) niższe standardy demokratyczne współwystępowały z wyższym tempem wzrostu gospodarczego.
  3. Jak nieortodoksyjna polityka gospodarcza i elastyczne podejście do reguł mogą wpływać na tempo rozwoju gospodarki.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Rosnący cień autokracji” – tak zatytułowano najnowszy raport z serii Freedom in the World, opublikowany przez organizację Freedom House. Autorzy wskazują, że ubiegły rok był kolejnym, w którym stan wolności politycznej i swobód obywatelskich pogorszył się w większej liczbie państw niż się poprawił. Raport wymienia również przypadki wyraźnego osłabienia praw obywatelskich, m.in. w USA, na Węgrzech czy w Indiach.

Pojawia się więc pytanie, co stoi za rosnącą atrakcyjnością polityków o skłonnościach autorytarnych lub reprezentujących demokrację nieliberalną. Jedną z hipotez jest postrzegana skuteczność ich polityki gospodarczej.

Wolność polityczna a wzrost gospodarczy

Raport Freedom in the World mierzy poziom praw politycznych i swobód obywatelskich w skali 0–100 punktów. Najwyższe wartości oznaczają pełnię praw i wolności, najniższe – ich brak. Na tej podstawie państwa podzielono na trzy kategorie: wolne, częściowo wolne oraz pozbawione wolności. Klasyfikacja nie wynika wyłącznie z sumy punktów, lecz z progów osiąganych oddzielnie dla praw politycznych i swobód obywatelskich.

Badanie prowadzone jest od lat siedemdziesiątych XX w., a od 2013 r. metodologia pozostaje w dużej mierze spójna. Obejmuje niemal wszystkie państwa świata, a także wybrane terytoria sporne, takie jak Abchazja czy Cypr Północny.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Spójrzmy najpierw na to, jak zmieniały się wyniki państw w tym indeksie w zestawieniu ze stopą wzrostu gospodarczego. Przedstawiłem to na wykresie. Na osi poziomej pokazano procentową zmianę wyniku w indeksie między publikacjami z 2013 i 2026 r. Spadek oznacza pogorszenie sytuacji w zakresie wolności politycznej i praw obywatelskich, a wzrost – poprawę. Na osi pionowej znajduje się skumulowana stopa wzrostu gospodarczego w latach 2013–2025.

Nie widać istotnej korelacji między tymi zmiennymi. Linia trendu pozostaje niemal płaska, co oznacza, że wzrost PKB w tym okresie nie był powiązany ze zmianami w poziomie wolności politycznej i obywatelskiej. Innymi słowy – polityka i gospodarka nie wykazują tu wyraźnej zależności.

Zmiany wolności politycznej na wybranych przykładach

Taki wniosek byłby jednak zbyt daleko idący. Zróżnicowanie poziomu rozwoju i sytuacji gospodarczej między krajami jest duże, dlatego uogólnione porównania mogą prowadzić do mylących wniosków.

Dlatego warto przyjrzeć się konkretnym przykładom pięciu par państw. W każdej z nich jedno państwo utrzymywało poziom wolności politycznej i swobód obywatelskich na podobnym poziomie od 2013 r. lub go poprawiło – przyjmując jako granicę maksymalny spadek indeksu Freedom in the World o 5 proc. W drugim państwie sytuacja uległa wyraźnemu pogorszeniu – indeks spadł o co najmniej 10 proc. Jednocześnie są to kraje z tego samego regionu i o zbliżonych uwarunkowaniach gospodarczych.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Zestawienie analizowanych par wraz z wynikami w indeksie Freedom in the World znajduje się w tabeli. Wśród nich jest Polska, gdzie wynik pogorszył się o 12 proc. Punktem odniesienia jest Słowacja, gdzie spadek wyniósł jedynie 4 proc.

Wzrost gospodarczy w tych krajach

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W czterech z pięciu analizowanych par wyższy wzrost gospodarczy odnotowano w krajach, w których doszło do wyraźnego pogorszenia stanu wolności politycznej. Polska w tym okresie urosła o 53 proc., czyli o 22 pkt. proc. więcej niż Słowacja. Węgry rozwijały się szybciej niż Czechy, mimo słabszych wyników w ostatnich latach. Stany Zjednoczone odnotowały wzrost o 10 pkt. proc. wyższy niż sąsiednia Kanada. Z kolei Gruzja osiągnęła lepsze wyniki gospodarcze niż Armenia, gdzie w tym czasie nastąpiła wyraźna poprawa standardów demokratycznych. Jedynie Chorwacja rosła nieco szybciej niż Serbia.

To porównanie ma swoje ograniczenia, ponieważ sytuacja każdego kraju jest odmienna. Najbardziej miarodajne byłoby zestawienie jednego państwa w dwóch scenariuszach – rzeczywistym oraz kontrfaktycznym, czyli takim, w którym nie dochodzi do pogorszenia standardów demokratycznych. W praktyce nie jest to możliwe, dlatego pozostaje porównywanie państw o zbliżonych uwarunkowaniach.

Analiza pokazuje jednak, że istnieją przypadki, w których pogorszenie stanu wolności politycznej współwystępowało z relatywnie wysokim wzrostem gospodarczym na tle porównywalnych gospodarek.

Różnica może wynikać z podejścia do zasad

Pogorszenie standardów demokratycznych jest zazwyczaj efektem działań polityków o skłonnościach autorytarnych. Może obejmować zarówno ograniczenia prawa do protestu, jak i zmiany w systemie wyborczym czy osłabienie niezależności sądownictwa. Działania te różnią się skalą, ale ich wspólnym celem jest konsolidacja władzy.

Realizowane są one często poprzez obchodzenie lub naruszanie obowiązujących zasad – zarówno formalnych, zapisanych w prawie, jak i nieformalnych, takich jak poszanowanie niezależności instytucji czy mediów. W tym sensie przestrzeganie reguł stanowi fundament demokracji.

W polityce gospodarczej sytuacja jest bardziej złożona. Istnieją określone zasady, jednak wiele z nich podlega ciągłej rewizji. Trwają spory dotyczące optymalnego poziomu długu publicznego, deficytu, płacy minimalnej czy roli państwa w gospodarce. Konsensus zmienia się wraz z kolejnymi kryzysami, takimi jak globalny kryzys finansowy czy pandemia.

W praktyce przewagę mogą uzyskiwać politycy skłonni do bardziej elastycznego podejścia do reguł. Umożliwia im to prowadzenie mniej ortodoksyjnej polityki gospodarczej. Tego typu działania były widoczne m.in. w Polsce, gdzie wprowadzono programy transferowe, podniesiono płacę minimalną oraz zastosowano szerokie instrumenty wsparcia w czasie pandemii i wzrostu inflacji. Choć początkowo budziło to sceptycyzm części ekonomistów, wpływ na gospodarkę okazał się relatywnie korzystny.

Azjatyckie doświadczenia

W tym kontekście często przywołuje się przykład tzw. azjatyckich tygrysów – Korei Południowej, Tajwanu, Singapuru i Hongkongu. Od lat 60. XX w. kraje te utrzymywały bardzo wysokie tempo wzrostu gospodarczego, przechodząc w ciągu jednego pokolenia od poziomu państw rozwijających się do grona najbardziej zaawansowanych gospodarek świata. Co istotne, trzy z nich w kluczowej fazie rozwoju nie były w pełni demokratyczne – Korea Południowa i Tajwan miały systemy autorytarne, a Singapur pozostawał demokracją ograniczoną.

Znany koreański ekonomista Ha-Joon Chang wskazuje, że źródłem sukcesu tych gospodarek była nieortodoksyjna polityka gospodarcza. W Korei Południowej w latach 60. i 70. za politykę gospodarczą odpowiadali w dużej mierze wojskowi, którzy koncentrowali się na rozwiązywaniu konkretnych problemów, zamiast sztywno trzymać się abstrakcyjnych modeli ekonomicznych. Podobną ścieżkę przeszły Chiny, które osiągnęły imponujące tempo wzrostu, pozostając jednocześnie państwem niedemokratycznym.

Wniosek nie jest jednoznaczny, ale sugeruje, że politycy mniej przywiązani do sztywnych reguł mogą być skłonni do bardziej elastycznego zarządzania gospodarką. Dla polityków działających w ramach systemów demokratycznych może to być sygnał, że większa otwartość na eksperymenty i niestandardowe rozwiązania bywa korzystna z punktu widzenia wzrostu gospodarczego.

Główne wnioski

  1. Nie ma wyraźnej zależności między poziomem demokracji a wzrostem gospodarczym – dane z raportów Freedom House wskazują, że zmiany w zakresie wolności politycznych nie są istotnie skorelowane z tempem wzrostu PKB. Oznacza to, że gospodarka i system polityczny często rozwijają się niezależnie.
  2. Bardziej szczegółowe porównania pokazują jednak, że w wielu przypadkach państwa, w których pogorszył się poziom demokracji, osiągały wyższy wzrost gospodarczy niż ich bardziej demokratyczne odpowiedniki. Może to wynikać z większej skłonności do prowadzenia elastycznej, mniej ortodoksyjnej polityki gospodarczej. Kluczowa różnica dotyczy podejścia do zasad – w systemach mniej liberalnych są one częściej modyfikowane lub obchodzone, co może sprzyjać szybkim decyzjom.
  3. Przykłady azjatyckich tygrysów oraz Chin sugerują, że taka elastyczność może wspierać wzrost gospodarczy, jednocześnie tworząc napięcie między efektywnością ekonomiczną a jakością instytucji demokratycznych.