Dlaczego biznes znów musi radzić sobie sam?
Jakie są dziś najważniejsze trendy? Co stanowi największy czynnik ryzyka, a co pozwala budować ostrożny optymizm? O czym marzy i jaki prywatny oraz zawodowy cel stawia sobie na rok 2026 - mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezeska i współwłaścicielka Grupy Modne Zakupy.
Na 5 pytań odpowiada…
Grażyna Piotrowska-Oliwa
Polska menedżerka z wieloletnim doświadczeniem w telekomunikacji, energetyce i handlu detalicznym. Aktualnie jest członkinią Rady Dyrektorów Pepco Group NV oraz prezeską i współwłaścicielką Grupy Modne Zakupy (intymna.pl, primodo.pl). W przeszłości była szefową Virgin Mobile Polska, PGNiG oraz PTK Centertel (Orange), a także członkinią zarządu PKN Orlen. Pracowała w Ministerstwie Skarbu Państwa oraz Telekomunikacji Polskiej. Ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach, Krajową Szkołę Administracji Publicznej oraz studia MBA w INSEAD.
1. Co jest największym czynnikiem ryzyka w 2026 r. i jak się na niego przygotować?
Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezeska i współwłaścicielka Grupy Modne Zakupy: To nie przypadek, ale już prawidłowość obserwowana od kilku lat. Nieprzewidywalność i brak refleksji polityków (odnoszę się tu głównie do państw G20, ale nie tylko), którzy decydują o kształcie rozwiązań prawnych, barierach celnych albo ich braku, a często bez pogłębionej analizy rozstrzygają kwestie definiujące dobrobyt całych społeczeństw, stały się niestety standardem. Czasami widać, że decyduje wybujałe ego, czasem po prostu brak kompetencji – i w gruncie rzeczy nie wiadomo, co jest gorsze. Efekt jest taki, że rządy państw kierujących się myśleniem w skali pokoleń, a nie cyklu wyborczego, coraz wyraźniej wyprzedzają Europę (zwaną złośliwie gospodarczym skansenem) o lata świetlne. A ten proces tylko przyspiesza.
Brak konkurencyjności krajów Unii Europejskiej ponad rok temu zdiagnozował i trafnie opisał Mario Draghi w swoim raporcie, proponując również szereg konkretnych rozwiązań. Chciałoby się powiedzieć – decydenci, przeczytajcie (w końcu!) ten raport ze zrozumieniem, wyciągnijcie wnioski i zacznijcie działać. Ewentualnie można rozważyć unijną dyrektywę wprowadzającą język chiński jako obowiązkowy już na poziomie szkoły podstawowej.
A tak na poważnie... Akurat polski biznes wydaje się być wyjątkowo odporny na kolejne „kreatywne” pomysły zarówno aktualnie rządzących, jak i potencjalnej przyszłej władzy. Naczelna zasada – niech nam po prostu nie przeszkadzają, a będziemy robić swoje (czyli tworzyć miejsca pracy i płacić znaczące daniny do budżetu państwa) – ma się dobrze od lat.
2. Trzy główne trendy biznesowe/społeczne i jak na nie pani odpowiada? Jak zmieniają pani firmę, styl pracy lub sposób życia?
Wykorzystanie narzędzi AI. Sztuczna inteligencja ma swoje ciemne strony (wystarczy spojrzeć na „twórczość” Groka). Jednak dla każdego z nas umiejętne korzystanie z coraz lepszych narzędzi AI oznacza ogromną oszczędność. Nie tylko czasu poświęcanego na wyszukiwanie informacji, lecz także możliwość atrakcyjnej wizualizacji przekazu. I to bez spędzania godzin nad prezentacją w PowerPoint (co wydaje się już dość passé). Kluczowe pozostaje jednak posiadanie umiejętności krytycznej analizy. Trzeba też mieć świadomość, że każdą informację i efekt pracy narzędzi opartych na AI należy umieć merytorycznie ocenić i zweryfikować.
Praca zdalna. O tym trendzie, który narodził się w czasie pandemii COVID, pisałam już w ubiegłym roku. Wydaje się, że będzie on nadal przybierał na sile. Coraz bardziej martwi mnie jednak to, że bez prostego, ludzkiego kontaktu na żywo – wymiany myśli „na gorąco”. Po prostu coś nam umyka. Jak mawia jedna z bardzo cenionych przeze mnie osób: ludzie muszą się spotykać, wymieniać myśli i po prostu biznesowo się pokłócić na żywo. Coś w tym jest – biznesowa kłótnia online to już nie to samo. Brak chemii, żywych emocji i bezpośredniego kontaktu coraz silniej dewastuje relacje międzyludzkie.
Konsolidacja. Najnowsza transakcja na rynku telekomunikacyjnym – nabycie Nexery przez Orange i APG – jest przykładem na to, że w dobie rosnących kosztów, nasilonej konkurencji oraz wszechobecnej nadregulacji i administracji, siła tkwi w konsolidacji sektorowej. Analiza danych GUS pokazuje, jak wiele małych i średnich firm znika z rynku. Nie zawsze oznacza to upadłość – wręcz przeciwnie. Rok 2025 obfitował w przejęcia firm różnej wielkości. Można narzekać, że molochy się rozrastają, ale takie jest prawo rynku. W gruncie rzeczy klientowi chodzi o jedno – jak najlepszy produkt w jak najlepszej cenie. Do monopoli sektorowych wciąż jest nam zresztą bardzo daleko.
3. Optymizm na 2026 r. buduję na…
Zawsze mówię, że urodziłam się optymistką i szukam biznesowej „dziury w całym” tylko po to, żeby było jeszcze lepiej. Ceny surowców utrzymują się na przyzwoitym poziomie, a po ciężkiej walce inflacja wydaje się być pod kontrolą. Energetyka odnawialna coraz śmielej się rozwija, dając nadzieję na niższe ceny energii. Nie tylko biznes żyje perspektywą zakończenia wojny w Ukrainie – oczywiście na warunkach dalekich od rosyjskich marzeń. Poza tym 2026 r. nie jest jeszcze rokiem wyborczych obietnic, co pozwala zakładać chwilowy brak politycznych szaleństw. Przygotowań do takich igrzysk jednak całkowicie nie unikniemy.
4. Gdyby złota rybka mogła spełnić pani jedno marzenie, byłoby to…
Zabrzmi to jak cytat z konkursu Miss World – o życzeniu sobie pokoju na świecie. Mówiąc jednak całkiem poważnie, zakończenie wojny w Ukrainie, na warunkach zabezpieczających nie tylko terytorium, bezpieczeństwo i interesy naszego sąsiada, ale przede wszystkim bezpieczeństwo Europy, to coś, o czym coraz częściej myślę. Zapewne nie ja jedna. Biznes i społeczeństwo potrzebują spokoju oraz poczucia bezpieczeństwa, by móc się dynamicznie rozwijać. Bez tego ani rusz.
5. Pani cel na 2026 r. – zawodowy i prywatny?
Zawodowo kolejny rok zapowiada się niezmiennie jako czas pełen wyzwań – łącznie z debiutem giełdowym. Planów i projektów jest po prostu bardzo dużo. Prowadzi to zresztą do ciekawej konkluzji. Niedawny przypadek jednej z bliskich mi osób pokazał, jak bardzo różni się podejście osoby pracującej w menedżerskim reżimie anglosaskim (czyli szeroko rozumianym „Zachodzie”) od realiów polskiego kodeksu pracy. Z perspektywy polskich przepisów kobieta w wieku 56 lat znajduje się w tzw. okresie ochronnym. Patrząc z punktu widzenia racjonalnie działającego biznesu oraz standardów promujących doświadczenie, wiedzę i kreatywność – niezależnie od wieku – osobiście nigdy bym na to nie wpadła.
Cel prywatny został natomiast w fantastyczny sposób ujęty w prezencie, który dostałam na gwiazdkę od przyjaciela. Wspólnie z małżonkiem studiujemy teraz album „Sztukę podróży”, szukając miejsc, do których jeszcze nie dotarliśmy. W 2026 r. na pewno zaczniemy je odwiedzać. Grunt to mieć plan.
Projekt specjalny XYZ
Trendy, zagrożenia i marzenia – biznesowi liderzy prognozują 2026 r.
Ta rozmowa to część serii, w której kluczowi menedżerowie i przedsiębiorcy mówią o prognozach na 2026 r. Osiemnaścioro liderów biznesu odpowiada na ten sam zestaw pytań. Przeczytaj wszystkie rozmowy.

