Drugi pilot samolotu flydubai miał zakaz lotów w Omanie. Prokuratura ZEA: zaatakował kapitana siekierą
Prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich ujawnił, że drugi pilot maszyny linii flydubai z Dubaju do Tel Awiwu próbował zaatakować kapitana maszyny siekierą. Według śledczych była to próba „ataku terrorystycznego”.

Według agencji AP drugim pilotem był obywatel Omanu Hammam al-Hammami. Miał on zakaz lotów w swoim kraju, bo uznano go za radykała. Nie wiadomo, czy linie flydubai o tym wiedziały, czy to zignorowały. To ma wyjaśnić dalsze śledztwo.
Atak miał miejsce w środę. Po 2,5 godzinach lotu maszyna wioząca 170 pasażerów, z których większość stanowili Izraelczycy, gwałtownie obniżyła lot o ponad 5 tys. metrów. Samolot wylądował awaryjnie w Tabuku w Arabii Saudyjskiej.
Kapitan, którym był obywatel Indii Smit Machchhar, mówił, że w czasie lotu został zaatakowany w kokpicie. Udało mu się jednak otworzyć drzwi do kabiny, a napastnika obezwładnili pasażerowie.
Premier Benjamin Netanjahu porównał ten incydent do ataków na World Trade Center z września 2001 r. Premier Izraela dodał, że służby sprawdzają, czy atak został zlecony przez inne państwo. Zapowiedział też zemstę na wszystkich zaangażowanych w próbę zamachu. Nazwał też kapitana „prawdziwym bohaterem”.
Zdaniem Izraela atak na emiracką maszynę miał stanowić próbę uderzenia w relacje między Jerozolimą a Abu Zabi. W reakcji na próbę zamachu flydubai skasowała loty do Izraela, a linia Emirates zapowiedziała, że nie będzie przyjmować na pokłady samolotów pasażerów, których miejscem docelowym jest Tel Awiw.
Źródło: PAP