Kategoria artykułu: Polityka

Dotkliwe kary dla sędziów w prezydenckim projekcie. Współautorem adwokat Ziobry

Wetując ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, prezydent Karol Nawrocki zaproponował własny projekt ustawy o ustroju sądów. Przewiduje on wzmocnienie stanu prawnego pozostawionego po rządach Zbigniewa Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz wyrzucanie sędziów kwestionujących status wadliwie obsadzonej KRS.

Karol Nawrocki
Projekt prezydenta Karola Nawrockiego broni zmian w sądownictwie wprowadzonych przez Zbigniewa Ziobrę. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie są główne założenia prezydenckiego projektu ustawy o sądownictwie.
  2. Co w praktyce oznaczałoby wprowadzenie proponowanych zmian.
  3. Jak wyszło na jaw, że w pracach nad projektem brał udział adwokat związany z politykami PiS.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek rządową ustawę regulującą wadliwy status Krajowej Rady Sądownictwa. Oznacza to, że sędziowscy członkowie KRS wciąż będą wybierani przez sejm, zgodnie z przepisami wprowadzonymi za rządów PiS.

Wetując tę ustawę, prezydent wyszedł z inicjatywą ustawodawczą. To Projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że jeżeli projekt nie zostanie przyjęty przez parlament, zwróci się z wnioskiem o referendum, które dotyczyłoby funkcjonowania sądów.

Co jest w projekcie prezydenta?

Przyjrzyjmy się projektowi prezydenta. Projekt, w określonych pisemnie założeniach, ma zapewnić realizację prawa do bezstronnego i niezależnego sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Ma także docelowo zagwarantować stabilizację skutków orzeczeń sądowych i wyeliminowanie sporów dotyczących statusu sędziów powołanych z rekomendacji wadliwie obsadzonej po 2018 r. KRS.

Z proponowanych przepisów wynika jednak, że prezydencki projekt miałby zakazać badania prawidłowości powołań sędziowskich, a także penalizować podważanie statusu tzw. neosędziów. Trwające postępowania dotyczące badania niezawisłości sędziów byłyby wygaszone. Ponadto projekt miałby wzmocnić rolę prezydenta RP w procesie dopuszczania sędziów do orzekania.

Prezydencki projekt ma bronić statusu tzw. neosędziów

Artykuł 5 projektu mówi wprost, że sędziowie oraz asesorowie sądowi nie mogą kwestionować konstytucyjnych organów, kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani dokonywać oceny skuteczności uchwał KRS wydawanych między 5 marca 2018 r. a 13 maja 2026 r. Proponowane przepisy zabraniają także uznawania tych uchwał za nieważne oraz pomijania ich.

Kolejny artykuł projektu mówi o niedopuszczalności kwestionowania umocowania sądów, trybunałów i innych konstytucyjnych organów publicznych. Niedopuszczalne ma być również ocenianie i ustalanie prawnej zgodności powołania sędziego lub mianowania asesora. Za niedopuszczalne uznane ma być również kwestionowanie orzeczeń oraz czynności sędziego i asesora ze względu na ocenę jego powołania lub mianowania.

Art. 7 projektu mówi o unieważnieniu orzeczeń, których podstawę stanowi kwestionowanie statusu sędziego lub asesora.

Kolejny przepis zabrania sędziom i asesorom wyłączenia się z czynności, powołując się na zasadę niezawisłości. Dotyczy to sędziów, którzy nie chcieli orzekać w składach sędziowskich z neosędziami.

Dyscyplinowanie sędziów w prezydenckim projekcie

Projekt prezydenta Nawrockiego przewiduje konsekwencje dla sędziów odmawiających wspólnego orzekania w składzie z neosędziami, wnioskujących o wyłączenie neosędziego ze składu oraz pomijających orzeczenia wydawane przez wadliwy skład. Takie zachowanie – w myśl prezydenckiego projektu – ma być równoznaczne ze zrzeczeniem się stanowiska sędziowskiego.

Kolejne proponowane przepisy zabraniają sędziom i asesorom należeć do zawodowego lub politycznego zrzeszenia, którego status stanowi o podporządkowaniu się przez członków uchwałom organizacji. Ten przepis ma dotknąć organizacje sędziowskie, które za rządów PiS krytykowały działania Zbigniewa Ziobry.

Rozdział projektu dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej mówi m.in. o konsekwencjach za kwestionowanie decyzji Trybunału Konstytucyjnego oraz uchwał KRS wydawanych w latach 2018-2026. Konsekwencje dyscyplinarne dotyczyłyby także sędziów i asesorów, którzy kwestionowaliby status oraz niezawisłość neosędziów.

Kary dla sędziów. Więzienie za kwestionowanie neosędziów i KRS

Projekt mówi również o karach za wymienione wcześniej działania. Za kwestionowanie uprawnień oraz decyzji prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu lub KRS sędziom może grozić kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat. Kara może sięgnąć nawet 10 lat więzienia, jeżeli sędzia dopuszczałby się wymienionych wyżej czynów z celu osiągnięcia osobistej lub majątkowej korzyści. Więzienie od 6 miesięcy do 5 lat mogłoby grozić również sędziom kwestionującym procedurę powołania neosędziów.

W kwestii decyzji prezydenta chodzi o jego udział w powoływaniu sędziów i dopuszczanie ich do orzekania. Prezydent Karol Nawrocki sprzeciwia się podważaniu statusu neosędziów, twierdząc, że prezydenckie powołanie jest niepodważalne. W podobny sposób do sprawy podchodził poprzedni prezydent Andrzej Duda.

Skargi na przewlekłość postępowań. Próba zniechęcenia obywateli

W propozycjach dotyczących skarg na przewlekłość postępowań pada pomysł, by sędziowie płacili z własnych pieniędzy za uchylanie orzeczeń wydanych z udziałem neosędziów.

Podważanie przez nich takich orzeczeń miałoby być traktowane jako celowa przewlekłość postępowania. Odszkodowanie dla obywatela, w sprawie którego postępowanie by się przedłużało, mogłoby wynosić od 6 do 40 tys. zł. Do 40 tys. miałoby też wynieść maksymalne odszkodowanie za przewlekłość. Obecnie jego górna granica to 20 tys. zł.

Prezydencki projekt uderza również w obywateli, którzy kwestionowaliby powołania neosędziów. Straciliby prawo do odszkodowania, jeżeli to oni wnioskowaliby o uchylanie wyroków wydanych z udziałem neosędziów. Dotyczyłoby to również wniosków obywateli o wyłączenie neosędziów z orzekania w ich sprawach.

Większa rola prezydenta

Na inicjatywie prezydenta Nawrockiego miałby zyskać także urząd prezydencki. Prezydent przejmowałby takie kompetencje, jak obwieszczanie wolnych stanowisk sędziowskich oraz decydowanie o zniesieniu wolnego stanowiska. Projekt wzmacniałby ośrodek prezydencki, przyznając mu decyzyjność w sprawach kadrowych w sądownictwie. Osłabiłoby to rolę ministra sprawiedliwości.

Adwokat Ziobry współautorem prezydenckiego projektu

Nowe światło na prezydencką inicjatywę ustawodawczą rzuciło ujawnienie jednego ze współautorów projektu. Dr Marcin Szwed, prawnik związany z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, zwrócił uwagę, że w metadanych pliku z uzasadnieniem projektu ustawy widnieje nazwisko dra Bartosza Lewandowskiego.

Bartosz Lewandowski to adwokat bliski politykom PiS. Jest pełnomocnikiem m.in. przebywających na Węgrzech Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Reprezentuje również Michała Kuczmierowskiego, byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Adwokat jest również współpracownikiem Centrum Interwencji Procesowej będącego częścią konserwatywnego Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Prawnik przyznał publicznie, że uczestniczył w pracach nad prezydenckim projektem. Dodał, że jego osobistym pomysłem były zmiany w przepisach dotyczących skargi na przewlekłość postępowania. Pod wpisem dra Szweda na platformie X mec. Lewandowski dodał, że nie wie, która wersja pliku została zamieszczona na stronie Kancelarii Prezydenta RP, ale „najwidoczniej ta, którą musiał generować jako ostatni”.

Jeszcze w czwartek dr Bartosz Lewandowski publicznie chwalił projekt opublikowany przez Kancelarię Prezydenta. Nie dodawał jednak, że komentuje projekt, którego jest współautorem.

Do informacji o udziale dra Lewandowskiego w pracy nad projektem odniósł się w sobotę wieczorem Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Nawrockiego. Oznajmił, że ostateczny kształt projektu ustawy został przygotowany przez prawników Kancelarii Prezydenta RP.

Przypomnijmy: w metadanych pliku z uzasadnieniem widnieje nazwisko dra Lewandowskiego. Prawnik publicznie przyznał, że wynika to najwyraźniej z faktu, że jako ostatni generował ten plik.

Ruch marszałka sejmu

Pierwsze reakcje polityków koalicji rządzącej nie wskazują, by projekt miał szansę na przyjęcie przez parlament. Marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty zwrócił się o opinię ws. projektu do Komisji Weneckiej.

Główne wnioski

  1. Projekt prezydenta Karola Nawrockiego zawiera m.in. przepisy zabraniające podważania statusu neosędziów. Zabrania także kwestionowania decyzji KRS i Trybunału Konstytucyjnego. Proponuje zmiany w systemie dyscyplinarnym, a także nowe uprawnienia dla prezydenta w kwestii obsadzania stanowisk sędziowskich.
  2. Prezydencki projekt w praktyce umacnia sytuację w sądownictwie pozostawioną po zmianach autorstwa Zbigniewa Ziobry. Wejście w życie tego projektu oznaczałoby koniec podważania statusu neosędziów oraz wadliwych decyzji KRS i Trybunału Konstytucyjnego. Za odmowę orzekania z neosędziami może grozić usunięcie ze stanu sędziowskiego. Za dalsze ich kwestionowanie sędziom groziłyby kary więzienia oraz płacenie odszkodowań obywatelom z prywatnych pieniędzy za przewlekłość postępowania. Obywatele kwestionujący status neosędziów straciliby prawo do odszkodowania za przewlekłość.
  3. W metadanych pliku z uzasadnieniem projektu ustawy widnieje nazwisko dra Bartosza Lewandowskiego. To adwokat m.in. Zbigniewa Ziobry. Na platformie X przyznał, że był pomysłodawcą przepisów dotyczących skargi na przewlekłość postępowań sądowych. Publicznie chwalił projekt, zanim wyszło na jaw, że jest jego współautorem.