Ceny ropy na początku tygodnia spadają. Międzynarodowa Agencja Energetyczna alarmuje

Ropa na globalnych rynkach tanieje na początku nowego tygodnia handlu. Analitycy skupiają inwestorzy na atakach rebeliantów Huti w Arabii Saudyjskiej, co może skutkować rozszerzeniem się konfliktu bliskowschodniego. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zaapelowała do rządów o przyspieszenie obiecanej wcześniej emisji oleju napędowego, gdy obecna sytuacja „wymaga natychmiastowej uwagi”.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 9.57 kosztowały 104,11 dolara (-0,59 proc.), na ropę WTI – 91,11 dolara (-0,79 proc.).

Huti ostrzeliwują cywilne lotniska w Arabii Saudyjskiej

Geopolityka ponownie wysunęła się na pierwszy plan rynkowych komentarzy po tym, jak sprzymierzeni z Iranem jemeńscy Huti ponownie wezwali podróżnych, pracowników i wszystkie linie lotnicze, by nie korzystali z saudyjskich lotnisk, gdyż mogą być one celem ich kolejnych ataków. Dzień wcześniej zaatakowali lotnisko w Rijadzie, wskutek czego zginęło 12 osób.

Co najmniej 1 osoba zginęła, a 11 zostało rannych w rezultacie niedzielnego ataku rakietowego na międzynarodowe lotnisko Króla Chalida w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie – poinformowały władze saudyjskie.

Atak został dokonany przez Huti i wyrządził też poważne straty materialne.

Huti zapowiedzieli kolejne ataki, których celem mają być saudyjskie lotniska i infrastruktura energetyczna.

W sobotnim ostrzale rakietowym tego portu lotniczego zginęło 13 osób, a 309 zostało rannych.

Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja oskarżyła wspieranych przez Iran Hutich o zbrodnię wojenną. Zapowiedziała też zdecydowaną odpowiedź militarną.

Na Bliskim Wschodzie rosną perspektywy szerszego konfliktu i dalszych zakłóceń w dostawach nośników energii, a wobec braku oznak rychłego rozwiązania kryzysu w cieśninie Ormuz ropa naftowa może nadal być źródłem presji inflacyjnej dla gospodarek.

– Naszym obecnym scenariuszem bazowym jest założenie, że w najbliższej przyszłości ceny energii pozostaną wysokie – powiedziała w Bloomberg TV Yiping Liao, zarządzająca portfelem w Franklin Templeton Companies LLC.

– Nie widzimy rychłego rozwiązania kryzysu w Ormuz, a już na pewno nie przed wyborami uzupełniającymi w USA – dodała.

Prezydent USA Donald Trump ogłasza „energetyczny rozejm" między Ukrainą a Rosją

Analitycy oceniają też twierdzenia USA, że Rosja i Ukraina zgodziły się na tzw. zawieszenie broni w sektorze energetycznym.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie ataków wymierzonych w infrastrukturę energetyczną.

Jak dotąd nie podał żadnych dodatkowych szczegółów.

W piątek prezydent USA poinformował, że przeprowadził udaną rozmowę telefoniczną z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Miano też uzgodnić podczas niej, że Rosja dostarczy na rynek światowy łącznie niemal 5 mln ton oleju napędowego. W sobotę prezydent USA Donald Trump zarzucił z kolei ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu, że atakując rafinerie w Rosji, „chce przysparzać problemów światu".

Jak podkreślają eksperci, ukraińskie ataki na rafinerie, prowadzone w ramach wojny obronnej, nie mają istotnego wpływu na ceny ropy i paliw na światowych rynkach, które pozostają na podwyższonym poziomie od ataku USA na Iran 28 lutego.

Czytaj więcej: Trump ogłosił „rozejm”, Ukraina zaskoczona. Chronione mają być tylko rafinerie

Międzynarodowa Agencja Energetyczna apeluje o uwolnienie rezerw diesla

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zaapelowała do rządów o przyspieszenie obiecanej wcześniej emisji oleju napędowego i rozważenie dostarczania większej jego ilości na rynki.

Dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol stwierdził w wydanym w niedzielę oświadczeniu, że obecna sytuacja „wymaga natychmiastowej uwagi”.

Posiedzenie rady zarządzającej MAE zaplanowano na 15 października.

Czytaj także: Diesel powyżej 8 zł za litr, a benzyna powyżej 7 zł. Przewidywania analityków e-petrol

Źrodło: PAP, XYZ