Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Deep tech przeszedł od niszy do mainstreamu. Fundusze VC stawiają na technologie przyszłości

Fundusze VC coraz częściej inwestują w startupy rozwijające zaawansowane technologie. Deep tech, napędzany przez AI, obronność i globalny wyścig technologiczny, staje się jednym z najgorętszych segmentów rynku.

robotyka innowacje B+R
W świecie, w którym dostęp do technologii ma niemal każdy, przewagę coraz częściej budują unikatowa wiedza naukowa i kompetencje inżynierskie. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego fundusze VC coraz częściej odchodzą od SaaS i e-commerce na rzecz deep techu.
  2. Co sprawia, że dziś to naukowcy i inżynierowie, a nie tylko „klasyczni” founderzy, wyznaczają kierunki rozwoju startupów,
  3. W jaki sposób AI, obronność i geopolityka zmieniają zasady gry na rynku inwestycji technologicznych,
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Jeszcze kilka lat temu fundusze venture capital (VC) inwestowały przede wszystkim w spółki rozwijające projekty w obszarach takich jak SaaS, e-commerce czy marketplace. Rynek się jednak dość mocno nasycił. Dziś coraz większa część kapitału płynie do startupów rozwijających zaawansowane technologie. Deep tech, przez lata traktowany jako trudna i niszowa część rynku, obecnie staje się jednym z ważniejszych kierunków inwestycyjnych dla funduszy VC.

Za zmianą stoją konieczność budowania przewag konkurencyjnych opartych na wiedzy naukowej, rosnące znaczenie suwerenności technologicznej, a także względy geopolityczne.

Deep tech przestaje być niszą

– Kiedy rozpoczynaliśmy działalność inwestycyjną w 2017 roku, byliśmy jednym z pierwszych funduszy czysto deeptechowych, niemal wszystkie inne na rynku działały w modelu generalistycznym. Inwestycje koncentrowały się głównie na spółkach z obszaru SaaS, marketplace, e-commerce itp. Deep tech pozostawał niszą postrzeganą jako segment trudniejszy, wymagający dłuższego procesu skalowania biznesów, a tym samym dłuższego horyzontu wyjścia z inwestycji – mówi Marcin Hejka, partner w OTB Ventures.

Jak podkreśla, dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Deep tech przeszedł drogę od egzotycznej niszy do segmentu o strategicznym znaczeniu dla gospodarki i bezpieczeństwa. Dziś jest pełnoprawną częścią głównego nurtu rynku VC – ocenia inwestor.

Jego zdaniem zmiana ta wynika m.in. z rosnącego znaczenia technologii podwójnego zastosowania (dual-use) i technologii sovereign (suwerenność technologiczna/cyfrowa), w tym cyberbezpieczeństwa czy niezależności energetycznej oraz obronności.

– W tych obszarach nie wystarczą już platformy czy aplikacje – potrzebne są zaawansowane technologie – dodaje Marcin Hejka.

Potwierdza to Barometr nastrojów na polskim rynku VC i PE 2025, opracowany przez Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych (PDIK) i PFR Ventures. Przez inwestorów deep tech został wskazany w Top 5 branż, w których najbardziej wzrosną wyceny spółek na rynku w najbliższym roku. Wyprzedziły go jedynie kategorie: dual-use/defence (najwięcej wskazań), cybersecurity, space oraz AI.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Warto wiedzieć

Definiowanie deep tech

W analizach PFR Ventures dotyczących wartości inwestycji w spółki deeptechowe uwzględniono m.in. ElevenLabs i Infermedicę. Badanie nie opierało się jednak na sztywnej definicji deep techu. Jak wskazuje PFR Ventures, w metodologii przyjęto zasadę uwzględniania projektów posiadających zaawansowane komponenty technologiczne, najlepiej o naukowym zapleczu i przełomowym charakterze. Przy kwalifikowaniu spółek wspierano się również opiniami inwestorów. Do obszaru deep tech zaliczono m.in. obliczenia kwantowe, nowoczesne systemy obronne, robotykę, sztuczną inteligencję, technologie kosmiczne oraz cyberbezpieczeństwo.

XYZ

Demokratyzacja technologii zmienia reguły gry

Zdaniem Marcina Kowalika, partnera w funduszu Balnord, jednym z głównych powodów wzrostu zainteresowania deeptechem jest zmiana źródeł przewagi konkurencyjnej.

– Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż kilka lat temu. Narzędzia technologiczne zostały zdemokratyzowane. Dostęp do sztucznej inteligencji, usług chmurowych czy globalnej łączności ma praktycznie każdy. W efekcie sama technologia przestała być przewagą konkurencyjną – mówi Marcin Kowalik.

Uważa, że przewagę tworzą obecnie przede wszystkim kompetencje naukowe i inżynierskie.

– Bardzo trudno skopiować wiedzę specjalisty, który przez lata zdobywał kompetencje na styku różnych dziedzin, np. geologii, fizyki czy biologii oraz sztucznej inteligencji. I właśnie w tym miejscu rodzi się deep tech – podkreśla nasz rozmówca.

Według niego deep tech to w praktyce komercjalizacja nauki i wyników badań. Proces powstawania nowatorskich, zaawansowanych technologii miał wspierać uruchomiony przed laty program BridgeAlfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), który dziś już nie funkcjonuje. Inicjatywa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów – zarówno konstrukcja programu, jak i ówczesne możliwości środowiska akademickiego oraz rynku okazały się niewystarczające, by odnieść sukces.

Zdaniem eksperta

Trzy siły napędzające deep tech

Większe zainteresowanie projektami deep tech w polskim ekosystemie VC to suma licznych impulsów. Przede wszystkim: ścieżka technologicznej przedsiębiorczości staje się coraz bardziej modna wśród osób z inżynieryjnym i naukowym wykształceniem. Takie ambitne osoby mogą też liczyć na pieniądze. Na rynku rośnie bowiem liczba funduszy, które rozumieją specyfikę tego sektora i dysponują kapitałem. Inwestorzy (LP) chcą alokować środki do takich funduszy, bo widzą w nich ponadprzeciętny potencjał zwrotu.

Wyrazisty obraz tego rynku wzmacnia globalny wyścig technologiczny, który istotnie przyśpiesza AI. Dobrą wizualizacją tego fenomenu jest wspólny projekt Molecule.one i OpenAI. Maria, czyli chemik-AI, przez trzy miesiące przeprowadziła tyle reakcji chemicznych, ile do tej pory (bez AI) robiło się w dekadę.

Inna, ważna zmienna to popularyzacja rozwiązań defence i dual-use. Instytucjonalni inwestorzy poluzowali obostrzenia w związku z sytuacją geopolityczną. Równolegle obserwujemy większe zainteresowanie innowacjami wśród potencjalnych nabywców z tego obszaru.

Wojna przyspieszyła trend, ale go nie stworzyła

Dziś deep tech wraca w Polsce do łask. Fundusze inwestycyjne coraz częściej poszukują projektów rozwijanych przez naukowców i zespoły inżynierskie dysponujące unikatowymi kompetencjami oraz trudnym do skopiowania know-how.

– Nie wiązałbym jednak rosnącego znaczenia deep techu bezpośrednio z wojną w Ukrainie. Powiedziałbym raczej, że wojna uświadomiła Europie potrzebę reindustrializacji i odbudowy przewag technologicznych. Trend inwestowania w deep tech pojawił się znacznie wcześniej w Stanach Zjednoczonych – mówi Marcin Kowalik.

Obronność nowym motorem deep techu

– Napięta sytuacja geopolityczna bezpośrednio przekłada się na wzrost inwestycji w obronność. Obserwujemy rewolucję w sposobie prowadzenia działań wojskowych, opartą na dronach, robotyzacji, tanich sensorach oraz precyzyjnych systemach geolokaizacji. Podkreślam, wiele z tych technologii rozwijają właśnie startupy – wskazuje Marcin Hejka.

Jego zdaniem doświadczenia Ukrainy już pokazały, jak istotną rolę odgrywają prywatne firmy tworzące technologie kosmiczne, dronowe i wywiadowcze zarówno w obronności, jak i na polu walki.

– Każde państwo, które chce budować własne bezpieczeństwo, musi rozwijać kompetencje technologiczne w szeroko rozumianym obszarze deep tech – podkreśla Marcin Hejka.

Polska ma talenty, ale brakuje kapitału

Mimo rosnącego zainteresowania deeptechem eksperci zwracają uwagę na strukturalny problem europejskiego rynku venture capital.

– Problemem Europy nie jest brak talentów, lecz brak kapitału zdolnego finansować rozwój firm na odpowiednio dużą skalę. Dopóki na rynku nie pojawi się więcej długoterminowego, cierpliwego kapitału, Europa będzie przegrywać rywalizację ze Stanami Zjednoczonymi – twierdzi Marcin Kowalik.

Wskazuje, że europejskie fundusze emerytalne nadal inwestują stosunkowo niewielką część aktywów w venture capital i private equity, przez co nie wspierają w wystarczającym stopniu rozwoju innowacyjnych przedsiębiorstw. W Polsce nie inwestują w ogóle.

Deep tech w Polsce dopiero się rozpędza

Polski rynek deeptechowy jest niewielki, ale stopniowo dojrzewa. Coraz częściej pojawiają się startupy rozwijające technologie kosmiczne, zaawansowaną elektronikę, robotykę czy systemy komunikacyjne.

Wśród firm działających w tym obszarze wymienia m.in. ICEYE, Creotech Instruments, Scanway czy Vigo Photonics.

Warto wiedzieć

Innowacja szuka modelu biznesowego

Sukces technologiczny nie zawsze jednak oznacza sukces biznesowy. To właśnie umiejętność połączenia zaawansowanej technologii z kompetencjami biznesowymi będzie jednym z kluczowych czynników decydujących o powodzeniu kolejnej generacji polskich spółek deeptechowych.

„Na polskim rynku widzimy dziś sporo ciekawych projektów, zarówno od doświadczonych founderów, jak i od first-time founders, szczególnie w obszarach AI i software. Często są to zespoły bardzo dobrze rozumiejące produkt i tempo budowy technologii. W deep tech i healthtech sytuacja jest bardziej mieszana – technologia bywa solidna, ale zespoły często mają ograniczone doświadczenie w komercjalizacji” – wskazała Zuzanna Brzosko, partnerka w Vastpoint, zacytowana w Barometrze nastrojów na polskim rynku VC i PE 2025.

XYZ (za Baromet nastrojów na polskim rynku VC i PE 2025)

Główne wnioski

  1. Deep tech w ostatnich latach przeszedł wyraźną transformację – z niszowego segmentu postrzeganego jako trudny i kapitałochłonny stał się jednym z kluczowych obszarów zainteresowania funduszy venture capital. Inwestorzy coraz częściej traktują go jako istotny kierunek rozwoju rynku technologicznego, obok takich sektorów jak AI, cybersecurity czy defence. Zmiana ta wynika m.in. z nasycenia tradycyjnych segmentów rynku, takich jak SaaS czy e-commerce.
  2. Rosnące znaczenie deep techu jest efektem kilku równoległych procesów, w tym demokratyzacji narzędzi technologicznych oraz globalnego wyścigu innowacyjnego. Wskazuje się także na rosnącą rolę kompetencji naukowych i inżynierskich jako kluczowego źródła przewag konkurencyjnych, które trudno skopiować. Ponadto istotne znaczenie mają zmiany geopolityczne i wzrost znaczenia technologii dual-use oraz obronnych.
  3. Mimo rosnącego zainteresowania i dostępności kapitału rozwój deep techu w Europie i Polsce napotyka na ograniczenia strukturalne. Kluczowym problemem pozostaje niedobór długoterminowego kapitału, szczególnie ze strony dużych inwestorów instytucjonalnych. Jednocześnie rynek stopniowo dojrzewa, a w Polsce pojawia się coraz więcej spółek działających w obszarach takich jak space, robotyka czy zaawansowana elektronika.