FBI walczy z wyborczą dezinformacją. Dementuje doniesienia o nalocie i fałszywych głosach na korzyść demokratów
FBI zdementowało doniesienia wskazujące, że podczas poniedziałkowego nocnego nalotu na magazyn w Houston w Teksasie agenci federalni przejęli 20 tys. sfałszowanych kart z głosami oddanymi na Demokratów.

„Biuro FBI w Houston jest świadome wpisów w mediach społecznościowych, które twierdzą, że przeprowadziliśmy związany z wyborami nalot, podczas którego odkryliśmy sfałszowane karty do głosowania – przekazało FBI w oświadczeniu. ”Te informacje są nieprawdziwe. Nie prowadziliśmy żadnej operacji związanej z wyborami„.
Niezależni specjaliści ds. dezinformacji oraz organizacje zajmujące się weryfikacją faktów, w tym NewsGuard, poinformowali, że fałszywe informacje były rozpowszechniane w mediach społecznościowych, m.in. na X, Truth Social, Bluesky, Telegramie i innych platformach.
Według badaczy dezinformacji pierwszy wpis o rzekomym nalocie pochodził od użytkownika mającego mniej niż 3 tys. obserwujących, który prowadzi kilka kont popierających Donalda Trumpa. Jego wcześniejsze twierdzenia dotyczące różnych tematów politycznych były już wielokrotnie obalane przez fact-checkerów. Mimo to wpis został wyświetlony ponad 400 tys. razy na platformie X.
Post nie zyskał dużego zainteresowania ze strony najbardziej wpływowych użytkowników serwisu. Została do niego również dodana tzw. Community Note, czyli tworzona przez użytkowników adnotacja weryfikująca fakty, wyświetlana pod wpisem. Mimo tego, według firmy analitycznej PeakMetrics, fake news wygenerował ponad 15 tys. postów na platformie X.
Jak podaje New York Times, informacja o rzekomym nalocie była częścią fali wprowadzających w błąd wpisów dotyczących domniemanych oszustw wyborczych, które pojawiły się tego dnia w mediach społecznościowych. Dotyczyły one m.in. problemów z maszynami do głosowania na Florydzie.
Źródło: New York Times